Dodaj do ulubionych

PANDA Piaseczno

19.06.09, 20:39
Wiem, ze byl juz watek tego przedszkola, jednak wroce z nowym, po
tym, co ostatnio o nim uslyszalam.
Nie chce zniechecac zadowolonych mam, po prostu chce miec czyste
sumienie, ze napisalam, czego sie dowiedzialam.
Zdaje sobie sprawe, ze i trzy- i czteroletnie dzieci maja tendencje
do klamania, jednak nie wszystko sa w stanie sobie wymyslic...

Co mam do zarzucenia:
-szarpanie dzieci
-uznanie, ze dziecko placzace, to dziecko klopotliwe - rodzice
powinni cos z nim zrobic (a moze wystarczyloby troche czulosci?)
-teksty do niesfornych dzieci - JAK BEDZIE TAKIE NIEGRZECZNE, TO
ZOSTANIECIE TU NA ZAWSZE!
-teksty do rodzicow - PANI SYN/CORKA PRZYTULAJA SIE DO PANI ANI, ALE
PANIA ANIE TO DENERWUJE

Rozmowa z dzieckiem:
-CO ROBILES DZISIAJ W PRZEDSZKOLU?
-NIE WOLNO MI POWIEDZIEC. PANIE MOWILY, ZE TO TAJEMNICA. NIE MOZEMY
MOWIC, CO TU SIE ROBI.
Po czym dziecko wraca do zabawy lalkami, gdzie jedna druga bije i
wrzeszczy:
-JESTES NIEGRZECZNY! TRZEBA CIE BIC! ZOSTANIESZ W PRZEDSZKOLU NA
ZAWSZE! NIKT PO CIEBIE JUZ NIE PRZYJDZIE!

albo
-A TEN CHLOPCZYK Z PIELUSZKA (dziecko autystyczne, niemowiace) ZNOW
ZROBIL KUPE DO PIELUSZKI I PANI SIE ZDENERWOWALA I W LAZIENCE GO
BILA. A ON TAK STRASZNIE PLAKAL..

Oczywiscie, moze to wymysl dzieci, a moze nie...
anka

ps. ten chlopczyk autystyczny - chyba Michalek, musze sie upewnic -
nadal chodzi do tego przedszkola, a rodzice moze nawet nie wiedza,
co sie dzieje.
Obserwuj wątek
    • sloooneczko Re: PANDA Piaseczno 06.07.09, 20:45
      od ososby pracującej w tym przedszkolu usłyszałam,że były
      rzeczywiście panie 'ustawiające'niesforne dzieci w toaletach
      ponoc obecnie te osoby juz nie pracuja
      zastanawiajacy jest jednak fakt całkowitego braku reakcji i krycia
      tych zachowań przez inne opiekunki, te lepsze podobno.
      • ona-09 Re: PANDA Piaseczno 06.07.09, 20:52
        forum.gazeta.pl/forum/w,587,77394773,77394773,Przedszkole_PANDA_w_Piasecznie.html
    • lisa_k123 Re: PANDA Piaseczno 10.06.10, 13:47
      Witam,
      postanowiłam dołączyć do mojej poprzedniczki w sprawie rzeczy, które
      mają (a przynajmnie miały) miejsce w przedszkolu PANDA. Może to, co
      napiszę, da rodzicom do myślenia. I podobnie jak poprzedniczka
      chciałabym mieć czyste sumienie, szczególnie mając na względzie
      dobro dzieci. Napisałabym tu pewnie cały poemat, ale postaram się to
      wszystko ująć w punktach:
      1. zastraszanie dzieci (wiem o przypadku w najmłodszych grupach)
      2. ciągłe karanie zamiast rozmów i cierpliwego tłumaczenia
      (stwierdzenie cioci "my MUSIMY karać, gdy dziecko jest niegrzeczne)
      3. zmuszanie do leżakowania bądź spania (nie ma wychodzenia z sali
      do grup dzieci, które nie śpią. Po interwencji dziecko, które nie
      miało absolutnej potrzeby spania, dostawało do zabawy klocki lub
      książeczki i cichutko się bawiło. Najpierw nie było o tym mowy,
      bo "jak inne dzieci zobaczą to też będą chciały sie bawić" Tak.
      Szczególnie te, które już śpią smile

      4.grupy miały liczyć po max. 15 dzieci. W tej chwili są to 20-25 -
      osobowe grupy. Nadal z dwiema opiekunkami. Owszem są 2 panie
      przypisane na stałe do grupy, ale ze względu na godziny otwarcia
      przedszkola, nie ma takiej możliwości, zeby obie pracowały tam od
      rana do wieczora, łącznie 12 godzin. Tak więc od godz. 7-mej jest
      jedna pani, druga przychodzi później. Do tej co jest rano sama,
      przychodzi jakaś inna "wolna" ciocia, żeby jej pomóc. To samo po
      południu. Stale pojawiające się jakieś inne ciocie. W grupie dziecka
      mojego znajomego przewija się ich dziennie chyba z 6.

      5. 2 ciocie opiekujące się grupą to panie zaraz po studiach, raczej
      bez zbytniego doświadczenia

      6. przydzielanie punktów (serduszek bądź innych) oprócz tych za
      dobre sprawowanie również za zachowanie złe - w tym tzw. czarnych
      punktów "mamo, ciocia mówiła, że to najgorsze jakie można dostać"

      EFEKT: zastraszone, znerwicowane dziecko, codziennie rano
      powtarzające jak mantrę "mamo ja nie chcę iść do przedszkola", a
      wieczorem odreagowujące cały dzień w przedszkolu napadami złości i
      histerii. Przemile uśmiechające się panie doprowadziły do tego,że
      miało się wrażenie, że ma się najgorsze dziecko na świecie. A i ono
      zapewne taki przekaz chcąc nie chcąc od nich otrzymywało.
      Całe szczęście można zmienić przedszkole na takie, gdzie przede
      wszystkim liczy się dziecko i jego potrzeby, a nie pieniądze, o
      wpłacaniu których tak skrupulatnie sie rodzicom przypomina. A
      dziecko jest wreszczie szczęśliwe i spokojne. I niech o tym świadczy
      pytanie, które wypowiada codziennie rano: "Mamo, idziemy dzisiaj do
      przedszkola?"
      Wiem, że wiele mam jest zadowolonych z wyboru tego przedszkola. w
      tym przypadku to był koszmar i można jedynie żałować, że pozwolono,
      żeby trwał tak długo. Przy zabieraniu rzeczy dziecka nie padło ani
      jedno pytanie, czy nawet zdanie z ust pani opiekunki. Jedynie
      wzruszenie ramionami. Cóż, czysty biznes...
      pozdrawiam
      • malibutpsa Re: PANDA Piaseczno 27.03.15, 13:53
        aj weźcie... a ja tylko usuwam kolejne przedszkole z przygotowanej listy sad
        • agus-ka Re: PANDA Piaseczno 27.03.15, 20:39
          Nie żałuj. Moje dziecko chodziło parę lat temu do Misia w Józefosławiu (ten sam właściciel). Do dziś żal mi straconego roku w leczeniu wzroku. Dla Pań problemem było przetarcie brudnych okularów 3-latce. Zbyt duże grupy (inne niż obiecywano), okłamywanie co do jedzenia, wycieczki typu byle nie wydać pieniędzy. Generalnie ciesze się, że po roku mogłam zmienić przedszkole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka