Dodaj do ulubionych

Skandal - nabór do przedszkola

22.03.06, 15:13
Witam
byłam wczoraj złozyć podanie o przyjęcie do przedskola w jednej z
warszawskich gmin, gdzie jest bardzo dużo dzieci. Więc szanse na dostanie są
raczej małe. Ale złozyć podanie trzeba. Już nie wspomne ze żądają
potwierdzenia z zakładu pracy - pieczątka - i podpis głównego księgowego lub
kadrowej (co jest niezgodne z przepisami bo w karcie dziecka wpisuje się ze
się pracuje, godziny i na jakim stanowiksu). Ale gmina wymysliła sobie swoje
przepisy.
Zanoszę kartę - mąż prowdzi działalność, ja jestem zatrudniona u osoby która
też prowadzi działalność. Oczywiście podstęplowaną. A Pani która przyjmuja
odemnie kartę, nie zwraca uwagi na dane, czy wszystko jest dobrze wypełnione,
tylko na pieczątki. I mówi do mnie, że poprosi o zaświadczenie z Urzędu
Skarbowego ze takie firmy są zarejestrowane. SKANDAL??????????!!!!!!!!!!!!!!!!
Co o tym myślićie, traktują człowieka jak przestępce, który może sam sobie
wyrabia pieczątki i stępluje. A w dodatku ile to zachodu, jeżdzenie do urzędu
itp...
Obserwuj wątek
    • agnieszka_gk Re: Skandal - nabór do przedszkola 22.03.06, 15:36
      A dlaczego ty zanosiłaś podanie do gminy a nie do konkretnego przedszkola ?
      Ja równiez mieszkam w bardzo "dzieciatej" gminie Wwy (może w tej samej ?),
      gdzie dzieci wbród a przedszkoli jak na lekarstwo, ale składając podanie w
      przedszkolu nikt nie wymagał ode mnie żadnych poświadczeń z pracy; musiałam
      tylko okazać książeczkę zdrowia dziecka celem sprawdzenia daty urodzenia.
      • dudi76 Re: Skandal - nabór do przedszkola 22.03.06, 15:56
        Ja oczywiście zaniosłam do przedszkola podanie, żle sprecyzowałam.
        • agnieszka_gk Re: Skandal - nabór do przedszkola 22.03.06, 16:09
          To rzeczywiście jakiś skandal. A sprawdzałaś czy w innych publicznych
          przedszkolach w dzielnicy tez wymagają takich dodatkowych zaświadczeń ?
    • minkapinka Re: Skandal - nabór do przedszkola 22.03.06, 15:53
      A mnie to wcale nie dziwi, bo znam ludzi, którzy wyrobili sobie pieczątke, aby
      podstemplowac takie zaswiadczenie.
      Chciałabyś, żeby Twoje dziecko nie dostało się do przedszkola, bo ktoś
      sfałszował zaświadczenie o zatrudnieniu i jego dziecko się dostało?
      • ulkad Re: Skandal - nabór do przedszkola 22.03.06, 16:28
        Ale przeciez podpisuje sie oswiadczenie, ze to co pisze jest prawda i jestem
        uprzedzona o konsekwencjach. Tyle, ze u nas wystarczylo, ze napisalam , ze
        wspólpracuje na umowe o dzielo z firmami (i tu przyklad) i nie robili z tego
        zadnego problemu. Gmina Bemowo
        • maczwak Re: Skandal - nabór do przedszkola 22.03.06, 16:43
          Takie sytuacje są powodowane przez to, iż pierwszeństwo mają dzieci z rodzin, w
          których oboje rodzice pracują. Często jest tak, że mama nie pracuje, bo nie ma
          co zrobić z dzieckiem (na prywatne przedszkole lub na opiekunkę jej nie stać),
          a na przedszkole puliczne nie ma szans, bo nie pracuje. Poprostu błędne koło.
          Wcale się nie dziwię, że ludzie zaczynają kombinować...
    • agach77 Re: Skandal - nabór do przedszkola 22.03.06, 16:42
      Dla mnie tez to jakies dziwne i za bardzo kłada nacisk na pieczatki, i jeszcze
      do tego US to juz chyba lekka przesada!!! Rok temu jak składałam podanie do
      przedszkola to wpisałam swoje dane z zakładu i jest oki, nikt zbytnio nie
      wgłebiał sie gdzie pracuje...
      Pozdrawiam
    • laminja Re: Skandal - nabór do przedszkola 22.03.06, 18:01
      eh ciekawe jak nas potraktują. Mój mąż pracuje, a ja studiuję dziennie. Mogłam
      w sumie wpisać, że pracuję (mamy też działalność gospodarczą), ale czytałam
      wczesniej, że studia dzienne są traktowane jak praca. To teraz będę w
      niepawności...
      • kate8025 Re: Skandal - nabór do przedszkola 22.03.06, 22:22
        studia dzienne to jak praca dostaniesz tyle samo punktów, jak gdybys pracowała. A;le ciekawe o czyją pieczątkę Cie poprosza w związku z tym co piszą inni? dziekana, rektora, czy ministra edukacji??? smile)
        Porażka! Niż demograficzny, a do przedszkola dostać się trudniej niz na studia wyższe. Państwo bardzo przyjazne matkom nie ma co sad(
    • gaja24 Re: Skandal - nabór do przedszkola 22.03.06, 23:02
      Ja spotkałam się z dwoma rodzajami podań w Warszawie. W jednej gminie wymagana
      jest pieczątka (jest na to miejsce), w innej tylko moje oświadczenie, że
      aktualnie pracuję.
      Dodam, że w jednym przedszkolu dyr. spytała sie mnie czy obecnie pracuję czy
      może jestem na wychowawczym. Powiedziałam, że pracuję, chociaż do pracy wracam
      od wrzesnia. Pieczątkę z pracy dostałam bez problemu, bo bez tego (tylko z moim
      oświadczeniem , że od września podejmuję prace), moje dziecko nie miałoby
      żadnych szans na dostanie sie do przedszkolu, biorąc dodatkowo to ,że jest z
      końca roku. W niektórych przedszkolach liczy się data ukończenia 3 lat , a nie
      rocznik.
      Byłam w kilku przedszkolach i oto co uszłyszałam od dyr. Dzieci których mamy są
      obecnie na wychowawczym mogą przecież jeszcze poczekać. Pierwszeństwo mają
      dzieci mam pracujących. Nikt nie zastanawia sie nad tym, że jak we wrześniu
      wrócę do pracy to co ja zrobie z dzieckiem. Przecież może być również odwrotna
      sytuacja - ktoś aktualnie może miec pracę, a za 2- 3 miesiące może ją stracić.
      Moim zdaniem, jeżeli chca jakiegololwiek potwierdzenia, to powinno byc ono
      dostarczane we wrześniu, a nie teraz.
      Po drugie - w przeludnionych gminach warszawskich - dzieci z końca roku nie
      mają szansy na przyjęcie, bo liczy sie faktycznie skończone 3 lata. Oczywiście
      są sytuacje wyjątkowe, ale jakie, nie jest to dokładnie określone, więc można
      to dowolnie interpretować.
      Ja zdecydowałam sie posłać dziecko do przedszkola, do którego uczęszczało moje
      pierwsze dziecko. Suma sumarum, tam ma najwieksze szanse, aby sie dostać.
    • dudi76 Re: Skandal - nabór do przedszkola 23.03.06, 08:05
      Dodam, że takie praktyki z pieczątkami wymagane są w Ursusie. Ale karta o
      przyjęcie dziecka jest jedna w Warszawie (tam nie jest wyamagane żadne
      postęplowanie z zakładu pracy), tylko w przedszkolach w Ursusie wymyślają
      pieczątki i dodatkowo potwierdzenie z US.
      • bazylea1 Re: Skandal - nabór do przedszkola 23.03.06, 10:01
        również na Ursynowie wymagają pieczątki o zatrudnieniu
        • bazylea1 Re: Skandal - nabór do przedszkola 23.03.06, 10:04
          a, nie dość tego, każde przedszkole daje swoją podstemplowaną kartę i nie wolno
          składać np kserówki. miałam wziętą z jednego przedszkola a zdecydowalismy się
          jednak na drugie, zadzwoniłam tam i spytałam czy możemy skserować tę kartę bez
          stempla i podstemplują mi przy składaniu - pani stwierdziła że to
          jest "kombinowanie" i koniecznie musmy przyjsć po oryginalną ich kartę "bo to
          jest dokument". więc musielismy tam zapylac jeszcze raz, potem stemple od
          pracodawców no i potem jeszcze raz żeby złożyc. a w innych dzielnicach można
          sobie ściągnąć z internetu.

          jeszcze anegdota ze zwiedzania przedszkoli - poszłam z synkiem obejrzeć
          najbliższe i pani wychowawczyni powiedziała "nam nie kazano, żeby rodzice
          wchodzili na sale dopóki ich dzieci nie zaczną chodzić we wrzesniu". na moje
          pytanie jak mam wobec tego wybrać przedszkole nie oglądając go, pani coś
          zamamrotała i w końcu odpowiedziała mi na pytania stojąc w drzwiach sali.
          • agnieszka_gk Re: Skandal - nabór do przedszkola 23.03.06, 10:50
            bazylea1 napisała:
            > jeszcze anegdota ze zwiedzania przedszkoli - poszłam z synkiem obejrzeć
            > najbliższe i pani wychowawczyni powiedziała "nam nie kazano, żeby rodzice
            > wchodzili na sale dopóki ich dzieci nie zaczną chodzić we wrzesniu". na moje
            > pytanie jak mam wobec tego wybrać przedszkole nie oglądając go, pani coś
            > zamamrotała i w końcu odpowiedziała mi na pytania stojąc w drzwiach sali.

            Mieszkam na Tarchominie, czyli w dzielnicy porównywalnej z Ursynowem czy
            Ursusem jeśli chodzi o wysoką "dzietność" i na szczęście u nas nie ma takich
            szopek. W przedszkolu publicznym cieszącym się dobrą opinią i bardzo obleganym
            umówiłam się z dyrektorką, która spóżniła sie na spotkanie ok. 20 minut ale
            telefonicznie wydała dyspozycje paniom z sekretariatu, żeby mnie oprowadziły po
            przedszkolu i w miarę możliwośći udzieliły odpowiedzi, a potem jeszcze z
            dyrektorką gadałam pół godziny. Formularz można ściagnąć z internetu i żadnych
            pieczątek nie wymagają - wiem, bo już złożyłam i zostało przyjęte. Oczywiście
            podanie, bo dziecko pewnie przyjęte nie będzie...
          • justakoko Re: do bazylea1 23.03.06, 13:50
            hej,
            czy mogłabyś zdadziś gdzie cie tak potraktowano?
            tez jestem z Ursynowa i tez składam papiery,ale mam marne szanse, bo moje
            dziecko urodziło się po 1 wrzesnia no i nie jestem matka samotną itp.
            Podobno na Ursynowie jest mnostwo tzw samotnych matek, a potem w we wrzesniu
            okazuje sie ze niektore nie sa takie samotne i mieszkaja z tatusiami tylko po
            prostu bez papierka.
            uwazam ze to przesada, no ale coz...trzeba mi bylo nie brac slubu i bym miala
            problem przedszkola z głowy smile
        • adsa_21 Re: Skandal - nabór do przedszkola 23.03.06, 12:11
          zgadza sie, bez tego ani rusz.
          Ja jestem mama pacujaca, w dodatku samotna - ale nie wiem jakie szanse ma moje
          dziecko na dostanie sie.
      • margo751 Re: Skandal - nabór do przedszkola - URSUS - 21.04.06, 14:21
        Witam,
        Tez przerobilam "zabawe" z pieczatkami imiennymi - skonczylo sie na
        dodatkowych zaswiadczeniach z pracy podpsianych przez glowna ksiegowa(
        tlumaczenie, ze w placowce dyplomatycznej pieczatke imienna ma tylko ambasador
        nie pomglo) . Efekt .... dziecko nie przyjete w ZADNYM z przedszkoli
        znajdujacych sie w promieniu 1 km. A dodam, ze sa ich cztery publiczne i 2
        katolickie - NIGDZIE nie ma miejsca.!!!??? Dziecko skonczylo 3 lata , obydwoje
        rodzice pracuja ...
        Za malo przedszkoli w Ursusie czy problem lezy gdzie indziej...
        Malgo
        • lesia80 Re: Skandal - nabór do przedszkola - URSUS - 28.04.06, 10:36
          problem tkwi w ilosci miejsc w przedszkolach w URSUSIE. niestety powstajace
          nowe osiedla sciagaja wiele rodzin z dziecmi w wieku przedszkolnym, a
          przedszkola i tak juz sa pelne
    • mama-nesika W małych miejscowościach inaczej... 23.03.06, 08:50
      Kiedy sie czyta, jakie macie problemy,to aż zgroza bierze...
      Ja mieszkam w małej miejscowości, gdzie jest może 10 przedszkoli. I już od teraz wiszą wszędzie (szkoły, sklepiki itp) ulotki NAMAWIAJĄCE rodziców do zapisania dziecka właśnie do ich przedszkola. W maju są drzwi otwarte itd. Więc gdybym chciała zapisać dziecko nawet do tych 10-ciu - nie byłoby problemu. I nie potrzebowałam ŻADNYCH pieczątek, wpisałam tylko gdzie mąż pracuje, i że ja nie pracuję.
      Moja Malutka poszła do przedszkola zaraz po "drzwiach otwartych" bo tak jej się spodobało, a ja byłam wręcz namawiana do zapisania jej od razu...
      Życzę Wam Mamy, by i u Was tak było.
      Pozdrawiamsmile
      • pacynka27 Re: W małych miejscowościach inaczej... 23.03.06, 11:45
        mama-nesika

        U mnie jest podobnie jak u Ciebie. I coraz bardziej sie cieszę że się z
        Warszawy wyniosłam.
        Moje dziecko chodzi do cudownego przedszkola, oddycha swieżym powietrzem i ma
        własne podwórko do zabawy. Ot i uroki małych miasteczek smile
        • adsa_21 Re: W małych miejscowościach inaczej... 23.03.06, 12:13
          i wlasnie w tym tkwi paradoks.
          W malych miasteczkach ilosc przedszkoli powinna byc zredukowana - wiadomo ze
          tam jest mniej dzieci niz w duzych miastach.Placowek jest duzo i ledwo ciagna.
          • pacynka27 Re: W małych miejscowościach inaczej... 23.03.06, 14:01
            A skąd masz takie informacje że w małych miastach przedszkola ledwo ciągna i dzieci jest mało? W moim mieście przedszkola świetnie prosperują, zatrudniają więcej nauczycielek niż przewiduja "normy" dla grupy, mają nowe ładne zabawki, pomoce dydaktyczne, wyposażone sale gimnastyczne. Ale nasza gmina jest bogata i dba o edukację dzieci.
            A dzieci jest dużo dlatego i przedszkoli jest duzo tak aby dla każdego było miejsce. I nikt sie nie pyta czy matka pracuje, nie robi problemów przy zapisywaniu na 5 godzin. Chyba taka powinna byc norma. A nie te warszawskie praktyki?
    • miska77 Re: Skandal - nabór do przedszkola 23.03.06, 14:13
      Powiem szczerze, ze jestem bardzo zdziwiona...
      Moj synek skonczy 3 latka dopiero w styczniu i zapisalam go do dwoch przedzkoli
      (Warszawa), w zadnym z nich nie musioalam miec pieczatki o zatrudnieniu,
      wystarczylo tylko wpisac co to za firma i telefon. U siebie wpisalam, ze jestem
      na urlopie wychowawczym a w polowie pazdziernika rodze drugie dziecko.
      Wiem, ze u nas w okolicy po zlozeniu kart panie dyrektorki spotykaja sie ze soba
      i czytaja nazwiska i patrza, ktore sie powtarza. Wiadomo, ze jak zlozysz wiecej
      podan to jest wieksze prawdopodobienstwo, ze przyjma twoje dziecko. Tak jak u
      mnie...
      W jednym przedszkolu zapisany zostal na 23 miescu a w drugim na ktorym bardzij
      mi zalezy bo mamy blizej z domu na 35, moge tylko liczyc na to, ze 10 osób przed
      nim nie zloży kart alebo kiedys zrezygnuje...

      Pamietam jak w zeszlym roku skladalam podanie do zlobka to musialam miec
      pieczatke z zakladu pracy meza i swoja ze studiow - nie mialo to znaczenia, ze
      studia byly zaoczne. Syna do zlobka przyjeli ale byl tam tylko 4 dni bo
      zachorowal i 4 tyg spedzil na antybiotykach, potem juz tam nie wrocil...

      Pozdrawiam,
      Ewa
    • bianka1977 Re: Skandal - nabór do przedszkola 24.03.06, 21:42
      a ja bym wolała doniesć milion zaświadczeń i miec pewność, że do przedszkola
      chodzą te dzieci, które faktycznie powinny. mieszkam we Wrocławiu i skopiuję
      swoje spostrzeżenia, które juz opisałam w innym wątku...
      Mój syn chodzi do państwowego przedszkola od
      września, więc rekrutacja mnie nie dotyczyła. Ale spostrzeżenia z zeszłego
      roku... Punkty za prace rodziców... Niosąc podanie zapytałam czy trzeba
      dostarczyc zaświadczenie z zakładów pracy rodziców, ni etrzeba. Punkty za
      rodzeństwo - pytałam czy z usc odpis aktu urodzenia dołączyć, nie trzeba.
      żadnej weryfikacji danych... więc pewnie znaczna część dzieci które się dostały
      do przedszkoli w tym i ubiegły roku ma niepracującego jednego rodzica, fikcyjn
      erodzeństwo itp. Sytem który decyduje o rekrutacji jest dl amnie śmieszny a
      zarazem żałosny.. Z jednej strony polityka prorodzinna zachęcająca do siedzenia
      z dzieckiem n aurlopie wychowawczym, z drugiej dodatkowy punkt jeśli dziecko
      chodziło wcześniej do żłobka...
      • gyokuro Re: Skandal - nabór do przedszkola 23.04.06, 13:00
        Ja w Lubinie musiałąm podbijać kartę pieczątką z pracy i mąż też. Wpisywałam
        też ile osób jest w rodzinie (czyli i le dzieci, ale o wiek nie pytali).
        A polityka prorodzinna to jest tragicznie śmieszna sprawa - ja MUSIAŁAM wrócić
        do pracy, jak Julek miał 4,5 miesiąca, żeby w terminie skończyć staż (jestem
        nauczycielką). Gdybym nie skończyła stażu do jakiejśtam daty, to w 2007 roku by
        mnie z pracy wywalili. Tak głosiło wtedy prawo, które w międzyczasie się
        zmieniło. Planowałam wychowawczy, ale państwo prorodzinne postawiło mi barierę.
        Dobrze, że dyrektorka zgodziła sie na część etetu i plan miałam ładny.

        W sumie teraz ciekawa jestem, ćzy Julka do przedszkola przyjmą, bo niby
        nauczycielskie dzieci mają pierwszeństwo, ale przedszkole nie jest to nasze
        osiedlowe. Podanie złożyłam tylko jedno...
      • anika1983 Re: Skandal - nabór do przedszkola 23.04.06, 15:15
        ale co to znaczy, że mają chdzić "te, które powinny"?
        Nie rób jakiejś paranoi. W innych krajach odsetek dzieci, które chodzą do
        przedszkola jest kilkakrotnie wyższy niż w Polsce!!!
        Przedszkole to nie jest łaska czy przywilej. Jest to element edukacji, do
        którego każde dziecko powinno miec prawo. To po prostu nasze państwo jest chore!!!
        • mami7 Re: Skandal - nabór do przedszkola 23.04.06, 22:57
          anika1983 napisała:

          > ale co to znaczy, że mają chdzić "te, które powinny"?
          > Nie rób jakiejś paranoi. W innych krajach odsetek dzieci, które chodzą do
          > przedszkola jest kilkakrotnie wyższy niż w Polsce!!!
          > Przedszkole to nie jest łaska czy przywilej. Jest to element edukacji, do
          > którego każde dziecko powinno miec prawo. To po prostu nasze państwo jest chore
          > !!!

          Nic dodać nic ująć, popieram w całej rozciągłości!!!
        • bianka1977 Re: Skandal - nabór do przedszkola 23.04.06, 23:27
          ależ bez nerwów. Wiem że to ważny etap w edukacji dziecka ale w pewnym sensie
          jest to łaska, innaczej by nie było tylu dzieci które nie dostały się do
          zadnego przedszkola. A skoro miejsc jest tak mało, to niech do przedszkola
          chodzą te dzieci których obydwoje rodzice pracują, czy samotne mamy, które nie
          mają możliwości zapewnić innej opieki dziecku, a nie te dzieci, których rodzice
          podanie do przedszkola poparli fikcją i kłamstwem. Np studentka zaoczna
          załatwia lewą pieczątkę z dziekanatu studiów wyższych- btw znam ją osobiście, a
          w tygodniu spokojnie mogła zajmować się małym itd. Takich przykładów jest
          znacznie więcej. Chce ktoś, niech dyskutuje, ja zdania nie zmienię. Tak to
          rozumiem, może jestem naiwna, cóż...
          • anika1983 Re: Skandal - nabór do przedszkola 25.04.06, 17:02
            Ale taka sytuacja stwarza właśnie tą nagonkę jednych rodziców na drugich,
            jeżeli załatwiała na lewo pieczątkę, to właśnie ta cała sytuacja wymusiła na
            nia to oszustwo. Gdyby przedszkoli było więcej, anie tak jak np. się dzieje na
            Ursusie, to by nie było tego całego halo. Moja szwagierka jest w trudnej
            sytuacji finansowej, bo tylko mąż pracuje u nich w domu, a muszą zapłacic za
            wynajęcie mieszkania. Mają dwójkę dzieci i w Ursusie nie mają szans na oddanie
            dzieci do przedszkola bo nie mają tam meldunku i poza tym szwagierka JESZCZE
            nie ma pracy (no bo jak ma ją podjąć?). Czy uważasz, że w takiej sytuacji to
            jest ich wina? Czy jakby na lewo załatwiła pieczątkę, że pracuje i że jest
            zameldowana w Ursusie, to uważasz, że zrobiłaby źle? To przecież jest błędne
            koło: żeby oddać dziecko do przedszkola MUSISZ pracować, ale jak masz pracować,
            skoro MUSISZ opiekować się dziećmi??? To jest właśnie wina chorych przepisów i
            zasad oraz naszego "prorodzinnego" państwa. Jedyną sytuację, która ich ratuje
            to fakt, że starsze dziecko będzie szło do zerówki i łatwiej już będzie
            załatwić dla młodszej 3-letniej córeczki przedszkole. Ale chyba trzeba cudu,
            żeby załatwić dla obu to samo i chyba w innym mieście, skoro mieszkając w
            Warszawie, a nie mając meldunku nie może tam gdzie mieszka oddać dziecka do
            przedszkola.
            • gaja24 Re: Skandal - nabór do przedszkola 25.04.06, 21:14
              Nawiązując do powyższego. Moja młodsza córka nie dostała sie do przedszkola na
              Ursynowie mimo, iz starszy syn obecnie do niego uczęszcza.
              • volta2 Re: Skandal - nabór do przedszkola 27.04.06, 02:41
                Gaju, nastraszyłaś mnie strasznie, bo ja jestem pewna, że mój dostanie się z
                automatu, skoro starszy chodzi. A też jestem z Ursynowa, czy możesz napisać
                mi, które to przedszkole i jaki był powód odmowy?
                Może być na priv.
                Jeśli nie dostanę odpowiedzi, to wyślę ci to na twój adres.
          • gyokuro Re: Skandal - nabór do przedszkola 03.05.06, 15:01
            bianka1977 napisała:

            A skoro miejsc jest tak mało, to niech do przedszkola
            > chodzą te dzieci których obydwoje rodzice pracują, czy samotne mamy, które
            nie
            > mają możliwości zapewnić innej opieki dziecku,
            No tak, ale co ma powiedzeć kobieta, której dziecka nie przyjęto z braku
            miejsc, bo masa samotnych matek i rodzeństwa? A ona i mąż pracują i są
            zameldowani obok przedszkola?
    • ania.freszel Re: Skandal - nabór do przedszkola 03.05.06, 19:23
      No rzeczywiście z tym zaświadczeniem z US to juz przesada, chyba sama pieczątka
      z kadr powinna wystarczyc?
      • kiciak3 Re: Skandal - nabór do przedszkola 05.05.06, 12:03
        moj synek nie dostal sie do przedszkola w Ursusie (na wapowskiego) mimo, ze
        oboje pracujemy, zameldowani jestesmy w tej gminie a mały skonczyl 3 lata w
        marcu. Historie z pieczatkami przerabialismy, zanieslismy dodatkowe
        zaswiadczenia z pracy o zatrudnieniu bo kadry nie chcialy potwierdzac mojego
        oswiadczenia (i mialy racje).
        powod brak wolnych miejsc.

        mamy wybor albo wyslac do prywatnego albo ciagnac go codziennie do Srodmiescia.
        wybierzemy chyba opcje nr 1.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka