Dodaj do ulubionych

co dla Pań na zakończenie przedszkola

19.06.09, 12:11
Co kupujecie w podziękowaniu wychowawczyniom na zakończenie
przedszkola? I czy każde dziecko kupuje coś indywidualnie, czy są
prezenty wspólne?
Obserwuj wątek
    • mama_anuszy Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 19.06.09, 12:40
      kupiłam kwiatek dla wychowawczyni, woźnej oddziałowej i dyr, tak
      symbolicznie wink Ale Mała skończyła I grupę więc nie wiem co na
      zakończenie starszaki dawały.
      • senczek Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 19.06.09, 13:20
        dla Pań na zakończenie przekazuję serdeczne życzenia udanych wakacji.
        • jagodasoft2 Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 19.06.09, 14:48
          Moja konczy 1 grupę 2 Panie przedszkolanki dostały po bombonierce.
          • yoopi1 Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 20.06.09, 09:56
            Czy możecie mi wytłumaczyć po co to dawanie prezentów? Za dobrą
            pracę wynagradza pracodawca. Rodzice płacą za tę usługę czesnym za
            przedszkole. Po co te wycieczki z bombonierkami? To mi przypomina
            zwyczaje z PRL-u i wydaje mi się nie na miejscu.
            • ariana1 Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 20.06.09, 11:45
              A możesz wytłumaczyć co ciebie tak bulwersuje? Rodzic ma potrzebę
              JESZCZE BARDZIEJ podziękować pani za serce, które ma dla jego
              dziecka. Dla ciebie to nie na miejscu a dla innego to potrzeba
              wdzięczności. Nie chcesz - nie dawaj,przymusu nie ma. Tylko po co
              ten komentarz z PRLem....wydaje mi się nie na miejscu...
    • ariana1 Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 20.06.09, 11:48
      Moje dziecko też kończyło maluchy i przygotowałam swoim paniom coś w
      rodzaju tabla. Portreciki dzieci ułożyłam w kształcie serca, w
      środku ładny cytacik, wszytstko oprawiłam w antyramę. Panie były
      wzruszone i mają swoje dzieci na pamiątkę. W tym roku zrezygnowałam
      z kwiatów i czekoladek, postanowiłam wyjśc z czymś bardziej trwałym
      i oryginalnym smile
      • yoopi1 Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 20.06.09, 20:37
        I słusznie zrobiłaś. Noszenie drogich bombonierek i bukietów kwiatów
        uważam za niemoralny obyczaj. Co innego coś oryginalnego, najlepiej
        wykonanego przez samo dziecko tudzież przy pomocy rodziców.
        Porównanie do PRL-u jest akuratne- moja matka nauczycielka i jej
        koleżanki po fachu wracały na zakończenie roku szkolnego z torbami
        prezentów i wiadrami kwiatów. Miałam nadzieję, ze te czasy już za
        nami. Płacimy więc wymagamy. Rodzice noszą nauczycielom prezenty
        jakby chcieli coś tym załatwić. Co z tymi, których nie stać na
        podarunek dla wychowaczyni? Jak takie dziecko wypada na tle całej
        grupy/klasy?
        • coronella Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 20.06.09, 21:34

          yoopi, smutne jest to, co piszesz.
          Nauczyciel przedszkola to ktoś więcej niż pracownik, przynajmniej dla mnie. To ktoś, kto uczy, bawi i opiekuje sie moim dzieckiem. To osoba, do której mam zaufanie, a nie ktoś, komu płace i wymagam. Dziwne masz poglądy, i nie wiem czy współczuć paniom z waszego przedszkola takiego rodzica, czy tobie, bo widocznie nie miałas szczęcia do nauczycieli.
          w przedszkolu moich dzieci pracuje cudowna kadra, panie pełne zyczliwości, pełne serca dla dzieci. Oczywiście, że im podziekuję, nie wiem czy bedzie to bombonierka, byc może, chociaz te panie zasługuja na duzo duzo więcej.
          Za to, że nie traktuja swojej pracy jako formy zarobku- odwale swoje i idę do domu. Za to, że sa w pełni zaangazowane, życzliwe, za to, że kochaja dzieci, pomimo, że zdażają sie tacy wyrozumiali rodzice jak Ty- płacę więc wymagam, po co jeszcze jakies prezenty?
          Dziwne, bardzo dziwne podejście.
          • yoopi1 Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 21.06.09, 14:08
            Nie musisz nikomu współczuć bo moje dziecko nie chodzi do
            przedszkola. Może i masz rację. Może zmienię kiedyś zdanie. Nie
            wiem. Na dzień dzisiejszy wydaje mi się to dziwne.
    • nikorason Nic! 20.06.09, 21:46
      Poszaleli...
      • barakudaa Re:Po co mnozycie wątki na ten sam temat? 21.06.09, 08:28
        Juz kilka takich tegorocznych wczesniej zalozonych jest,np ten:
        forum.gazeta.pl/forum/w,587,96218991,96218991,Mamy_z_trojki_klasowej_co_kupujecie_na_zakonczenie.html
    • pecyna32 Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 21.06.09, 12:26
      A ja co riku dziekuję paniom. Za co ? Za to, że czasami są lepszymi
      obserwatorami ode mnie, za to, że w kazdym z moich dzieci znalazły
      cos fajnego, ciekawego, w czym moje pociechy sie wyróżniają. dla
      matki swoje dziecko jest najmądrzejsze, najzdolniejsze. Dlatego
      dobry jest taki obiektywny punkt widzenia. Dziekuję też, że nie
      traktują swojej pracy jak pańszczyzny do odrobienia, że wysłuchują
      naszych żalów, pomagają rozwiązywać wychowawcze problemy, uśmiechają
      się, przytulają nasze dzieci, niekiedy wiedza o nich więcej niż sami
      rodzice- a za to nikt im nie płaci !!! Dlatego czekoladki, kwiaty
      albo wspólny prezent od całej grupy jest jak najbardziej właściwy.
      • yoopi1 Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 21.06.09, 14:13
        Mój Boże, wszystko, co napisałaś to właśnie ich praca. Ludzie
        litości!! Taka właśnie powinna być przedszkolanka, inaczej nie
        powinna tam pracować. Na tym ten zawód polega.
        • coronella Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 21.06.09, 19:40
          mam nadzieję, że zmienisz zdanie, gdy Twoje dziecko pójdzie do przedszkola.
          To nie chodzi o jakąs dodatkowa zapłate, ale o zwykła ludzka życzliwość.
          Tak, taka powinna byc przedszkjolanka, pomimo to, wcale nie jest łatwo taką znależć.
          • yoopi1 Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 21.06.09, 22:07
            Mam nadzieję, ze w tym przedszkolu nie będzie takich zwyczajów smile
            • monis250 Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 29.06.09, 08:41
              Widzę, że jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy nie
              znają tematu z praktyki.
    • lilka69 ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulipanow 22.06.09, 19:30
      bo moje dziecko przestalo( czasowo) chodzic do przedszkola na poczatku wiosny.
      mimo, ze to nie bylo zakonczenie to wszystkim paniom zanioslam piekne i duze
      bukiety tulipanow. szanuje ich prace i oprocz czesnego dla pani dyrektor ( i tym
      samym wyplacanych z niego pensji)zanioslam pieken kwiaty. bardzo sie ucieszyly.

      w pracy ja sama dostaje (glownie) kwiaty i czekoladki. i zawsze z zadowoleniem
      przyjmuje.
      • malikowna Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 27.06.09, 07:36
        Ja nie wiem czy niektóre osoby nie potrafią czytać ze zrozumieniem?
        Pytanie było co dla Pań....? A nie -co sądzicie o prezentach? Więc
        po co ta dyskusja. Nie chcesz nie kupuj , masz ochotę kup a
        prawdziwe przedszkolanki nigdy zrobią róznicy pomiędzy dziećmi od
        których coś dostały albo nie
        • kazet.1 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 27.06.09, 17:18
          moje dzieci co roku zanoszą na koniec po róży dla nauczycielek i pań,
          pracujących w przedszkolu i wspólną dla wszystkich bombonierkę (to małe
          przedszkole). to podziękowanie za cały rok ciężkiej pracy i włożone w nią serce
          a nie próba przekupstwa. co w tym złego? cieszę się że dzieci mają tak wspaniałe
          nauczycielki więc dzieci dziękują w ten sposób. ale nie jest to obowiązkowe - są
          dzieci które nic nie dają i nie sądzę, żeby potem były gorzej traktowane przez
          panie. nie chcesz - nie dawaj, ale nie krytykuj za to,że ktoś w taki sposób
          docenia cały rok ciężkiej pracy pań w przedszkolu.
          • yoopi1 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 27.06.09, 22:49
            Jestem przekonana, że jesli jedna matka zaniesie prezencik, to
            wszystkie inne czują się zobligowane zrobić to samo. Żadna nie
            chciałaby by jej dziecko było potem gorzej traktowane przez
            nauczyciela. Poza tym noszenie prezentów lekarzom nam się nie
            podoba, ale latorośl uczymy od najmłodszych lat noszenia prezentów
            za dobrą pracę wychowawczyni. Gdzie konsekwencja? To taka mini-
            korupcja, korupcyjka wręcz smile Za dobrą pracę dostaje się
            wynagrodzenie tudzież premię - od pracodawcy. Co innego coś
            wykonanego przez dziecko, jakiś rysunek, laurka i co tam jeszcze,
            ale bombonierki są według mnie w tej sytuacji mocno "niesmaczne". smile
            • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 28.06.09, 09:36
              Bez przesadyzmu wink
              Moje dziecko zawsze na zakonczenie przedszkola zanosi kwiatka dla
              nauczycielek i kartke przez siebie napisana i wyrysowana. A mamusia
              do tej kartki wklada kupon do wykorzystania np. w empiku. Zdarzylo
              mi sie nawet wlozyc pieniadze, bo nauczycielka wyjezdzala za granice
              i nie zdarzylaby go zrealizowac. Pediatrze tez zanosilismy kwiatka i
              upominek na Swieta i oczywiscie przygotowana przez dziecko kartke.
              A co do bombonierki to one z zalozenia sa chyba smaczne smile Chociaz
              my nie kupujemy, bo dziecko nie je takich slodyczy.
              • nikorason Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 28.06.09, 11:19
                fogito napisała:

                > Zdarzylo
                > mi sie nawet wlozyc pieniadze,


                -------------------

                I ci pani się nie obraziła? To uwłaczające dawać komuś pieniądze w "kopercie",
                uwłaczające dla obydwu stron...
                • piano00 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 28.06.09, 11:58

                  > I ci pani się nie obraziła? To uwłaczające dawać komuś pieniądze
                  w "kopercie",
                  > uwłaczające dla obydwu stron...

                  Ble ble ble wiekszosc daje,wiekszosc bierze,nie chcesz to nie bierz
                  i nie dawaj ale pisz o sobie a nie podsumowuj kogos...
                  • nikorason Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 28.06.09, 17:37
                    Nikogo nie podsumowałam, wyraziłam swoje zdanie. Na szczęście "większość" nie
                    znaczy normalność...
                    • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 28.06.09, 20:21
                      nikorason napisała:

                      > Nikogo nie podsumowałam, wyraziłam swoje zdanie. Na
                      szczęście "większość" nie
                      > znaczy normalność...

                      A jaka jest definicja normalności? I czy to z założenia ma być
                      mniejszość, czy są wyjątki... Zabawne w każdym razie. A do własnego
                      zdania masz oczywiście prawo wink
                      • nikorason Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 28.06.09, 23:38
                        A Ty również masz prawo twierdzić, ze dawanie pieniędzy nauczycielom to norma
                        smile, pozwolisz jednak , że się z tym nie zgodzę big_grin
                        • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 29.06.09, 07:10
                          nikorason napisała:

                          > A Ty również masz prawo twierdzić, ze dawanie pieniędzy
                          nauczycielom to norma
                          > smile, pozwolisz jednak , że się z tym nie zgodzę big_grin

                          Nie napisalam, ze w Polsce to norma. Napisalam, ze w Stanach to
                          powszechny zwyczaj i dlatego maz Amerykanin nie mial oporow przed
                          daniem nauczycielce koperty. Ja zreszta tez nie, bo ja lapowek nigdy
                          nie daje i skojarzen nie mam.
                          • nikorason Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 29.06.09, 16:53
                            No proszę, co kraj to obyczaj...
                          • mama303 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 01.07.09, 09:11
                            fogito napisała:

                            > Nie napisalam, ze w Polsce to norma. Napisalam, ze w Stanach to
                            > powszechny zwyczaj i dlatego maz Amerykanin nie mial oporow przed
                            > daniem nauczycielce koperty. Ja zreszta tez nie, bo ja lapowek
                            nigdy
                            > nie daje i skojarzen nie mam.

                            Mnie zawsze mierziła korupcja i prezenciki dla lekarzy i
                            nauczycieli. Bleee
                            • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 02.07.09, 03:28
                              A w ktorym momencie prezent dla nauczyciela to korupcja... Gdybym
                              chciala dac lapowke to zrobilabym to na poczatku roku a nie na koncu.
                • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 28.06.09, 12:32
                  Nie obraziła się, bo pani nie jest Polką i nie ma skojarzeń z
                  łapówką. Zresztą już wyjeżdża z Polski i nie będzie uczyć syna, więc
                  to był prezent pożegnalny. Wolałam dac pieniądze niż kupowac coś bez
                  sensu. Mój maz twierdzi, że w Stanach to nic dziwnego danie koperty
                  z pieniędzmi w formie podziękowania. A kontekst zależy od
                  okoliczności, bo przecież na śluby, czy komunie też już większośc
                  daje pieniądze. Moja mama wręcz daje je na wszelkie okoliczności
                  typu urodziny czy imieniny, bo każdy woli sobie prezent kupić sam.
                  Lekarzom, z których usług korzystam nie daję pieniędzy w kopertach,
                  bo płacę ciężkie pieniądze w innej formie smile
                  • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 28.06.09, 12:34
                    No i uwłaczona się nie czuję, bo jestem w bliskiej przyjaźni z
                    nauczycielką i mam nadzieję na dalszy przyjazny kontakt chociaż na
                    odległosc.
                    • kazet.1 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 28.06.09, 13:00
                      pieniędzy bym nie dała, bo to faktycznie lekka przesada, ale nie widzę nic złego
                      w podziękowaniu kwiatami i czekoladkami. nauczycielki są różne, tak jak lekarze,
                      pielęgniarki i inni ludzie w różnych zawodach - jedne są wspaniałe, kochające
                      dzieci i odnoszące w pracy z nimi ogromne sukcesy, inne są tylko po to aby być,
                      często nie lubią ich ani dzieci ani rodzice a mimo tego pracują i otrzymują
                      wynagrodzenie za swoją pracę. moje dzieci trafiły na super panie i za to
                      dziękują im na koniec roku - za poświęcenie, przyjaźń, dobre wychowanie i
                      naukę. i będą dziękować co roku!
                    • mama303 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 01.07.09, 09:13
                      fogito napisała:

                      > No i uwłaczona się nie czuję, bo jestem w bliskiej przyjaźni z
                      > nauczycielką i mam nadzieję na dalszy przyjazny kontakt chociaż na
                      > odległosc.

                      Trudno żebyś nie miała "dobrego" kontaktu jak skorumpowałaś kobitę.
                      Sorry ale to jest obrzydliwe.
                      • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 02.07.09, 03:32
                        Zabawna jestes naprawde. Prezent nauczycielka dostala na koniec roku
                        przed wyjazdem z kraju. A przyjaznilysmy sie od wrzesnia zupelnie
                        bezinteresownie. Zreszta z takie marne pieniadze to sie chyba nie da
                        nikogo skorumpowac. Bez przesadyzmu w druga strone proponuje. Jak
                        dostajesz prezenty w gotowce od znajomych i rodziny to tez to dla
                        ciebie jest korupcja?
                        • mama303 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 02.07.09, 08:15
                          fogito napisała:
                          > Jak dostajesz prezenty w gotowce od znajomych i rodziny to tez to
                          dla ciebie jest korupcja?

                          To nie chodzi o to, czy w gotówce tylko o relacje zależności między
                          ludźmi. Jeśli dałaś babce prezent bo to Twoja przyjaciółka to po co
                          piszesz o tym na wątku o prezentach dla Pań w przedszkolu?


                          • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 02.07.09, 13:36
                            Bo to jest nauczycielka przedszkola. I znam ja tylko od wrzesnia
                            zeszlego roku kiedy to zaczela uczyc w przedszkolu syna. Uwazasz, ze
                            nie mozna sie zaprzyjaznic z nauczycielem? Mozna jak najbardziej smile
                            • mama303 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 02.07.09, 14:20
                              fogito napisała:

                              > Bo to jest nauczycielka przedszkola.

                              I w kółko Macieju. Dajesz prezent przyjaciółce czy nauczycielce
                              swojego syna w przedszkolu bo to zasadnicza różnica. Jeżeli
                              przyszłaś z kopertą na zakończenie przedszkola to dałaś ją
                              nauczycielce swojego syna, pomimo że to Twoja przyjaciółka. Nie
                              udawaj że nie rozumiesz.
                              • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 02.07.09, 15:06
                                Jedno nie wyklucza drugiego smile Ja daje prezenty nauczycielom kazdego
                                roku na zakonczenie. W tym wypadku zaprzyjaznilam sie z
                                nauczycielka. Proste jak drut. Jesli ty nie dajesz prezentow
                                nauczycielom to twoja sprawa, ale nie nazywaj tego lapowka, bo nie
                                ma to nic wspolnego z przekupywniem kogokolwiek. I mam nadzieje, ze
                                tez rozumiesz.
                                • mama303 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 02.07.09, 16:48
                                  fogito napisała:

                                  > Jedno nie wyklucza drugiego smile

                                  Ale co to kogo obchodzi że ta pani jest akurat Twoją
                                  przyjaciółką /nie wiem po co ten argument przemyciłaś, chyba w celu
                                  ułagodzenia precederu który praktykujesz/.

                                  > Jesli ty nie dajesz prezentow
                                  > nauczycielom to twoja sprawa, ale nie nazywaj tego lapowka, bo nie
                                  > ma to nic wspolnego z przekupywniem kogokolwiek.

                                  Nie daję łapówki nikomu w żadnej formie. Wstrętne to i tyle.
                                  • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 03.07.09, 00:01
                                    Procederu!? Chyba sie zagalopowalas nieznacznie. Ja bym specjalnie
                                    zadnej ideologii do tego nie dobudowywala. Dalam po prostu prezent
                                    nauczycielce syna, ktora bardzo polubilam.
                                    Jesli nie potrafisz odroznic lapowki od prezentu to jest to twoj
                                    problem a nie moj. A do rzeczy wstretnych zaliczylabym raczej bicie
                                    dzieci, oszukiwanie, klamanie, zdradzanie i chodzenie spac z
                                    brudnymi nogami tongue_out

                                    p.s. a dawanie prezentow jest nieobowiazkowe z zalozenia wiec nie
                                    musisz sie specjalnie przejmowac, ze tego nie robisz.
                                    • mama303 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 03.07.09, 09:05
                                      fogito napisała:


                                      > Jesli nie potrafisz odroznic lapowki od prezentu to jest to twoj
                                      > problem a nie moj.

                                      No cóż każda łapówkę można sobie nazwać prezentem. Sprawy w sądach
                                      się toczą smile
                                      • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 03.07.09, 22:47
                                        mama303 napisała:

                                        > fogito napisała:
                                        >
                                        >
                                        > > Jesli nie potrafisz odroznic lapowki od prezentu to jest to twoj
                                        > > problem a nie moj.
                                        >
                                        > No cóż każda łapówkę można sobie nazwać prezentem. Sprawy w sądach
                                        > się toczą smile

                                        Ale nie kazdy prezent mozna nazwac lapowka tongue_out
                                        • mama303 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 04.07.09, 09:08
                                          fogito napisała:

                                          > Ale nie kazdy prezent mozna nazwac lapowka

                                          Alez oczywiscie - tez sądy sie toczą smile
                                          • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 04.07.09, 16:10
                                            mama303 napisała:

                                            > fogito napisała:
                                            >
                                            > > Ale nie kazdy prezent mozna nazwac lapowka
                                            >
                                            > Alez oczywiscie - tez sądy sie toczą smile

                                            proponuje puknac sie w glowe - moze cos pomoze.
            • ariana1 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 29.06.09, 20:09
              yoopi1 napisała:
              Za dobrą pracę dostaje się
              > wynagrodzenie tudzież premię - od pracodawcy. Co innego coś
              > wykonanego przez dziecko

              Nie zgodzę się. Niektóre panie nauczycielki znalazły się w
              przedszkolu przez jakiś koszmarny przypadek: nie znoszą swojej pracy
              ani dzieci. Wątpię czy wykonują ją dobrze. I też dostają
              wynagrodzenie, tak samo jak te wspaniałe panie. Podobnie jest z
              lekarzami i pielegniarkami.
              • kalanitka Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 29.06.09, 20:20
                Cóż to racja i te ambitne i te mniej ambitne i te co "nic nie robią"
                dostają taką samą pensję różniacą się tylko stopniem wykształcenia,
                awansem zawodowym lub wysługą za lata pracy. Premii nauczyciel nie
                dostaje chyba że nagrodę dyrektora w okolicy dnia nauczyciela. A
                jest jeszcze dodatek motywacyjny u nas jakieś 2-4 % smile)))
                Paniom najlepiej życzyć odpoczynku, udanego urlopu smile))))))))
                • grzalka re 30.06.09, 11:03
                  moje dzieci same dopilnowały, żebyśmy się wybrali do kwiaciarni,
                  same wybrały kwiatek i jeszcze spontanicznie narysowały laurki, co
                  dla nich jest szczytem poświęcenia (i oznacza, że są naprawdę
                  pozytywnie zaangażowani)

                  jeden naciskał jeszcze na czekoladki bo "pani bardzo lubi
                  słodycze wink " ale przy 30-stopniowym upale jakoś mu wyperswadowałam
              • mama303 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 01.07.09, 09:16
                ariana1 napisała:

                > Nie zgodzę się. Niektóre panie nauczycielki znalazły się w
                > przedszkolu przez jakiś koszmarny przypadek: nie znoszą swojej
                pracy
                > ani dzieci. Wątpię czy wykonują ją dobrze. I też dostają
                > wynagrodzenie, tak samo jak te wspaniałe panie.

                I prezenciki tez dostają! Przeciez to się stało normą.
              • yoopi1 ariana1 04.07.09, 22:39
                W każdym zawodzie są ludzie, którzy są tam z powołania lub z
                przypadku i to nie tłumaczy dawania im czegokolwiek z wdzięczności
                za dobre wykonanie pracy. To polska choroba rodem z PRL. Przykro
                tylko, że zachorowali na nią również ludzie, którzy powinni już być
                wolni od takiej patologii. Nadzieje na poprawę w tym kraju gasną po
                przeczytaniu tego wątku więc wycofuję się bo mnie on dołuje.
                • fogito Re: yoopi1 05.07.09, 00:21
                  yoopi1 napisała:

                  > W każdym zawodzie są ludzie, którzy są tam z powołania lub z
                  > przypadku i to nie tłumaczy dawania im czegokolwiek z wdzięczności
                  > za dobre wykonanie pracy. To polska choroba rodem z PRL. Przykro
                  > tylko, że zachorowali na nią również ludzie, którzy powinni już
                  być
                  > wolni od takiej patologii. Nadzieje na poprawę w tym kraju gasną
                  po
                  > przeczytaniu tego wątku więc wycofuję się bo mnie on dołuje.



                  smile To chyba jednak choroba miedzynarodowa to dawanie kwiatow i
                  prezentow nauczycielom. A ci obrzydliwi Amerykanie to i koperty z
                  kasa czasami daja. No koszmar po prostu. Czas sie na Marsa
                  wyprowadzic.
            • mama303 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 01.07.09, 09:23
              całkowicie się zgadzam z Tobą i mam nadzieje że kiedyś ktoś sie za
              to weźmie - za tę korupcję w szkolnictwie. Jest powszechna i
              uznawana ża coś wręcz eleganckiego. Swoja wdzięczność ludziska musza
              zmaterializować?
              U nas w przedszkolu rodzice chcieli zrobić "obowiązkową" składkę na
              jakiś "kosztowny drobiazg". Na szczęście kilkoro normalnych się
              wyłamało.
              • barakudaa Re: mama303 to może pozamiataj całą Polske 01.07.09, 11:55
                mama303 napisała:

                > całkowicie się zgadzam z Tobą i mam nadzieje że kiedyś ktoś sie za
                > to weźmie - za tę korupcję w szkolnictwie. Jest powszechna i
                > uznawana ża coś wręcz eleganckiego. Swoja wdzięczność ludziska
                musza
                > zmaterializować?
                Dlaczego kiedys ktos?Na forum umiesz anonimowo gadac to weź sie za
                zawalczanie i w realu,tylko moja sugestia-zacznij od rządu,powywalaj
                wszystkich lekarzy i ludzi z setek innych zwodów a zakoncz na
                urzedniczkach,ktore biora łapowki nawet za przyjęcie w ramach
                osiedlowej admnistracji pań sprzątaczek .
                • mama303 Re: mama303 to może pozamiataj całą Polske 01.07.09, 16:03
                  barakudaa napisała:

                  > Dlaczego kiedys ktos?Na forum umiesz anonimowo gadac to weź sie za
                  > zawalczanie i w realu,tylko moja sugestia-zacznij od
                  rządu,powywalaj
                  > wszystkich lekarzy i ludzi z setek innych zwodów a zakoncz na
                  > urzedniczkach,ktore biora łapowki nawet za przyjęcie w ramach
                  > osiedlowej admnistracji pań sprzątaczek .

                  Niestety przeceniasz moje możliwości smile


                  • ewaamam Re: mama303 to może pozamiataj całą Polske 01.07.09, 17:45
                    Smutna to dyskusja
                    Przecież to demokratyczny kraj i nikt mi nie ma prawa ani zabronić
                    ani nakazać wręczenia kwiatka nauczycielce. Chciałybyście żyć w
                    takim paradoksalnie poukładanym państwie? ...Bo ja nie.
                    Już kiedyś pewne władze na siłę wprowadzały nową świecką
                    tradycję "Kwiatek dla Ewy" i raczej źle na tym wyszły
                    Myślę ze i na odwrót odwrotna akcja przyniosłaby marny skutek. Ot
                    taka przewrotna ludzka natura. Prawda.
                    Czy dlatego dbamy o mężów bo kwiaty przynoszą czy z innego powodu?
                    Ale zawsze jest miło jak ten czasami o kwiatku czy czekoladce
                    pamiętają. Takie to trochę babskie.

                    Korupcja to przekupywanie kogoś przed faktem, lub obiecywanie
                    korzyści majątkowych za coś.

                    Śmiesznie by to zabrzmiało gdyby tak rodzic we wrześniu
                    zaproponował "Pani Magdo niech pani będzie miła i serdeczna i
                    opiekuńcza dla mojego dziecka w tym roku, to ja pani w czerwcu
                    bombonierkę przyniosę..."

                    Chyba trochę inaczej niż "panie wójcie jak wygram przetarg 10
                    procent z inwestycji idzie na pana konto"

                    Niedawno na robiłyśmy z dziećmi upominki dzień mamy (wazoniki z
                    buteleczek) farbę do malowania kupiłam za własne pieniądze ale co
                    tam dzieciaki poznały nowa technikę i radości miały ci o niemiara
                    (ja zresztą też).
                    Jak myślicie, dlatego „zainwestowałam” 50 zł żeby mamy skorumpować?

                    Ładna róża ze wstążeczka kosztuje 5-6 zł w końcu to nie majątek
                    taki.

                    A przy okazji przypomniała mi się jedna mamuśka jak przy okazji
                    wpisywania swojego dziecka na listę dyżuru na wigilię namawiała
                    inną „-Niech pani wpisze też swoją córcię w sumie przedszkole będzie
                    otwarte …
                    -nie ja mam wolne, mąż ma wolne, nie będziemy jej przywozić, nie ma
                    takiej potrzeby
                    -wie pani ja moją wpisuje, bo Julia tak lubi to przedszkole i mówi,
                    że jak by przyszła Zuzia to by razem się pobawiły… a pani by w domu
                    cos porobiła w końcu człowiek taki zabiegany przed świętami,
                    - no chyba raczej nie, bo my już w przeddzień wyjeżdżamy do rodziców.

                    Może to i nie na temat, ale pokazuje postawę: Ja nie robię czegoś
                    istotnego dla mnie powodu, więc i wy wszyscy tak nie róbcie.

                    Rodzice w grupie to ludzie niezależni od siebie i każdy ma prawo
                    wyboru i postępowania według własnych przekonań.


                    fogito a z ta kopertą to mnie zaskoczyłaś, dobrze ze mi się cos
                    takiego nie trafiło bo sama nie wiedziałabym co zrobić.... cóż
                    człowiek nabywa doświadczenia całe życie i być może kiedyś...Jak by
                    co wolę kwiatka smile


                    • fogito Re: ewaamam 02.07.09, 03:38
                      Ja zawsze daje kupon do empiku w formie preznetu na okreslona kwote,
                      wiec pewnie taki wlasnie prezen bys ode mnie dostala. Pieniadze
                      wreczylismy ze wzgledu na wyjazd nauczycielki poza kraj i brak czasu
                      na realizacje kuponu. Zreszta jest to przedszkole angielskie i sa
                      rodzice z roznych krajow, ktorzy maja rozmaite pomysly na prezenty
                      dla nauczycieli wiec raczej nie sa one zdziwione niczym specjalnie.
              • ariana1 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 02.07.09, 21:21
                mama303 napisała:

                > całkowicie się zgadzam z Tobą i mam nadzieje że kiedyś ktoś sie za
                > to weźmie - za tę korupcję w szkolnictwie. Jest powszechna i
                > uznawana ża coś wręcz eleganckiego. Swoja wdzięczność ludziska
                musza
                > zmaterializować?
                > U nas w przedszkolu rodzice chcieli zrobić "obowiązkową" składkę
                na
                > jakiś "kosztowny drobiazg". Na szczęście kilkoro normalnych się
                > wyłamało.

                Mówimy tu o drobiazgach dla pań, typu kwiaty a nie o kosztownych
                prezentach. A ciebie co tak kłują w oczy te "prezenciki"? Żal jakiś
                masz czy co? Nigdy w zyciu nie dostałas od nikogo prezenciku? A z tą
                korupcją, to grubo przesadziłaś. Przeczytaj sobie znaczenie słowa w
                wikipedii i nie osmieszaj się publicznie. A skoro przeszkadza ci
                wręczenie pani głupiego kwiatka, to nie dawaj. Na szczęście przymusu
                nie ma.
                • mama303 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 03.07.09, 09:19
                  ariana1 napisała:

                  > Mówimy tu o drobiazgach dla pań, typu kwiaty a nie o kosztownych
                  > prezentach.

                  Mówimy ogólnie o prezentach dla nauczycielek, które powszechnie
                  i "obowiązkowo" wreczają rodzice na koniec roku szkolnego, uważajac
                  to za swoja powinność i licząc na coś, ponadto nie chcąc wyłamać sie
                  z ogółu "dla dobra dziecięcia".
                  Ja widac na przykładach nie chodzi tylko o symbolicznego kwiatka czy
                  laurkę bo i koperty z gotówką sie zdarzają i biżuteria i zastawy
                  stołowe i sprzęt RTV itd, itp.

                  >A ciebie co tak kłują w oczy te "prezenciki"? Żal jakiś
                  > masz czy co?

                  No widzisz Ty mnie rozgryzłaś smile Strasznie zazdroszczę
                  nauczycielkom tych głupich sytuacji i sztucznego uśmiechania sie do
                  rodziców. Co uczciwsze przechodzą katusze na koniec roku szkolnego
                  przed wylewem zmaterializowanej miłości od rodziców.
                  • fogito Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 03.07.09, 16:42
                    Nie obowiazkowo i nie liczac na cos. Ale pewnie ty zawsze dajesz
                    prezent liczac na cos i dlatego tak jest ci trudno zrozumiec, ze
                    prezent moze byc bezinteresowny.
                    I dlaczego zakladasz, ze nauczycielki sie sztucznie usmiechaja do
                    rodzicow. Dlatego, ze sama nie jestes szczera w swoim usmiechu? Nie
                    mierz ludzi swoja miara.
                    Moja mama byla nauczycielem liceum przez 35 lat i co roku byla
                    zalewana kwiatami od wdziecznych rodzicow, ktorzy do tej pory
                    utrzymuja z nia kontakt. I jakos katuszy nie przechodzila. No moze
                    poza momentami, kiedy faktycznie ktos chcial kupic mature z
                    matematyki i oferowal np. mieszkanie za darmo - takie to byly
                    czasy surprised. Ale chyba latwo odroznic intencje jednej i drugiej strony
                    bez popadania w zbytnia przesade. Wiecej wiary w czlowieka zycze i
                    mniej zgorzknienia.
                    • ariana1 fogito 03.07.09, 21:24
                      Czyli że twoja mama była skorumpowana wink) Skandal! Że też nikt z nią
                      nie zrobił porządku wink))
                      • ewaamam Re: fogito 03.07.09, 21:33
                        dziewczyny wrzućcie na luz mamy lato, wakacje cieszmy się
                        okolicznościami przyrody i tym że panie odpoczną od dzieciaczków a
                        rodzice nacieszą się nimi i aby do września
                      • fogito Re: fogito 03.07.09, 22:46
                        ariana1 napisała:

                        > Czyli że twoja mama była skorumpowana wink) Skandal! Że też nikt z
                        nią
                        > nie zrobił porządku wink))

                        No jasne, ze byla. Szkoda tylko, ze przyjmowala kwiaty a mieszkan
                        juz nie. Przydaloby sie jej na starosc, zeby uciec czasami od
                        ojca surprised A tak to sie musza razem meczyc w domu z ogrodem.
                    • mama303 Re: ja zanioslam przepiekne i duze bukiety tulip 04.07.09, 09:05
                      fogito napisała:

                      > Moja mama byla nauczycielem liceum przez 35 lat i co roku byla
                      > zalewana kwiatami od wdziecznych rodzicow, ktorzy do tej pory
                      > utrzymuja z nia kontakt. I jakos katuszy nie przechodzila.
                      Niektórzy sie świetnie odnajduja w takich klimatach. Widocznie Twoja
                      mama to lubiła i chętnie przyjmowała to i jej nosili /kopertke z
                      gotówka tez by przyjeła? smile/
                      Swoja drodą to dziwne że dorosłe prawie konie wysyłały do
                      nauczycielki mamusię z kwiatkami.
                      Dla odmiany moja matka wieloletnia nauczycielka w przedszkolu
                      prezentów żadnych nie przyjmowała /prócz laurek od dzieci, które
                      przechowuje do dzisiaj/. Wręcz zapowiadała rodzicom na zebraniu.
                      Była bardzo szanowana przez rodziców i uwielbiana przez dzieciaki i
                      do tego bez odrobiny lizuzostwa i jedzenia sobie z dziubków.

                      > Ale chyba latwo odroznic intencje jednej i drugiej strony
                      > bez popadania w zbytnia przesade.

                      W kwestii uczciwości przesada mile widziana przynajmniej w moim
                      odczuciu. Chociaz to dzisiaj rzeczywiście wymierająca zaleta.



                      • fogito Re: mama303 04.07.09, 16:10
                        Zaczynam sie martwic o stan twojego umyslu surprised
                        Piszesz takie bzdury jakbys z ksiezyca spadla i bardzo sie potlukla
                        przy okazji.
                        Stare konie w liceum same zanosza kwiaty nauczycielom. I wyobraz
                        sobie, ze nauczyciele przyjmuja kwiaty na koniec roku. Nie wyobrazam
                        sobie odmowienia przyjecia bukietu, bo to po prostu byloby
                        niegrzeczne. Ja z zasady kwiaty przyjmuje jak ktos mi je daje.
                        A kopertki z gotowka nikt mamie nie dal, bo nie bylo Amerykanow w
                        tej szkole tongue_out Chociaz zdarzaly sie proby przekupstwa zwlaszcza przed
                        matura.
                        Strasznie jestes zgorzkniala i nie wiem dlaczego wydaje ci sie, ze
                        trzeba byc lizusem zeby podarowac komus kwiaty. Moze po prostu
                        czerpiesz z wlasnego doswiadczenia i nigdy nie dalas nikomu kwiatow
                        z czystej przyjazni i wdziecznosci. Moj syn zawsze daje swoim
                        nauczycielom kwiaty, bo odwalaja kawal dobrej roboty i jest to
                        zwykla forma podziekowania bez podtekstow. Ale pewnie tego tez nie
                        jestes w stanie zrozumiec.
                        • barakudaa Re: mama303 04.07.09, 17:13
                          Głask głask mama303 ciu ciu ciu gzecna dziewcynka głask
                          głask,potzebuje kompensacji milosci i na forum sie wyżywa pisząc
                          bzdurki-głask głask gzecna dziewcyznecka ale idź juz lulu głask
                          głask i masz ciu ciu ciukierecka...
    • sew.klu Re: co dla Pań na zakończenie przedszkola 27.04.17, 10:48
      Szukacie odpowiedniego prezentu / upominku dla Pań przedszkolanek, pamiątki dla dzieci na zakończenie przedszkola? Dobrym pomysłem będzie tablo w pięknej ramie lub mini-tablo na papierze fotograficznym:

      meandmyframe.pl/tablo-ze-zdjec-dla-przedszkola/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka