Dodaj do ulubionych

niemowlę a podróż samochodem

21.04.04, 21:34
Wiem, że najlepsza forma podróży dla niemowlaka to samolot. Ale.., ze względu
na przeprowadzkę do Londynu najbardziej optymalny byłby w moim przypadku
samochód (najchętniej TIR wink )
Będziemy podróżować z okolic Wrocławia, więc ze wszystkimi postojami,
karmieniami, spacerkami, nie powinno nam to zająć więcej niż 24 h. Jessica
będzie miała ponad trzy miesiące i jak wsiada do samochodu, to natychmiast
zasypia smile
Czy ktoś może miał podobne doświadczenie? W sumie podróż z Wrocławia
samolotem, też zajęła by mi większą część dnia. A podróżując samochodem będę
miała możliwość zatrzymania się w zasadzie wtedy, gdy będę potrzebowała. Tzn.
ja będę się zajmowała dzieckiem, tatuś będzie prowadził smile
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki i porady.
Pozdrawiam,
Gosia
Obserwuj wątek
    • jagienka.harrison Re: niemowlę a podróż samochodem 21.04.04, 22:21
      Ja jechałam z Gliwic, w zimie (na święta) do Birmingham, ale wtedy bez
      niemowlaka, nawet jeszcze nie byłam mężatką.
      Podróż nam zajęła ponad 24 godziny, ale my płynęliśmy promem z Hartwich do Hook
      of Holland. Najgorszy odcinek wg mnie to Wrocław - Frankfurt i autostrada
      hitlerowska...koszmar.. W ogóle polski odcinek podróży był najgorszy, bo w
      Niemczech itp były dwu i trzypasmówki więc nie było problemu z wyprzedzaniem. A
      w Polsce to obydwoje z mężem ciężko pracowaliśmy - nie wiem czy Będziesz
      siedzieć z Jessicą z przodu czy z tyłu?...
      W Niemczech mieliśmy kłopot bo tam w niedzielę dużo miejsc jest pozamykanych,
      nawet niektóre stacje benzynowe czy toalety.
      Nie wiem co powiedzą inne dziewczyny, ale my pojechaliśmy raz i wystarczy, ale
      Londyn - Wrocław to nie to samo co Birmingham - Gliwice i to w sniegu. Poza tym
      z powrotem było łatwiej bo mąż sobie pospał na promie.
      --
      Pozdrawiamy
      Jagienka & Dominik (29.11.2002)
      • gosiash Re: niemowlę a podróż samochodem 21.04.04, 22:34
        Bardzo Ci Jagienko dziękuję, o tych pozamykanych miejscach w Niemczech to nie
        wiedziałam. Mnie bardziej jednak chodzi o kwestię niemowlaka. Czy to nie będzie
        dla niej zbyt męczące (chociaż podobno dzieci lepiej znoszą trudy podróży niż
        dorośli). Jeżeli chodzi o mnie, to ja trzy razy przerabiałam (i to w obie
        strony) trasę Wrocław-Galway w Irlandii. Czyli w sumie ok. 20h. Raz to nawet
        dłużej bo później był pub, klub nocny i kawiarnia. Ale to było kilka lat temu,
        też wtedy byłam bez dziecka i męża i jakoś więcej energii miałam smile))
        • aniutka71 Re: niemowlę a podróż samochodem 21.04.04, 22:52
          Czesc, ja tez dodam swoje trzy grosze. A wiec my podrozowalismy z nasza corka,
          ktora miala wtedy 7 misiecy, samochodem, troche ponad 21 godzin. Zupelnie inna
          trasa, bo bylo to z Toronto (Kanada) do Vermont (USA) i prawie natychmiast z
          powrotem do Toronto (pojechalismy po kogos i zaraz wracalismy). I corcia
          zniosla ta podroz o wiele lepiej niz my. Ja wtedy jeszcze karmilam piersia,
          wiec nie musialam sie bawic w zabieranie butelek, ale za to dawalam jej juz
          Milupe i to musialam jakos po drodze robic. Mialam w termosie zagotowana wode
          do rozrobienia Milupy i kilka miseczek i tak po koleji z kazdej miseczki, bez
          koniecznosci mycia. Caly czas byla prawie w nosidelku (car seat) i naprawde
          nie sadze, ze zle znosila ta podroz. Duzo spala, a jak nie spala, to ja
          siedzialam z nia z tylu i probowalam troche zabawiac i rozmawiac. Smoczek tez
          bardzo pomagal. Wiecej to juz nie pamietam, bo to bylo siedem lat temu, ale
          mam nadzieje, ze Ci sie Gosiu troche to przyda.

          Pozdrawiam,
          Ania
        • magdapol75 Re: niemowlę a podróż samochodem 21.04.04, 23:02
          Czesc Gosiu.
          My jechalismy (Londyn-Warszawa i odwrotnie)latem z wtedy 4-ro miesieczna Nel.
          Mielismy dla Nel carry cot, ktory przystosowany byl do samochodu,takze Nel cala
          droge sobie lezala.
          W strone do Polski bylo super,Nel cala droge spala,tez z tych co w samochodzie
          lubia kimac.
          Z powrotem bylo nie ciekawie,jechalismy w dzien,Nel miala dosc ogladania
          sufitu,plakala,wiercila sie ,marudzila,musialam siedziec z nia z tylu,cala ta
          podroz byla strasznie meczaca ale bardziej dla mnie niz dla niej.
          Wiesz, inna sprawa jest bez dziecka,totalny relaks,siedzisz sobie
          wygodnie,rozmawiasz,sluchasz muzyki,to zatrzymasz sie na lunch,to na kawke,a z
          dzieckiem to jak najpredzej chcesz byc na miejscu.
          Samochodem juz sie nie wybiore,ale moi znajomi jezdza z dzieckiem czesto i im
          to odpowiada.
          Sprobuj,najwyzej drugi raz sie nie wybierzesz.
          Pozdrawiam.Magda
          --
          ~~~ magda mama nel ~~~
          Nelcia
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8176511&a=11097384
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11134529&a=11136751
        • jagienka.harrison Re: niemowlę a podróż samochodem 21.04.04, 23:09
          Twoja córa ma dopiero 3 miesiące więc pewnie karmisz ją piersią? Ale jeśli nie,
          to ja jeszcze jedno powiem. Jak Dominik miał 6 m-cy pojechaliśmy do Irlandii
          (ale z Polski - najpierw lecieliśmy samolotem do Anglii)samochodem i wtedy już
          był karmiony butelką. I ja jak ostatnia idiotka wzięłam za mało butelek...
          właściwie to w sam raz, tylko prom został odwołany z powodu sztormu i było to
          bardzo strasujące bo nie miałam gdzie wysterylizować zużytych butelek i gorącej
          wody do zrobienia mieszanki. Nigdy tego błędu więcej nie popełniłam. Dopiero
          potem się dowiedziałam że tutaj w Anglii (i Irlandii) nie tylko można kupić
          jednorazowe już wysterylizowane butelki ale też gotową mieszankę w płynie!
          Ale morał jest tego taki że lepiej mieć za dużo niż za mało (no chyba że
          kilogramówwink)
          --
          Pozdrawiamy
          Jagienka & Dominik (29.11.2002)
    • kerstink Re: niemowlę a podróż samochodem 22.04.04, 11:09
      Ciekawa jestem, na co sie decydujecie.

      Moja coreczka miala 6 tygodnie, jak pierwszy raz jechalismy duzo krotsza trase
      Warszawa-Berlin, a i tak w sumie zajelo nam 10 godzin (co 3-4 godziny przerwy na
      karmienie, no i starszego musielismy wypuszcic na kilka chwil). Poczatek podrozy
      byl ok., tylko ok. godziny 17-18 zaczela sie mala buntowac. To byla jej godzina
      placzu, albo moze juz miala dosc podrozy - nie wiem. Na szczescie stalismy
      akurat przy granicy i na moich rekach szybko sie uspokoila.
      Lekarz nam wtedy przed wyjazdem radzil, zebysmy ja co jakis czas (4 godziny)
      wyjely z fotelika, by mogla sie rozprostowac. Poniewaz nie wiedzielismy, jak
      bedzie, bralismy pod uwage przenocowanie w jakims hotelu.
      K.
      • dafnezielona Re: niemowlę a podróż samochodem 22.04.04, 11:44
        Jechalam na jesieni z 6 tygodniowym niemowleciem trasa Krakow-Frankfurt. Da
        sie, ale dla matki to duza niewygoda, bo jesli karmienie piersia, to jak bez
        odpinania dziecka z fotelika, pozatym jest makabrycznie malo miejsca i
        rzeczywiscie dziecko musi to wytrzymac w tym swoim foteliku.. Ja mialam
        wrazenie ze to jednak niezdrowe dla malego. W samolocie bylam z niemowleciem
        tez tylko raz, czteromiesiecznym i rowniez ze wzgledu na "klaustrofobie" nie
        polecam - zwlaszcza placzace niemowle w tym przeciez bardzo ciasnym
        pomieszczeniu jest trudne do uspokojenia i atmosfera wsrod wspolpasazerow sie
        jednak zageszcza..

        Na kolejne jazdy ( a bylo ich juz piec, niestety musze byc co miesiac w Polsce
        i nie chce przerywac karmienia) wybralam autobus, a to dlatego, ze jesli jest
        niepelny, to masz pelna swobode ruchu ( polecam miejsca z tylu, mozna sie
        spokojnie bawic z dzieckiem, brac na rece, klasc, przewijac itp..)
        Nie interesuje Cie w ogole, jak tam droga, bo Cie wioza.. A w razie nudy w
        zabawe z dzieckiem bardzo chetnie angazuja sie inni wspolpasazerowie. Zawsze
        biore fotelik samochodowy i w nocy dziecko w nim spi przypiete, wtedy i ty
        mozesz sie w miare wygodnie i spokojnie przespac.
        Oczywiscie podstawa sukcesu jest odpowiedni wybor autobusu ( zapytaj w biurze,
        ktorego dnia bywa niepelny, podejrzewam ze od wtorek, sroda i czwartek beda
        najlepsze), duzo zabawek i "sprzetow" do spania (koce, poduszeczki, takze dla
        Ciebie).

        Skoro maz musi i tak praktycznie prowadic sam cala droge, napakujcie cale auto
        i niech jedzie, jak sie mu nudzi to lepiej wziasc autostopowicza ( zajrzyj na
        przyklad na www.mitfahrzentrale.de , albo mozna sie z kims wczesniej umowic)
        a Ty przemysl autobus!
        --
        Zobaczcie moje pysiaczki :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11305254
        • aolka Re: niemowlę a podróż samochodem 22.04.04, 21:39
          a my pierwsza podroz odbylismy gdy pascalek mial nieale 3 tygodnie (1000 km) i
          bylo super. przespal prawie cala droge i budzil sie tylko na jedzenie i
          przewijanie. co do zamknietych stacji benzynowych w niemczech, to nawet jesli
          jedna jest zamknieta to za kilka kilometrow jest nastepna i otwarta.
          natomist przed tygodniem odbylismy te sama podroz z osmiomiesiecznym pascalem i
          nie powiem, zeby bylo najfajniej smile) na cale szczescie przewidzielismy, ze tak
          bedzie i wyruszylismy po wieczornej kaszce, kiedy juz mu sie oczka kleily i
          najgorszy odcinek(czyli polskie drogi) przespal. a potem byla granica i
          wszystko takie interesujace wink no a potem niekoniecznie chcial siedziec w
          oteliku. nie wiem, jak podchodzisz do bezpiecznej jazdy, ale ja juz sobie
          wymyslilam, ze nastepnym razem zrobie mu z tylu, tak, zeby mogl normalnie
          lezec, bo ten fotelik zo jest okropnie niewygodny. zreszta my tez nie jestesmy
          w stanie wysiedziec tyle czasu w jednej pozycji.
          ale tak naprawde gorzej to sobie wyobrazalam smile
          pozdraiam ola
          • gosiash Re: niemowlę a podróż samochodem 23.04.04, 21:47
            Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie porady. Wygląda na to, że w miarę
            bezpiecznie mogę jechać samochodem, bo zwracałyście głównie uwagę na moją
            niewygodę. Więc myślę, że jakoś to przetrwam. A męża samego wolę nie
            wypuszczać, zwłaszcza z autostopowiczem (czką smile ) I tak się będę zamartwiała,
            bo sam będzie musiał po nas do Polski przyjechać, a to jednak długa trasa jak
            się jedzie bez towarzystwa. Teraz tylko muszę zdecydować co zostawić a co
            zabrać.
            Pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dzięki.
            Gosia
    • kiniadi Re: niemowlę a podróż samochodem 25.04.04, 11:14
      Hej Hej.
      Glowa do gory, nie powinno byc tak zle.
      Ja jechalam z Wloch do Polski i z powrotem autokarem z moja coreczka w takim
      sposob i wszystko bylo ok.
      Taki maluszek tylko spi i domaga sie jedzenia, wiec bedzie dobrze.
      Poradzisz sobie, ja bylam sama z mala i dalam rade, choc autokar mial tylko 3
      przerwy w 19 godzinnej jazdy.
      Pozdrawiam Kiniadi.
    • basiak6 Re: niemowlę a podróż samochodem 27.04.04, 17:17
      Mysmy jechali w odwiedziny do Polski rok temu kiedy maly mial 12 tygodni.
      Koszmar, nigdy w zyciu nie zrobilabym tego jeszcze raz... Lecialam do Polski,
      ale wracalismy autem (maz dojechal do Polski z Anglii autem sam). Samolotem ok,
      ale autem...
      1. Auto duze i wygodne (VW Passat kombi) ale mimo wszystko dziecko sie meczylo.
      Wydaje sie ze taki maluch bedzie ok, ale juz po 7h podrozy, mimo przerw, mial
      dosc fotelika.. Cala podroz z Opola do Calais trwa zwykle 12h, ale z malym
      trwala o wiele dluzej
      2. Brak wyobrazni z naszej strony. Jesli samolot sie spoznia, jest sie na
      lotnisku, jest restauracja, mozna polazic. Jesli utkniemy w korku, mimo tego ze
      kwiecien, w 25 stopniach, na 4h na srodku autostrady pod Bruksela, nie ma co z
      soba zrobic. W pole nie pojdzie sie,bo kanal i rzeka, upal wali, z aut spaliny.
      Dziecko krzyczy i spocone. Co by bylo gdyby korek byl dluzszy?? A upal gorszy??
      3. Mowilam sobie ze przeciez karmie piersia wiec bedzie latwiej. Na pewno
      latwiej niz butelkowym mamom ale i tak nie ulatwilo to podrozy. Okolo Aachen
      maly mial juz tak dosc ze nawet piers go nie uspokajala.

      Dochodzilismy do siebie kilka dni. Od tego czasu postanowilismy ze nigdy
      wiecej,jesli juz to maz jedzie autem sam, my zawsze samolotem. Dopoki maly nie
      bedzie na tyle duzy ze bedzie chcial autem, bedzie mogl sie czyms zajac.
      I latamy sobie tak co 2-3 mce teraz, mimo opoznien w lotach, jest o wiele
      lepiej.
    • amalinka Re: niemowlę a podróż samochodem 28.04.04, 19:52
      My niedawno, bo 2 tyg temu jechalismy do L. samochodem, wlasnie z Marcelkiem,
      ktory mial wtedy 7tyg, bylo OK, spal prawie caly czas, ale potem po podrozy dal
      nam w kosc, byl w sumie zmeczony, no bo jak tu sie wyspac w aucie, ale ....
      przezylismy! podorz wlacznie z korkiem pod L. zajela prawie 30godz! uFF !
      przewijalam go na stacjach benz., lub w samochodzie a to wymagalo ode mnie
      akrobatycznych zdolnosci hi hi hi
      • gosiash Re: niemowlę a podróż samochodem 28.04.04, 22:25
        O, to nasze dzieciaczki prawie w tym samym wieku. Tak sobie pomyslałam, że
        zamiast tu siedzieć i tęsknić, to ja już powinnam się była dawno spakować i
        pędzić do męża!
        A to mnie pocieszyłaś. Skoro 7tyg facet odbył taką podróż, to co dopiero ponad
        3miesięczna kobieta smile
        A w jaki dzień jechaliście, bo zastanawiam się czy lepiej w weekend czy w
        tygodniu, tak a propos korków itp.
        • evee1 Re: niemowlę a podróż samochodem 29.04.04, 05:56
          W ostatnie wakacje pojechalismy z Londynu do Warszawy, co prawda bez
          dzieci, ale za to moge powiedziec jaka byla droga.
          Prom mielismy w sobote rano i okolo 9-tej wieczorem dojechalismy do granic
          Polski. Jazda przez zachodnia Europe byla super, na autostradach bylo
          w miare pusto, mozna bylo jechac bardzo szybko. Co jakis czas sa rozne
          zajazdy, gdzie mozna sie zatrzymac, odpoczac i cos zjesc. Dopiero polskie
          drogi nas dobily.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka