Dodaj do ulubionych

Adam Gierek na prezydenta Polski

15.04.05, 18:38
syn Edwarda Gierka ma zamiar kandydowac na prezydenta Rzeczpospolitej !!
mozliwe ze z sentymentu za komuna ,rzesze bezrobotnych beda za nim
glosowac !!. To bedzie rewelacja w polskiej polityce !
Obserwuj wątek
    • Gość: VIP-1 Re: Adam Gierek na prezydenta Polski IP: *.cne / 200.44.58.* 15.04.05, 18:46
      no to "naukowiec" prezydentem bedzie, hehehe
      o ile dobrze pamietam, to w wieku 34 lat profesorem zostal
      nawet w encyklopedii byl, hehehe
      • wszetecznik Re: Adam Gierek na prezydenta Polski 15.04.05, 19:24
        I to Cie bawi?
        • Gość: VIP-1 Re: Adam Gierek na prezydenta Polski IP: *.cne / 200.44.58.* 15.04.05, 19:30
          tak! a dlaczego mialoby mnie nie bawic?
          wybiora kogo beda chcieli
          elektryka mieli, to moze teraz "professore" bedzie, hehehe
          • wszetecznik Re: Adam Gierek na prezydenta Polski 15.04.05, 19:35
            Moze dlatego, ze to wyjatkowo prymitywne nasmiewac sie z czyichs bledow i
            niepowodzen. Etyka sie klania...
            • Gość: VIP-1 Re: Adam Gierek na prezydenta Polski IP: *.cne / 200.44.58.* 15.04.05, 19:59
              nie jesli te same bledy w kolko sa powtarzane
              wez swa etyke, i "shove it"
              • wszetecznik Re: Adam Gierek na prezydenta Polski 15.04.05, 20:18
                Etyka, to nie transakcja. Tutaj sie nie liczy ile ktos bledow popelnil, tylko
                jakie Ty masz stanowisko wobec danej osoby.

                Skoro jednak widzisz, ze wciaz sa popelniane te bledy to moze doradzisz
                _konstruktywnie_ na kogo powinni ludzie glosowac Twoim zdaniem. Moze
                zaproponujesz jakies konkretna metode pozwalajaca wyjsc z kryzysu?

                Krytykowac kazdy potrafi, ale teraz pora zebys wykazal, ze masz prawo krytykowac.

                Czekam z niecierpliwoscia na madra rade.
      • Gość: Pole ciesz sie ze jeszcze ci nie skasowali tego watku.! IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.04.05, 16:18
        moj udzial w twoim watku to zly znak dla komunistyczno-katolickiej kliki z GW..
        sQuervasynow!!
      • blue_pole CENZURA QUERVA GRASUJE JAK ZA GIERKA 16.04.05, 17:27
        i wypacza gorzej niz walensa... hawke
    • Gość: schizo Re: Adam Gierek na prezydenta Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 19:33
      Masz rację, w starszych ludziach drzemie jeszcze nadzieja, że wrócą stare dobre
      czasy, kiedy można sie było poopie..ć na państwowym, cieszyć się jak na
      świeta rzucili szynkę i cytryny, a jak kto cicho siedział i się nie wychylał to
      i na wczasy za półdarmo mógł sobie jechac.
    • Gość: ufo Re: Adam Gierek na prezydenta Polski IP: *.chello.pl 15.04.05, 20:15
      Zulu-Gula na premiera, obaj siebie warci, a Pszczółka Maja na ministra pracy.
    • calber Kandydat Gierek nie jest ani lepszy, ani gorszy... 15.04.05, 20:37
      od pozostałych - pożal się Boże - polityków. Może nawet jest kandydatem
      lepszym, bo jeszcze nie miał okazji by się zbłaźnić...
    • Gość: Pole i slusznie IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.04.05, 01:40
      Byl juz elektryk prezydentem, a teraz bedzie nim Prof dr hab inz odlewnik.
      polska dostarcza swiatu kolejny precedens.
      • Gość: Minister Re: i slusznie IP: 207.134.81.* 16.04.05, 02:09
        Cokolwiek by nie powiedziec o starym Gierku, byl to najlepszy piewszy
        sekretarz, jaki sie Polsce trafil. Wypowadzil te ortalionowa Polske troche w
        szeroki swiat. znal biegle francuski, co w panstwach bloku wschodniego bylo
        kompletnym ewenementem, byl politykiem w europejskim tego slowa znaczeniu,
        trafilo mu sie tylko, ze kraj byl do niczego.
        Jesli mlody Gierek ma podobna osobowosc i nie bedzie skorumpowany moze cos
        zrobi z tego zacofanego, beznadziejnego kraju niedouczonych i leniwych ludzi.
        • jadro Re: i slusznie 16.04.05, 02:26
          takich ch..ow jak ty co mysla w ten sposob powinno sie jedna kulka w tyl
          zakutego lba
          • lulu13 Adam Gierek !! comback !! 16.04.05, 05:46
            chcialbym to widziec jak Gierek bedzie prezydentem !!,ehehehheeh w tym kraju
            nad Wisla wszystko jest mozliwe ! znajda sie setki tysiace bylych pegeerowcow
            bez pracy co pojda na niego glosowac !!,to bedzie najwiekszy psikus w historii
            jak go wybiora !! porownywalny tylko do tego jakby Niemcy wybraly sobie nagle
            syna [ gdyby zyl] Goebelsa na Kanclerza. Polska to taki kraj ze wszystkiego
            mozna sie spodziewac !
            • jajacznical3 Re: Adam Gierek !! Polonia z Toba!!!!!!!!!!!!! 16.04.05, 08:22
              musze o paszport sie starac aby glosowac
            • Gość: paskudnesmerfy.pl Re: Adam Gierek !! comback !! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.04.05, 11:27
              > jak go wybiora !! porownywalny tylko do tego jakby Niemcy wybraly sobie nagle
              > syna [ gdyby zyl] Goebelsa na Kanclerza.

              Jestes idiota, czy tylko na takiego pozujesz? Do Goebellsa to porownuj tego
              prostackiego poganiacza bydla z USA, niejakiego Busha - nawet nazwisko ma swietne.
              Mlody Gierek jest niewiele znaczaca dzis osoba, nie masz o nim czlowieczku
              pojecia, ale na takich jak Ty to samo nazwisko dziala jak plachta na byka.

              Ja tam niepotrzebuje takiego prezydenta, ale tu nie o to chodzi...

              > Polska to taki kraj ze wszystkiego
              > mozna sie spodziewac !

              Zgadza sie! Polska to jest kraj cudow, Ty tam w tej swojej Lulandii nie masz juz
              pewnie na kogo i na co liczyc, praaawdaaaa? Pozostaje przypie..nie sie do
              Polski w internecie....
              • Gość: yeah Re:noto liczymy na Rodakow w Kraju IP: *.vf.shawcable.net 16.04.05, 11:35

                • Re: Musimy cos zrobic z Nasza Polska
                szpikulec1 16.04.2005 01:47 + odpowiedz


                Zrobic mozemy kupe, a Polske nalezy kochac.



    • Gość: Pole cenzura wolnej polski wyciela pare moich postow- 1 IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.04.05, 12:01
      ciekawe jak tym razem sie uda,

      wiec podaje link nr 1 (do innych kandydatow na prezydenta):

      www.pudelsi.art.pl/muzyka/wolneslowo.mp3






    • Gość: Pole Link nr 2 - wyciety przez cenzure wolnej Polski IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.04.05, 12:11
      rozszerzajacy swiadomosc t.zw. rodakow w Kraju:

      www.guardian.co.uk/pope/story/0,12272,1451750,00.html
      “Jego pontyfikat stanowił jedną z największych katastrof w dziejach
      chrześcijaństwa od czasów Karola Darwina.”

      www.guardian.co.uk/pope/story/0,12272,1451750,00.html

      Krew na rękach papieża

      Jan Paweł II został papieżem w 1978 roku, to znaczy wówczas, gdy zmierzch
      emancypacyjnej polityki lat sześćdziesiątych przechodził w czarną noc ery
      Reagana i Thatcher. Kiedy zniżkowa tendencja ekonomiczna z początku lat
      siedemdziesiątych zaczęła się dawać we znaki, świat zachodni dokonał
      zdecydowanego przesunięcia na prawo, zaś przemiana nieznanego polskiego biskupa
      z Karola Wojtyły w Jana Pawła II stanowiła fragment owej szerszej
      transformacji. Kościół katolicki przebył właśnie swoistą wersję buntu lat
      sześćdziesiątych, zwaną Drugim Soborem Watykańskim, po czym nastał czas, by
      pohamować wybujałe dążenia lewicowych mnichów, rozśpiewanych sióstr zakonnych i
      latynoamerykańskich katolickich marksistów. Ich postawa brała się z dziedzictwa
      papieża Jana XXIII, który zdaniem katolickich konserwatystów był w najlepszym
      razie wariatem, a w najgorszym – radzieckim agentem.

      Do tego zadania potrzeba było kogoś dobrze wytrenowanego w zimnowojennych
      taktykach. Jako prałat z Polski, Wojtyła wywodził się prawdopodobnie z
      najbardziej reakcyjnego bastionu kościoła katolickiego, gdzie rzewnemu kultowi
      Maryi towarzyszyły nacjonalistyczny ferwor i zażarty antykomunizm. Lata
      kontaktów z polskimi władzami komunistycznymi sprawiły, że tak jak inni polscy
      biskupi, przyszły papież stał się wytrawnym politycznym kombinatorem. Owo
      podejście przekształciło polski kościół w strukturę czasami trudną do
      odróżnienia od stalinowskiej biurokracji. Obie instytucje były zamknięte,
      dogmatyczne, skłonne do potępień i hierarchiczne, a przy tym przesiąknięte
      mitem i kultem jednostki. Tak się jednak złożyło, że – jak wielu wrogów,
      będących w istocie swoimi lustrzanymi odbiciami – uwikłały się one w śmiertelną
      walkę, toczoną o duszę polskiego ludu.

      Świadomi, jak mało mogą zyskać na dialogu z polskim reżimem, biskupi nie byli
      skłonni wysłuchać – wzorem Rowana Williamsa – obu stron teologicznego
      konfliktu, jaki rozgrywał się wówczas w kościele powszechnym. Podczas wizyty w
      Watykanie, jeszcze zanim został papieżem, autorytarny Wojtyła przeraził się na
      widok kłótni teologów. To nie tak się miały sprawy nad Wisłą! Zachowawcze
      skrzydło Watykanu, które od początku nienawidziło ustaleń Drugiego Soboru i
      robiło wszystko, by je unieważnić, spoglądało teraz na Polaków w poszukiwaniu
      zbawienia. Kiedy tron Piotrowy został opuszczony, konserwatyści schowali do
      kieszeni swoją niechęć do papieża spoza Włoch i wybrali takowego po raz
      pierwszy od 1522 roku.

      Usadowiwszy się na tronie, Jan Paweł II zabrał się do niweczenia osiągnięć
      Drugiego Soboru. Wybitni teologowie liberalni otrzymywali od niego reprymendy i
      musieli się kajać. Do jego najważniejszych celów należało z powrotem skupić w
      papieskich rękach całą władzę, która wcześniej została zdecentralizowana i
      oddana lokalnym kościołom. We wczesnym kościele, laicy obu płci wybierali
      swoich własnych biskupów. Drugi Sobór nie szedł tak daleko, ale obstawał przy
      doktrynie kolegialności, czyli przy tym, że papież nie powinien być postrzegany
      jako capo di tutti capi, ale jako pierwszy wśród równych.

      Jan Paweł II nie uznawał jednak równości z nikim. Od swoich pierwszych lat jako
      biskup, wyróżniał się nader wygórowaną opinią na temat swoich zdolności
      intelektualnych i duchowych. Graham Greene pokpiwał sobie, iż pewnego dnia w
      gazetach pojawi się nagłówek „Jan Paweł II kanonizował Jezusa Chrystusa”.
      Biskupi byli wzywani do Rzymu by wysłuchać rozkazów, nie zaś na braterskie
      konsultacje. Honorowano frankistów i zbzikowanych mistyków ze skrajnej prawicy,
      podczas gdy wyzwoliciele z Ameryki Łacińskiej otrzymywali jedynie połajanki.
      Autorytet papieża okazał się na tyle niepodważalny, że przełożony hiszpańskiego
      seminarium zdołał przekonać swoich studentów, iż ma osobiste pozwolenie od
      papieża, by ich masturbować.

      Rezultatem skupienia całej władzy w Rzymie była infantylizacja lokalnych
      kościołów. Przedstawiciele kleru stali się niezdolni do wykazania jakiejkolwiek
      inicjatywy bez nerwowego spoglądania, co na to święta centrala. Właśnie w
      momencie, gdy lokalne kościoły były najmniej zdolne podejść dojrzale do
      kryzysu, wybuchł skandal z molestowaniem seksualnym dzieci. W odpowiedzi Jan
      Paweł II zapewnił lukratywne stanowisko w Rzymie biskupowi, który uporczywie
      tuszował szokujące fakty.

      Jednakże największą zbrodnią tego pontyfikatu nie było ani przyłożenie ręki do
      ukrywania nadużyć seksualnych kleru, ani neandertalskie podejście Jana Pawła II
      do kobiet. Jak na ponurą ironię, Watykan przeklął – jako „kulturę śmierci” –
      prezerwatywy, dzięki którym niezliczone rzesze katolików z krajów rozwijających
      się mogłyby uniknąć straszliwej śmierci w wyniku AIDS. Papież idzie po
      wiekuistą odpłatę obarczony winą za te wszystkie zgony. Jego pontyfikat
      stanowił jedną z największych katastrof w dziejach chrześcijaństwa od czasów
      Karola Darwina.

      Terry Eagleton

      Terry Eagleton is professor of cultural theory at Manchester University

      Ta dobra nowina zostala skasowana po tym jak KTOS ZNACZACY odpowiedzial w ten
      sposob:

      Taki tekst
      Autor: lear
      Data: 16.04.2005 10:39

      Oskarżony Wojtyła

      Co najmniej połowę Czytelników „FiM” stanowią katolicy. Niektórzy z nich piszą
      do mnie w listach, że czytają i popierają nas, bo piętnujemy obłudę i nadużycia
      kleru, a to jest potrzebne. Często wskazują jednak na tematy tabu, które nie
      powinny być poruszane, czyli dogmaty wiary, no i oczywiście polski papież.
      Aby udowodnić, że nie jestem koniunkturalistą, zaryzykuję teraz niemały spadek
      czytelnictwa swojej gazety i napiszę, co naprawdę myślę o tym człowieku.
      Napiszę szczerze, bez obrażania, wyśmiewania oraz zbędnych epitetów, opierając
      się jedynie na faktach. A pora na to najwyższa – póki facet żyje, no bo później
      to uż może nie wypadać.

      Większość Polaków obok wielu wad ma jedną taką, która może nie boli i nie jest
      trudno z nią żyć, ale stanowi o ograniczeniu, zaś w oczach innych narodów... po
      prostu trochę wstyd. Wadą tą jest brak samodzielnego, krytycznego postrzegania
      I myślenia. Uznajemy za prawdziwe to, co piszą w największych i powszechnie
      szanowanych gazetach, powiedzą w telewizji i w kościele. A tam już dawno
      ustalili, że Jan Paweł II jest największym autorytetem na świecie i koniec. Mało
      kto pójdzie po rozum do głowy, że przecież największe źródła propagandy po
      prostu MUSZĄ tak traktować Wojtyłę – bo tak wypada, bo jest to powszechne
      przeświadczenie, bo taka jest polska racja stanu, bo prezydent, rząd, dzieci...
      Bo trzeba mieć jakiś autorytet, a polski papież najlepiej się do tego nadaje, bo
      chodził po polskich górach, umie kichać i uśmiechać się, bo wreszcie gdyby ktoś
      o papieżu napisał lub powiedział coś brzydkiego, to jego gazeta, radio czy
      stacja TV przestałyby być „największe” i „powszechnie szanowane”.
      I tak koło obłędu się zamyka. O... błędu! Bo BŁĘDEM jest stwierdzenie, że Jan
      Paweł II zasługuje na to, żeby być jakimkolwiek autorytetem. No, może dla
      lingwistów.

      Zastanawiałem się wielokrotnie, dlaczego Polacy są tak bezkrytyczni wobec
      Wojtyły, tak żałośnie ślepi na zło, które on czyni i któremu patronuje? Przecież
      katolicy z krajów zachodnich mają o nim najczęściej negatywne zdanie. Oprócz
      płytkiej uczuciowości i genetycznego skatoliczenia umysłów mojego narodu
      przychodzi mi do głowy jeszcze jedno R
      • Gość: Pole Re: Link nr 2 - CD IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.04.05, 12:15
        Taki tekst
        Autor: lear
        Data: 16.04.2005 10:39

        Oskarżony Wojtyła

        Co najmniej połowę Czytelników „FiM” stanowią katolicy. Niektórzy z nich piszą
        do mnie w listach, że czytają i popierają nas, bo piętnujemy obłudę i nadużycia
        kleru, a to jest potrzebne. Często wskazują jednak na tematy tabu, które nie
        powinny być poruszane, czyli dogmaty wiary, no i oczywiście polski papież.
        Aby udowodnić, że nie jestem koniunkturalistą, zaryzykuję teraz niemały spadek
        czytelnictwa swojej gazety i napiszę, co naprawdę myślę o tym człowieku.
        Napiszę szczerze, bez obrażania, wyśmiewania oraz zbędnych epitetów, opierając
        się jedynie na faktach. A pora na to najwyższa – póki facet żyje, no bo później
        to uż może nie wypadać.

        Większość Polaków obok wielu wad ma jedną taką, która może nie boli i nie jest
        trudno z nią żyć, ale stanowi o ograniczeniu, zaś w oczach innych narodów... po
        prostu trochę wstyd. Wadą tą jest brak samodzielnego, krytycznego postrzegania
        I myślenia. Uznajemy za prawdziwe to, co piszą w największych i powszechnie
        szanowanych gazetach, powiedzą w telewizji i w kościele. A tam już dawno
        ustalili, że Jan Paweł II jest największym autorytetem na świecie i koniec. Mało
        kto pójdzie po rozum do głowy, że przecież największe źródła propagandy po
        prostu MUSZĄ tak traktować Wojtyłę – bo tak wypada, bo jest to powszechne
        przeświadczenie, bo taka jest polska racja stanu, bo prezydent, rząd, dzieci...
        Bo trzeba mieć jakiś autorytet, a polski papież najlepiej się do tego nadaje, bo
        chodził po polskich górach, umie kichać i uśmiechać się, bo wreszcie gdyby ktoś
        o papieżu napisał lub powiedział coś brzydkiego, to jego gazeta, radio czy
        stacja TV przestałyby być „największe” i „powszechnie szanowane”.
        I tak koło obłędu się zamyka. O... błędu! Bo BŁĘDEM jest stwierdzenie, że Jan
        Paweł II zasługuje na to, żeby być jakimkolwiek autorytetem. No, może dla
        lingwistów.

        Zastanawiałem się wielokrotnie, dlaczego Polacy są tak bezkrytyczni wobec
        Wojtyły, tak żałośnie ślepi na zło, które on czyni i któremu patronuje? Przecież
        katolicy z krajów zachodnich mają o nim najczęściej negatywne zdanie. Oprócz
        płytkiej uczuciowości i genetycznego skatoliczenia umysłów mojego narodu
        przychodzi mi do głowy jeszcze jedno – syndrom rozdziawionej gęby. Przejawia
        się w szacunku dla blichtru, podziwu dla zewnętrznej oprawy czy wreszcie
        w zwykłej ludzkiej, marnej i niskiej uniżoności wobec władzy i posiadania. Bo
        przecież gdyby papież nie latał samolotem, nie mieszkał w pałacach, nie miał na
        koncie milionów dolarów, nie chodził w przepychu i pośród orszaku służących –
        to czy miałby tylu fanów? Któż by go szanował i za co? Za puste frazesy o
        miłości I pokoju, które nie odniosły dotąd żadnego skutku, ponieważ świat nie
        uznaje autorytetu polskiego papieża? To samo zresztą przekłada się na stosunek
        katolików do własnych księży – krytykowanych, a czasem obsobaczanych, nic
        nikomu nie dających i niepotrzebnych, ale po ludzku podziwianych za duchowną
        szatę, nadętą gadkę, opływanie w dostatki... Nie od dziś wiadomo, że człowiek
        zaczyna myśleć racjonalnie wówczas, kiedy jest syty i ma zapewnioną dostatnią
        egzystencję. Ludzie Zachodu i nie tylko oni – w odróżnieniu od biednych,
        zahukanych i zakompleksionych Polaków – nie łapią się na zewnętrzny splendor I
        majestat złoconych szat szamanów. Kpią sobie z papieskich bajek o świętych, o
        niepokalanym poczęciu, wniebowzięciu, piekle, czyśćcu, odpuszczeniu grzechów
        przez księdza, a przede wszystkim – z papieskiej nieomylności, czyli wszelkich
        wymysłów Krk. Sondaże pokazują, że większość katolików na świecie nie wierzy w
        katolickie prawdy wiary. Resztki wiernych – w dodatku tylko z nazwy – trzyma
        przy kościele tradycja, przyzwyczajenie, a najczęściej księżowskie usługi:
        sakramenty, śluby, pogrzeby itp. W Polsce natomiast zasady rzymskokatolickiej
        wiary, które są po prostu zaprzeczeniem zdrowego rozsądku, traktuje się jeszcze
        w pewnych środowiskach z największą powagą i przejęciem, papieża zaś – jak
        faktycznego zastępcę Boga na ziemi. Tymczasem właśnie w naszym biednym i głupim
        Katolandzie odpowiada on za powszechną grabież resztek narodowego majątku,
        który przechodzi na własność watykańskich przyczółków i duchowieństwa. Na Boga,
        z czego zatem mamy się cieszyć i z czego być dumni?! Czy z tego, że „nasz”
        polski papież patronuje okradaniu własnych rodaków – w tym biednych,
        bezrobotnych, bezdomnych i dzieci – i to na skalę, jakiej jeszcze ten kraj nie
        widział?! Że odpowiada za opóźnienie cywilizacyjne Polski oraz ogłupianie
        milionów Polaków? A ci właśnie po raz kolejny dostali pie..a z powodu
        papieskiej grypki.

        Zbiorową głupotę, na której – jak wiadomo – najlepiej się zarabia, podsycają
        „słuszne” media, prześcigając się w przekazywaniu życzeń zdrowia: od
        przedszkolaków poprzez młodzież, studentów, klasę robotniczą miast i wsi,
        emerytów i rencistów, inteligencję, aż po zawsze usłużnego prezydenta wraz z
        małżonką. Cały kraj kocha „Ojca Świętego”! Dziesiątki pielgrzymek z Polski
        koczują pod rzymską kliniką Gemelli. Wśród nich prezydent Tychów ze starostą i
        kolegami oraz dyrektorem kopalni „Lech”; przywieźli witraż ze św. Barbarą. – Na
        pewno uzdrowi naszego papieża – mówią z powagą. Pod oknem Papy śpiewają i
        skaczą górale w nadziei, że Baca ich usłyszy. Dopóki Papa żyje, jest to
        niepowtarzalna okazja, by wyjechać na wycieczkę do Włoch, zahaczając o Watykan –
        pozwiedzać I zabalować na koszt budżetu miasta czy zakładu pracy. Ani radni,
        ani związki zawodowe, nikt nie śmie się czepiać pielgrzymki do „Ojca Świętego”.
        Przez 27 lat skorzystały już z tego tysiące delegacji i kilka poselskich
        turnusów.
        A samo Bóstwo i Duma Narodu? Ano zamiast być podmywanym wodą święconą przez
        sztab lekarzy i pielęgniarek w swoim 200-metrowym szpitalnym apartamencie –
        powinien gnić na więziennej pryczy. I tylko dyktaturze dewotów Wojtyła
        zawdzięcza, że tak właśnie nie jest. Adwokaci organizacji SURVIVORS NETWORK z
        USA rok temu zawiadomili amerykańskiego prokuratora generalnego o przestępstwie
        popełnionym przez Jana Pawła II w 1996 roku. Wydał on wówczas instrukcję
        nakazującą biskupom przenoszenie na inne parafie – a tym samym ukrywanie przed
        ofiarami i policją – księży pedofilów. W USA grozi za to kara dożywotniego
        więzienia. Oczywiście ewentualnego pisma z prokuratury nawet mu nie doręczą I
        sprawa rozejdzie się po kościach. Karol Wojtyła powinien ponadto odpowiadać za
        nawoływanie prawników do łamania prawa (zakaz orzekania rozwodów) oraz za
        osobisty wkład w rozwój AIDS i jego śmiertelne ofiary (zakaz używania
        prezerwatyw).

        O zniesławienie powinny go pozwać miliony gejów, którym odmawia ludzkich praw,
        (w tym miejscu ja akurat sie nie zgadzam - 1)

        i tysiące ludzi urodzonych dzięki sztucznemu zapłodnieniu, którym odmawia
        człowieczeństwa (w tym miejscu ja rowniez sie nie zgadzam-2)

        a następny sobór – potępić za zaprzepaszczenie reform papieża Jana XXIII i II
        Soboru Watykańskiego. Pozwie go jednak i osądzi sam Bóg.

        JONASZ



        • lulu13 Adam Gierek cdn !!! 16.04.05, 15:10
          nie wpier..dalaj sie tu z innymi tematami a szczegolnie o Wielkim Polaku
          Papiezu

          Tu piszemy o rodzinie Gierka !! ktora znowu powoli wyplywa na powierzchnie.
          Wkrotce glosowanie na nowego prezydenta PL , idzcie glosowac na
          nastepnego "zbawiciela " Polski ,stary sp. Gierek juz byl ,tylko Polske
          przepili i nie udalo sie mu jak sobie "marzyl",niech przyjdzie nastepny z
          tego samego klanu, to kretyny typu jak - IP.neoplus.dsl.pl - , pobiegna w
          te pedy glosowac na niego !!,hehehehe!
          • Gość: Pole a czy AGH go akceptuje? IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.04.05, 15:48
            bo niegdys (czyli za t.zw. Gierka) go zwalczali...
    • Gość: 2kibledoumycia Re: Adam Gierek na prezydenta Polski IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 16.04.05, 15:08
      jak wyzej
    • blue_pole CENZURA QUERVA GRASUJE JAK ZA GIERKA 16.04.05, 17:30
      kasuja wszystko co ludzkie_________________FAK
      • Gość: dyndalski Gierek ?? IP: *.an1.nyc41.da.uu.net 17.04.05, 00:55
        a to ci kawal odwalili w tej Polsce !!!,hahahahaahahahahahhaahahahahhhhaah
    • Gość: corgan oświećcie mnie - co Adam Gierek zrobił dla Polski? IP: *.chello.pl 17.04.05, 01:15
      poza tym, ze ma słynne nazwisko? chyba że czytamy inna prasę i o czymś nie
      wiem...

      Jedyną rzeczą jaką ostatnio dało o sobie znać nazwisko Gierka to fakt, że
      pojawiły sie w sklepach kiełbasy "jak za Gierka" - to ma niby być taka marka
      sentymanetalna i ludzie mają sie niby na to rzucić. Nie kupiłem, ale ciekawe
      czy ceny i jakość wędlin też jest "jak za Gierka"?
      • Gość: jak za Gierka Re: oświećcie mnie - co Adam Gierek zrobił dla Po IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 17.04.05, 02:49
        Tow. Gierek pisal w swojej ksiazce,ze Polacy w swoim kraju beda ROBOLAMI.Mylil
        sie? Ja mysle,ze trafil w "10".Znal zasady imperjalizmu jak malo kto!
        Prezydentem byl elektryk teraz jest sportowiec to dlaczego nie moze byc
        inzynier?
        • Gość: inz Arafat inzynier potrafi !! IP: *.nsw.bigpond.net.au 17.04.05, 06:21
          Edward Gierek tez byl wielki inzynier... a inzynier Brezniew, albo inzynier
          Arafat, albo ci mlodzi inzynierowie arabscy, co wyinzynierowali amerykanom 911?
    • the_american Przyklad, jak zawsze, idzie z Ameryki 17.04.05, 03:53
      Wiec patrzcie i uczcie sie!

      George Bush starszy, tez nieglupi, zostal wypieprzony przez wyborcow przed 13-
      tu laty. Po osmiu latach jego syn G.W. Bush, znacznie glupszy, zostal wybrany
      presydentem i pajuje nam juz piaty rok.

      Wiec czemu nie w Polsce? Moze kraj bedzie mial wiecej szczescia: sym moze byc
      madrzejszy od ojca.
      • kaganowicz Re: Przyklad, jak zawsze, idzie z Ameryki 08.06.05, 05:17
        slowo "grasuje" jest bardziej adekwatne.
    • pawel_z_melbourne Re: Adam Gierek na prezydenta Polski 07.06.05, 14:42
      Popieram!
    • starypolonus Re: Adam Gierek na prezydenta Polski 09.06.05, 07:49
      za Edka zylem jak czerwony ksiaze
      wiec jestem za Adamem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka