dudi76
22.03.06, 15:13
Witam
byłam wczoraj złozyć podanie o przyjęcie do przedskola w jednej z
warszawskich gmin, gdzie jest bardzo dużo dzieci. Więc szanse na dostanie są
raczej małe. Ale złozyć podanie trzeba. Już nie wspomne ze żądają
potwierdzenia z zakładu pracy - pieczątka - i podpis głównego księgowego lub
kadrowej (co jest niezgodne z przepisami bo w karcie dziecka wpisuje się ze
się pracuje, godziny i na jakim stanowiksu). Ale gmina wymysliła sobie swoje
przepisy.
Zanoszę kartę - mąż prowdzi działalność, ja jestem zatrudniona u osoby która
też prowadzi działalność. Oczywiście podstęplowaną. A Pani która przyjmuja
odemnie kartę, nie zwraca uwagi na dane, czy wszystko jest dobrze wypełnione,
tylko na pieczątki. I mówi do mnie, że poprosi o zaświadczenie z Urzędu
Skarbowego ze takie firmy są zarejestrowane. SKANDAL??????????!!!!!!!!!!!!!!!!
Co o tym myślićie, traktują człowieka jak przestępce, który może sam sobie
wyrabia pieczątki i stępluje. A w dodatku ile to zachodu, jeżdzenie do urzędu
itp...