drapieznik
04.04.02, 17:44
bo chyba nie pollock bo to ryba, ale kto wie.
Myslalem, ze rozumiem te wyszukane terminy ale nie moge powiedziec, ze 'tak'.
Dlugo trwalo zanim zdalem sobie sprawe, ze sa one uwazane za obrazliwe, ale
nawet teraz nie jestem sie w stanie zdenerwowac gdy je slysze. Nie rusz mnie
gdy to ktos mowi i widze, ze niemrwa chca zobaczyc jakas moja reakcje: czy to
go aby naprawde zaboli?
Gorol slyszalem po raz pierwszy na Slasku, potem od kilku idiotow Slazakow na
samym dnie spolecznym chociaz nie socjalnym (skrajny alkoholik w dobrej firmi w
strasznej pracy).
Polack slyszalem od jakiegos wlocha w USA ktory byl z Nowego Yorku wiec to musi
tam cos strasznego oznaczac i lepiej chyba tego nie powtarzac na przyklad na
Greenpoint.
Polak no to chyba taka wersje tego poprzedniego.
Nie dam sobie, ja mu pokaze, wypraszam sobie, pan mnie musi przeprosic,
zaskarze pana.
Ostatnio widzialem ksiazeczke Polish Joke na sprzedaz i wlascicielem je by Zyd,
Fledman z Nowego Yorku. Ksiazeczka byla wydana chyba w 73 roku. Mysle: po co
Zydowi ksiazka o Polsh Jokes? Zeby sie podszkolic bo nie zan? Jakis narodowy
przykaz? Czy chcial sie posmiac? Raczj chyba mu odbilo tak jak mnie gdy onegdaj
kupilem 'przy szabasowych swiecach...
No wiec po latach, Ten Zyd zmadrzal i albo sie wszystkich kawalaow o Poalakach
nauczyl, albo mu sie znudzily albo mu jakis polaczek dal w ryj i samo
wspomnienie o bolu i straconych zebach go mierzi.
Wtedy postanowilem z patriotycznego obowiazku kupic te ksiazke (a nawet dwie bo
akurat mial) i w skrytosci czterech scian przeczytac i spalic cholere razem ze
zuzyta flaga amerykanska. Trwalo to dzien i potem zdalem sobie sprawe: niech
ten ch. te ksiazki ma, bo JA mam te 'jego pieniadze' a on musi patrzec na
swiadectwo wlasnej glupoty sprzed 27 lat.... Do dzis je ma: nikt nie kupil.
Interes mu jakos nie idzie.
Zamiast 'pollock' wole 'orange roughy'.
*Szabasowe swiece nie zmiescily sie do wezelka.
Z tymi wyzwiskami to mi przypomina stary kawal. Sprawa w sadzie o potwarz:
Panie sedzio, nazwal mnie 'karaputek'.
Sedzia: a co to znaczy 'karaputek'?
Panie sedzio! To jest straszne wyzwisko! No takie prawie jak: 'smiedliwy'!
Sedzia: a co to jest 'smiedliwy'?
Panie sedzio! 'smiedliwy' to jest straszne wyzwisko, no , jakby tu powiedziec,
prawie jak 'KARAPUTEK'!!!!