Dodaj do ulubionych

polskie mamy z niepolskimi mezami!

30.08.05, 13:54
tak sobie pomyslalam, ze fajnie byloby poznac mamy ktore maja mezow nie
Polakow tak jak w moim przypadku. mam znajome Polki z partnerami polskimi.
jestem ciekawa jak wam sie tutaj zyje i jakie macie odczucia bedac nie
z "naszym"
ja jestem szczesliwa i mam nadzieje,ze Wy takze.
pozdrawiam
zuzka
Obserwuj wątek
    • niunia792 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 14:20
      Moj przyszly maz jest Niemcem. DLa niego wlasciwie po roku postanowilam zostac
      tu juz na zawsze.
      Rodzicami bedziemy w lutym 2006.
      Mieszkamy w Stuttgarcie.
      A ty gdzie mieszkasz?
      • catriona Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 15.09.05, 20:28
        niunia,
        ja tez moieszkalam przed rokiem w Stgt przez dwa lata, w Degerloch. A Ty gdzie?
    • tosia.ru Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 14:39
      cześć.ja mam męża Rosjanina, mieszkamy w Moskwie i za 3 tyg. urodzi się nam
      polsko- rosyjski Synek. Moi rodzice widzieli mojego męża tylko w necie, ale
      przyjeżdżają do nas na Boże Narodzenie na miesiąc, więc będzie okazja żeby się
      bliżej poznać.
      Jak sobie radzisz z różnicami kulturowymi? Jakiej narodowości jest Twój mąż?
      Gdzie mieszkasz?
      Pozdrawiam
      • ann38 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 16:10
        moj maz jest Francuzem i mamy dwoje dzieci-4 latka i 16 miesiecy.
        obecnie mieszkamy kolo Paryza.
        Pozdrawiam
        Ania
      • aganel Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 19.09.05, 14:14
        Witam! Ja jestem żoną Ukraińca i obecnie mieszkamy w Kijowie. Mamy 8 miesięczną
        córcię.
    • althea35 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 16:31
      Ja tez sie dopisuje! Maz Szwed, mieszkamy w Szwecji. W trakcie staran o dzidzie.
      • monika_dbn Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 17:25
        A ja z RPA (od 23 lat) ,maz tutejszy ale poznalam go w Londynie gdzie oboje
        bylismy na pracujacych wakacjach.Jestesmy razem od 5 lat.(Dwoje dzieci)Z tym
        zrozumieniem,mimo ze moj angielski jest raczej dobry,to nie zawsze jest OK.
        Nie wiem czy to tylko roznice kulturowe !!W chwili obecnej poszukuje kontaktow
        z Polska (3 tygodnie po wizycie w kraju).Polska jestem zachwycona,ostatnim razem
        bylam w 2000.Mam tesciow ktorzy nie dziela mojego entuzjazmu - np tesciowa
        uwaza polski jezyk za "gibberish".Cziekawa jestem czy ktos z was mial podobne
        negatywne doswiadczenia ????
        • wdrodze Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 17:58

          Moj maz jest Anglikiem i jest starszy o 15 lat.Na razie jestem zadowolona...
          • pimenta Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 08.09.05, 21:52
            moj maz jest brazylijczykiem,starszy o 18 i narazie tez jestem zadowolonasmile)
            mieszkamy w rio de janeiro i za 2 miesiace bedziemy mieli mala polobrazylijkesmile
            ale tesknie za moja mamusiasad
    • kayah73 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 19:26
      Moj maz jest z pochodzenia Brytyjczykiem, ale wychowywal sie w Kanadzie, gdzie
      oboje mieszkamy (ja od 12 lat). Jestesmy razem 3 lata, mamy 3-mies corke. Jest
      to moje drugie malzenstwo, pierwsze bylo z Polakiem i bardzo nieudane. Z
      obecnego meza jestem na prwade bardzo zadowolona (odpukac! wink ).
    • betif Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 19:31
      witam,
      to i ja się dopiszę. Mąż Hiszpan, ja Polka - mieszkamy w Pradze czeskiej. Mamy
      dwie córeczki: 2 latka i 2 miesiące. Jest cudownie, aczkolwiek różnice są i
      różnice zdań z tego powodu też. Wciąż się docieramy. Jesteśmy małżeństwem 2,5
      roku
      Beata
    • edytaon Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 20:01
      maz Kanadyjczyk mieszkamy w Kanadzie coreczka 21 miesiecy
      tesciowa bez kometarza....
      Edyta
    • ewunia_uk Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 20:03
      Ja jestem juz od kilkunastu lat (matko jak ten czas leci) w zwiazku z
      Anglikiem. I chyba to u nas rodzinne, bo moja siostra przygotowuje sie wlasnie
      do slubu z Anglikiem, wychowanym w RPA czyli prawie pol-poludniowo-
      afrykanczykiem wink
      • titicaka Re: polskie mamy z niepolskimi mezami!hiszp- polsk 30.08.05, 20:15

        To ja tez sie dopisuje . Ja Polka maz Hiszpan poznalismy sie w USA, od 3 lat
        mieszkamy w Madrycie, jestesmy malzenstwem od ponad 2 lat mamy 17 miesiecznego
        synka. Lepszego meza nie moglabym sobie wymarzyc !
        Beata
        • zuzanka77 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami!a polacy? 30.08.05, 20:47
          strasznie dziekuje za wszystkie "maile". moj maz jest brytyjczykiem ale urodzil
          sie w Egipcie(ale jest bardziej europejski niz niektorzy z nas...)
          jestesmy razem od 3 lat i mamy 9 mies coreczke. czasem jednak czuje, ze
          niektore kolezanki mieszkajace tutaj (londyn) z polskimi partnerami(same tez
          polki)niechetnie sie do mnie odnosza gdy dowiedza sie,ze maz nie Polak. czy wam
          tez sie tak zdazylo?
          dzieki za wszystkie odp.
          • agazat Re: polskie mamy z niepolskimi mezami!a polacy? 30.08.05, 21:48
            Maz pol Anglik, pol tasmanski Australijczyk; jestesmy razem od ponad 5 lat,
            malzenstwem od ponad roku, mamy corcie 8 miesiecy. Mieszkamy w Hampshire, UK.

            Ja na wspomniane przez zuzanke reakcje powiem : mowia tak, bo sa zazdrosne
            (jakby bylo o co). Mam wrazenie, ze nawet wsrod mlodszego pokolenia (choc moze
            tylko malomiasteczkowego) pokutuje opinia, ze jak masz meza obcokrajowca to
            Pana Boga za nogi zlapalas. Wiesz, mieszkasz na Zachodzie, masz duzo kasy i w
            ogole. Nie chca chyba wiedziec, ze nie zawsze jest w takich zwiazkach rozowo,
            chocby z powodu roznic kulturowych.

            Ja chyba mam jakies kompleksy czy co, bo widze troche inny problem ...
            Wprawdzie nigdy sie z tym bezposrednio w stosunku do swojej osoby nie spotkalam
            (z jednym, niewartym wspominania wyjatkiem), ale czesto wyczuwam inny problem
            (chyba prewrazliwiona jestem). A mianowicie to, ze po obu stronach - polskiej i
            angielskiej - ludzie mysla, ze jestem ze swoim mezem Anglikiem dla papierow
            (??) i z wyrachowania. On sie nie przejmuje (brawo), ja wlasciwie tez nie, ale
            moje malomiasteczkowe stereotypowe myslenie daje znac o sobie. Widze to
            spojrzenie : jeszcze-jedna-z-Europy-Wschodniej-wydala-sie-za-naszego.

            Czy ktoras z Was tez tak ma??
            • zuzanka77 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami!a polacy? 31.08.05, 11:00
              w zupelnosci sie z toba zgadzam "aga". to dziala w obie strony tylko,ze Anglicy
              sa mniej wylewni w opiniach i jeszcze nik mi tego w oczy nie powiedzial choc
              czuje,ze tak mysla.
              coz same sie na to zdecydowalysmy.
              pozdrawiam
            • catriona ja tez sie "wydalam" na zachodzie :)))) 16.10.05, 18:14
              Agazat,
              ja tez to odczulam. Jkaos tak dziwnie, bo moze czesciej w pOlsce niz w Anglii,
              ale w Anglii tez i chyba te reakcje mnie barzdiej bola. Wiem, ze te polskie sa
              albo niezyczliwe i zazdrosne, albo w jakis sposob ograniczone, ale niestety byly
              nawet wsrod osob dosyc bliskich. Np moja dobra kolezanka wyrazila zdziwienie
              tym, ze chce pracowac, bo jej sie wydalwalo, ze po slubie z Anglikiem,
              mieszkajac w Anglii nigdy o pracy nie pomysle!!!
              W Anglii natomiast to rzeczywiscie jest jakis dziwny problem, bo wiadomo, jak to
              Anglicy, niby nic nie mowia, niby sa grzeczni i uprzejmi, ale i tak daja odczuc
              o co chodzi. Nota bene przedtem mieszkalismy przez 2 lata w Niemczech i reakcje
              byly podobne, ba, wrecz duzo barzdiej nasilone. No ale to jzu sie tlumaczy
              barzdo zasluzona renoma Polakow w kraju naszych sasiadow zza Odry.
              Nie wiem, co jest przyczyna zachowania Anglikow, bo w koncu nie zazdrosc o
              anonimowego "jednego z naszych"???
              Mialam ten problem nawet na poczatku naszej znajomosci, (teraz juz 5 lat temu),
              z kolegami mojego meza. Teraz jzu zostalam zaakceptowana, ale wtedy odczulam
              wyrazna wrogosc przy pierwszym spotkaniu, wiec jeszcze zanim zdazylam im jakos
              "podpasc"...
              Chyba najczesciej daja mi to odzczuc ludzie, ktorzy uwazaja, ze trafilam lepiej
              niz zasluguje i chyba tez Ci, ktorzy wiedzac ze mnie poznaja, szykuja sie na
              spotkanie ze zdziczala analfabetka.
              Mam przemilego sasiada, ktoremu czasem nosze kawalek ciasta (bo samotny, zona
              niedawno zmarla), on w zamian przynosi wino pd marksa i sparksa, i naprawde mnie
              lubi (nie pisze tego zeby sie chwalic, tylko zeby "nakreslic tlo" smile i nawet on
              ostatnio zapytal mnie, czy tu jest duzo lepiej niz w POlsce.

              I ja tez musze dodac, ze jestem raczej przewrazliwiona na teakie rozne rzeczy, i
              czasem pewnei wyolbrzymiam.

              pozdrawiam wszytskich
          • anitah Re: polskie mamy z niepolskimi mezami!a polacy? 22.10.05, 00:40
            Czesc Zuzanka
            Moj maz Jest arabem Egipcjaninem dokladniej i mieszkamy w Kairze. Jest
            najwspanialszym mezczyzna, mezem, ojcem na swiecie.Mamy poltora-rocznego syna
            urodzony w Kairze i w zyciu nie oczekiwalabym lepszego czlowieka na swiecie,.
            Gratuluje wszystkim szczesliwym kobietom ktore nie ufaja naszym polakom

            zuzanka77 napisała:

            > strasznie dziekuje za wszystkie "maile". moj maz jest brytyjczykiem ale
            urodzil
            >
            > sie w Egipcie(ale jest bardziej europejski niz niektorzy z nas...)
            > jestesmy razem od 3 lat i mamy 9 mies coreczke. czasem jednak czuje, ze
            > niektore kolezanki mieszkajace tutaj (londyn) z polskimi partnerami(same tez
            > polki)niechetnie sie do mnie odnosza gdy dowiedza sie,ze maz nie Polak. czy
            wam
            >
            > tez sie tak zdazylo?
            > dzieki za wszystkie odp.
    • poleczka2 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 20:46
      Ja nie wiem jak to jest być z Polakiem bo nigdy nie miałam polskiego chłopaka,
      zawsze to byli Anglicy lub Szkoci. Tak się jakoś złożyło bo studiowałam w
      mieście z dużą ilością szkół językowych gdzie oni pracowali jako native
      speakers. Mike nie jest nauczycielem, żyje nam się dobrze pomimo że jest 11 lat
      ode mnie starszy. W lutym urodzi nam się dziecko nr 3, które ze względu na moje
      problemy zdrowotne w ciąży musi być ostatnim. Pozdrawiam.
    • godiva1 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.08.05, 22:17
      Ja mam meza Amerykanina i bardzo wszystkim paniom takich polecam. Pomaga w
      domu, dobry maz i ojciec, bardzo pracowity i odpowiedzialny. Ale i tak czasem
      nam jest sie trudno dogadac, ja pochodze z inteligenckiej, wielkomiejskiej
      rodziny, duzo czytam, telewizji nie ogladam, a Tom jest co prawda po studiach,
      podobnie jak cala jego rodzina, ale oni anie nie czytaja, ani sie specjalnie
      nie przejmuja polityka. Wiec czasem nasze rozmowy kuleja.
      • teddy_bear Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 31.08.05, 11:16
        ja to kiedys uslyszalam od mojej niebratowej - ze tyle dziewczyn angielskich a
        on sobie Polke przywiozl .
        Ale wszystko jest ok i nie mamy problemow .
        • jagienkaa Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 31.08.05, 12:21
          mój mąż jest Anglikiem, jesteśmy małżeństwem od 2001. Dla mnie to, że
          pochodzimy z różnych krajów, jest zaletą.
          Pozdrawiam
          • edytais Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 31.08.05, 17:59
            Moj maz jest Niemcem, mieszkamy w USA, i mamy 2 corki (5 i 2 lata) oraz synek w
            drodze (koniec listopada). W sierpniu swietowalismy 7 rocznice slubu a znamy
            sie od 1994 roku. Takie mieszane malzenstwo ma swoje plusy i minusy. Jednym z
            minusow uwazalam kiedys fakt, ze nie mowimy w swoich jezykach, wiec ani on z
            moimi rodzicami sie bez tlumacza nie dogada, ani ja z jego (chociaz jego mama
            mowi troszke po angielsku i na tyle wystarczy, zeby sie w jej towarzystwie nie
            meczyc, ale na powazne tematy nie da sie porozmawiac) Pozniej wlasnie moja
            nieznajomosc niemieckiego widzialam jako WIELKI plus bo gdybym mogla
            wypowiedziec swoje zdanie w dyskusjach z tesciem to juz kilka lat chyba bysmy
            sie do siebie nie odzywali, albo by do rekoczynow doszlo.

            Plusem byloby miec meza POlaka jesli chodzi o nauke jezykow w domu. Bardzo by
            dzieciom pomoglo jesli maz i ja w domu bysmy tylko po polsku rozmawiali.
            Latwiej tez byloby odwiedzac rodzine jesli maz z tego samego kraju. Jak jest
            wyjazd do Europy to musza byc przedluzone bo mamy 2 kraje do odwiedzania (co tez
            bylo kiedys plusem, teraz jest ciezej z dziecmi no i oczywiscie o wiele drozej)

            Jesli chodzi o roznice kulturowe to za bardzo ich nie odczuwam. Oboje mieszkamy
            w kraju dla nas obcym, wiec nie jest mi jego kultura narzucana, ani odwrotnie.
            Tworzymy wlasna i tak jest najlepiej bo wybieramy to co nam sie podoba a
            odrzucamy co nie smile Probujemy tez tworzyc wlasne tradycje rodzinne.

            Tak a propos reakcji rodzin to nie bylo tak zloto. Rodzina meza mnie od razu
            zaakceptowala, ale oni byli przyzwyczajeni do tego, ze moj maz randkowal z
            roznymi cudzoziemkami (studiowal w USA). Poza tym to wydaje mi sie, ze chcieli
            zeby sie juz w koncu ozenil (mial 29 lat jak sie pobralismy) bo jak tylko mi sie
            oswiadczyl to jego mama oswiadczyla nam rozwod! Czekala iles tam lat az jej
            jedynak znajdzie zone i na boku oszczedzala, zeby sie rozwiezc. Dziwne...
            Mojej rodzinie maz sie bardzo spodobal, ale moja babcia sie go wstydzila i
            sasiadom sie nie przyznawala jak przyjechalam ja odwiedzic z mezem (jeszcze 2
            lata przed slubem). Troche mnie to zabolalo jak siostra o tym wspomniala pare
            lat pozniej. Nie wiem czy wsydzila sie, ze chlopaka z USA przywiozlam czy, ze
            to Niemiec, na dodatek niekatolik. No ale moze to taka mentalnosc wiejska.

            Suma sumarum, jestem bardzo szczesliwa. Moja mama to nadal pyta przez telefon
            czy nadal ani razu sie nie poklocilismy. (chyba zapomniala, ze nasza pierwsza
            klotnia byla na jej temat podczas pierwszej wizyty w USA. Dobrze, ze zapomniala smile
            Pozdrawiam.
            Edyta
    • dankinek1 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 01.09.05, 14:41
      Moj niemaz jest Flamandem, mieszkamy w Belgii, mamy 14 miesiecznego synkasmile
      Jestesmy razem od ponad 3 lat .Wszystko jest jak do tej pory super i moze jak
      tak dalej pojdzie zdecyduje sie na malzenstwo. Po wczesniejszym nieudanym
      zwiazku malzenskim w Polsce i problemach z rozwodem jestem baaardzo teraz
      ostrozna z podjeciem tak waznej decyzji...Generalnie belgijska mentalnosc
      bardziej mi odpowiada, uwazam tez ze belgowie sa lepszym materialem na meza niz
      polacysmile
      • eballieu Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 01.09.05, 16:01
        A widzisz Dankinek jak sie na "ich" modle urobilysmy. Juz nawet nie piszemy
        Belg partner, tylko Flamand.
        Dolaczam do klubu posiadania niepolskiego meza - Flamanda.
        Jaki jest - ok., widzialy galy co braly, mieszkalismy dlugo razem przed slubem.
        Ale to ze jest taki jaki jest, to chyba nie tylko zwiazek z narodowoscia, ale i
        tym czego nauczyl sie w domu. Wiec - wstaje w nocy do dziecka - jesli trzeba,
        zajmuje sie nim jak wraca z pracy, uwielbia gotowac i robi to, bo kuchnia to
        miejsce gdzie szuka relaksu. Partner na kazdej plaszczyznie. Tego chyba
        najbardziej nauczyl sie od swojego ojca - ktory mimo wieku, a teraz choroby wie
        co to znaczy chwycic za zelazko, sprzatnac, itp. itd.
        Wada - nie umie majsterkowac - do wszystkiego wzywa serwis. I tak czekamy
        zwykle na naprawe czegos tam. Choc zauwazylam poprawe - sam wieszal obrazy po
        ostatniej przeprowadzce.
        Jak nam sie zyje na obczyznie - dobrze, jestesmy chwilowo w UK, wiec traktujemy
        ten pobyt jak turysci. Tylko zbyt czesto rozmawiamy na temat braku jakosci i
        przywiazywania wagi do niej w Wielkiej Brytanii. Ale to juz zrozumie tylko ten
        kto pozyl we Fladrii.
        • sugar_mami Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 08.09.05, 22:23
          eballieu napisała:

          > Wada - nie umie majsterkowac - do wszystkiego wzywa serwis. I tak czekamy
          > zwykle na naprawe czegos tam. Choc zauwazylam poprawe - sam wieszal obrazy po
          > ostatniej przeprowadzce.

          Ha, ha, ha...wada mojego jest to, ze 'umie majsterkowac' smilei do niczego nie
          wzywa serwisu i wszytsko sam naprawia (w nawiasie - nawet to o czym nie ma
          pojecia). Efekt - raz lepszy raz gorszy smile

          Wlasnie mija 4,5 roku od mojego slubu z najbardziej upartym facetem z RPA na
          kuli ziemskiej. Powoli przywyklam do jego uporu, czasem sie jeszcze szarpie.
          Ogolnie jest dobrze, choc mamy sporo przejsc, ktore nie czynia nasze malzenstwo
          latwym.

          pozdr.
          sugar


          Ok, so what's the speed of dark?
          • mgna Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 08.09.05, 22:48
            Sugar_Mami,

            Dla pocieszenia w mojej polowce plynie nie tylko RPA krew, ale rowniez
            angielska. Wiec upartosc spotegowana, choc nauczylam sie nim manipulowac i
            jakos wychodzi na moim (kiedy sie liczy wink )Ja tez jestem uparta i
            lubiaca "nosic spodnie w domu" wiec mozesz sobie wyobrazic.
            Terazniejsza "walka" kto na swoim postawi rozchodzi sie o stos waznych papierow
            i mojego dzienniczka na jednym z kuchennych blatow, obok telefonu. On twierdzi
            ze to balagan, ja stoje przy swoim ze jesli one tam nie beda to o nich zapomna,
            i.e nie pozalatwiam pewnych spraw. Tak wogole po czterech latach razem, mezulek
            chodzi jak szwajcarski zegarek (no dobrze, z malymi czkawkami od czasu do
            czasu). Ma lewe rece (z leniwym chochlikiem na ramieniu), co czasami jest
            uciazliwe (zwlaszcza jesli sobie ubzdura ze cos zmajsterkuje...miesiace mozna
            czekac zanim sie do tego czegos zabierze), ale czasami nie (kiedy zatrudniamy
            pracownikow to ja im dyryguje i jest tak jak ja chce smile Tak wogole to im dluzej
            jestesmy razem, tym bardziej staje sie calkiem, calkiem wink Piwo nie jest juz
            powodem do zycia wink, cwiczy na silowni kilka razy w tygodniu, chodzi ze mna po
            gorach (za rok, jeszcze tego nie wie, pod namioty sie wybieramy...heee, heee,
            heee), je zdrowiej (nawet pije soya milk!) i mniej miesa (alleluja!). Wiec juz
            nie mam specialnie powodow do grozenia jemu ze jego zostawiam wink...jest
            pracowity, pomaga wokol domu (mycie, sprzatanie), opiekuje sie synkiem (naogol
            on kladzie jego spac), gotuje kiedy mi sie nie chce, lubia sie z moja Mama (btw
            ona zartem jego sobie ustawila). To tyle z malzenskich opowiadan.
            • aspirynka_s Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 08.09.05, 23:18
              dzieki dziewczyny za ten watek i opowiadania
              ja jestem w UK i jakos mam troche rezerwe do tutejszych facetow ze traktuja
              polskie dziewczyny jako "atrakcje turystycznawink " czyli po porstu cos nowego i
              tyle ale po was widac ze takie zwiazki sie udaja i ze jest w tym wszystkim
              jakis sens
              jeszcze samotna
              aspiryna
              • mgna Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 09.09.05, 19:48
                Moje obserwacje na temat tutejszych (z W.B.) facetow: jesli im dasz palec to
                wezma reke, wiec lepiej krotko ich trzymac i do roboty w domu zagonic,
                zwlaszcza jesli przez mamuski swoje sa rozpuszczeni.
                • eballieu Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 09.09.05, 22:20
                  JA nie mam doswiadczen osobistych z facetami z uK, ale wlasnie wrocilam z
                  rundki po wiejskich pub'ach. W jednym bylam jedyna kobieta klientka - pub
                  wypelniony byl przez facetow tylko. W drugim bylo nieco wiecej kobiet - biegaly
                  za dzieciakami, ktore skakaly po trampolinach. A ich mezowie saczyli piwko.
                  Oj oj oj oj.
            • sugar_mami Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 09.09.05, 18:43
              w moim tez plynie angielska krew i troszke irlandzkiej..jejus...czy oni tez
              wszyscy maja??

              sugar
              • eballieu Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 09.09.05, 18:50
                No, ja jestem atrakcja turystyczna dla mojego. Dzieki mnie cale zycie ma
                wakacje. smile
                Pozdrawiam serdecznie,
                Ela
                • marafioti Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 10.09.05, 12:33
                  moj maz wjest Włochem a raczej jak sam uważa najpierw jest calabrese potem jest
                  Włochem. różnice właśnie się pojawiają po 2 latach małzeństwa ale mam nadzieję
                  że znacznych nie będzie już między nami. jeśli są to kulinarne ponieważ przy
                  kuchni jaką on preferuje polska kuchnia jest bardzo zdrowa i mało tłusta, poza
                  tym sposoby speddzania czasu wolnego -on 3 tyg nad morzem prawie przypalony ja
                  3tyg zadyszki w gorach najlepiej polskich. ale mam nadzieje ze sie niedlugo z
                  polonizuje w końcu mamy zamieszkać na stale w Polsce.
              • edavenpo Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 10.09.05, 11:22
                sugar_mami napisała:

                > w moim tez plynie angielska krew i troszke irlandzkiej..jejus...czy oni tez
                > wszyscy maja??
                ______

                W moim tez.... Chyba duzo tak ma wink))
      • s03 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 27.09.05, 13:08
        Witam was,
        to ja sie tez dolacze!
        Moj przyszly maz jest Niemiec, mieszkamy pod Monachium i mamy 22 miesieczna Antosie. Po moim
        niezbyt ciekawym doswiadczeniu z Ex-mezem Polakiem jestem teraz baaaaaardzo zadowolona i
        szczesliwa. Miedzy nami jest 10 lat roznicy. jego rodzina mnie od razu zaakceptowala, chyba chcieli,
        zeby wkoncu nie byl sam smile.

        Bardzo bym sie cieszyla, jesli jakas zagranica mieszkajaca mama sie do mnie ba odezwala.Szukam
        kontaktow do Polek z innych krajowsmile

        Pozdrawiam
        s03
        • edyta233 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 13.10.05, 01:16
          To ja tez sie dolaczam, mieszkam trzy lata ze swoim niedlugo przyszlym mezem
          niemcem kolo Passau.Pozdrawiam
      • s03 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 27.09.05, 13:08
        Witam was,
        to ja sie tez dolacze!
        Moj przyszly maz jest Niemiec, mieszkamy pod Monachium i mamy 22 miesieczna Antosie. Po moim
        niezbyt ciekawym doswiadczeniu z Ex-mezem Polakiem jestem teraz baaaaaardzo zadowolona i
        szczesliwa. Miedzy nami jest 10 lat roznicy. jego rodzina mnie od razu zaakceptowala, chyba chcieli,
        zeby wkoncu nie byl sam smile.

        Bardzo bym sie cieszyla, jesli jakas zagranica mieszkajaca mama sie do mnie ba odezwala.Szukam
        kontaktow do Polek z innych krajowsmile

        Pozdrawiam
        s03
    • annasweet Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 10.09.05, 11:02
      czesc,moj maz jest Szkotem,z Glasgow.Mamy 8 miesieczna coreczke.Przez dluzszy
      czas mieszkalismy w glasgow(mieszkancy tego miasta maja najlepsze poczucie
      humoru na swiecie,no i ten swietny akcent,naprawde go polubilam),ale od dwoch
      tygodni jestesmy kompletnie gdzie indziej,a mianowicie na Gibraltarze,ze
      wzgledu na prace meza,wiec teraz oboje jestesmy na obczyzniesmileraczej nie widze
      roznic kulturowych,my mamy podobne temperamenty i zainteresowania.caly czas sie
      docieramy i z kazdym dniem jestesmy sobie blizsi.generalnie bardzo fajny chlop
      ten moj maz,a na slubie oczywiscie mial kiltsmile
      pozdrowienia ania
      • mikusia78 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 03.10.05, 20:11
        witam!! Od roku mieszkam w Londynie UK, w kwietniu zostane zona
        Nepalczyka,jestesmy ze soba od 9 miesiecy. Czlowiek z niego jest
        nieziemski,poczucie humoru go nie opuszcza, serce ma otwarte dla wszytskich, ja
        jestemmm ZAKOCHANA PO USZYY, i on tez, uczy sie polskiego i czest mnie
        zaskakuje i rozsmiesza. pozdrawiam wszystkich
    • abie76 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 10.09.05, 19:04
      a moj maz jest pol Niemcem i pol - (ex)Jugoslowianinem. Specjalnie tak
      napisalam, bo moja tesciowa zawsze mowi, ze ona wyjechala 35 lat temu z
      Jugoslawii, gdzie kazdy byl u siebie, a nie z tego czy innego kraju. Roznice
      kulturowe - nie bardzo, mysle, ze to slowianska krew robi swoje. Czasem moj maz
      jest bardzoo niemiecki, jeslli chodzi o przestrzeganie przepisow(szczegolnie
      drogowych, ale juz mu wierze teraz, bo wczoraj dostalam sliczne zdjecie gdy jade
      UWAGA 54kmh zamiast 50kmh z mandatem na35€wink. Poza tym niemiecka czesc rodziny
      mojego meza jest tez niecalkiem niemiecka, bo dziadek, choc krew niemiecka,
      urodzil sie w Chorzowie a babcia na Morawach, a poznali sie we Wroclawiu.
      O dzieci sie wlasnie bardzo staramy, beda slicznne i wymieszane jak tylko sie
      da... No i beda oczywiscie mowic tez po polsku!
    • mamamisi1 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 11.09.05, 01:33
      A mój mąż jest Włochem, z charakterem i polotem. Pobraliśmy się w 2000 roku,
      mieszkamy w Hongkongu (wcześniej 4 lata w Chinach kontynentylnych) i mamy 7-
      tygodniową córeczkę (tutaj oczywiście urodzoną). Takie życie bardzo mi
      odpowiada i nie oddałabym go za nic w świecie. I już zastanawiamy się nad
      następnym, egzotycznym miejscem... Co do różnic kulturowych, to dopiero w Azji
      zrozumiałam co one naprawdę znaczą. Pozdrawiam.
      • mamaifilip1 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 12.09.05, 19:33
        A moj maz jest Meksykaninem. Jestesmy ponad dwa lata po slubie i mamy
        dziesieciomiesiecznego synka Filipka. Jest super, w Meksyku zyje sie bardzo
        dobrze, tylko strasznie tesknie za rodzina, szczegolnie za moja kochana
        mama.Jezdzimy do Polski raz w roku na trzy miesiace, mama tez przyjezdza.
        Pozdrawiam
        • asiucha28 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 30.12.05, 06:58
          Ja tez mieszakm w meksyku, napisz gdzie Aska
    • maedel Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 12.09.05, 20:14
      Mój mąż jest Niemcem, mieszkamy w Niemczech.
      Pozdrawiam! smile
      • astomi25 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 18.09.05, 16:40
        Mam meza Niemca, Thomasa. Mamy 4 letnia coreczke. Roznic kulturowych jest
        niestety masa, boleje nad tym, ze zoladek mezowi podchodzi do gardla na widok
        flaczkow, ze nic nie je na wigilii, ze nie rozumie filmow typu "Mis" czy "Rejs"
        ...
        Ale ogolnie zyje sie nam dobrze, jest dobrym facetem, kocha nas nad zycie. No i
        jest bossski w lozku smile o dziwo, bo Niemcy tacy rzeczowi sa az strach...



        asia

        " Lebe jeden Tag, als wäre dein letzter..."
        • basiarasponi Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 20.09.05, 17:51
          Witam serdecznie,

          od 2,5 roku jestem żoną Włocha, mieszkamy też we Włoszech. Mamy 20miesięczną
          córeczkę Ewę. Jestem bardzo szczęśliwa, bo mój mąż uczy się polskiego wraz z
          naszym dzieckiem, zje polski obiad i gdyby tylko było to możliwe zamieszkałby w
          Warszawie. Różnic jest oczywiście cała masa, ale jakoś sobie z tym radzimy.
        • bryson Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 09.02.06, 17:13
          astomi25 napisała:

          > Mam meza Niemca, Thomasa. Mamy 4 letnia coreczke. Roznic kulturowych jest
          > niestety masa, boleje nad tym, ze zoladek mezowi podchodzi do gardla na widok
          > flaczkow, ze nic nie je na wigilii, ze nie rozumie filmow typu "Mis" czy "Rejs"
          > ...
          > Ale ogolnie zyje sie nam dobrze, jest dobrym facetem, kocha nas nad zycie. No i
          >
          > jest bossski w lozku smile o dziwo, bo Niemcy tacy rzeczowi sa az strach...
          >
          >
          >
          > asia
          >

          Hej! Moj maz, rowniez Teuton, na pokazie "Rejsu" (tlumaczenie symultaniczne -
          ja; scenariusz znam w koncu na pamiecsmile wyl razem z reszta widowni ze smiechu.
          Pierogi w jego wykonaniu to majsterszyk; sposob, w jaki mowi: "szczur" (pierwsze
          polskie slowo, jakiego sie nauczyl z pomoca rozmowek polskich dla Niemcowsmile,
          sprawia, ze robi mi sie cieplo w okolicach otrzewnej; kocha Mazury,
          jagody,biala kielbase i polski miod. Nasz synek przyjdzie na swiat w sierpniu i
          bedzie dwu- (polsko-niemiecki), a potem troj-jezyczny
          (polsko-niemiecko-angielski, bo glownie w tym ostatnim sie porozumiewamy - tak
          jest bardziej fair, bo to j.obcy dla obojgasmile
          Faceta znalazlam pozno i zupelnie przypadkiem, ale nie zamienilabym go na
          zadnego innego. Szczegolnie, kiedy siada przy stole i mowi: "A teraz bedzie
          jedzone! Smaczny!"

          Pozdrawiam,
          DuzaBee, Berlin
    • danuta20 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 18.09.05, 14:15
      ja mieszkam w niemczech a meza przyszlego mam z afryki .mam za soba 2
      nieudane malzenstwa z polakami a teraz jestem szczesliwa i mamy sliczna
      coreczke mieszaneczke ktora ma 5 miesiecy ..a ma na imie victoria chcecie
      wiedziec wiecej ? napiszcie danuta
      • cassandra7 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 19.10.05, 20:49
        danuta20, daj znac na mojego maila gazetowego, mam z toba wiele wspolnego,
        chetnie popisze, gdzie mieszkasz w niemczech?
    • nanuk24 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 19.09.05, 07:28
      Moj maz jest Ukraincem, poznalismy sie 4 lata temu w USA, gdzie nadal mieszkamy.
      Roznic kulturowych nie dostrzegam, z jezykiem tez zadnego problemu nie ma. Maz
      kilka lat studiowal w Polsce, w domu wiec rozmawiamy po polsku(maz swietnie,
      bez akcentu, wlada polskim, niektorych Polakow nieraz "uczy" poprawnej
      polszczyznysmile
      Jura wieksza czesc znajomych ma Polakow lub Amerykanow, Ukraincow i Rosjanow
      jest mala garstka. Ostatnio mi wyznal, ze od dluzszego czasu mysli w jezyku
      polskim, a nie swoim ojczystym...
      • aganel Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 19.09.05, 14:19
        Witaj! Ja też jestem żoną UKraińca. Mieszkamy z córeczką w Kijowie
        • aniolek108 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 28.09.05, 04:07
          Moj maz jest 50% z Argentyny i 50% Meksyk ...miszkamy w Meksyku i mamy 2 synkow
          ( starszy 5 latek i mlodszy ma roczek ).
          Jestesmy razem 7 lat i jestem w nim do szaaaaalenstwa zakochana ...
          jest po prostu moim wymarzonym mezem .
          Mamafilipa napisz do mnie gdzie mieszkassz w Mexico . Ja w Guadalajara .
          Agata
        • vasylkova Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 08.02.06, 17:00
          Ja tez mam meza Ukrainca, mieszkamy we Lwowie.
          Czy wasza coreczka urodzila sie na Ukrainie?
    • bachula_gr Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 28.09.05, 14:33
      Zglaszam sie i ja. Maz Grek, dziewczynki 50/50 wink. Poznalismy sie w 1994 w
      Londynie, w 2001 wzielismy slub w Krakowie a teraz mieszkamy na polnocy Grecji.
      Pozdrawiam.
      • suesslein Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 03.10.05, 20:53
        Witam, witam.....

        Moj maz jest Irlandczykiem, poznalismy sie 10 lat temu i jestesmy ponad 3 lata
        po slubie, mamy 9 i pol miesiecznego synka. Od slubu mieszkamy w Irlandii.

        Pozdrawiam
        • myelegans Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 13.10.05, 14:35
          Ciekawa sonda smile. Maz nietypowy Jankes, mieszkamy w USA, jestesmy malzenstwem
          od 3 lat, znamy sie 5, ja tutaj mieszkam od 13, przyjechalam na studia. Mamy 13
          miesiecznego synka.
          Po rozlicznych romansach z roznymi kulturami, trafilam w koncu w 10. Polacy
          jako partnerzy zyciwi, nigdy mi sie jakos nie nadawali. Maz jest b.
          odpowiedzialny, nauczyl sie polskiego na poziomie wiecej niz podstawowym, z
          nasza polska niania nie mowiaca po ang. prowadzi konwersacje. Nie pije, w
          dalszym ciagu mnie adoruje, duzo czyta, nie oglada TV wcale, jest zapalonym
          kolarzem i chodzi po gorach. Nie mowie, podciagam sie przy nim, chociaz na
          wyksztalcenia mi nie brakuje. Jako bonus, to dostalam sie do wspanialej
          rodziny, tesciowie sa super, tesciowa jest bardzo liberalna, najczesciej trzyma
          moja strone w rzadkich konfliktach, maly ja uwielbia. Wszyscy sa wyksztalceni,
          swiatli, ciekawi swiata, i bardzo tolerancyjni.

          Mezowi podoba sie Polska i nie wykluczone, ze przeprowadzimy sie tam na
          emeryture, chociaz ja wolalabym jakis cieplejszy kraj.
          Za Polska jako krajem nie tesknie, natomiast za rodzina tak, ale bez usychania.
          Pozdrawiam
    • greeneyes27 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 17.10.05, 17:08
      Od prawie roku jestem zona Amerykanina. Najpierw mieszkalismy przez kilka
      miesiecy w Niemczech, od niedawna w USA. Spodziewamy sie dziecka na wiosne
      przyszlego roku.
      Maz jest mezczyzna, o jakim zawsze marzylam: inteligentny, wyksztalcony,
      odpowiedzialny, ciekawy swiata. Troskliwy i opiekunczy, bardzo chetnie pomaga w
      domu.
      Przez jego rodzine zostalam od razu zaakceptowana, tesc kupil sobie cala
      kolekcje ksiazek o historii Polski a tesciowa wrecz uwielbia spedzac ze mna
      czas. smile
      • igutka Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 21.10.05, 05:40
        Moj ukochany maz jest z Kenii, mieszkamy w Stanach w Texasie. Znamy sie od
        jakis 9 lat, od poczatku byla to wielka przyjazn i milosc. I tak juz zostalo smile
        Mamy slodziutka 11.5mc coreczke, ktora dodaje tyle radosci do naszego zycia, ze
        szok!!!
        Maz moj swietnie mowi po polsku i to jest nasz jezyk "domowy".
        Jest prawdziwym Krolem Afrykanskim, lubi aby kobieta robila przy nim
        wszystko winkI jest uparty! Wiedzialam o tym od poczatku, wiec nie moge teraz
        narzekac smile
        Jestem szczesliwa.
        Roznic kultorowych nie zauwazamy za wiele, jestesmy Chrzescijanami i to jest
        podstawa naszego zycia.

        • kaskaqba Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 09.02.06, 13:33
          Gratuluje Kenijczyka. Mam mile wspomnienia, mam przyjaciela w Kenii, bylismy
          razem w szkole.
          Moim jedynym okazal sie jednak wspanialy Egipcjanin i mieszkamy w Kairze, ale
          czesto bywamy w Texasie. Gdzie dokladnie mieszkasz, moze kiedys bysmy sie
          spotkali jak kolejnym razem tam bedziemy. Co dla Ciebie znaczy - jestesmy
          Chrzesciajnami? pozdrowka, kaska
          • zuzanka77 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami!do Kaskaqba 09.02.06, 14:12
            czesc!
            napisalam do Ciebie na priva.jesli masz czas,prosze przeczytaj.
            pozdrawiam
    • kingamamaemilki jestem z Kanadyjczykiem 21.10.05, 05:47
      od 8 lat, dobrze mi sie zyje, nie moge wcale narzekac, trafilam na super faceta
      ( no dobra, powiem prawde: ma pare swoich wad, ale ca ja tam bede wyliczac).
      Emilka ma prawie 1.5 roku, jestem tu 16 lat. Chodzilam tutaj z jednym POlakiem,
      a reszta to byla jednak "tubylcy".

      pozdrawaim,
      Kinga
      i Emilka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27386938&a=27386938

      • voytek74 Re: jestem z Kanadyjczykiem 30.12.05, 12:56
        Kinga,

        Gdzie mieszkasz w Kanadzie? Wyglada na to ze mamy sporo spraw wspolnych: moja
        zona jest Kanadyjka, jedno z dzieci w podobnym wieku no i staz emigracyjny tez
        bardzo podobny smile

        kingamamaemilki napisała:

        > od 8 lat, dobrze mi sie zyje, nie moge wcale narzekac, trafilam na super faceta
        >
        > ( no dobra, powiem prawde: ma pare swoich wad, ale ca ja tam bede wyliczac).
        > Emilka ma prawie 1.5 roku, jestem tu 16 lat. Chodzilam tutaj z jednym POlakiem,
        >
        > a reszta to byla jednak "tubylcy".
        >
        > pozdrawaim,
        > Kinga
        > i Emilka <a
        href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27386938&a=27386938"
        target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27386938&a=27386938</a>
        >
      • feredab Re: jestem z Kanadyjczykiem 04.01.06, 14:51
        moj maz pochodzi z Portugalii.Mieszkamy w Szwajcari i jestesmy malzenstwem od 4
        lat.jestem bardzo szczesliwa choc bardzo tesknie za rodzina i za moim krajem
        • maja74 Portugalczyk 08.01.06, 18:32
          Hmmm... Moj przyszly maz tez jest Portugalczykiem. Lada dzien urodzi nam sie
          coreczkasmile W tej chwili mieszkamy w Polsce, ale po moim urlopie zamierzamy
          przeprowadzic sie do Portugalii.
          Pozdrawiam!
    • inga.dell Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 31.12.05, 13:22
      Witam smile

      Moj maz jest Szwajcarem. Malzenstwem jestesmy od 7 lat, mamy 2 dzieci (Nina 4
      lata i Antoni 2 lata), a trzecie narodzi sie na wiosne.
      Mieszkamy sobie w malenkiej alpejskiej miejscowosci.
      Pracuje w tutenszym przedszkolu. Jestem bardzo zadowolona.

      Inga
      • dany69 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 31.12.05, 16:21
        W styczniu jadę do Niemiec, tam mieszka mój chłopak. Jesteśmy razem od roku,
        ale rzadko się widujemy sad W końcu to sie zmieni!!! Czytałam Wasze posty i
        jestem pełna nadziei, że skoro tyle osób mieszka w innym kraju i radzi sobie,
        to nam sie tez musi udac. Ale nie ukrywam, że boje sie nieznanego.
      • bachula_gr Re: polskie mamy z niepolskimi mezami!- INGADELL 09.01.06, 19:35
        Inga, zajrzyj tutaj prosze jak masz czas:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12142BACHA
    • michigan_mama Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 31.12.05, 21:52
      Witam smile

      Moj maz jest Amerykanem. Jestesmy razem 5.5 lat a malzenstwem 2.5 lat. Mamy 3-
      miesieczna coreczke i mieszkamy w Ann Arbor, Michigan (USA) - niedaleko
      Detroit. Bardzo kocham moja rodzinke i jestem bardzo zadowolona z malzenstwa.

      Pozdrawiam,
      Agata
    • byllo Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 31.12.05, 21:52
      a ja sobie zyje z pakistanczykiem w Canadzie i jestem bardzo
      zadowolona.Jestesmy ze soba 4.5 roku i mamy chlopczka 3 letniego i dziewczynke
      1,5 roczna.Pozdrawiam
    • angel_75 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 09.01.06, 19:18
      Mieszkamy w Kanadzie. Moj maz pochodzi z Ameryki Centralnej( Nikaraguanczyk ),
      mamy w domu jednego urwisa. Pozdrawiam wszystkie polskie mamy z niepolskimi
      mezami i wszystkich polskich tatusiow z niepolskimi zonami.
      P.S Ale fajne forum.
    • ese1 Re: polskie mamy z niepolskimi mezami! 10.01.06, 18:19
      dolaczam do gupy szczesliwych mezatek, ktore maja mezow niepolakow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka