IP: 4.42.151.* 04.10.02, 18:47
hej!
wiem ze internet to nie jest madry sposb na szukanie znajomych ale za
chwile oszaleje.... mieszkam od paru tygodni na przedmiesiach bostonu w
miasteczku reading... gdzie oczywiscie mam prace. ale nie znam tu nikogo
absolutnie nikogo... powoli dostaje szalu... ilez mozna siedziec w domu i
ogladac tv podczas gdy mam wszystkie weekendy wolne?? czy ktos
moglby mi pomoc poznac jakis mlodych ( mam 23) ludzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: ipfreely Re: okolice St.Louis IP: *.peaknet.net 04.10.02, 21:05
      Glowa do gory imiennico. Nie od razu Rzym zbudowano. Ja dwadziescia i pare lat
      temu w podobnej sytuacji bylam mieszkajac w NYC a pozniej malej wsi na Long
      Island. W przeciagu ilus tam miesiecy cala bande Polakow poznalam. Wielu w tej
      bandzie bylo fajnymi ludzmi ale wiecej bylo szumowiny.

      Nie stron od tubylcow - od nich duzo sie nauczysz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka