Dodaj do ulubionych

Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jedzenia

23.07.05, 00:16
Slyszalam, ze w Irlandii jest koszmarny chleb, a jak to jest w krajach, w
ktorych jestescie?Czego Wam najbardziej brakuje, do czego trudno przywyknac?
A moze macie jakies sklepy, ktore moglybyscie polecic Polakom udajacym sie w
Wasze strony?
Pisze na ten temat artykul i bede wdzieczna za pomoc smile
Pozdrawiam
Kinga
Obserwuj wątek
    • hanula Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 01:19
      Mieszkam na północy Anglii. Najbardziej mi brakuje polskiego chleba na zakwasie
      i kiszonych ogórków. Chleba na zakwasie nie umiem sama upiec, a ogórków ukisić
      się nie da chociażby dlatego, że nie ma tu takich małych ogórków. Nie ma też
      kopru i liści chrzanu. Mogę sobie co najwyżej posolić wodę w słoiku.
      Sezonowe truskawki! Tutaj truskawki są po prostu bez smaku.
      W mniejszym stopniu brakuje mi takich rzeczy jak słodka papryka w proszku albo
      zielona pietruszka - można je kupić, ale są bardzo drogie.
      • monisia98 Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 10:29
        mieszkam w srodkowej czesci Angli i najbardziej brakuje mi naszych pachnaccych
        wedlin, chlebusia takiego wiejskiego, kiszonej kapusty i ogorkow, pierogow
        ruskich lub z kapusta i z grzybami , nasze jedzonko jest pyszne!!!
      • ewunia_uk Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 10:49
        hanula napisała:

        > Mieszkam na północy Anglii. Najbardziej mi brakuje polskiego chleba na
        zakwasie
        > i kiszonych ogórków. Chleba na zakwasie nie umiem sama upiec, a ogórków ukisić
        > się nie da chociażby dlatego, że nie ma tu takich małych ogórków. Nie ma też
        > kopru i liści chrzanu.

        Chleb na zakwasie mozna kupic w ASDA, jest w foliowych woreczkach i nazywa sie
        bodajze Pain de Campagne Natural Leven Bread. Kopr jest bardzo prosty do
        wyhodowania samemu, nasiona sa dostepne w kazdym sklepie ogrodniczym.
        • eballieu Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 11:15
          Chrzan rosnie obok mojej chalupy na polu. A ze rodzice tez zawsze kopali to cos
          z natury, to i ja jesli bedzie mi potrzebny - bede miec.
          Jest tarty w sloiczkach - sprawdz w supermarkecie. NAwet chips'y o smaku
          chrzanowym widzialam wczoraj!
          Koper rozwniez widze - nawet ostatnio przy drodze jak jechalam samochodem,
          taki - samosiejka.
          Pozdrawiam z Essex
          Do autorki watku - znalazlam w Anglii wszystko i wiecej. Niestety ceny nie sa
          polskie.
          A z Polskiego jedzenia brakuje mi takich rzeczy jak pierogi ruskie itp., bo len
          jestem i nie chce mi sie robic, nie umie. Jednak jadalam takie cos raz w roku
          bedac w Polsce, weic jakos sobie poradze. Kupuje pierozki wloskie - tez pysznesmile
          • yadrall Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 12:18
            Poludnie Anglii.
            Mi wlasciwie niczego nie brakuje. Moze tylko przerazaja ceny tego co akurat
            chcialabym zjesc.
            No, moze zjadlabym czasem twarozek,ale taki krojony z kawalka,a nie z jakas
            smietana czy czyms. A i za cholere nie smajkuja mi tutejsze zupki i sosy w
            proszku (dodaja jakies polepszacze smaku czy cos,bo te ze sloikow w znacznej
            czesci da sie zjesc).
            Co do kwestii ogorkow kiszonych to sprawe zalatwiam przez kochajaca rodzinke
            ktora co jakis czas przysyla paczke z polski w ktorej sa wlasnie ogorki,a i
            zolty ser,bo ten co jest tu dostepny albo mi nie smakuje,albo ma taka cene,ze
            szok. Mam nawet taka specjalna mieszanke do produkcji ogorkow kiszonych (do
            dostania za grosze w Polsce w wiekszosci sklepow),ale jak kisisc te dlugasne
            ogoraski??? Bo takich normalnych malych to tu brak. Przynajmniej ja narazie nie
            znalazlam.
            Pierogi moglabym zrobic,ale nie chce mi sie...
            Co do chleba. Owszem jest on inny niz nasz polski,ale wybor jest taki duzy,ze
            nie stanowi to dla mnie klopotu.
            Tak samo nie rozumiem nazekania na ziemniaki. Takie zwykle (najtansze) z
            supermarketu sa ok nawet do kopytek.
            I fak proste potrawy z Pl stanowia tu klopot,bo np. brak solonych sledzi owocje
            tym,ze jak mam je zasolic i dopiero wlozyc w olej to poprostu mi sie nie chce,
            to samo z pierogami leniwymi. W Pl kupowalam twarog, mieszalam z maka i jajkiem
            i gotowalam. A tu jak mam sie bawic w produkcje twarogu to odpuszczam (ten
            twarog z kubeczkow jest do tej potrawy zbyt mokry).
            I jeszcze brakuje mi bogatego Polskiego wyboru gotowych surowek. Dam bylo do
            wyboru do koloru,a tu tylko ten paskudny coleslaw (ew. w wersji z serem)...
            • mama5plus Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 13:18
              Mam nawet taka specjalna mieszanke do produkcji ogorkow kiszonych (do
              > dostania za grosze w Polsce w wiekszosci sklepow),ale jak kisisc te dlugasne
              > ogoraski???

              Oczywiscie, ze daja sie zakisic. Zreszta kisze za rada znajomej mojej mamy-
              nauczycielki ogrodnictwa w TO przyjezdzajacej tu czesto z grupa na praktyki wink
              Kroje w kawalki i kisze. I wychodza jak nalezy. Na malosolne czy na kiszone,
              zupe ogorkowa itd.
              Z tym, ze trzeba to robic w sezonie i kupowac te niezafoliowane (bo do tych do
              foliowania i dluzszego przechowywania chyba cos dodaja - wychodzi na nich taki
              brunatny, kropkowaty osad podczas kiszenia).
              Ja ufam dwu okolicznym farm shops w tej kwestii. Juz mnie nawet pytali czy
              zamierzam robic cucumber pie ;-P
              Teraz mam akurat wlasne - te male z Polski, ktore mi pieknie wyrosly wiec juz 2
              razy malosolne byly z nich ale zanim dojrzaly- kisilam te dlugie. Zreszta nie
              pierwszy juz rok.
              Mieszanke do kiszenia tez mam, ale koper, tak jak dziewczyny pisaly, rosnie
              dziko w polu(choc tez mam swoj w ogrodku). I chrzan tez- wszedzie gdzie
              popadnie. Do tego mozna liscie wisni(tez dziko rosnace) albo debu, czosnek,
              ziarna pieprzu, pare innych przypraw i gotowe wink
              • hanula Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 14:53
                > Kroje w kawalki i kisze. I wychodza jak nalezy. Na malosolne czy na kiszone,
                > zupe ogorkowa itd.
                > Z tym, ze trzeba to robic w sezonie i kupowac te niezafoliowane (bo do tych do
                > foliowania i dluzszego przechowywania chyba cos dodaja - wychodzi na nich taki
                > brunatny, kropkowaty osad podczas kiszenia).

                Ja raz próbowałam kisić pokrojone, jakie one mi wyszły paskudne!!! Ale to były
                takie zafoliowane z supermarketu. Może trzeba było się udać na rynek.
                Obierasz przed kiszeniem? Kroisz w duże kawałki czy w kostkę?
                • mama5plus Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 18:00

                  > Ja raz próbowałam kisić pokrojone, jakie one mi wyszły paskudne!!! Ale to były
                  > takie zafoliowane z supermarketu. Może trzeba było się udać na rynek.

                  Tak, najlepiej te lokalne, ktore nie sa uprawiane z mysla o transporcie czy
                  przechowywaniu. Kisza sie bez problemu.


                  > Obierasz przed kiszeniem? Kroisz w duże kawałki czy w kostkę?

                  Nie, nie obieram, tylko kroje na takie grube krazki (ok 3-5 cm)


                  Yadrall z salatkami to nie wiem jakie teraz sa w Polsce wink ale jesli pojdziesz
                  do wiekszego supermarketu tyopu ASDA, safeway, sainsbury czy Waitrose to tam
                  jest bardzo bogaty bar salatkowy. I do wyboru do koloru: salatki ziemniaczane,
                  ryzowe, warzywne, owocowe, makaronowe, na slodko, na ostro, rozne proste i
                  zlozone, waldorf, coronation chicken, buraczana, rowniez same pojedyncze
                  skladniki np oliwki,pomidorki koktailowe, rozne liscie salaty, sosy itd itd.
                  Mozna sobie wybrac pojemniczek i sie obsluzyc. Rowniez w delikatesach tychze
                  sklepow i na stoiskach owocowo-warzywnych. Tutaj sa raczej popularne takie
                  srodziemnomorskie wersje typu caesar salad czyli duzo zieleniny i sosy- raczej
                  lekkie.

                  Ja osobiscie tez wole takie lekkie wersje - duzo zieleniny skropionej oliwa i
                  octem balsamicznym czy inne dressing wiec bardziej sie w tych orientuje ale
                  czasem cos wybieram z baru salatkowego gdy jestesmy w drodze czy kiedy na jakas
                  okazje nie mam za bardzo czasu pichcic wiec wiem, ze wybor spory.

                  Podobnie z roznymi dipami.
                  A np salatka warzywna (z gotowanych, krojonych warzyw) nazywa sie tu rosyjska a
                  nie polska wink

            • teddy_bear Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 24.07.05, 18:52
              yadrall a gdzie Ty mieszkasz na tym poludniu ? bo ja w brighton
              • teddy_bear do yadrall 24.07.05, 18:53
                zapomnialam dodac ze w Brighton jest sklep z polskimi kiszonymi ogorkami ,
                kiszonymi tak tak i chlebem i pierogami i innymi
            • agagaby OGORKI MALE MOZE W TURECKIM SKLEPIE!!! 03.08.05, 22:52

          • hanula Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 15:00
            > Chrzan rosnie obok mojej chalupy na polu. A ze rodzice tez zawsze kopali to cos
            > z natury, to i ja jesli bedzie mi potrzebny - bede miec.
            > Jest tarty w sloiczkach - sprawdz w supermarkecie. NAwet chips'y o smaku
            > chrzanowym widzialam wczoraj!

            Ale to mają być liście chrzanu, nie korzeń! smile

            A pierogi ruskie robię czasem, zamiast twarogu dodając cottage cheese. Raz
            zrobiłam też sernik z cottage cheese. Miał okropnie lejącą konsystencję, ale po
            upieczeniu wyszedł dobry. Myślałam, że Anglicy nie znają naszego sernika, ale
            babcia mojego męża od razu zidentyfikowała to ciasto jako "baked cheesecake".
            Chyba za jej czasów był bardziej popularny niż teraz.

            Z kolei moja babcia natychmiast się zorientowała, że to, co wydawało mi się
            wyjątkowo dorodną angielską pietruszką, to po prostu pasternak (parsnip). smile
            Pietruszki korzeniowej (parsley root) też w Anglii nie ma, ale nie powiem, żeby
            mi jej jakoś szczególnie brakowało. smile

            A jeśli chodzi o ziemniaki, to uważam, że angielskie są lepsze niż polskie. I
            jaki wybór! Tylko nie wszystkie się na wszystko nadają.
        • hanula Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 14:55
          > Chleb na zakwasie mozna kupic w ASDA, jest w foliowych woreczkach i nazywa sie
          > bodajze Pain de Campagne Natural Leven Bread.

          Nie widziałam. Ostatnio Morrissons robi "specialty breads", między innymi "sour
          dough" - dobry, ale nie tak dobry jak nasz! smile
    • monika_irl Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 18:43
      no az taki koszmarny ten chleb to nie jest, zawsze mozna zrobic cieplutkiego
      tosta, ale naszych pachnacych wedlin to oni nie maja.
      zreszta niewiele tutaj rzeczy pachnie naturalnie.
      • eballieu pachnie, pachnie 23.07.05, 20:03
        Wczoraj wiozlam trzy doniczki - jedna z rozmarynem, druga z estragonem, a
        trzecia z bazylia. Jeszcze dzis pachnie mi w auciesmile
        Chrzan - na serio jest obok chalupy i porasta rowy na wsi. Poznaje to cos
        wlasnie po lisciach, zrywalam i wachalam.
        • feliscat CHLEB 23.07.05, 21:07
          Czego mi brakuje w UK (Surrey):
          1. CHLEB, CHLEB,CHLEB!!!
          nawet najgorszy polski chleb jest lepszy od wszystkiego czego tu próbowałam i
          niec mnie nie przekona do ich wyrobów, tego śmiecia nie da się jeśc, kupuję
          chleby wypiekane w Tesco, (niby lepsze od tych pokrojonch, które nazywam "watą"
          lub "wiórami"), a i tak mają albo zakalec albo już nast. dnia tak się kruszą,
          że nie można tego badziewia pokroić;
          jeśli tylko mogę (raz na 2 tyg., bo daleko) kupuję więc chleb w polskim sklepie
          w Rading, najlepszy dla mnie to żytni lub Kołodziej, mają go z polskiej
          piekarni;

          2. Twarożek, normalny, tłusty lub półtłusty, tutejsze zawsze coś mają dodane
          (sól) i są wodniste, kupuję jak się da w Reading;

          3. Wędliny i mięso, tutejsze jem rzadko, boję się tych z supermarketu, muszę
          poszukać farm shop, przywożę kiełbasę suchą z Polski, czasem kupuję we
          wspomnianym polskim sklepie

          4. Resztę staram się ściągnąć z Polski (np. kisiele, przyprawy,
          braszczyk "Winiary" w proszku, sosy w proszku, nawet słodycze)

          Generalnie jedzenie mi tu nie smakuje, staram się gotować to co lubię i wiem,
          że nie chcę spędzić tu życia m. in. z powodu jedzenia.

          pozdr
          • mama5plus Re: CHLEB 23.07.05, 23:17
            1. CHLEB, CHLEB,CHLEB!!!
            > nawet najgorszy polski chleb jest lepszy od wszystkiego czego tu próbowałam i
            > niec mnie nie przekona do ich wyrobów, tego śmiecia nie da się jeśc,


            No popatrz, a mi od czasu do czasu ktos przywozi chleb z Polski-rzekomo z tych
            lepszych i stwierdzam, ze jest bleee. W porownaniu z tym, ktory z dziecinstwa
            pamietam a nawet w porownaniu z chbelem kupowanym w Waitrose, organic rye bread
            z lokalnego farm shop czy nawet z tym rye bread, ktory ostatnio sprzedaja w
            tesco.

            A swoja droga to tez pieke wlasny w wypiekaczu i ten, jak poleczka mowi, jest
            nie do pobicia!!
            Babcia taki wypiekala za czasow mojego dziecinstwa smile

            > chleby wypiekane w Tesco, (niby lepsze od tych pokrojonch, które
            nazywam "watą"

            Szukaj tego zytniego w tesco. Moze nie w kazdym go sprzedaja a tylko w tych
            wiekszych marketach ale to jest taki owalny bochenek a nie prostokatny, niezbyt
            duzy i kosztuje 99p

            Wedliny polskie to tez juz dla mnie nie to samo co kiedys.
            raz brat mi przywiozl paczkowana (baleron) i kiedy go rozkroilam to naprawde
            zastanawialam sie, czy ten `zapach` i brunatna ciecz to norma czy juz zepsute
            miecho. Brat twierdzil, ze norma ale mi to przez gardlo przejsc nie chcialo,
            rodzinie nawet nie proponowalam.
            Uwazam, ze znacznie lepszej jakosci wedliny Polska wysyla na eksport do...UK ;-P
            Krakowska i zywiecka, kabanosy w Waitrose, sopocka i krakowska w Safeway - to
            jest to co dawniej mniej wiecej!
            Ale to moze kwestia przyzwyczajenia. Ja przez dluzszy okres mialam ograniczony
            dostep do polskich wedlin wiec wszelkie zmiany w polskiej garmazerii sa moze
            dla mnie bardziej dostrzegalne bo to jednak duzy przeskok. Choc wierze, ze sa
            jeszcze w PL sklepiki sprzedajace starodawne, smaczne wedliny.

            Jednak ptasie mleczko i wyroby Wedla tez juz nie takie jak kiedys.
            Rowniez sliwki w czekoladzie. Co ciekawe, te sprzedawane w delikatesach w
            Cardiff bardziej przypominaja dawne polskie niz te przywozone prosto z Pl
          • pati.zop78 Re: wedliny 28.07.05, 22:55
            ja teraz kupuje kabanoski i wiejska w Morisonie. kiedys bralam sopocka i tez
            kabanoski (takie male paczkowane) z Sainsbury's i czasem czynke niemiecka.
            innego miesa (znaczy takiego na obiad) nigdy w zyciu bym nie wziela z supermarketu.
            ktos ogladal ten program o supermarketach? nie wiem czy jeszcze trwa czy sie
            wlasnie skonczyl. mnie jakos zabraklo ogwagi i zmusilam brata, zeby przelaczyl.
    • poleczka2 Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 21:10
      Chleb robię sama, jest lepszy niż w Polsce. Wiele rzeczy polskich kupuję w
      teraz w sklepie polskim. Wypieki typu drożdżówki, jagodzianki, chałki, rogale
      robię sama ale nikt tego nie chce jeść więc mam całe stosy pozamrażane.
      Brakuje mi rzeczywiście chrzanu i szczawiu na zupę szczawiową z jajkiem. Koper
      można dostać cały rok w każdym supermarkecie. Nie byłam już w domu półtora roku
      więc nauczyłam się zastępować wiele składników tutejszymi rzeczami. Polubiłam
      tost z serem, herbaty tutaj są nieporównywalnie lepsze niż te w Polsce choć
      piję je bez mleka, ogólnie nie jest źle.
      • m_anee Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 23.07.05, 23:58
        tez mysle ze te mamy ktore zostaja raczej juz na stale z rodzinami nauczyly sie
        zastepowac polskie produkty tutejszymi,choc polskich sklepuw robi sie coraz
        wiecej wiec nie ma az tak zle
        • edavenpo Ogorki na kiszenie 24.07.05, 16:20
          Ja widzialam te male ogorki do kiszenia w tureckich sklepach - turcy tez lubia kisic i marynowac rozne
          warzywa wiec chyba dlatego...
    • aldonek Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 24.07.05, 16:57
      Szwecja.

      chleba, chleba i jeszcze raz chleba.
      a oprocz tego:
      wedliny, ser zolty ,ser bialy, galaretki, budyn, ptasie mleczko, ogorki
      kiszone, kapusta kiszona, majonez itd moglabym wymieniac w nieskonczonosc,
      czyli podsumowujac brakuje mi wszystkiego.
      w Polsce produkty maja smak a tutaj liczy sie to, ze ladnie wygladaja...
      • althea35 Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 29.07.05, 16:26
        > Szwecja.
        >
        > chleba, chleba i jeszcze raz chleba.

        Mnie tez, wiec zaczelam piec sama. Jak jestem w Sztokholmie to kupuje w polskim
        sklepie. W Sztokholmie jeste tez dobry sklep z pieczywem kolo dworca... no ale
        ja w Uppsali mieszkam.

        > a oprocz tego:
        > wedliny,

        Wedliny tez czasmi kupuje w polskim sklepie, ale generalnie oduczylam sie ich
        jesc. Jak cos kupie to lezy potem wieki i nikt na to nawet nie patrzy.

        ser zolty ,

        A mnie smakuja szwedzkie sery, jest duzy wybor.

        ser bialy,

        Robie z mleka zsiadlego. Wychodzi bnaprawde dobry. Wystarczy go wolno
        podgrzewac przez ok. godzine a pozniej odsaczyc, jak sie chce typowy ser a nie
        twarog to odcisnac, lub zostawic na sitku na cala noc.

        galaretki, budyn, ptasie mleczko,

        Mam z Polski i kupuje w polskim sklepie. Budyni mam cala szuflade, bo nikt poza
        mna tego nie je, a ja calego budyniu sama nie jestem w stanie zjesc.

        ogorki
        > kiszone,

        No ogorki kiszone sa tragiczne w Szwedzkich sklepach... smakuja jakby je
        wlozyli do slonej wody godzine przez sprzedaniem.

        kapusta kiszona,

        Kapuste mozna kupis w sloikach, no ale to nie to samo.

        majonez itd moglabym wymieniac w nieskonczonosc,

        Majonez tez wole Kielecki, ale tez tytejszy jest do przejscia.

        > czyli podsumowujac brakuje mi wszystkiego.
        > w Polsce produkty maja smak a tutaj liczy sie to, ze ladnie wygladaja...

        Ale za to jest marcepan, Princesstarta, losos wedzony....

        Ale brakuje mi jeszcze solonych sledzi, takich prosto z beczki.
    • equllei Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 24.07.05, 21:14
      moge si etylko podpisac pod tym, co aldonek napisala - najbardziej brakuje mi
      CHLEBA! W Szwecji do wszystkiego chyba dodaje sie cukier pod kazda postacia i tu
      nawet chleb jets slodki. A jak nie jest slodki to ciezki jak cegla smile
      • mrufkaa Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 25.07.05, 01:13
        bigosu...
        zup mojej mamy...
        tych wedlin pachnacych...echsmile
        jedzenia, ktore nie tuczy, jesli zjadane z umiarem - to przede wszystkim!
        • igaspr Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 25.07.05, 13:13
          Niemcy
          Kielbasa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tu wszystko smakuje jak mortadela a tej sie
          najadlam w latach 80 do syta.
          Bialy twarog
          Kiszone ogorki i kapusta tez tutaj nie taka jak u nas z beczki smile
          Wafelki goplany
          Wedzony kurczak ach mozna by tak w nieskonczonosc, Kraju mojego mi brakuje ....
    • marta2777 Re: Alaska 27.07.05, 01:20
      mi brakuje wszystkiego, najbardziej cieplego chleba z gruba chrupiaca skorka,
      wedzonej kielbasy oraz kaszanki, smacznej wedliny, smacznych serow zoltych
      takich jak to sie w Polsce jadalo (nie lubie tych wydziwianych i plesniowych).
      Co do pierogow to spotykamy sie czasami np w piec osob: kobitki lepia, a fececi
      walkuja. Jest wesolo, proponuje zastosowac tym , ktore zapieraja sie , ze sa
      leniwe. Potem sie dzielimy. Sera bialego tu nie ma, wiec dodajemy serek
      Philadephia. Sa berdzo dobre , ale czasami ciapiaste. Kiszona kapuche w
      sloikach mozna tu kupic, wiec cokolowiek, od bigosu poczynajac na lazankach
      konczac, mozna splodzic. Grzybow tu nikt nie zbiera (czyt. Amerykanie), a
      dzikie lasy mamy w zasiegu reki, wiec suszonych grzybow mamy wiecej niz to w
      Polsce bywalo. Pozdrawiam, aha , jeszce brakuje mi kiszonych naszych ogorkow, a
      szcegolnie takich malosolnych , co to sie na poczatku sezonu kisilo na biezaco.
    • edgar2005 Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 27.07.05, 21:01
      Prawie wszyscy piszą o chlebie. I dziwię się czemu nie piczecie sami w domu, to
      przecież proste, a i zakwas mozna samemu zachodować. Idealnie byłoby nawet
      mielić mąkę samemu w młynku na pełnoziarnisty chleb razowy. Ja jeszcze nie
      wyemigrowałem do UK, ale chleb często piekę w domu także w Polsce. Tu nie można
      już prawie nigdzie kupić naturalnego chleba bez karmelu, polepszaczy, gipsu,
      czy nawet cysteiny z włosów (ach ta chrupiąca skórka smile. Przepisów na prawdziwy
      naturalny chleb na zakwacie jest w necie pełno.

      A apropos ogórków: fermentację wywołują bakterie mlekowe, które bywają w
      niektórych jogurtach i kefirach (nie pasteryzowanych). Poza tym można przywieżć
      z Polski albo upiec razowca i zasuszyć. Potem dodawać kawałek do ogórków i się
      zakiszą.

      Poza tym myślę, że wszystko jest dostępne w jakiś hurtowniach, choć dla potrzeb
      restauracji.

      Pozdrawiam i życzę bon apetit

      E.
      • marta2777 Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 28.07.05, 00:53
        z tymi ogorkami to chodzi o to , ze za granica nie ma odpowiednich ogorkow,
        ktore dadza sie zakisic, przynajmniej u nas nie ma. A restauracje amerykanskie
        nie serwuja polskich potraw wiec i nie ma produktow w hurtowniach.
        Trudno czasami komus kto mieszka w POlsce zrozumiec , ze za granica nie
        slyszeli i nigdy nie widzieli czegos na czym my sie wychowalismy.
        (Chleb tez pieke, ale maka to tylko tu w jednym rodzaju wystepuje, i nie
        wychodzi to czego by sie pragnelo).
        Pozdrawiam!!
      • jagienkaa Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 28.07.05, 23:02
        proponuję żebyś się przeniósł w moje okolice (środkowa Anglia) i otworzył
        restaurację, ewentualnie piekarnię bądź sklep w własnymi przetworamismile
        • edgar2005 Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 29.07.05, 08:53
          Ha! Właśnie do Birmingham się wybieram! Ale restauracji raczej nie będę
          otwierał. Pasja kulinarna wynika u mnie raczej z troski o zdrowie i skrzywienia
          zawodowego. Juz teraz szukam po internecie gdzie i za ile będzie można kupić
          różne produkty. Gdy się zjada ogromne ilości świeżych owoców i warzyw to może
          być problem. Ostatnio w Radio 4 słuchałem o tym że w UK jest fatalnie z sałatą,
          że sprzedają ja po parę listków w opakowaniach z folii (w przeciwieństwie do
          Francji, gdzie jest sałatowy raj). Ale podobno coraz więcej świadomych Anglików
          uprawia ogródki działkowe, a ostatnio modne są kury hodowane dla jaj! Być może
          znajdę jeszcze 2 rodziny w Birmingham, kupimy ogródek i zartudnimy ogrodnika z
          Polski.

          A biały ser też można robić w domu: Postawić mleko na zsiadłe (dodając trochę
          wody z ogórków smile, po ok. 2 dniach zagotować, potem odcedzić i już.

          TO jeszcze nic, w Ameryce podobno jest teraz mania robienia w domu piwa,
          bo "sklepowe" już za bardzo odbiega od niepasteryzowanego pierwowzoru...
          E.
          • eballieu Salata 29.07.05, 09:48
            Nie spodziewaj sie zbyt wiele. Ja juz 10 razy zwracalam uwage na zdechle liscie
            salaty i zwiedniete glowki w najlepszym markecie angielskim Waitrose.
            Postanowilam walczyc o jakosc, chocby miala to byc walka z wiatrakami. Anglicy
            to kraj rolniczy. MAja doskonale warzywa i owoce, wiec niech sklepikarze nie
            psuja tego co wyprodukuje rolnik.
            A robie to tak - stoje przy salacie i wybieram - przy tym glosno komentuje do
            innych zainteresowanych - o pani popatrzy jakie brzydkie, stare i zwiedle. Jak
            Waitrose moze cos takeigo wystawic do sprzedarzy, przeciez Anglicy podrozuja po
            swiecie i nikt takiej podrzednej salty nie kupi za te pieniadze. Wtedy tez
            prosze o kontakt z odpowiedzialnym za dzial. A znaja juz mnie wiec najczesciej
            zaczynam - ostatnio pan obiecal, ze sytuacja sie juz nie powtorzy i co??????
            Jestem straszna, a ze maz z kraju salaty i wysokiej jakosci jedzenia, wiec
            walczymy o to by i w Anglii jakosc stawiana byla na pierwszym miejscu. A za te
            pieniadze chyba moge wymagac. I glownie z powodu, ze kraj ten ma doskonale
            warzywa, owoce, ma dobre mieso, ryby, sery, produkty mleczne.
            Mam duzo czasu, nie pracuje, wiec bede powtarzac akcje z salata, az sie naucza.
            Lub przyczepia moje zdjecie przed sklepem i powiedza - tej pani nie
            obslugujemysmile
            Mam tez kawalek wlasnego ogrodka,wiec ziola i salaty ciut mam. Nie jast to cos
            o czym marze, bo jak sie czlowiek przeprowadza raz w roku, to taka troche
            syzyfowa praca.
            W Londynie jezdzilam po salate na Borough Market, cos ponad funta za jedna
            glowke placilam.
            Teraz poza Londynem na targu farmerow raz na dwa tygodnie moge kupic glowke
            salaty za 50 - 60 centow. Ale ja potrzebuje "zielonego" duzo, bo przed kazda
            kolacja jemy miske zieleniny.
            I powiem, ze po przeprowadzce na wies poprawilo nam sie jesli chodzi o warzywa
            i owoce. Jerzyny zrywam za darmo, obok w lesie. A cala reszta jest tansza i
            kupowac moge od rolnikow.
            A Waitrose nie popuszcze!
            Slata - mieszanka w torebkach jest, i jest to - mieszanka odpadow jak na moje.
            Nawet jesli nazywa sie z francuskiego. Jedno czego nie kiepszcza to rukola, bo
            z tego trudno wrzucic do torebki tylko lodyge.
          • jagienkaa Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 29.07.05, 10:19
            Birmingham - to fajniesmile ja mieszkam godzinkę z B'ham, my mieszkamy w
            Derbyshire. Koniecznie otwórz swoją restauracjęwink
          • mama5plus Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 29.07.05, 11:17
            Z salata tez nie mam problemow. W kazdym okolicznym sklepie farmowym i zwykla i
            ekologiczna roznej masci - swiezutka, prosto z pola.
            No, ale to rolnicze Kent jest smile
            Przy takich produktach jak salata, pomidory czy inne warzywa sezonowe najlepiej
            mysle stawiac na produkcje lokalna bo to co w supermarkecie i tak juz ma ze 2
            dni co najmniej i albo oklaple albo czyms nafaszerowane.
            Mielismy tez swojej salaty troche ale juz sie wyjadla

            Jajka tez do zeszlego roku `wlasnej produkcji`
            Cztery kurki niezle sie spisywaly dopoki ich lis-rudzielec nie wyniosl.
            Teraz planujemy by znowu malutka `hodowle` rozpoczac.
            Jesli chodzi o make na chleb...uwazam, ze jest duzy wybor.
            Roznego rodzaju: biala, razowa, z pelnego przemialu, zytnia, pszenna, otreby
            itd.
    • kokolores BIALEGO SERA / TWAROGU!!! 29.07.05, 01:47
      Pierogi ruskie za mna chodza!!!
      :o)
      • agagaby Re: BIALEGO SERA / TWAROGU!!! 03.08.05, 23:01
        Jak masz sklep turecki to kup ser w puszce ( feta). Jest on slony ale jak go
        namoczysz , kilka godzin lub nawet cala noc ( zmien wode kilka razy) uprzednio
        pokrojonego w kawalki, to mozna zrobic pyszny sernik lub ruskie pirogi.
        powodzenia
    • lolka11 Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 29.07.05, 10:17
      Mieszkam w Norwegii i naprawde mi brakuje polskiego chleba, wedlin, parowek,
      ogorkow malosolnych (bo inne sa calkiem OK) i oscypkow, ahhh....

      Dorota
      • izetka bialego sera 29.07.05, 17:04
        mi brakuje. probowaam juz nawet mleko na ssiadle odstawic ale tylko mi sie
        zasmierdzialo i wylalam caly litr. podobno jeszcze u turkow mozna cos podobnego
        kupic do bialego sera naszego wiec chyba sie przejde i wyprobuje.
    • mifka Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 29.07.05, 18:39
      faktu, ze zawsze przygotowywala je tesciowa! a tak powaznie to od jakiegos
      czasu chodzi za mna dzika kaczka nadziewana sarnimi podrobami przygotowywana
      przez wujka.taki juz ze mnie barbarzynca (i len).brakuje mi wyjadania jagod i
      malin prosto z krzaka i prawdziwej mlodziutkiej marchewki. jedzonko, za ktorym
      tesknie najbardziej to chleb upieczony przez babcie (taki okragly z groba
      skorka)posmarowany maslem jej wlasnej roboty i z pomidorami cieplymi jeszcze od
      slonca.poza tym juz nie pamietam kiedy ostatni raz pilam mleko prosto od krowy.
      zawsze mi sie to wszystko marzy latem, kiedy dookola pachnie wakacjami i teskni
      mi sie do dziecinstwa.szkoda, ze moje dzieci nie maja babci na wsi....
      • yadrall Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 02.08.05, 16:43
        Odnosnie jedzenia to czy tylko ja nie potrafie znalezc w sklepach normalnych
        paprykowych chipsow??? Takich jakich u nas w Pl wszedzie jest pelno...
        I dlaczego do licha w Uk wiekszosc margaryn ma dodawana sol??? jeszcze rozumiem
        solic maslo (choc to mi sie kojarzy ze stanem wojennym...), bo przedluza
        warznosc. Ale po cholere dodaja sol do margaryny??? A ja mam taki pyszny Polski
        miodzik...
        • basiadahl Re: slone maslo 02.08.05, 17:00

          A u nas w Szwecji jest slone maslo i margaryna. Na poczatku o tym nie
          wiedzialam i zrobilam sobie kanapeczke z miodem.To bylo wstretne!!! Natomiast
          teraz( jestem tu 4 lata) dana kanapaczka bardzo mi smakuje. I teraz jak jestem
          w Polsce to mi nawet brakuje tego slonego masla...
          basia
          • edytais Dluga kiedys byla lista 02.08.05, 22:33
            Kilka lat temu lista byla dluga. Pare miesiecy przed wyjazdami do Polski
            robilam liste tego co chce zjesc jak pojade tak w razie czego zebym nie zapomniala.
            Lista sie zrobila krotka, bo nie wszystko mi teraz wolno, po drugie to nauczylam
            sie wielu rzeczy sama robic np. kiszonki (kapusta, ogorki, salatki) bialy ser,
            pierogi roznego rodzaju. Kupic bialego sera nie moge, ale mam dostep do
            swiezego niepasteryzowanego mleka, wiec zsiadle mleko za ktorym kiedys
            najbardziej tesknilam tez sie od czasu do czasu zje smile
            Nadal tesknie za domowej roboty kaszanka (skladnikow w USA nie uraczysz a tez i
            ja sama nigdy nie robilam), flakow (widzialam raz w sklepie, ale z
            amerykanskiej krowy nie zjem, organicznych nie znalazlam). My teraz kupujemy
            cwierc lub pol cielaka od znajomej, chowany bez antybiotykow i hormonow i na
            trawie a nie kukurydzy czy innej paszy, wiec super zdrowe i super smaczne
            miesko, ale niestety rzeznik nie chce sie paprac w zadnych organach wewnetrznych
            jak watrobka czy zaladki. Tesknie tez za pasztetowa. Tutaj w USA one maja
            strasznie intensywny smak, a drobiowej nie znalazlam. Rodzina przywiezc czy
            wyslac niestety nie moze (nielegalne).
            Ze slodyczy to tesknie za napoleonka i ptysiami. Mam przepis na napoleonke, ale
            podobno jest trudno zrobic. Uwielbiam tez karpatke, ale nigdy mi nie wychodzi.
            Raz sie uparlam, ze mi wyjdzie i 4 w ciagu jednego dnia zrobilam. Kazda
            wyladowala w smietniczce a maz sobie ze mnie potem zartowal i przezywal
            "Karpatka queen". To bylo kilka lat temu, juz tak zostalo, jak cos skopie w
            kuchni to sie "karpatka queen" przypomina sad
            Skoro mowa o polskim jedzeniu to chyba wyciagne pierogi ruskie z zamrazalnika smile
            Ja robie to cala fure, ale nikt wiecej niz 2 razy nie lubi jesc tego samego,
            wiec przydaja sie na leniwe dni.
            A propos ogorkow kiszonych. Te w folii ze sklepu sie nie nadaja bo na
            przetrwanie sa pryskane woskiem. Wtedy one dluzej sie przechowuja i tak szybko
            nie traca wody. Te dlugie nadaja sie do kiszenia bo probowalam. Owszem wole te
            male, ale z braku laku i kit dobry. Trzeba jedynie poszukac gdzies na rynku lub
            od jakiegos farmera i zapytac czy sa pryskane woskiem. Ja do swiezego chrzanu
            tez nie mam dostepu. Jak jest w sklepie to w zimie jak nie ma ogorkow, teraz
            nie uraczysz. W tym roku sama posadzilam w ogrodzie, ale musze czekac az
            urosnie. Chrzan zastepuje gorczyca. Ona dodaje pikantnosci oraz powoduje, ze
            ogorek jest bardziej chrupiacy i tak szybko sie nie rozlatuje.
            Wyczytalam tez, ze dobry jest tez lisc winogron. W tym roku zrobilam tak 4
            sloiki dla sprobowania, ale te ogorki jeszcze nie sa gotowe, wiec nie wiem czy
            dobrze wyszly. Ja kiedys zrobilam blad i uzylam sol normalna ze sklepu, ktora
            okazala sie jodowana. Potem przeczytalam, ze jod nie pozwala na wlasciwy rozwoj
            bakterii fermentujacej, wiec ogorki nie wyszly.
            Glodna sie zrobilam od tego pisania o jedzeniu. Trzeba zajrzec do kuchni smile
          • lolka11 Basia 04.08.05, 08:34
            Przeciez jest i maslo i margaryna bez soli, popatrz dobrze w sklepie...
            Ale skoro sie juz przyzwyczailas.....

            Dorota
    • zapytajnick Przepis na chleb z produktow tutejszych 03.08.05, 23:19
      A no wlasnie, apropo. Wszyscy chlebek chlebek. Mozecie sie podzielicie dobrym
      przepisem na chlebek? Ja mam przepis z Polski, jest niezly, ale to jeszcze nie
      to.
      Oto i on:
      1kg maki przennej lub zytniej - wholemeal (niestety z sodium.. ble)
      1litr wody - wody polska czy irlandzka to chyba nie duza roznica, choc nigdy
      nic nie wiadomo
      10dkg drozdzy - no wlasnie zrobilam raz z calej paczki drozdzy bo tutaj tylko
      w proszku - 7gr i czulam za bardzo w chlebie, teraz zrobilam z polowy czyli 3,5
      gr juz troche lepiej.
      reszta to proste:
      1/2 szkl siemie lniane,
      1/2 szkl otrab
      1 szkl slonecznika
      1 szkl platkow owsianych
      3 lyzeczki soli
      2 lyzki miodu.

      Drozdze i miod wymieszac w cieplej wodzie i zrobic rozczyn, potem wszystkie
      skladniki wymieszac i wyrobic ciasto. Zostawic do wyrosniecia. Piekarnik
      160stopni - 25 minut + 200stopni - 25 minut.

      W sumie taki sobie.
      Kochane mamy macie jakies inne lepsze sprawdzone przepisy?
      • edgar2005 Re: Przepis na chleb z produktow tutejszych 04.08.05, 16:35
        Trzebaby zacząć od zakwasu:
        Zakwas do chleba
        Jak wiadomo chleb bez zakwasu jest niczym (a juz na pewno nie chlebem). Zakwas
        decyduje w dużej mierze o smaku i wyglądzie wypieku, to dla tego należy przy
        jego wytwarzaniu dołożyć wszelkich starań by wyszedł jak najlepiej.
        Zakwas można zrobić na wiele sposobów. Najprostszy to drożdże, maka, woda i
        troszkę cukru. Inny ciekawy to maka, woda, i winogrona, które po pewnym czasie
        trzeba odcedzić.
        Jeżeli w jakimś momencie kolor zakwasu zmieni sie na różowy, to niestety zakwas
        zdechł i należy go wyrzucić.

        Przykładowy zakwas na piwie robimy tak:
        W dużym słoju umieścić 1 szklankę mąki i dwie szklanki piwa. Dodać łyżeczkę
        cukru. Zamieszać, przykryć gazą, i zostawić w temperaturze pokojowej przez 3
        dni, od czasu do czasu mieszając. Odlać połowę, dodać szklankę mąki i szklankę
        wody. Zamieszać, zostawić przez 3 dni. Następnie używa się go tak: Odlać
        szklankę płynu na jeden bochenek chleba. Zrobić chleb. Do zakwasu dodać pół
        szklanki mąki i pół szklanki wody. Tak należy karmić zakwas, nawet jeżeli się
        go nie używa przez dłuższy czas. Należy go trzymać w chłodnym miejscu (kilka
        stopni) i karmić co dwa tygodnie, odlewając i dolewając. Taki zakwas może żyć
        przez 100 lat albo i więcej. Niektóre piekarnie w San Francisco chwalą się, że
        mają kontynuujący się zakwas od 125 lat.
        (przepis z internetu, ja niestety dopiero się przymierzam, do tej pory robiłem
        na drożdżach, a razowca kupowałem, ale przed wyjazdem do UK muszę poćwiczyć z
        zakwasem smile
        • zapytajnick Re: Przepis na chleb z produktow tutejszych 04.08.05, 18:53
          A czy ktos ma przepis, ktory juz sprawdzil w UK lub w IRL?
          • rozia1 Re: Przepis na chleb z produktow tutejszych 04.08.05, 20:29
            O rany, dziekuje bardzo smile) Ale widze, ze Wam tez temat sie przydal smile
            Pozdrawiam.
        • althea35 Zapraszam na forum chlebowe 04.08.05, 22:07
          Ja pieke chlebek w domu.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23433
          A moj chlebek wyglada tak:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=25353407&v=2&s=0
          Jest tam tez cala instrukcja jak taki chlebek upiec.
          • zapytajnick Re: Zapraszam na forum chlebowe 04.08.05, 22:50
            Super, juz zakwas zrobiony, jutro nastepny krok.
            Jestem ciekawa co mi wyjdzie z tych irlandzkich skladnikow...
            Dam znac.
    • anna7777 Re: Czego Wam najbardziej brakuje z polskiego jed 05.08.05, 01:05
      To ja chyba bede wyjatkiem w tym watku,bo mi niczego nie brakuje z polskiego
      jedzenia.Wrecz przeciwnie,uwazam ze tutaj(Kanada) nawet mam lepszy dostep do
      wielu "niepolskich specjalow",polskich produktow(za ktorymi az tak bardzo nie
      tesknie)tez nie brakuje.
      Bylam rok temu w Polsce i szczerze mowiac tesknilam za niektorymi potrawami
      tutaj,a tam az tak bardzo nie smakowalo mi wiekszosc rzeczy(moze kwestia
      przyzwyczajenia)
      i jeszcze o ile w wiekszych miastach,w hipermarketach jest lepszy dostep do
      niektorych produktow,o tyle w tych mniejszych trudno znalezc wiele
      skladnikow,aby przyrzadzic cos "niepolskiego"
      Wyjatkiem moze beda polskie sledzie przyrzadzane na wiele sposobow
      To tyle,pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka