kolgosia
05.12.05, 14:09
wITAM wszystkich rodziców przedszkolaków
Mam 5-letniego synka, który do przedszkola chodzi już 3-ci rok. W poprzednich
dwóch latach nie przejawiał radości przy występach z różnych okazji. Wiem, że
raczej urodzonym śpiewakiem, aktorem raczej nie jest. Ale jakoś nie był
dyskryminowany w przedszkolu przez panią. Potrafiły docenić i podkreślić jego
inne zalety, np. że pięknie buduje z klocków, dobrze liczy itp. W tym roku po
długiej przerwie przyszła nowa pani, która szaleje z różnego rodzaju
przedstawieniami. Mój mały jest z tego powodu nieszczęśliwy, ponieważ akurat
to jest taka praca, której on nie lubi. Ja wiem, że on musi brać udział w
rytmice,śpiewać itd. Ale nic na siłę, jeżeli się wstydzi, to nie wolno im na
siłę zmuszać dziecka do występów. Pani ma szalone tempo. Niedawno wystawili
przedstawienie jesienne, które trwało ponad pół godziny i było niesamowicie
ambitne. A teraz od razu szykują jasełka. Przedstawienia naprawdę są
dopracowane, dosłownie perfekcyjne, dzieci chodzą jak w zegarku. Ale wiem, że
odbywa się to kosztem innych zajęć, w których moje dziecko chętniej by wzięło
udział, np rysowanie, spacer itd. Synek nie chce występować. A ja nieustannie
wysłuchuje tekstów, że jest leniwy, że mu się nie chce. Ostatnio chorował, a
ja w tym czasie poszłam zapłacić za przedszkole. Spotkałam panią i jedyna jej
troska o moje chore dziecko kończyła się na stwierdzeniu:"niedobrze, że nie
chodzi do przedszkola, bo próby przepadają". Zero jakis pytan o to jak się
mały czuje. Na ostatnim zebraniu otrzymalismy arkusz obserwacji umiejętności
dzieci. I moje dziecko na tej długiej liście miało zakreślone "nie", chociaż
wiem, że to nieprawda, bo doskonale rozróżnia figury geometryczne, mimo, że
pani stwierdzila, że nie. Uważam, ze taka ocena dziecka jest jednostronna i
wystawiona tylko na podstawie tego, ze niechętnie występuje.
Synek jest smutny i zagubiony. Bardzo mi go szkoda, że jest traktowany jako
dzieciak drugiej kategorii, którym pani się nie będzie mogła pochwalić przez
dyrekcją...
Co Wy o tym sądzicie? Czy u Was też się zdarzają takie rzeczy?