W ubiegym tygodniu dowiedziałam się,że mój 5-latek stał się agresywnym
dzieckiem. Nie wiedziałam jak zareagować, bo usłyszałam ,że ugryzł kolegę, że
zabiera zabawki,że uderzył jakąś dziewczynkę,że burzy to co inni zbudują z
klocków. Wszystko to dzieje się gdy jest zdenerwowany i nie jest tak jak on
by chciał. Kuba jest indywidualistą i jest bardzo uparty

. W domu tez się
buntuje, czasami aż rzuci zabawką <ale nie po ludziach tylko na podłogę> ,
zakłada ręce, ucieknie, krzyknie "nie, nie będę, nie zrobię". Często ma to
swoje "nie". Na placu zabaw bawi się łądnie, o zabawki walczy wtedy gdy ktoś
póbuje mu jakąś zabrać.Nigdy nie widziałam go aby kogoś uderzył. Obraża się,
ma takie swoje "chmurne dni" no ale ja sądziłam ,że każdy maluch tak ma.
Tymczasem to z przedszkola mnie zaskoczyło bardzo. Zanim dowiedziałam się o
tym od nauczycielki Kuba mówił,że ktoś mu coś zabiera, że np. Dawid go
uderzył etc. Ode mnie klapsa dostał kilka razy ale mogę na placahc jednej
ręki policzyć te klapsy więc nie sądze aby wziął to z domu. Wiem,że kiedy
jest u dziadków ogląda bajki na Cartoon Network co w domu ma zabronione. Po
powrocie z takiego weekendu często udaje jakieś potwory czy wojownika.
Poprosiłam go aby przeprosił kolegę i zrobił to.
No ale od kilku dni zastanawiam się skąd takie jego reakcje w przedszkolu?
Przyznam ,że się zgubiłam i liczę na to,że coś poradzicie, podpowiecie...
Iza, mama buntownika 5-latka