Dodaj do ulubionych

Klucz do szczescia ?

22.09.02, 16:56
Czlowiek otwiera drzwi kluczem.
Zlodziejowi potrzebny jest wytrych.
Znaczy ze te same drzwi mozna otworzyc na rozne sposoby.

Zakochani maja swoje wlasne kluczyki i dziurki do szczescia.

Jakie znacie inne klucze do ...
Obserwuj wątek
    • lolo27 Re: Klucz do szczescia . 22.09.02, 17:01
      <>...godz.24.30.
      Ciemny zaulek,klucz-francuz....naprzeciwko-nadziany gosc.
      Okropnie jestem zadowolony.
      • leosia Re: Klucz do szczescia . 22.09.02, 17:28
        lolo27 napisała:

        > <>...godz.24.30.
        > Ciemny zaulek,klucz-francuz....naprzeciwko-nadziany gosc.
        > Okropnie jestem zadowolony.

        Oj maly zlodziejaszku - nie ma takiej godziny 24:30 ??
        jest wtedy 0:30
        Czy szczescie w wiezieniu to taki cymes.
    • wujcio_drapiezzznick Re: Klucz do szczescia ? 22.09.02, 17:02
      fajny temat, szkoda ze nikt nie napisze nic serio
      • Gość: Artur Re: Klucz do szczescia ? IP: *.access.nacamar.de 22.09.02, 17:10
        wujcio_drapiezzznick napisała:

        > fajny temat, szkoda ze nikt nie napisze nic serio
        ............
        temat moze i fajny...lecz zdziebko romantyczny...tak jak i temat rzeka
    • Gość: Artur zakochany nie jestem IP: *.access.nacamar.de 22.09.02, 17:08
      ale jakis wytrych to sie znajdzie.
      • Gość: Renka Re: ja napisze, bo ja sie daje zawsze sprowokowac IP: 5.3R2D* / *.home.cgocable.net 22.09.02, 17:15
        Mysle, ze klucz do naszego szczescia lezy w naszych glowach.Jak sie glowa
        namagnesuje to inaczej mysli.Widzi inaczej i mowi inaczej.Ja wiem, bo sie
        namagnesowalam i jest mi nad wyraz lekko klecic mysli szczegolnie na jeden
        tylko temat.
        Jednak nie jestem jeszcze szczesliwa. Musze sobie kupic ELEKROMAGNES.
        • Gość: Artur ales przywalila, z grubej rury, he he IP: *.access.nacamar.de 22.09.02, 17:20
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > Mysle, ze klucz do naszego szczescia lezy w naszych glowach.Jak sie glowa
          > namagnesuje to inaczej mysli.Widzi inaczej i mowi inaczej.Ja wiem, bo sie
          > namagnesowalam i jest mi nad wyraz lekko klecic mysli szczegolnie na jeden
          > tylko temat.
          > Jednak nie jestem jeszcze szczesliwa. Musze sobie kupic ELEKROMAGNES.
          ..............
          podczas tarcia, tez powstaje efekt mangetyczny.
          A z tym elektromagnesem? no no
    • Gość: ipfreely Re: Klucze do mojego szczescia ? IP: 208.4.19.* 22.09.02, 17:26
      1.Ritalin
      2.Fosters - stala dostawa
      3.Depends - stala dostawa
      4.Buciki
      .....ciag dalszy nastapi (jak mi sie przypomni)
    • Gość: ma_teusz Re: Klucz do szczescia ? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 22.09.02, 17:31
      Leosiu ten kluczyk albo sie ma albo nie, geny .Temat jest rewelacyjny ale
      zostanie zniszczony jak zwykle a szkoda....
    • Gość: o Re: Klucz do szczescia ? IP: *.dialo.tiscali.de 22.09.02, 17:51
    • Gość: --Michal Re: Klucz do szczescia ? Jaki klucz! IP: *.client.attbi.com 22.09.02, 18:04
      Troche plastiku i BOOM drzwi nie ma! Albo z buta!
      • karelia Re: Klucz do szczescia ? Jaki klucz! 22.09.02, 18:37
        zibiczku, a czy TY widziales przechodzace szczescie na ulicy? Bo ja nie smile A
        moze go w ogole nie ma? Moze tylko sobie wymyslilismy cos , co nie da sie
        okreslic, nie da sie opowiedziec, nie da ujac w ramy....i nazywamy to
        szczesciem. Nie jest to stan psychiczny, nie fizyczny. Nie da sie opisac ani
        namalowac , nie da sie uchwycic w rece , nie mozna go kupic ani sprzedac, ani
        nawet odziedziczyc, ani pozyczyc....
        Skoro nie wiemy, co to wlasciwie jest szczescie , to jak znalezc do niego
        klucz?
        A jednak kazdy z nas chcialby miec "to" "cos", nieokreslone, niesprecyzowane,
        niezbadane, nazywane szczesciem. A jeszcze miec do "tego" klucz i moc otwierac
        kiedy sie zechce, ooooooo to by bylo wielkie szczesciewink
        • Gość: Pola Re: Klucz do szczescia ? Jaki klucz! IP: *.extern.kun.nl 22.09.02, 18:44
          Dla mnie szczescie to tylko chwilka. Ulotne jest.
          • karelia Re: szczescie- przypowiastka 22.09.02, 19:05
            spytano kiedys bogatego , starego szeika , czy byl szczesliwy w swoim dlugim,
            beztroskim zyciu.Tak, odpowiedzial. Doznalem kika razy chwil, w ktorych bylem
            naprawde szczesliwy. Jeslibyscie chcieli zmierzyc te moje szczesliwe chwile,
            to mozna policzyc i przelozyc na czas. Wsztstkie moje szczesliwe chwile trwaly
            kilka minut. A zyje bardzo dlugo i moja ziemska wedrowka zbliza sie ku
            koncowi.... niemniej jednak uwazam, ze bylem bardzo szczesliwy w moim zyciu,
            bo doznalem chwil szczescia i wiem jak ono smakuje .........
            • Gość: leosia jezyk Angielski IP: 130.68.2.* 22.09.02, 20:31
              Kluczem do szczescia (dla emigranta) jest znajomosc jezyka angielskiego czy
              szwedzkiego.
              Jezeli znasz jezyk (lub zapisales sie na kurs jezykowy) to juz jeden krok
              naprzod zrobiles.
              Potem to juz z gorki.
              - Mozna gazete przeczytac - rybryke ogloszenia o pracy
              - Mozna mandat drogowy przeczytac - i doczytac sie ze daty brakuje i nie
              zaplacic mandatu.
              - Mozna przeczytac ze jest wystawa w Museum of Modern Art
              - Mozna wyjac z szuflady dyplom i po zrobieniu dodatkoweo kursu --pracowac w
              swoim zawodzie.

              Klucz do szczescia kazdy ma w reku - ale czy kazdy chce te drzwi otworzyc ?
              • karelia Re: jezyk Angielski 22.09.02, 20:48
                zibiczku, nie jestesmy jednakowi. Nie kazdy, z roznych przyczyn, ma ma na tyle
                sily , aby kluczyk przekrecic w zamku. Zauwaz, ze zamek czasami jest
                naoliwiony i bez trudy otworzysz drzwi. Jednak zdarza sie , ze zamek jest
                zardzewialy i chocbys sie nie wiem jak natezal, nie przekrecisz klucza, nie
                otworzysz drzwi wiodacych do szczescia....
                • Gość: leosia nieszczescie Kareli IP: 130.68.2.* 22.09.02, 21:28
                  Karelia - co ty za androny wypisujesz.
                  Szczescie--
                  • Gość: lancelot Re: do kareli ! IP: 212.18.3.* 23.09.02, 01:15
                    Karelio dlaczego oszukujesz ,ty jestes inna, taka kobieca ty sie poprostu
                    boisz okazywac swoje uczucia ale pamietaj przyjedzie rycerz na bialym koniu i
                    porwie Cie w daleka podroz na zamek w Camelocie jak krolowa Ginewre.Czekam na
                    Ciebie Karelio twoj rycerz.
      • glupiakoza Re: Klucz do szczescia ? Jaki klucz! 22.09.02, 23:11
        zgadzam sie w calej rozciaglosci
    • ozpol Re: Klucz do szczescia ? A gdzie drzwi? 23.09.02, 01:29
      Mozna miec klucz do szczesia ale tez nalezy miec zamek zeby drzwi otworzyc.
      Czesto zdaje sie nam ze juz wiemy co nam potrzeba zeby byc szczesliwym ale
      okazuje sie ze pomylilismy zamki i otworzylismy nie odpowiednie drzwi albo za
      tymi drzwiami sa nastepne i my nie mamy klucza.
      Czy to nie jest tak w zyciu - znalezliscmy kogos na "cale zycie" ale sie okaze
      ze nie potrafimy sie ciszyc nasza wspolnocia albo nowe elementy zycia jak
      rodzina i wychowanie dzieci przerasta nas (nastepne drzwi) i zaczyna sie
      szukanie klucza.
      EMigracja znamy jezyk ale praca i wogole stan bycia na emigracji nie daje nam
      radosci, czyli okazalo si eze otworzylismy zle drzwi. Cofnac si eczy szukac
      dalej.
      Masa kombinacji i kazdy ma swoja droge w tym labiryncie
    • Gość: Biala Re: Klucz do szczescia ? IP: *.sympatico.ca 23.09.02, 01:32
      - Jak sie nazywa miasto nad Wisla? Dla ulatwienia podajemy, ze jest to imie
      krola, ktory zostawil Polske murowana.
      - Panie Kazimierzu, ma pan klucz do depozytu? - mowi marynarz
      - Nie podpowiadac - pada glos z sali.
      - Kluczbork.
      - Odpowiedz nieprawidlowa. Klucze sa w apteczce.
      - Dziekuje panie Kazimierzu.
      - Prawidlowa odpowiedz: Kazimierz.

      To jest klucz do szczescia
      • Gość: leosia Ozpol i Karelia w jednym stali domu. IP: 130.68.2.* 23.09.02, 02:17
        Ozpol mieszkal na gorze a Karelia na dole.
        Ozpol wymyslal najdziksze swawole.
        Karelia serwetki wyszywala i znosila ze spokojem jego wybryki.
        Ozpol kupil wiatrowke i strzelal do wrobli - bedzie co na obiad do garka wlozyc.
        Karelia piorka skrobala i mowila ze - rosol na wroblach ? to sie nie uda ???

        Ozpol sie nastrzelal jak stary mysliwy a obiad oczywiscie sie nie udal.
        Sami sobie drzwi przed nosem zamykaja, gubia klucze od domu i potem stoja na
        deszczu oboje.

        Karelia idz do slusarza i zrob zapasowe klucze- nie bedziesz musiala stac na
        deszczu przed domem.
        Tyle tylko ze nie trzeba byc skapcem i wydac te pare groszy na zapasowe klucze.
        Ozpol niech naleje troche roztopionego smalcu do zamka to i sie drzwi otworza.

        Ale trzeba chciec otworzyc ten cholerny zamek a nie mowic ze sie nie uda.
        • ozpol Jakie to romantyczne!! 23.09.02, 03:24
          Gość portalu: leosia napisał(a):

          > Ozpol mieszkal na gorze a Karelia na dole.
          > Ozpol wymyslal najdziksze swawole.
          > Karelia serwetki wyszywala i znosila ze spokojem jego wybryki.
          > Ozpol kupil wiatrowke i strzelal do wrobli - bedzie co na obiad do garka
          wlozyc
          > .
          > Karelia piorka skrobala i mowila ze - rosol na wroblach ? to sie nie uda ???
          >
          > Ozpol sie nastrzelal jak stary mysliwy a obiad oczywiscie sie nie udal.
          > Sami sobie drzwi przed nosem zamykaja, gubia klucze od domu i potem stoja na
          > deszczu oboje.
          >
          > Karelia idz do slusarza i zrob zapasowe klucze- nie bedziesz musiala stac na
          > deszczu przed domem.
          > Tyle tylko ze nie trzeba byc skapcem i wydac te pare groszy na zapasowe
          klucze.
          > Ozpol niech naleje troche roztopionego smalcu do zamka to i sie drzwi otworza.
          >
          > Ale trzeba chciec otworzyc ten cholerny zamek a nie mowic ze sie nie uda.

          Pieknie to wystukalas ale jak widac masz mala wiedze o sztuce otwierania drzwi
          i uzywania kluczy, moze zyjesz w namiocie i klucz nie jest potrzebny.
          Ja pacifista - co najwyzej uzyl bym procy i to nie na wroble ale na tych co
          przez dziurke do klucza zagladaja co sie dzieje w domku.
          Jako ze to domek zawsze mozna wejsc przez pkno czy piwnice zgodnie z twoja
          teoria - kazdy sposob uswieca otwarcie drzwi.
          • aniutek jesusssss jaka ja jestem szczesliwa ::))))) 23.09.02, 04:05
            a klucze ???? heheheheh ciagle gubie, szukam i znajduje / i doslownie i w przenosni/-
            wczoraj moj pan co pilnuje domu oddal mi jedna zgubiona pare : )
            szczescia zycze rodacy, SZCZESCIA kochani

            aniutek
            • dundee_girl Re: jesusssss jaka ja jestem szczesliwa ::))))) 23.09.02, 04:09
              to tak jak ja, albo zgubie albo ukradna i przez plot przechodzesad
            • lolo27 Re: jesusssss jaka ja jestem szczesliwa ::))))) 23.09.02, 04:10
              aniutek napisała:

              > a klucze ???? heheheheh ciagle gubie, szukam i znajduje / i doslownie i w
              przen
              > osni/-
              > wczoraj moj pan co pilnuje domu oddal mi jedna zgubiona pare : )
              > szczescia zycze rodacy, SZCZESCIA kochani
              >
              > aniutek

              <>aniutek,ja cie lubie,ale Pola pisze ze jestes zydowska kurwa.
              Pola pisze zawsze prawde.
              • lolo27 Re: jesusssss jaka ja jestem szczesliwa ::)))))P:S 23.09.02, 04:23
                <>Fajnie tak otworzyc sie na swiat?
          • Gość: Renka Re: o czym wy tu mowicie, kolezanki i koledzy IP: 5.3R2D* / *.home.cgocable.net 23.09.02, 04:29
            Klucze i kolejne drzwi..Zardzewiale i smarowane smalcem..Gdzie ja jestem?
            Cofnelam sie w przeszlosc, do sredniowiecza?
            O czym Leosia mowi..
            Ja tu mam elekromagnesy, szyfr i dwa kody rozpoznawcze, a moje drzwi to ALFA ,
            a nie jakies tam banialuki ze smalcem.
            No i co, znowu nikt nic nie zrozumial? A to moje drzwi do szczescia wraz z
            kluczem smile
            • dundee_girl Re: o czym wy tu mowicie, kolezanki i koledzy 23.09.02, 04:31
              Renka, to Ty jestes jak Sezam. Czy Ali Baba probuje majstrowac przy zamku bez
              Twojej wiedzy??wink))

              Pozdrawiam
              • Gość: Renka Re: o czym wy tu mowicie, kolezanki i koledzy IP: 5.3R2D* / *.home.cgocable.net 23.09.02, 05:00
                Ja monitoruje swoj 'Sezam', mimo to, ktos(Ali Baba ?) mi strzelil kula w plot,
                co zlapaly detektory dzwieku.Jakie to ludzie metody stosuja, zeby sie do
                szczescia dobrac,no, no..
    • Gość: jr Re: podroz a nie destynacja!!! IP: 203.129.132.* 23.09.02, 05:17
      to nie drzwi sa wazne i nie one sa szczesciem. to ten kluczy i jego znajdowanie
      sa szczesciem!!! wazne jest jak otwierac a nie wazne co.wink
      • Gość: Renka Re: podroz a nie destynacja!!! IP: 5.3R2D* / *.home.cgocable.net 23.09.02, 05:34
        Fakt, jak sie ma tepy otwieracz to waznosci nabiera sama metoda otwierania.
        • Gość: jr Re: podroz a nie destynacja!!! IP: 203.129.132.* 23.09.02, 05:48
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > Fakt, jak sie ma tepy otwieracz to waznosci nabiera sama metoda otwierania.

          a co chcesz otwierac?
          • karelia Re: podroz a nie destynacja!!! 23.09.02, 12:04
            Ludzie , zibi, co wy tu wyczyniacie????? jakies klucze, jakis zamek??? WLAM
            chcecie robic??? Gdzie? Kiedy???? Nie wiecie, ze to karalne i mozna w ciupie
            wyladowac?????Lepiej sie zgloscie do jakiegos fachowca, pierwszego lepszego
            slusarzyny,otworzy wszystkie drzwi w mig, bez filozofowaniawink)))

            Laccelot??? A wiesz, ze ja sie koni boje? To takie duze zwierze, gryzie, kopie
            i smierdzi na dodatek. EEEE jak masz juz mnie porywac to moze jakies porzadne
            auto??? Co???
          • Gość: Renka Re: podroz a nie destynacja!!! (jr) IP: 5.3R2D* / *.home.cgocable.net 23.09.02, 17:28
            co ty jr, nie wiesz na jakim watku siedzisz? Przeciez otwieramy drzwi do
            szczescia, kazdy swoje, hehehehe
            • karelia Lady Ginerva do Lancelota;-) 23.09.02, 19:09
              ach, Lancelocie wspanialy, juz widze te samochody, ten plac i Ciebie
              pilnujacego tego zlomu. Tak sobie kombinuje i mysle, czyzbys byl strozem na
              parkingu?
              • sir_lancelot Re: Lady Ginerva do Lancelota;-) 23.09.02, 19:27
                Ach Karelio odpowiedz zgodna w 100% z twoja linia zycia ktora sobie obralas
                sama ,dobrowolnie.Ale czy ona jest sluszna czy aby nie masz w glebi duszy
                watpliwosci.Ja nie obraze sie za tego stroza,a wiesz dlaczego bo ja wiem co
                mam,daleko mi do mitomanstwa.Wiecej, ty tak nie myslisz, bo wiesz doskonale ze
                polacy nie tylko jezdza do pracy ale tez tam mieszkaja np.jak ja.Z powazaniem
                jak przystalo na sir.
    • Gość: Biala Re: Klucz do szczescia ? IP: *.sympatico.ca 23.09.02, 05:20
      A poza tym drzwi zawsze musza byz zamkniete na rygiel, zeby mozna bylo je
      wywarzyc smile))
    • sir_lancelot Re: Klucz do szczescia ? Do Kareli !!!!!! 23.09.02, 12:43
      Oh, Karelio lubisz igrac z ogniem ,lepiej trafic nie moglas .Moja praca to plac
      na ktorym stoi duzo samochodow .Sa moje. Czekaja. Wybor duzy i zapewniam Cie ze
      zaspokoje twoj bardzo wyrafinowany gust.Pozdrowionka .Twoj rycerz, CZEKAM.
    • _szwedka Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 19:11
      No co Ty Kara! Tu Cie rycerz na bialy rumak zaprasz a Ty taka nieromantyczna o
      porzadnych, przyziemnych samochodach gadasz wink
      Daj sie uniesc fantazji smile marzeniom smile w koncu na codzien rycerzy sie nie
      spotyka. A moze tak spacerek nad rzeczke z Lancelotem se smignij wink
      • karelia Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 19:52
        moze i bym poszla nad rzeczke na spacerek. Ale gdzie on ten rycerz sie
        podziewa??? Czy ja go mam gonic???? Co to , to nie. On konno a ja moze
        biegiem za nim? A poza tym jakos tak mnie niedowartosciowuje w swych ocenach.
        A to mnie sie nie podoba.
        • _szwedka Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 19:57
          Cholerka, Karelia!!! Czy Ty wszystkich chlopow musisz wystraszyc? Jozio, Drap
          i Jan a teraz i na Lancia pora przyszla. Oj glupias babo, glupias. Zamiast
          wirtualny romasik sobie uciac to sama w tym zimnie termoforem bedziesz sie
          ogrzewac hehehe
          • karelia Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 20:01
            no to ja juz sie zgadzam na wszystko, niech tylko nie uciekaja!!!!!! czyz ja
            taka potfffora????? dlaczego oni sie mnie boja ?????? buuuuuuu
            Lancio gdzie jestes?????? Bo jak nie to wracam do starego Arturka!
            • sir_lancelot Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 20:22
              Lady Ginewro tam gdzie mieszkam naprawde jest piekny zamek grafa,mysle ze
              znajdziesz mnie latwo jak otworzysz atlas .Grafschaft B.. B....... znany
              zreszta kur.Slynie rowniez z tego ze jest tu cos co daje ludziom fortune ale
              potrafi ja takze zabrac? sir.lancelot
              • karelia Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 20:47
                aaaaaaa ja tak bym chciala do kurortu , ach te wody w Baden Baden, jakie
                wspaniale SPA, ja sie zgadzam na wszystko w zamian za SPA w Baden Baden . I
                jazde winda.......
                • _szwedka Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 20:50
                  No lepiej Kara smile)) Widze ze juz los za jaja ciagniesz
                  tfu znowu te jaja
                  • karelia Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 20:58
                    szwedka , tutaj trzeba delikatnie, z wyczuciem, bo znowu nam Jozia zrobi wink
                    Przestan gadac o jajach , bo go wyploszysz, to delikutasny mezczyzna, choc
                    twardy rycerz , tfuu twardy wink Co do jaj toc to jeszcze nie Wielkanoc!!!! Nie
                    przeginasz paly? Tfuuu znowu cos nie tak chlapnelamwink
                    Lancelocie , burgrabio, to jest margrabio, eeeee rycerzuuuuu siedze na wiezy i
                    macham chusteczka, gdzie jestes???????
                    • sir_lancelot Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 21:30
                      O tutaj piekna Ginewro.Baden Baden nie lezy w grafschaft ale co by Cie nie
                      trzymac w niepewnosci bo nie przystoi to w stosunku do krolowej masz to
                      www.badbentheim.de/ger/index.htm Mysle ze w ten wlasnie sposob
                      zaspokoilem twa proznosc Ginewro wszak jestes prawdziwa kobieta.sir.lancelot
                      • karelia Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 21:47
                        ojej ale fajnie masz Lancelocie - i zamek i park zamkowy i wody lecznicze ,
                        uuuuuu i uliczki zawile i pokretne, w ktorych sie mozna zgubic. Strasznie
                        romantycznieeee.Nie powiem, podoba mi sie.....
                        • karelia Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 21:49
                          chyba jestes czlowiekiem szczesliwym , mieszkasz w pieknym miejscu .....
                          • sir_lancelot Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 22:05
                            Mila Ginewro jest tu rzeczywiscie sielankowo,mam czasami wrazenie ze jestem
                            ciagle na urlopie.Ale pomimo juz slusznego wieku ciagle nie mam komu tego
                            powiedziec. A tak bardzo chetnie oddal bym ten piekny kluczyk w szacowne
                            krolewskie rece. Oczywiscie mnie wykpisz taki jest juz twoj styl,ale moze
                            kiedys zgodzisz sie zamienic ze mna kilka slow ktore przelamia lody
                            Szwecji.sir lancelot
                            • karelia Re: Klucz do szczescia ? do Karelii 23.09.02, 22:08
                              nie, nie wykpie i nie bede sie smiec. Dlaczego mialabym to robic?
    • chamek Re: Klucz do szczescia ? 25.09.02, 00:32
      opis tfojej cipy prosze
    • luiza-w-ogrodzie Re: Klucz do szczescia ? 25.09.02, 07:55
      Szczescie nie lezy za drzwiami i nie ma do niego klucza. Sami dla siebie
      jestesmy szczesciem lub nieszczesciem, to tkwi w osobie, a nie w warunkach
      zewnetrznych.

      Na szczescie sie nie poluje ani go nie szuka- szczescie to umiejetnosc
      przezywania pewnych momentow w zyciu, niekoniecznie pieknych lub waznych. Wielu
      ludzi jest slepych na szczescie albo mysla ze ono nalezy do kategorii
      mierzalnych: jak juz zbuduje ten dom i kupie Mercedesa, to bede szczesliwy.

      Pozdrawiam zyczac umiejetnosci bycia szczesliwym. Mozna sie tego nauczyc.

      Luiza-w-Ogrodzie
    • lombat Re: Klucz do szczescia ? 25.09.02, 08:24
      Posiadanie samego kluczyka do Szczescia jest wartoscia w naszym zyciu. czasami nie
      robimy z niego uzytky zadawalajac sie faktem posiadania. Niekiedy w przyplywie
      uczuc i ambicji zaczynamy szukac Drzwi do szczescia wtedy opanowuje nas radosc
      Bogow, otwieramy te Drzwi i wchodzimy i patrzymy co tez znajduje sie po drugiej stronie.
      Wielu z nas glosi wszem i wobec,ze znalazlo droge do szczescia, ze sa inni niz wszyscy
      wokol i nagle nastepuje przebudzenie i rozpacz to przeciez nie tak mialo byc, a szczescie
      siedzialo caly ten czas w kucki w ciemnym kaciku i nie wiedzialo co powiedziec na sny ,
      marzenia i urojenia Emigranta marzyciela oi to jeszcze nie dotknal ziemi obiecanej, a juz
      wszystko o Niej wiedzial. Wsrod nas jest naprawde niewieu, ktorzy dotykaja szcescia na
      codzien, a oni tez nie chca sie chwalic ta bezcenna zdobycza.
      • Gość: Renka Re: Klucze i wytrychy do szczescia IP: 5.3R2D* / *.home.cgocable.net 25.09.02, 14:30
        Co by nie powiedziec na ten temat,zostaje zawsze jakis niedosyt.Poczucie
        szczescia zwiazane jest z odczuwaniem przyjemnosci, radosci, moze nawet
        rozkoszy.Powiedzialabym nawet, jest to poczucie jakiegos spelnienia : marzen,
        oczekiwan, celow.
        Smutne jest tylko, ze istnieja zlodzieje szczescia..Wlamuja sie do szczesliwych
        dusz uzywajac brutalnych wytrychow, po drodze rozdeptujac to, co sie da
        rozdeptac.Omotanie ofiary nie jest trudne, poniewaz w gre wchodza emocje i
        uczucia, ktorymi mozna manipulowac.Psychoterapeuci maja wtedy mase roboty i o
        to im chyba chodzi, no nie? Zeby mieli jeszcze wiecej? Bo wiadomo, wiecej
        roboty, wiecej mamony, wiecej mamony, wiecej zabawek.. Z tego wniosek, ze
        kluczem do szczescia wielu, jest nieszczescie innych.No, bo jak nazwac kogos
        okradzionego ze szczescia ? Nieszczesliwym.I u zadne klucze nie pomoga, bo
        wytrychy istnieja, istnialy i beda istniec.I zawsze beda istniec zlodzieje.
        • es77 Niezla klika 25.09.02, 14:46
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > Co by nie powiedziec na ten temat,zostaje zawsze jakis niedosyt.Poczucie
          > szczescia zwiazane jest z odczuwaniem przyjemnosci, radosci, moze nawet
          > rozkoszy.Powiedzialabym nawet, jest to poczucie jakiegos spelnienia : marzen,
          > oczekiwan, celow.
          > Smutne jest tylko, ze istnieja zlodzieje szczescia..Wlamuja sie do
          szczesliwych
          >
          > dusz uzywajac brutalnych wytrychow, po drodze rozdeptujac to, co sie da
          > rozdeptac.Omotanie ofiary nie jest trudne, poniewaz w gre wchodza emocje i
          > uczucia, ktorymi mozna manipulowac.Psychoterapeuci maja wtedy mase roboty i o
          > to im chyba chodzi, no nie? Zeby mieli jeszcze wiecej? Bo wiadomo, wiecej
          > roboty, wiecej mamony, wiecej mamony, wiecej zabawek.. Z tego wniosek, ze
          > kluczem do szczescia wielu, jest nieszczescie innych.No, bo jak nazwac kogos
          > okradzionego ze szczescia ? Nieszczesliwym.I u zadne klucze nie pomoga, bo
          > wytrychy istnieja, istnialy i beda istniec.I zawsze beda istniec zlodzieje.
          • es77 Re: Niezla klika 25.09.02, 14:49
            psychoterapeuta i zlodziej

            ....i pijak
            Bo każdy pijak to złodziej!
            • Gość: Renka Re: i zboczeniec, bo pijak to zbacza z drogi IP: 5.3R2D* / *.home.cgocable.net 25.09.02, 15:08
              • Gość: Renka Re: i zboczeniec, bo pijak to zbacza z drogi IP: 5.3R2D* / *.home.cgocable.net 25.09.02, 15:11
                A co masz przeciwko tak logicznemu rozumowaniu? To, ze masz chore skojarzenia
                to tylko sa skojarzenia zwiazane z praca twojej podswiadomosci, nie mojej,
                hyhyhyhy.
                • es77 zboczylem z drogi? 25.09.02, 15:43
                  Gość portalu: Renka napisał(a):

                  > A co masz przeciwko tak logicznemu rozumowaniu? To, ze masz chore skojarzenia
                  > to tylko sa skojarzenia zwiazane z praca twojej podswiadomosci, nie mojej,
                  > hyhyhyhy.
                  ok
                  odpowiem Ci
                  pisalas o "zlodziejach szczescia".
                  I bardzo dobrze, ze tacy sa.
                  Moim zdaniem kluczem do szczescia jest cierpienie.
                  Charakteryzujemy sie umyslowa bezwladnoscia i aby otaczajaca nas rzeczywistosc
                  moc realnie obserwowac (czuc sie szczesliwym?) potrzebujemy tzw. paly, szoku.
                  Doskonalym przykladem jest to forum;
                  jak mi taki np. XYZ przywali, do dolu zepchnie i ziemia zarzucac zacznie
                  -koniec mysle sobie.
                  I nagle przypominam sobie Twoje hyhyhyhy i rozpychajac ziemie wokol wygrzebuje
                  sie na gore

                  es czekajacy na nastepny cios

                  p.s.
                  tamto bylo proba zartu i cytatem z filmu "Co mi zrobisz..."
    • Gość: mgrBurak Re: Klucz do szczescia ? IP: *.proxy.aol.com 11.10.02, 07:15
      kwikset
      • Gość: Renka Re: Klucz do szczescia to cierpienie ? IP: proxy / *.home.cgocable.net 13.10.02, 01:37
        Z tym szczesciem to jest tak, ze kazdy je inaczej widzi.Pewnie, jak zabierzesz
        dziecku wszystkie zabawki, schowasz je , a potem bedziesz je dawal po troszku,
        najpierw jedna, pozniej dlugo nic, a nastepnie druga...itd, to i tak dziecinka
        bedzie sie cieszyc, jak nie wiem co.Ale czy to jest szczescie? Nie.
        To jest tylko zadowolenie, jakas przyjemnosc.Szczescie to cos wiecej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka