Dodaj do ulubionych

The Apprentice...

15.04.04, 04:26
Kto oglada ? Jutro jest final episode. Zostal tylko Kwame i Bill.
Kto wygra ? Kto dostanie job u Trumpa ??
Kwame - Harvard guy...? czy Bill - Chicago business man ?
hmmm...jak myslicie...
Obserwuj wątek
    • Gość: Cartman Re: The Apprentice... IP: *.ny325.east.verizon.net 15.04.04, 05:33
      czarnuch oferma, bo to przeciez affirmative action...
      • bella-donna Re: The Apprentice... 15.04.04, 06:40
        Gość portalu: Cartman napisał(a):

        > czarnuch oferma, bo to przeciez affirmative action...

        Nie byl moim faworytem od samego poczatku, ale Ty troche za mocno napisales.
        Stawiam na Billa jako entrepreneur (przedsiebiorca-milioner)) a poza tym
        otrzymal bardzo pozytywne noty z interviews, a Trump bedzie bral pod uwage
        ich zdanie.
        Ps. pewnie Twoj ulubieniec/ca was fired
        • Gość: Cartman Re: The Apprentice... IP: *.ny325.east.verizon.net 15.04.04, 07:09
          no tak moze za mocno napisalem, ale ta afro-amerykanska oferma nigdy nic nie
          zrobila...
          Bill jest moim drugim ulubiencem, a Troy niestety odpadl... to byla jedyna
          osoba ktora sie starala, byla kreatywna i nie bala sie ryzyka
          Kwame to jedno zyciowe niepowodzenie - cokolowiek robil, robil zle, widac ze
          jaj tez nie ma zeby ryzykowac...na dodatek oszukiwal ludzi sugerujac ze jest
          slawna osoba sprzedajac autografy - co za zachlanna zmija.
          Od tamtego momentu lubie Billa, ktory sie temu sprzeciwil.

          ehhh a Trump to najwieksza ciota na tej ziemi, i czasem nie wiem czemu ta
          szmire ogladam
          • bella-donna Re: The Apprentice... 15.04.04, 12:04
            Gość portalu: Cartman napisał(a):

            > no tak moze za mocno napisalem, ale ta afro-amerykanska oferma nigdy nic nie
            > zrobila...

            niby tak, ale ma postawe, slucha sie go no i ma dyplom z Harvardu.
            Pamietam, ze wczesniej "osobiscie" I fired him.


            > Bill jest moim drugim ulubiencem, a Troy niestety odpadl... to byla jedyna
            > osoba ktora sie starala, byla kreatywna i nie bala sie ryzyka

            Troy moze i jest dobry ale nie na stanowisku prezydenta bilionowej
            korporacji. Nie , on jakos od poczatku mi nie lezal. Mowi duzo, ale
            nikt go nie slucha, manager owszem...ale zreszta nie.



            > Kwame to jedno zyciowe niepowodzenie - cokolowiek robil, robil zle, widac ze
            > jaj tez nie ma zeby ryzykowac...na dodatek oszukiwal ludzi sugerujac ze jest
            > slawna osoba sprzedajac autografy - co za zachlanna zmija.
            > Od tamtego momentu lubie Billa, ktory sie temu sprzeciwil.

            a wiesz, ze o tym zapomnialam ? czy to chodzi o te pileczki ? bardzo
            malo Billa pamietam, taki cichutki malo widoczny i zdziwiona jestem,
            ze jest w final. Dlatego tez bardzo jestem ciekawa co przewazy:
            dyplom czy doswiadczenie...

            > ehhh a Trump to najwieksza ciota na tej ziemi, i czasem nie wiem czemu ta
            > szmire ogladam

            Nie przesadzaj, to jest najlepszy show jaki w ogole ogladam
            i podejrzewam, ze podobnych wkrotce bedzie o wiele wiecej.
            Na drugi episode zglosilo sie podobno 2 x wiecej kandydatow.
            Ludzie mysla, nie maja skrypow do czytania, musza sie wykazac
            i od nich tylko zalezy czy otrzymaja ta prace, a jest o co
            walczyc.
            Czy wiesz ze Omarosa juz pisze ksiazke ? Ona to w ogole przeszla juz
            sama siebie. Po ostatnim episodzie zastanawiam sie, czy ona
            przypadkiem nie "grala" aby pograzyc Kwame dostarczajac mu
            dodatkowych problemow, bo trudno mi sobie wyobrazic tak wredna osobe.
    • Gość: Tramp Re: The Apprentice... IP: *.oc.oc.cox.net 15.04.04, 05:34
      You fired!
      • bella-donna Re: to chyba Omarosa... 15.04.04, 06:41
        Gość portalu: Tramp napisał(a):

        > You fired!

        Swietne to bylo


        • Gość: tramp Re: to chyba Omarosa... IP: *.oc.oc.cox.net 15.04.04, 06:48
          nie wiem, nie ogladam
          • bella-donna Re: to chyba Omarosa... 15.04.04, 12:08
            ale te dwa slynne slowa znasz...Jak bedzie kiedys powtorka, polecam.
            Dzisiaj wieczorkiem jest final, zabawa przednia.
            You fired...
    • bella-donna Re: no i mamy juz zwyciezce 16.04.04, 11:59
      Ciekawa jestem co robicie, ze nie ogladacie...
      • Gość: Ola Re: no i mamy juz zwyciezce IP: *.corp.redshift.com 16.04.04, 23:22
        Moj favorite byl Kwame ale ,dzieki Omarosa, przegral. Jego styl i Bill's sa
        inne. Napewno powinien byc bardziej agresywny i energiczny ale ma duzo wiedzy i
        umie podajmowac decyzje. Jestem przekonana ze ma przed soba wspaniala kariere.
        • bella-donna Re: no i mamy juz zwyciezce 18.04.04, 12:58
          Gość portalu: Ola napisał(a):

          >Moj favorite byl Kwame ale ,dzieki Omarosa, przegral. Jego styl i Bill's sa
          >inne. Napewno powinien byc bardziej agresywny i energiczny ale ma duzo wiedzy i
          >umie podajmowac decyzje. Jestem przekonana ze ma przed soba wspaniala kariere.

          Juz to, ze wybral Omarose, w pewnym sensie przewazylo na jego niekorzysc,
          nieumiejetnosc selekcjonowania ludzi. W tym przypadku to nie byl biznes tylko
          zwykle "znajomosci". Zreszta Trump pozniej to podkreslil.
          Moja faworytka od poczatku byla Amy, wybralam ja zanim akcja sie zaczelo,
          tylko z wygladu. Stracila ona u mnie wszystko jak in board room udala, ze nie
          pamieta. To bylo bardzo wymowne i nieprawda. Czy wiesz, ze Omarosa podpisala
          juz kontrakt na reklame szamponu ? Dziwie sie, ze po takim jej "wystepie" w tv
          ktokolwiek bedzie chcial ja zatrudnic.
    • Gość: Ja_Nek Re: The Apprentice...pic na wode... IP: *.mad.east.verizon.net 17.04.04, 02:10
      DT chcial blysnac w TV i wymyslili widowisko specjalnie dla niego. Jego ego
      wymagalo wzbicia sie na nastepny szczebel i... udalo mu sie. Moim zdaniem to
      caly ten show to podpucha. Bill w zasadzie nigdy nie bedzie niczym zarzadzal.
      To $250k to po prostu "koszt produkcji". Dostanie jakas tam nic nie znaczaca
      pozycje na rok i tyle.
      • bella-donna Re: The Apprentice...niedowiarku... 18.04.04, 12:49
        Gość portalu: Ja_Nek napisał(a):

        >DT chcial blysnac w TV i wymyslili widowisko specjalnie dla niego. Jego ego
        >wymagalo wzbicia sie na nastepny szczebel i... udalo mu sie. Moim zdaniem to
        >caly ten show to podpucha. Bill w zasadzie nigdy nie bedzie niczym zarzadzal.
        >To $250k to po prostu "koszt produkcji". Dostanie jakas tam nic nie znaczaca
        >pozycje na rok i tyle.


        Widocznie nie ogladales wszystkich odcinkow a juz jesli to niezrozumiales,
        lub naogladales sie kiedys innej papki i po prostu masz dosyc.
        Bill bedzie prezydentem budowy przepieknego wiezowca w centrum Chicago,
        oczywiscie bedzie mial nad soba nadzor, ale to bylo przeciez do przewidzenia.

        nie rozumiem stwierdzenia : "$250k to po prostu "koszt produkcji".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka