Dodaj do ulubionych

ile placicie miesicznie za elektryczn w Australii?

16.07.05, 05:21
bo my (2osoby + pies) mamy dosc wysoki rachunek.
Obserwuj wątek
    • skandal6 Re: ile placicie miesicznie za elektryczn w Austr 16.07.05, 05:55
      od kiedy zona sie wyprowadzila - niewiele
      • kadka Re: ile placicie miesicznie za elektryczn w Austr 16.07.05, 10:39
        my, malzenstwo $40/mies
    • fan.club1 A ten pies to na prąd? No rewelacja!!! 16.07.05, 10:42
    • kaganowski Re: ile placicie miesicznie za elektryczn w Austr 16.07.05, 18:55
      Kazdy tam placi za duzo. Polecam neodymowy magnes na licznik.
      • soup_nazi Re: ile placicie miesicznie za elektryczn w Austr 16.07.05, 21:16
        kaganowski napisał:

        > Kazdy tam placi za duzo. Polecam neodymowy magnes na licznik.

        Kagan, ty placisz majatek, bo nie chca ci subsydiowac elektrowstrzasow, hehehe
        • kaganowski Re: ile placicie miesicznie za elektryczn w Austr 17.07.05, 13:32
          Mysle, ze tobie przydalo by sie cos wiecej niz elektrowstrzasy.
          Moze usuniecie kory mozgowej?
          • starywiarus Wal kawę na ławę 17.07.05, 14:03
            Przecież my w Australii w ogóle nie mamy elektryczności, chyba że ktoś pracą calego życia kupił sobie
            dynamko do roweru i kręci. Dlatego wyjechałeś do Polski, bo sprzykrzyło ci się siedzenie po ciemku,
            odkąd rower ci zajął komornik za długi.
            • soup_nazi Re: Wal kawę na ławę 17.07.05, 17:41
              starywiarus napisał:

              > Przecież my w Australii w ogóle nie mamy elektryczności, chyba że ktoś pracą ca
              > lego życia kupił sobie
              > dynamko do roweru i kręci.

              Elektrycznosc jest, ale tylko dla Anglosasow, dla reszty dynamka.
              • kan_z_oz Re: Wal kawę na ławę 18.07.05, 04:18
                ona_au napisala; bo my (2osoby + pies) mamy dosc wysoki rachunek.

                od $60-90/miesiac, trzy dorosle osoby.

                Pozdrawiam
            • kaganowski Re: Wal kawę na ławę 19.07.05, 17:22
              1) W Australii nie ma komornika tylko szeryf (sheriff).
              2) Swiatlo na rowerze mam na baterie.
              3) W Australii nie mam dlugow.
              4) Zazdroscisz mi pobytu w Polsce, ktora teraz wyglada bardziej "zachodnio"
              niz Australia, ktora coraz bardziej upodabnia sie do Bangla Desz...
    • ontarian Re: ile placicie miesicznie za elektryczn w Austr 18.07.05, 13:07
      widocznie wibratora za duzo uzywasz
      • kan_z_oz Re: ile placicie miesicznie za elektryczn w Austr 19.07.05, 03:14
        ontarian napisał: widocznie wibratora za duzo uzywasz

        Zazwyczaj nie odpowiadam ale zrobie dzisiaj wyjatek, bo az sie prosi.
        Wibrator jest na baterie, wiec nie zuuzywa pradu.

        Ach ta dzisiejsza mlodziez.

        Kan
        • soup_nazi Re: ile placicie miesicznie za elektryczn w Austr 19.07.05, 07:32
          kan_z_oz napisała:

          > ontarian napisał: widocznie wibratora za duzo uzywasz
          >
          > Zazwyczaj nie odpowiadam ale zrobie dzisiaj wyjatek, bo az sie prosi.
          > Wibrator jest na baterie, wiec nie zuuzywa pradu.
          >

          Hm, taka uwaga daje baaaaaaardzo duuuuuuuzo do myslenia, hehehehe
        • suodowy Re: ile placicie miesicznie za elektryczn w Austr 19.07.05, 10:31
          pogodze was kan, twoj wibrator jest na baterie, a onej na prad smile
    • aksiegowy to macie tanio w tej australi 18.07.05, 15:11
      NY - latem ok 150-200 miesiecznie. 50-100 reszta roku.
    • suodowy Zrob To Sam: magnes neodymowy 19.07.05, 10:27
      Kagan dobrze ci poradzil. Dzisiejsza GW przynosi wiecej szczegolow na ten temat.

      Magnetyczny przekręt

      Magnesy neodymowe potrafią zakłócić lub zatrzymać pracę licznika
      Fot. Grzegorz Skowronek / AG

      Marcin Zieliński, Warszawa, Marek Mamoń, Częstochowa 19-07-2005 , ostatnia
      aktualizacja 18-07-2005 21:38

      Polskie giełdy, targowiska oraz internetowe aukcje mają nowy przebój: magnesy
      neodymowe. Licznik na wodę czy prąd przestaje bić, kiedy przyczepić do niego
      takie cudo. I choć jest to po prostu narzędzie kradzieży, ludzie wyrywają sobie
      magnesy z rąk

      Magnes neodymowy to krążek o średnicy 12 cm. Używa się ich w magnetyzerach do
      silników samochodowych, domowych filtrach do instalacji wodnych i gazowych czy
      piecach CO. Moc przyciągania ma tak dużą, że jest w stanie zakłócić pracę
      urządzeń pomiarowych: zegarków, liczników, wodomierzy. I dzięki temu robi
      furorę w Polsce. Cena: 14 zł w hurcie. Albo 30 zł u pana Tadeusza na
      warszawskim Stadionie Dziesięciolecia. - Nigdy nie handlowałem tak dobrym
      towarem - twierdzi. - Dziennie potrafię ich sprzedać ponad sto.

      Magnes jak woda

      Pan Tadeusz działanie magnesów demonstruje na liczniku do wody. Przykłada do
      ust i dmucha - Widzi pan, wskazówki się obracają - mówi, po czym przystawia
      magnes do licznika. - A teraz się nie kręcą. W środku licznika jest takie małe
      sprzęgiełko. Magnes jest bardzo silny i je zatrzymuje. Woda leci, a licznik się
      nie kręci.

      Obok stolika tablica z czerwonym napisem: "Uwaga: zabrania się stosowania
      magnesów neodymowych w pobliżu liczników, może to zakłócić ich pracę". - Dzięki
      temu nikt nie może mi zarzucić, że robię coś nielegalnego - wyjaśnia pan
      Tadeusz.

      Wokół stoiska zbierają się gapie. Magnesy idą jak woda.

      Magnes jak złoto

      Informację o magnesach wyszukał w sieci Sławek, student politechniki,
      siostrzeniec pana Tadeusza. Namówił wujka na handel. Sam sprzedaje magnesy,
      chodząc po domach. - To złoty interes i legalny, bo handlować magnesami można -
      zapewnia. - Są też takie, które zatrzymują liczniki gazowe i elektryczne, ale
      na razie ich nie sprzedaję. Niech ludzie się przekonają do tych na wodę.

      Jedziemy do Nasielska. W dzielnicy domków jednorodzinnych Sławek zaczepia panią
      podlewającą kwiatki w ogródku.

      - Pewnie drogo kosztuje taka pielęgnacja kwiatów - mówi.

      - No drogo.

      - Bo widzi pani, mam coś takiego - i Sławek pokazuje magnes. - Niech pani
      pójdzie do domu, przyłoży to do licznika i odkręci wodę.

      Kobieta po kilku minutach wraca zachwycona. Płaci 50 zł.

      - A nie złapią mnie? - pyta

      - Spokojna głowa, niech pani przyłoży magnes na tydzień, a potem niech pani
      zdejmie i już za wodę płaci pani o jedną czwartą mniej.

      W blokach magnes kupują w co trzecim mieszkaniu. - To dobra rzecz. Mój kolega
      zrobił w liczniku dziurkę i wkłada w nią igłę, która blokuje mechanizm, ale ja
      nie chciałem tego robić. Taką dziurkę łatwo wykryć, a teraz to mi nikt nic nie
      udowodni - cieszy się mężczyzna szczycący się na drzwiach tytułem magistra.

      Magnes jak złodziej

      Sławomir Szczepankiewicz, rzecznik warszawskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa
      Wodociągów i Kanalizacji: - Od dłuższego czasu docierają do nas informacje o
      magnesach neodymowych, ale ten problem praktycznie nas nie dotyczy. My
      podpisujemy umowę na dostarczanie wody ze spółdzielniami mieszkaniowymi i z
      nimi się rozliczamy.

      Zarząd spółdzielni mieszkaniowej Epoka: - Jesteśmy bezsilni. Wykrycie, kto
      oszukuje za pomocą magnesów, wymagałoby kosztownych ekspertyz stopnia
      namagnesowania wodomierzy.

      Spółdzielnia radzi sobie tak: różnice między głównym licznikiem a
      indywidualnymi dzieli między wszystkich lokatorów. Pani Teresa, emerytka,
      ostatnio musiała dopłacić za wodę 25 zł. - Myję się w misce, naczynia z całego
      dnia zmywam wieczorem. Kontroluję wodomierz, żeby tylko za dużo nie naliczył, a
      muszę dopłacać.

      Piotr Stączek, adwokat: - Osoba używająca magnesu w celu zafałszowania pomiarów
      wodomierza popełnia przestępstwo z artykułu 278, kradzież, i podlega karze od
      trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

      Komenda Stołeczna Policji: - Na razie nikt się do nas nie zgłosił z
      zawiadomieniem o kradzieży wody za pomocą magnesów neodymowych. Jeśli nie ma
      zawiadomienia, nie możemy działać.

      Magnes jak mściciel

      Zakłady energetyczne na Śląsku i w Częstochowie problem z magnesami neodymowymi
      mają już od kilku miesięcy. Nieumiejętnie użyty magnes uszkadza licznik -
      wskazuje on zużycie energii kilkakrotnie większe niż zazwyczaj. Tarcza
      pomiarowa nie zatrzymuje się nawet po wyłączeniu prądu. Kilkoro mieszkańców
      podczęstochowskiej Blachowni skarżących się na zbyt duże zużycie prądu zamiast
      uwzględnienia reklamacji dostało rachunki na kilka tysięcy złotych za wymianę
      licznika. Powód? Plaga kradzieży za pomocą magnesów. Zakład energetyczny nie
      jest w stanie tego udowodnić, ale w kilku przypadkach bez ekspertyz założył, że
      anomalie w pracy liczników to efekt działania magnesu. I obciążył odbiorców
      kosztami naprawy.

      Co począć z magnesami? Tradycyjne liczniki indukcyjne należałoby wymienić na
      cyfrowe, odporne na działanie magnesów. Dystrybutorzy się jednak do tego nie
      kwapią. Szacuje się, że liczników u odbiorców komunalnych jest około 30 mln.

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2827386.html
      • kaganowski Re: Zrob To Sam: magnes neodymowy 19.07.05, 17:23
        A nie mowilem! wink
      • waldek.usa Hehehe 19.07.05, 22:29
        jak podalo Zycie Warszawy, wcinanie sie do miejskiej sieci gazowej w celu
        nielegalnego tankowania fury tez jest powszechne.
        No bo benzyna droga i tradycyjnie trzeba krasc.
        • grynblak Re: Hehehe 19.07.05, 22:42
          a jak jest z tym tankowaniem gazu w USa waldziu?

          moze nas wyedukujesz?
          cos tam chyba jestes w stanie zrozumiec po angielsku z googla?
    • luiza-w-ogrodzie 60-80$ miesiecznie na 4 osoby 20.07.05, 01:04
      Placimy 60-80$ miesiecznie na 4 osoby w Sydney.

      Wysokosc rachunkow zalezy od pory roku (zima wlacza sie grzejniki, latem
      klimatyzacja) i tego, czy masz zalozona instalacje wylacznie elektryczna czy
      elektryczna i gazowa (wowczas gaz jest zuzywany na gotowanie i grzanie wody).
      Rozne firmy sprzedaja elektrycznosc po roznych cenach, mozna tez zazyczyc sobie
      podlaczenia pod tansza energie w nocy, tzw. "off-peak" (np do grzania wody w
      bojlerze).

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • aksiegowy powierzchnia domu 20.07.05, 01:28
        mysle ze ile placimy ma sie propocionalnie do powierzchni domu/mieszkania
        za m2 wychodzi mi ok 50 centow miesiecznie latem
        • luiza-w-ogrodzie Re: powierzchnia domu 20.07.05, 01:33
          aksiegowy napisał:

          > mysle ze ile placimy ma sie propocionalnie do powierzchni domu/mieszkania
          > za m2 wychodzi mi ok 50 centow miesiecznie latem

          Propocjonalnie do powierzchni? Niekoniecznie - zalezy co ogrzewasz/chlodzisz,
          bo chyba nie wszystkie pomieszczenia przez caly dzien? U nas najwiecej prad
          pracuje w zimie, gdy ogrzewamy pokoj dzienny i jadalnie. Sypialnie sa
          chlodniejsze. Latem rzadko chlodzimy - dom ma podwojne sciany i wysoki strych,
          wiec sie nie nagrzewa tak bardzo jak standardowe nowe domy.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • sydneypolak Re: 60-80$ miesiecznie na 4 osoby 20.07.05, 10:02
        to ty Luizo zyjesz bardzo skromnie... albo stosujesz magnes... moje rachunki
        wynosza AU150-200/miesiac na 1 osobe i to przy srednio renesansowym trybie zycia
        • starywiarus Re: 60-80$ miesiecznie na 4 osoby 20.07.05, 14:34
          sydneypolak napisał:

          > to ty Luizo zyjesz bardzo skromnie... albo stosujesz magnes... moje rachunki
          > wynosza AU150-200/miesiac na 1 osobe i to przy srednio renesansowym trybie zyci
          > a

          Średnio renesansowym? Znaczy rzeźbisz i malujesz przy świecach dla oszczędności prądu, ale wiersze
          piszesz przy elektrycznym świetle?
        • jan.platfus Re: 60-80$ miesiecznie na 4 osoby 20.07.05, 14:37
          sydneypolak napisał:

          > to ty Luizo zyjesz bardzo skromnie... albo stosujesz magnes... moje rachunki
          > wynosza AU150-200/miesiac na 1 osobe

          Hehehe, tlumacze ci kagan, ze to przez elektrowstrzasy. A bez nich sie nie
          obejdziesz... Chcesz przeciac ten gordyjski wezel, kup krzeslo elektryczne.
          Wprawdzie bedzie duzy "spike" ale tylko raz, a poza tym ty juz nie bedziesz sie
          musial martwic o rachunek, hehehe
        • luiza-w-ogrodzie 150-200$ miesiecznie za elektrycznosc na 1 osobe? 21.07.05, 02:45
          sydneypolak napisał:

          > to ty Luizo zyjesz bardzo skromnie... albo stosujesz magnes... moje rachunki
          > wynosza AU150-200/miesiac na 1 osobe i to przy srednio renesansowym trybie
          zyci

          Moze masz stara, nieekonomiczna lodowke, wielka pralke wirnikowa, przeciekajaca
          zmywarke do naczyn, elektryczna suszarke do prania, nieizolowany boiler,
          lampowy telewizor i radio, malo wydajna klimatyzacje i grzejniki, klasyczne
          zarowki z wloknem weglowym swiecace sie caly dzien? Inaczej nie widze powodu
          dlaczego placisz za elektrycznosc kilkakrotnie wiecej niz cala nasza rodzina.
          Chyba, ze to te elektrowstrzasy... or whatever makes you feel good...

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • kan_z_oz Re: 150-200$ miesiecznie za elektrycznosc na 1 os 21.07.05, 12:53
            sydneypolak napisal; sydneypolak napisał:

            to ty Luizo zyjesz bardzo skromnie... albo stosujesz magnes... moje rachunki
            wynosza AU150-200/miesiac na 1 osobe i to przy srednio renesansowym trybie
            zycia.

            AU 150-200/miesiac jest nie do zrobienia. Uwazam moje rachunki za wysokie,
            biorac pod uwage, ze gotowanie i ciepla woda sa na gas. Kilimatyzacja 21C w
            zimie i 25 w lecie, codziennie pranie, dwie lodowki. Do oszczednych nie naleze
            i tylko udaje mi do AU 90 na miesiac.

            Kan
            • sydneypolak Re: 150-200$ miesiecznie za elektrycznosc na 1 os 21.07.05, 13:11
              raz jeden udalo mi sie wyciagnac 90/miesiac, ale byl to okres wyjatkowego
              celibatu i wstrzemiezliwosci spowodowanych zlamanym mostkiem i reka po wypadku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka