Dodaj do ulubionych

Foteliki samochodowe

12.04.06, 18:05
Poszaleje dzisiaj i zaczne jeszcze jeden watek ;o)

Jakie sa Wasze spostrzezenia na temat uzywania fotelikow samochodowych dla
dzieci?
Chyba juz wszedzie na swiecie jest obowiazek uzywania takowych (no, nie mam
na mysli krajow 3-ciego swiata).
W Kanadzie powinno sie uzywac do 8-smego roku zycia dziecka.
Wiekszosc uzywa. Ale czesto widzie dzieci juz takie 6-7 letnie przypiete
normalnymi pasami.
I w okolicy gdzie mieszkam jest kilka rodzin, maja po kilkoro dzieci i
wszystkie woza luzem, nie poprzypinane, nawet na przednim siedzeniu potrafia
wiezc 2-3 latka.

Zima bylismy w Polsce. Tachalismy swoje foteliki dla najmlodszej i sredniego.
Najstarszy ma juz 11 lat i nie potrzebuje. I juz w Warszawie w drodze z
lotniska na centralny zostalismy uznani za przedrazliwionych w tym temacie,
bo w taksowce dzieci w fotelikach zesmy "zamontowali".
Poruszalismy sie po zachodniej stronie Polski. I tam wiekszosc dzieci
niestety nie jest wozona w fotelikach. Chociaz po dyskusjach przeczytanych na
form mialam wrazenie, ze jednak wiekszosc rodzicow uzywa foteliki.

Nawet tesciowej sie narazilam ;o) bo niezgodzilam sie na podroz najstarszego
samochodem, bo mieli juz komplet, a argument, ze z tylu jest duzo miejsca, ze
nawet 5 osob moze siedziec ( tylko 3 pasy) nie chcial do mnie trafic ;o)

Pozdr.
Obserwuj wątek
    • dorotus76 Re: Foteliki samochodowe 12.04.06, 18:11
      Zima bylismy w Polsce. Tachalismy swoje foteliki dla najmlodszej i sredniego.
      > Najstarszy ma juz 11 lat i nie potrzebuje. I juz w Warszawie w drodze z
      > lotniska na centralny zostalismy uznani za przedrazliwionych w tym temacie,
      > bo w taksowce dzieci w fotelikach zesmy "zamontowali".

      Chyba naprawdę jesteś trochę przewrażliwiona, w Polsce w taksówkach nie ma
      obowiązku montażu fotelików, ale klient nasz pan...smile)
      • kasia799 Re: Foteliki samochodowe 12.04.06, 18:18
        Wlasnie, ze jest obowiazek
        I to juz od dawna
        Pamietam wielkie oburzenie ze strony kierowcow, ze beda musieli zakupic
        foteliki. Poprawcie mnie, jezeli sie myle.
        Z tym ze wydaje mi sie ze nie kazdy tego obowiazku przestrzega.
        Ja bedac w Polsce z synkiem korzystalam raz z taksowki, mialam swoj fotelik.
        Kierowca nie robil zadnych problemow
        • dorotus76 Re: Foteliki samochodowe 12.04.06, 18:35
          oj, nie ma, nie ma, jestem w trakcie kursu na prawo jazdysmile
          pewnie że nie robią problemów, jeżeli chcesz w nim wozic dziecko, może dopiero
          myślą o wprowadzeniu?
          • ewika-uk Re: Foteliki samochodowe 12.04.06, 19:02
            moze i nie maja obowiazku,ale powinni,bo przewoza male dzieci..
            i absolutnie nie uwazam ze osoba ktora dba o bezpieczenstwo dziecka jest
            przewrazliwionasmilebo w takim przypadku ja to juz mam swira na tym punktcie,a
            wsrod rodziny w Pl to juz calkiem mam kuku,poniewaz mowie o tym otwarcie i
            zwracam kazdemu uwage jezeli dziecko jedzie luzem.
            Ma.pi moja mama do tej pory nie moze mi wybaczyc, ze wydarlam jej sila prawie 2
            latka z przedniego siedzenia,przypiela go pasami i chciala pojechac dwie ulice
            dalej pochwalic sie kolezance jakiego ona to ma wnuka,oczywiscie wozkiem jej
            sie nie chcialo,ale samochodem bez fotelika tak,nie daj boze jakby cos sie
            stalo to by sie pochwalila swoja glupota..paranoja
            Nie moge zapewnic bezpiecznego transportu dla dziecka,to nie jade,ide na
            piechte,chyba nigdy bym sobie nie wybaczyla jakby przez moja bezmyslnosc
            brrrr,a wracajac do tego ze dzieci sa wozone luzem to warto zwrocic uwage ,ze
            dzieci owszem luzem, ale bezmyslni rodzice oczywiscie w pasach..nigdy nie
            zrozumie takich ludzi,pozdrawiam
      • kokolores Re: Foteliki samochodowe 12.04.06, 19:17
        dorotus76 napisała:
        > Chyba naprawdę jesteś trochę przewrażliwiona, w Polsce w taksówkach nie ma
        > obowiązku montażu fotelików, ale klient nasz pan...smile)

        A jaka jest roznica w przewozeniu dzieci w taksowce ,a w prywatnym samochodzie z
        punktu widzenia bezpieczenstwa???
        Ja takiej nie widze, wiec moim zdaniem taksowki powinny byc wyposazone w foteliki.
        :o)
        Koko
        • dorotus76 Re: Foteliki samochodowe 12.04.06, 20:05
          Ja osobiście nie widze różnicy, ale nie ja piszę ustawy, więc chyba ktoś kto ją
          napisał, widzi? Podobnie kobieta w ciąży jest zwolniona z zapinania pasów w
          samochodzie, ale jeżeli chce - to jak najbardziej, chyba jest mniej minusów w
          zapięciu przez nią pasów niż na przykład - przy ewentualnej stłuczce.
          Może chodzi tu o kwestie rozwiazania tego problemu? Taksówkarz musiałby wozić
          kilka różnych fotelików, przystosowanych do dzieci w różnym wieku i wagi, gdzie
          on by to pomiescił? (wyobraź sobie, że jedzie matka z dziećmi w wieku 1, 3 i 8
          lat). Możnaby zamawiając taxi najwyżej zaznaczyć, że podróźujemy z dziećmi to
          wtedy podstawiliby taksówkę z fotelikami. Chyba o tym myślą? Nie spotkałam się,
          że w np. w Angli jest inaczej.
          Jestem jak najbardziej za tym, że dzieci powinny jeździć w fotelikach! , może
          tylko słowo którego użyłam, "przewrażliwiona" było zbyt mocne, ale po prostu
          cytowałam poprzedniczkę. pozdrawiam! smile)
      • ma.pi Re: Foteliki samochodowe 13.04.06, 02:21
        dorotus76 napisała:

        > Zima bylismy w Polsce. Tachalismy swoje foteliki dla najmlodszej i
        sredniego.
        > > Najstarszy ma juz 11 lat i nie potrzebuje. I juz w Warszawie w drodze z
        > > lotniska na centralny zostalismy uznani za przedrazliwionych w tym temaci
        > e,
        > > bo w taksowce dzieci w fotelikach zesmy "zamontowali".
        >
        > Chyba naprawdę jesteś trochę przewrażliwiona, w Polsce w taksówkach nie ma
        > obowiązku montażu fotelików, ale klient nasz pan...smile)

        Oczywiscie, ze nie ma, ale chyba zakazu tez nie ma ;o). W Kanadzie tez nie ma
        obowiazku wozenia dziecka w foteliku w taksowce, a nigdy nie slyszalam zadnego
        negatywnego komentarza od taksowkarza. A nawet zawsze wysiada i sami zamontuja
        fotelik.
        Natomiast w Polsce to sie nasluchalam. Nawet nie probowalam z nimi dyskutowac,
        tylko sie pytalam, czy nas bierze czy mamy wolac nastepna taksowke.

        Pozdr.
        • dorotus76 Re: Foteliki samochodowe 13.04.06, 08:05
          No przecież to że nie ma obowiązku oznacza równocześnie że n*i*k*t c*i n*i*e
          z*a*b*r*o*n*i. Nie? Takie jest prawo (mówię o Polsce)i można się z nim zgadzać
          lub nie. A to że z taksówkarzami w Polsce trzeba powalczyć, to inna sprawa, ja
          osobiście nie miałam takich problemów.
        • kash0303 Re: Foteliki samochodowe 13.04.06, 12:03
          > Oczywiscie, ze nie ma, ale chyba zakazu tez nie ma ;o). W Kanadzie tez nie ma
          > obowiazku wozenia dziecka w foteliku w taksowce,

          A w Sydney spotkalismy sie z tym, ze taksowkarz nie chcial nas zabrac bez
          fotelika (zatrzymywalismy taksowke na ulicy). Dopiero jak sie dowiedzial, ze
          mala ma ponad rok to laskawie sie zgodzil. Chociaz nie wiem co za roznica
          miedzy rocznym, a poltorarocznym dzieckiem. No ale widocznie tam takie przepisy.
          • bachula_gr Re: Foteliki samochodowe a taksowki 13.04.06, 14:45
            A propos taksowkarzy.
            W zeszlym roku wyladowalsmy z trzyletnim dzieckiem na Okeciu, skad wzielismy
            taksowke. Zanim wsiedlismy mily pan taksowkarz zapytal dokad pojedziemy
            oraz...w jakim wieku jest mala i ile ma wzrostu. Troche sie zdziwilam ale bylam
            przymulona podroza w ciazy wiec nie drazylam tematu tylko udzielilam
            odpowiedzi....
            Okazalo sie, ze pan pomajstrowal przy tylnej kanapie i wysunal z niej do przodu
            integralna czesc tworzac podwyzszone siedzisko dla malej, po czym osobiscie
            zapial ja pasem! Ja usiadlam z przodu i automatycznie zapielam pas ale maz z
            tylu nie, tylko rozmawia z corka. Na to pan taksowkarz do mnie: prosze
            powiedziec mezowi (Grek wiec rozmawial po grecku), ze ruszymy dopiero jak
            zapnie pas!

            Bylam w szoku. Bardzo pozytywnym szoku.
    • kingaolsz Re: Foteliki samochodowe 12.04.06, 20:03
      Jezeli dbanie o bezpieczenstwo dziecka jest przewrazliwieniem to ja jestem
      strasznie przewrazliwiona, a ktos kto sobie bezpieczenswto dziecka olewa
      jest ... eh szkoda slow...
      NIGDY nie woze dziecka bez fotelika. Nie ma takiej mozliwosci.
      Slyszalam historie babeczki, ktora przeparkowujac samochod na parkingu (
      wczesniej odpiela klamre w foteliku dziecka, ale zwolnilo sie miejsce blizej
      domu i chciala przeparkowac wlasnie) kiedy wytoczyla sie ze swojego miejsca na
      parking wiechal inny samochod z duza predkoscia, uderzyl w nia , dziecko nie
      przezylo... wiec wcale nie trzeba predkosci, ani duzej odleglosci, bo to moze
      sie zdarzyc tez na trasie "za rog" czy "200 metrow".

      Az mnie trzesie jak widze dzieci bez fotelikow, latajace po calym aucie, ale
      nikt tego tak na dobra sprawe nie sprawdza ( w Polsce nas raz sprawdzili, czy
      dziecko porzadnie zapiete w foteliku).
      Przez to z reszta czesc rodziny uwaza mnie za nienormalna, ale wole byc uwazana
      za "walnieta" niz narazac swoje dziecko.

      Pozdr
      Kinga
    • mama5plus Re: Foteliki samochodowe 12.04.06, 20:34
      Nie wiem jak jest teraz w Polsce.
      Tutaj w swojej 10letniej historii pobytu
      widzialam 3 takie ewenementy i wszystkie 3 dokladnie
      pamietam i pluje sobie w brode, ze sie nie odezwalamuncertain
      Pierwszy: mamusia w zaawansowanej ciazy i z papierochem,
      tatus to samo(znaczy nie w ciazy ale z papierochem).
      2 dzieci w wieku wczesno-szkolnym.
      Wsiadaja do samochodu. Rodzice z przodu (kopca dalej bez otwierania okien),
      dzieci luzem z tylu. I odjezdzaja.

      Drugi: mamusia i na oko 5latka wychodza z zakupami z Homebase.
      Wrzucaja zakupy na tylne siedzenie 4x4, obok zamontowanego tam fotelika.
      Pieciolatka siada na przednim siedzeniu, do towarzystwa mamusi.

      Trzeci: kochajacy dziadkowie kukaja nad mniej wiecej polroczna wnuczka
      (ledwo siedzaca jeszcze). Wyjmuja dziecie ze spacerowki, kukajac z `miloscia`.
      Montuja dziecie na tylnim siedzeniu *bez fotelika!*, przypinajac drobine
      doroslym pasem. Babcia siada obok.
      Bardzo zaluje, ze brak mi cywilnej odwagi by dziob otworzyc w takich
      sytuacjach uncertain
      Zwlaszcza, ze dzieci widza i grzmia wink : `patrz mamo! A ta dziewczynka to bez
      fotelika jedzie! Przeciez tak niebezpiecznie! `
      No widze. A ja glupia siedze i patrze na to.
      Ale podoba mi sie ta kampania uswiadamiajaca, chyba w classic FM ostatnio.
      uncertain
    • dorotus76 Re: Foteliki samochodowe 12.04.06, 21:59
      Załóżmy, że wprowadzą foteliki do taksówek, ale z obowiązku tego są jeszcze
      zwolnione pojazdy pogotowia ratunkowego, policji, autobusy...
      Kto się tym zajmie?
      Sama byłam niedawno świadkiem jak roztrzaskał się ambulans. Kto będzie
      odpowiadał jeżeli zginą wtedy dzieci? Albo przedszkolaki jadące na wycieczkę
      autokarem. Przecież nie muszą nawet zapinać pasów!
      Jeszcze tylko tyle, że fotelik nie zapewni dziecku nieśmiertelności, ale
      minimalizuje skutki ewentualnego wypadku. Często nierozsądni rodzice
      nieprawidłowo mocują foteliki, albo kupują używane, po różnych przejściach, w
      sumie chcąc uchronić się przed mandatem, a nie ustrzec własne dziecko. I dzieci
      nie są winne, że mają takich bezmyślnych rodziców...
      Ale ogólnie rzecz ujmując lepiej wieźć dziecko w najtańszym styropianie, niż
      tego nie zrobić.
      Ot, taka smutna refleksja na dobranoc.
    • edytkus Re: Foteliki samochodowe 13.04.06, 05:33
      W USA kazdy stan ma swoje prawa wiec tylko o mojej okolicy. Tutaj obowiazkiem opiekuna dziecka jest
      zapewnienie mu bezpieccznego transportu, takze w taksowce fotelik jest wymagany ALE to opiekun a
      nie taksowkarz ma miec fotelik!

      Oczywiscie prawo prawem a ludzie ludzmi. WIdze bardzo czesto dzieci zle przypiete lub w ogole. Dwa
      przypadki ktorych chyba nigdy nie zapomne to widzialm gdy kobieta wsadzila do jakiegos starego
      modelu auta drobnego, gora czteroletniego, chlopca na tylnie siedzenie i zapiela zwyklym pasem
      (przechodzil mu gdzies nad glowa a nie na ramieniu), do tego na siedzieniu i podlodze walaly sie jakies
      papiery i puszki. Innym razem w czasie duzego traffic'u, na drodze szybkiego ruchu pelnej wielkich
      ciezarowek i kierowcow smazacych sie w upale gotowych nacisnac gaz do dechy przy pierwszej lepszej
      mozliwosci, w malym zdezelowanym gruchocie, ok. 2 letnia dziewczynka skakala po siedzieniach,
      przechodzila z przodu do tylu - zgroza! tym bardziej ze ten samochod byl jednym wielkim sladem po
      stluczkach. A znowu wnuczki szefowej mojej siostsry nigdy nie sa zapinane w fotelikach bo... im
      niewygodnie surprised

      Osobiscie na fotelikach nie oszczedzam, sa poprawnie zamontowane (co roku przechodza inspekcje) a
      dziecko prawidlowo zapiete (takze dlatego ze w razie wypadku zle zapiete dziecko moze wyleciec z
      fotelika i zabic kogos na przodzie!). Poniewaz corka jest od zawsze scislo zapieta w foteliku jazda w
      takowym jest czyms calkiem naturalnym, wie ze kazdy musi byc zapiety. Jesli chodzi o dzieci innych
      osob nie wtracam sie, chociaz jezyk swierzbi - nie moj cyrk nie moje malpy, nie ja bede plakac a
      obowiazkiem rodzica jest doksztalcic sie.
    • bachula_gr Re: Foteliki samochodowe 13.04.06, 09:35
      ma.pi napisała:
      > Chyba juz wszedzie na swiecie jest obowiazek uzywania takowych (no, nie mam
      > na mysli krajow 3-ciego swiata).

      W Grecji tez jest obowiazek ale przestrzegany glownie przez cudzoziemskich
      rodzicow-kierowcow osiadlych tutaj. Wszystkie znane mi dzieciate Polki maja
      foteliki dla swoich pociech, czego nie mozna powiedziec o tubylcach niestety ;-
      ( Wraz z narodzinami pierwszego dziecka w dobrym tonie jest okleic auto
      naklejkami "Baby on board", im bardziej markowa ta naklejka tym lepiej. Nic
      poza tym. Pokutuje przekonanie, ze dziecku nie wygodnie w takim uwiazaniu,
      goraco, nic nie widzi (foteliki montowane tylem do kierunku jazdy), nudzi mu
      sie wiec najlepiej jak troskliwa babunia trzyma dziecko w ramionach na przednim
      siedzeniu i pokazuje swiat!
      Dla mnie fotelik od pierwszych dni byl sprawa oczywista wiec wysluchalam sie
      tony komentarzy, zwlaszcza na temat transportu ze szpitala- jedyne 55km
      wysokogorskich zakretow nie bylo wystarczajacym powodem (dla greckiej rodzinki
      i znajomych) aby tak meczyc malutkie dziecko i to za takie pieniadze (mamy Bebe
      Conforty-y ktore w Grecji sa bardzo drogie).

      Moje dziewczyny nie wiedza, ze mozna bez fotelika i bez zapiecia. Do tego
      stopnia, ze starsza wchodzac do cudzych aut od razu pakuje do cudzych
      fotelikow wink
    • edytkus Re: Foteliki samochodowe 13.04.06, 15:02
      Zapomnialam zapytac. Czy zdarzylo sie ktorejs z Was zeby okazalo sie przy okazji pobytu w Polsce ze z
      jakichs powodow fotelik nie pasuje do auta?
      • ma.pi Re: Foteliki samochodowe 13.04.06, 15:36
        edytkus napisała:

        > Zapomnialam zapytac. Czy zdarzylo sie ktorejs z Was zeby okazalo sie przy
        okaz
        > ji pobytu w Polsce ze z
        > jakichs powodow fotelik nie pasuje do auta?



        Zdazylo sie :o(
        W Polsce jeszcze jezdza samochody, ktore nie maja pasow na tylnych siedzeniach.
        I ponoc przepisy mowia, ze wtedy nie trzeba dziecka przypinac :o(
        Znaczy sie fotelik pasowal tylko nie bylo go czym przypiac.

        Pozdr.
        • edytais Re: Foteliki samochodowe 13.04.06, 19:44
          Ja tez patrze ze zgroza jak widze male dzieci na przednim siedzeniu na dodatek
          bez pasow, a jeszcze lepiej jak rodzic zapiety.
          My tez nauczylismy nasze dzieci, ze bez zapietych pasow w fotelikach nie
          ruszamy. Nawet jak gdzies daleko jedziemy, to zjezdzamy, zeby nakarmic
          niemowle. Znam duzo osob, ktore nie staja, tylko wyciagaja takiego
          miesieczniaka i karmia na przednim siedzeniu. Wlos mi sie jezy jak pomysle co
          to by bylo jakby przy nawet drobnej stluczce, takiej, ze nawet nie ma
          zadrapania, taka poducha z przodu sie otworzy. Taki maluch nie ma szans. Jesli
          nie od nacisku by umarl to by sie udusil.
          • polly6 Re: Foteliki samochodowe 13.04.06, 21:01
            ja właśnie mam pytanie dot. fotelika. Lecimy niedługo do Anglii i fotelik
            bedzie nam juz potrzebny juz po wyjsciu z lotniska, gdyz dalej bedziemy juz
            podrozowac samochodem. Powiedzcie mamy, jak wy robiłyście, czy przewoziłyscie
            foteliki samolotem, czy kupowałayscie po wyladowaniu? Zupełnie nie wiem jak ten
            problem rozwiazac a bezpieczeństwo mojego dziecka jest dla mnie najważniejsze.
            Pozdrawiam.
            • ewunia_uk Re: Foteliki samochodowe 13.04.06, 21:47
              Ja juz kilka razy latalam z fotelikiem samochodowym. Najlepiej zawinac go w
              folie, nawet w zwykly czarny worek foliowy worek na smieci. Najprawdopodobniej
              odesla Cie na lotnisku do specjalnego okienka na bagaz "niewymiarowy", ale
              jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby jakas linia lotnicza odmowila przyjecia.
              • polly6 Re: Foteliki samochodowe 13.04.06, 23:05
                o super, ze mi odpowiedziałaś. A czy musiałaś za ten fotelik płacić? I czy
                opłata była duża? Pozdrawiam
                • ewunia_uk Re: Foteliki samochodowe 14.04.06, 00:06
                  Nie, nie placilam, ale o ile pamietam waga fotelika liczy sie do limitu
                  bagazowego.
            • wolkam Re: Foteliki samochodowe 14.04.06, 00:14
              Ja podobnie jak ewunia_uk leciałam z fotelikami i to dwoma: dla półroczniaka
              (nosidełko) i dla dwulatka (duży). Oba nadane na bagaż, wliczone w limit, bez
              dodatkowych opłat. Uciązliwe to trochę: dwoje dzieci, wózek, bagaże i jeszcze
              dwa foteliki ale czego się nie robi, żeby maluchy były bezpieczne. Teraz zdarza
              się, że ktoś kto wyjeżdża po nas na lotnisko pożycza od znajomych foteliki i
              wtedy nie taszczymy ich za każdym razem. Pozdrawiam
              Agnieszka
              • edytais Re: Foteliki samochodowe 14.04.06, 04:03
                Ja tylko pare razy lecialam z fotelikami. Nadany byl jako bagaz.
                Ja na ten cel kupilam torbe z bardzo grubego materialu z raczka do noszenia na
                ramieniu. Torby sie przydaly, bo jedna byla pociete po odbiorze. Ale lepiej
                niz tania torba niz fotelik. Torbe na nasz wozek sama szylam z wydawalo sie
                grubego materialu, bo byl to podwojny i nie moglam kupic podroznej torby takiego
                rozmiaru. Zaluje, ze lepiej nie poszukalam po internecie, bo ten worek tez byl
                przeciety i material wozka w dwoch miejscach tez. linia lotnicza nie zwroci
                pieniedzy za uszkodzenia bo przed przyjeciem bagazu podpisalismy swistek, ze nie
                podosza odpowiedzialnosci za wszelkie uszkodzenia wozka lub krzeselek.
                Jakbysmy wszystko (2 foteliki i wozek) mieli w workach foliowych to bysmy chyba
                nic w calosci nie dowiezli sad
                • edytkus Re: Foteliki samochodowe 14.04.06, 04:52
                  a jakie to byly linie?


                  ja bym fotelika na bagaz nie nadala, zamocowalabym normalnie na fotelu (w USA ma nawet wejsc w
                  zycie przepis zabraniajacy dzieciom lotow bez fotelikow) - chyba wszystkie foteliki na amerykanskim
                  rynku maja atesty do przewozu w samolocie
                  • kashunda Re: Foteliki samochodowe 14.04.06, 05:16
                    Jezeli chodzi o przelot samolotowy to dzieci do dwoch lat moga siedziec na
                    kolanach u rodzicow(wiekszosc linii lotniczych na terenie U.S).Zeby fotelik
                    mozna bylo zamontowac na siedzeniu w samolocie trzeba miec wykupiony na to
                    miejsce bilet.My zawsze latamy United i jeszcze nie mielismy zadnej przykrej
                    niespodzianki(tzn zniszczonego wozka).
                    • bachula_gr Re: Foteliki samochodowe 14.04.06, 08:37
                      My na szczescie nie latamy z fotelikami bo mamy na miejscu mnostwo znajomych z
                      dziecmi w roznym wieku i zawsze udawalo nam sie znalezc fotelik na te kilka
                      tygodni. Teraz bedziemy jechac autem wiec foteliki z nami!

                      Wypozyczajac samochod w Polsce mozna go zamowic z fotelikiem.
                      Poza tym w Krakowie dzialala kiedys (robilam wywiad trzy lata temu wiec nie
                      wiem czy nadal) wypozyczalnia sprzetu sportowego, ktora oferowala m.in.
                      foteliki na rower i samochodowe. Moze w innych miastach tez cos takiego
                      funkcjonuje?
    • asia710 Re: Foteliki samochodowe 14.04.06, 17:54
      ja tez nigdzie nie ruszam sie bez fotelika ale ...wlasnie wybieram sie do
      Polski i wiem, ze czeka mnie kilka "lokalnych" przejazdek maluchem i wlasnie,
      czytajac ten post zdalam sobie sprawe, a wlasciwie ma.pi przypomnialas mi, ze
      takie "graty" pasow nie maja.. i co ja teraz zrobie? chyba pozycze bryke i
      konie na moje "lokalne" podroze w okolicach puszczy bialowieskiejsmile)
      • ma.pi Re: Foteliki samochodowe 14.04.06, 18:47
        Co do lotu samolotem, to ja dwa foteliki wzielam do kabiny. Jeden to byl taki
        dla niemowlaka drugi booster seat dla 5 latka. Lecialam LOT-em nikt sie nie
        zajakna na ten temat, ze pakuje sie z nimi do kabiny. Nawet mi do glowy nie
        przyszlo, ze mam ich oddac na bagaz. Jako, ze mialam fotelik dla niemowlaka to
        pania co siedzila obok mnie przesadzili abym mogla go tam zamontowac i dziecko
        siedzilao w foteliku. Pewnie i dla nich wygodniej bo nie musieli montowac dla
        mnie kolyski.
        Pozdr.
        • ma.pi Re: Foteliki samochodowe 14.04.06, 21:54
          Dodam jeszcze na temat wozka w samolocie. Lecialam kilka razy LOT-em z wozkiem.
          Nigdy nie musialam nic podpisywac, ze wozek leci na moja odpowiedzialnosc.
          Wozka nigdy w nic nie pakowalam. I zawsze dolatywal w doskonalym stanie.

          Chyba przestane narzekac na LOT ;o) bo porownujac do Waszych doswiadczen
          wynika, ze to calkiem przyzwoita firma. ;o)

          Pozdr.
          • kashunda Re: Foteliki samochodowe 14.04.06, 22:47
            A ja przypuszczam ze te zniszczenia fotelikow edytais wynikly wlasnie dlatego
            ze byly zapakowane.Edytais czy byl to lot miedzynarodowy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka