Dodaj do ulubionych

Co i gdzie kronika zdarzen 22-08-2002

22.08.02, 00:48
Czwartek - jak ja lubie czwartek - bo to juz tydzien z gorki
Sydney 8:44 +11 niezbyt ladnie strasza deszcze ale dalej sucho
Czolowka Sydeny Morning Herald www.smh.com.au
Place w rugby - inne kluby zamieszane
Partia Demokratyczna pozbyla sie mlodej kury i zastapi Aborygenem
Bank localny recordowe zyski i nastepna grupa zwolnien i zamkniecie oddzialow
Maja pomysl dac Apteka mozliwosc operowania jako oddzialow banku - ktos to
nazwal "one stop service" dla bandziorow - forsa i dragi w jednym miejscu
No i ciekawostka z Angli 60 letnia babcia rzucila meza po 38 latach
malzenstwa dla 22 letniego Marokanczyka poznanego poprzez Internet - panowie
boj my sie - babcie atakuja !!!
Zycze dobrego dnia
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: Co i gdzie kronika zdarzen 22-08-2002 22.08.02, 01:14
      ozpol jak zwykle wyczerpal katalog wydarzen w Sydney...
      Skromnie dodaje, ze u mnie slonce, pranie w nocy podejrzanie zamoklo (czyzby
      byl deszcz?), tapety nadal nietkniete i mam za godzine zebranie ;-(
      Nie cierpie zebran. Ale za to juz czwartek!

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      • ozpol Re: Co i gdzie kronika zdarzen 22-08-2002 22.08.02, 01:40
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > ozpol jak zwykle wyczerpal katalog wydarzen w Sydney...
        > Skromnie dodaje, ze u mnie slonce, pranie w nocy podejrzanie zamoklo (czyzby
        > byl deszcz?), tapety nadal nietkniete i mam za godzine zebranie ;-(
        > Nie cierpie zebran. Ale za to juz czwartek!
        >
        > Pozdrawiam
        > Luiza-w-Ogrodzie


        Przepraszam ale nie wyczerpalem - np kiedy tapety Luizy zejda ze sciany?
        Albo co sie dzieje w twojej dzielnicy?
        Albo czy wreszcie upolowalas magpie ktory zakloca tobie spokoj?
        • luiza-w-ogrodzie Re: Co i gdzie kronika zdarzen 22-08-2002 22.08.02, 01:45
          Skoro nalegasz.... informuje ze tapety zejda w sobote a megpaja nie upoluje,
          juz sie przyzwyczailam do tego budzika, zreszta jak im sie mlode wylegna, to
          przestana sie wydzierac.

          A propos tych ptaszkow, sydnejczycy, uwazajcie, bo zaczely im sie legnac mlode
          wiec dorosle ptaki atakuja! Wczoraj moj syn przejezdzajacy jakies 20 metrow od
          gniazda dostal po lbie dziobem (szczesciem byl w kasku rowerowym), ale w
          Australii co roku kilkoro dzieci traci oko wiosna, po ataku tutejszych srok.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
        • lolo27 Do ozpol. 22.08.02, 01:50
          Dlaczego ty to wszystko opisujesz?
          Czytam to juz od pewnego czasu i dziwie sie bardzo.
          Pogoda,wiadomosci-kogo to interesuje?
          Mozliwe ze jest to jakies przeslanie do swiata?
          Nie wiem dlaczego jak to czytam to chce mi sie plakac
          (nic wulgarnego).Poprostu wprawia mnie to w czarna
          rozpacz.Prosze-zaprzestan.
          Pozdrowienia.
          • Gość: Jankes Re: Do lolo IP: *.oc.oc.cox.net 22.08.02, 04:10
            Jak zobaczysz ten watek nie czytaj wiec, nie zagladaj.
            Sa tacy ktorym sie to podoba wiec zamilknij.

            Jankes

            ---4 godziny lotu do Nowego Jorku a 9 do Paryza...---
    • lombat Re: Moj komentarz 22.08.02, 04:25
      Chcialbym cos dodac:
      - Wczoraj Demokraci usuneli z fotela mloda, autokratyczna szefowa partii. Bylo to do
      przewidzenia. To juz 3 cia szefowa za burta w ciagu 2 lat.
      - Place w futbolu. Australijskie gry, uzywajace jajowatej pilki nosza nazwe futbolu, a
      nasza pilka nozne to tutaj Soccer ( w USA: mensoccer). Poniewaz liga futbolowa
      cierpi na chroniczny brak zawodnikow zorganizowano tylko jeden poziom rozgrywek.
      nikt nie spada do II ligi bo jej nie ma. By zapobiec kradziezy lub przechodzeniu zawodnikow
      do innych klubow w poszukiwaniu lepszych pieniedzy ustanowiono limit wynagrodzen
      dla zawodnikow. Generalnie tego przestrzegano, ale po to sa przepisy by je lamac, wiec
      sydnejski klub Buldogow w ciagu 2001/02 wyplacil swoim zawodnikom $ 2 mil ponad
      gorny limit wynagrodzen. Zlamal przepisy, grozi klubowi rozwiazanie ale prawnicy
      juz zaczynaja swoje wykrecanie wykladni przepisw mowiac, ze sezon sie skonczyl
      i sprawy nie ma, a nastepny sezon to 2003 i te przepisy juz nie beda obowiazywac
    • larson Rugby 22.08.02, 05:26
      Po pierwsze: krotka definicja. "Rugby is the game played by men with odd-shape
      balls"

      Po drugie: krotka refleksja. Mialem nieszczescie byc na meczu rugby (Bulldogs
      vs Paramatta Eels) w zeszly piatek. Gdyby nie cheerleaderki, buldog bedacy
      maskotka bulldogsow i browar, chyba bym umarl z nudow. Najciekawszy byl
      pierwszy faul - zniesli z trawy.. sedziego.

      A co do cheerleaderek -skad oni wzieli te 20 zgrabnych dziewuch? Na ulicach
      Sydney wszakze ich nie widac?

      pzdr
      Larson
      • Gość: Sar Rugby - zalamalam sie... IP: 144.139.175.* 22.08.02, 06:02
        po 13 latach w ozz biore sonbie za punkt honoru kompletna ignorancje w
        dziedzinie rugby i krykieta... nie splamilam sie tez uczestnictwen w bowling
        club i ogladaniem dirt track racing...uff.. A tu okazuje sie ze pol
        australijsko-forumowej polonii a jakze, na biezaco z cala powaga odpowiednia
        do rangi tematu ( wg norm australijskich)...

        Czy sadzicie ze grozi mi tu kompletna alienacja ????
      • luiza-w-ogrodzie Re: Rugby - Larson 22.08.02, 06:55
        Larson, domyslam sie ze na meczu byles przymusowo, co chyba Ciebie oczysci w
        oczach Sar.

        A gdybys mial kontakt ze szkolami srednimi, tobys sie nie dziwil, skad tyle
        ladnych dziewczyn. W North Sydney sa glownie programistki ;0D
        • larson Re: Rugby - Larson 22.08.02, 07:10
          > Larson, domyslam sie ze na meczu byles przymusowo, co chyba Ciebie oczysci w
          > oczach Sar.

          Jasne ze tak, ale i tak chyba nie dam sie zaciagnac nastepny raz.

          > A gdybys mial kontakt ze szkolami srednimi, tobys sie nie dziwil, skad tyle
          > ladnych dziewczyn. W North Sydney sa glownie programistki ;0D

          Ze szkolami srednimi mam kontakt o tyle, ze jezdze z nimi autobusem. Zdania na
          temat przerazajaco niskiej przecietnej nie zmieniam. No ale, jak to mawiali
          starozytni Rosjanie "na wkus i cwiet tawariszcza niet".
    • ozpol Re: Co i gdzie kronika zdarzen 22-08-2002 dodatek 22.08.02, 06:30
      Dodatek specjalny
      Zapis ten jest aby kazdy opisal cos z roznych stron swiata - wiele
      jest 'wielkich" tematow ale czasami trafia sie perelki
      SAR - gratuluje za wpis ale nie sadz ze ja = rugby - ale jest to sprwozdanie
      co "wazne" w tym kraju i to oddaje obraz tego kraju
      Larson - nie widzialem zebys chodzil w North Sydney z zamknietymi oczyma i sie
      dziwie ze nie widzisz tych "pieknosci".
      Chyba masz focus ustawiony zle - moge podac namiary jesli chcesz
      • larson You've been living in a dream world Neo 22.08.02, 07:01
        > Larson - nie widzialem zebys chodzil w North Sydney z zamknietymi oczyma i
        sie
        > dziwie ze nie widzisz tych "pieknosci".
        > Chyba masz focus ustawiony zle - moge podac namiary jesli chcesz

        Mysle, ze to ze dla slowa "pieknosci" uzyles cudzyslowu wiele tlumaczy.

        A jezeli piszesz o pieknosciach bez cudzylowu, to chyba nie masz na mysli tych
        bladych wielorybow w chwilach zapomnienia zwanych dziewczynami?

        W North Sydney jedyne laski jakie widzialem sa z azjatyckiego importu, czyli
        nie do konca je postrzegam jako typowe Australijki.
        • dundee_girl Re: You've been living in a dream world Neo 22.08.02, 07:07
          Ale Ty jestes wymagajacy Larson. Ale fakt faktem ze Australijek to nawet kijem
          by nie tknalbig_grin
          • Gość: sar Re: You've been living in a dream world Neo IP: 144.139.175.* 22.08.02, 07:14
            dundee_girl napisała:

            > Ale Ty jestes wymagajacy Larson. Ale fakt faktem ze Australijek to nawet
            kijem
            > by nie tknalbig_grin

            Ot, to to ...
            ..jako gminna wiesc niesie..wsrod emigrantow (i nie tylko..wink

            Sar (jak owoc tamarynu - im dojrzalsza tym bardziej sauer)
            • mordyga Re: You've been living in a dream world Neo 22.08.02, 07:50
              Temat zszedl na inne tory ale cos w tym jest.....niektorzy, zawsze w koncu to
              kwestia gustu Polacy mieszkajacy w Niemczech maja identyczna opinie co do
              rodowitych Niemek.
            • ozpol Larson - blad 22.08.02, 07:51
              Co to znaczy "Australijki" - te Azjatki sa Australijkami i sa czescia tego
              kraju. Ja mam w pracy "Koreanki", "Chinki" z drugiej generacji i
              ich "niesczesciem" jest ze tak wygladaja i ich dzieci tez tacy beda.
              A te bilae Australijki to moga byc innych nacji - jedyne prawdziwe to jak wiesz
              Aborygenki a one sa .... starszne.
              I dlatego wole Polki!?!?!?!?albo Wloszki.... albo ...
              • karelia Re: Larson - blad 22.08.02, 10:48
                zblizaja sie wybory, politykierzy z roznych partii okupuja place, rogi,
                zaulki. Wciskaja propagande na pismie, duzo obiecuja. Jest niedobrze , ale
                moze byc lepiej . Wszystko zalezy od nas.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Co i gdzie kronika zdarzen 22-08-2002 22.08.02, 11:08
      Sydney, po siodmej wieczorem, chmura gradowa przeszla znad Campbelltown w strone wybrzeza, odetchnelam z
      ulga nad losem fiolkow w moim ogrodzie.

      Pozdrawiam kolacyjnie
      Luiza
      • karelia Re: Co i gdzie kronika zdarzen 22-08-2002 22.08.02, 18:22
        a u nas zaczyna sie robic sucho, brzozki zaczynaja tracic liscie, tak te upalu
        daly im do wiwatu, bzy oklaply kompletnie , ale jak czlek dba o ogrodek, to
        jakos sie zieleni. U szwedki , to pewnie dzungla zielona , bo ona sie przyklada
        do pracy na dzielce i to lubi , dziwne..wink
    • anza_ Re: Co i gdzie kronika zdarzen 22-08-2002 22.08.02, 19:35
      Tutaj dzisiaj chmury i zapowiadaja deszcz. Dobre dla trawki, która jeszcze musi
      troche podrosnac. Musialam przesadzic róze w ogródku jakis tydzieñ temu i
      opadly im listki sad Dzis nareszcie pojawily sie male poczki... uff, bede
      jeszcze miala róze.
      Wszedzie dyskutuja na temat filmu, który wzburzyl swiat katoliczny. Cos tam
      komus sie nie spodobalo, ze jakis ksiadz mial kochanke i zrobil jej baby.
      Mówia, ze jak smieja pokazywac takie obrzydlistwa, które nie sa prawdziwe.
      Kosciól jest wzburzony, obrazony, chca zacenzurowac ten film i tylko co z tym
      wygrali jest, ze 80% mieszkañców chce go obejrzyc. Ponadto rezyser pobil juz
      record, zarabiajac kupe forsy.

      Jakis bank angielski zakupil akcje banku narodowego i wszyscy sa wsiekli na
      wlascicieli, bo mówia, ze jest nieprawdopodobne, ze bank jako firma nie jest
      dobrym biznesem dla rodaków, ale obcokrajowcy robia z nim cudy i nawet im sie
      to oplaca.

      Ah, i jeszcze kapital zagraniczny pakuje lapy do narodowego konsorcjum
      elektrycznego. Prezydent jest za, wszyscy inni nie. Maja tam klótnie kto ma
      racje i w miedzyczasie, wiele ludzi poza granicami miast nie zna jeszcze
      zarówki.

      Poza tym.......... it's OK

      Miedzy terazniejszoscia i "mañana"
      Pozdrówka
      Anza
      • ozpol Re: Co i gdzie kronika zdarzen 22-08-2002 23.08.02, 01:34
        No i czwartek minal i tyle sie dzialo.
        Dzieki wszystkim i zapraszam na wiecej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka