Dodaj do ulubionych

Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca?

15.10.06, 08:13
Po wielu latach w USA ciagnie mnie do Europy (ale nie do Polski)? Moze
powinnam myslec o innych krajach (Australia? Kanada?) Mam taki zawod, ze
znajde prace wszedzie. Gdzie chcielibyscie mieszkac?
Obserwuj wątek
    • ratpole Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 15.10.06, 09:47
      elsbieta napisała:

      > Mam taki zawod, ze znajde prace wszedzie

      Konserwatorka powierzchni plaskich?
    • waldek1610 moze polec na Ksiezyc... :) 15.10.06, 12:33
      elsbieta napisała:

      > Po wielu latach w USA ciagnie mnie do Europy (ale nie do Polski)?

      Co przejadlo ci sie tanie zarcie w Ameryce, luksusowy samochod i wygodny dom? I
      teraz sobie myslisz, niby nic mi nie brakuje, ale poteba troche nobilitacji,
      zamiast lazenia wszedzie w T-shircie... To teraz pewnie chcialabys sobie
      kulturalnie siedziec po poludniu przy lampce wina w eleganckiej kafejce
      najlepiej gdzies w Paryzu, beztrosko czytajac gazetke, albo gawedzac o niczym z
      jakims przystojniakiem? smile

      > Moze powinnam myslec o innych krajach (Australia? Kanada?) Mam taki zawod, ze
      > znajde prace wszedzie. Gdzie chcielibyscie mieszkac?

      Ela, czy tobie oby nie przewrocilo sie w glowie? Ja mieszkam w USA od 15 lat
      jestem obywatelem, miedzyczasie mieszkalem przez 1 rok w Japoni, (w wojsku) i
      wystarczy mi przezyc zwiazanych z przeprowadzka, wystarcza mi ze zwiedzam
      reszte swiata jako turysta.
      • elsbieta Re: moze polec na Ksiezyc... :) 15.10.06, 13:03
        Nie sadze zeby mi sie przewrocilo w glowie. Stany zawsze wydawaly mi sie
        brzydkie. Jezdze czesto do Europy, podziwiam jej piekno (glownie chodzi mi o
        zabytki)i zastanawiam sie jak by sie tam mieszkalo na stale, a nie tylko
        krotko, jako turystka.
        • olgaz2 Elu 15.10.06, 13:20
          wszedzie dobrze gdzie nas nie ma
        • waldek1610 Re: moze polec na Ksiezyc... :) 15.10.06, 13:25
          elsbieta napisała:

          > Nie sadze zeby mi sie przewrocilo w glowie. Stany zawsze wydawaly mi sie
          > brzydkie.

          ..ale wyjechalam tam dlatego ze choc Stany takie brzydkie to zyje sie wygodnie
          i daja zarobic? smile

          Zastanow sie Ela; why did you come to US in the first place? smile


          > Jezdze czesto do Europy, podziwiam jej piekno (glownie chodzi mi o
          > zabytki)i zastanawiam sie jak by sie tam mieszkalo na stale,

          ...zastanawiasz sie czy Francja oprocz pieknych zabytkow i doznan estetycznych,
          rowniez przyjmuje nowych emigrantow z otwartymi ramionami? Wydaje mi sie jesli
          tylko nauczylabys sie Francuskiego oraz troche podlizala sie Farncuzom, oni to
          lubia to napewno zaakceptowali by ciebie.



          > a nie tylko krotko, jako turystka.

          a ja chce odwiedzic Paryz ale, troche przerazaja mnie zadufani w sobie
          Paryzanie...tym bardziej ze nie znam francuskiego...
          • kawalerowicz Re: moze polec na Ksiezyc... :) 15.10.06, 22:48
            Wydaje mi sie jesli
            > tylko nauczylabys sie Francuskiego oraz troche podlizala sie Farncuzom, oni
            to
            > lubia to napewno zaakceptowali by ciebie.

            Jak jest na emigracji, to musi wszedzie sie podlizywac, jak dlugo pracuje dla
            kogos. Poprostu(nawet w stanach) nie mozna mowic miejscowym co sie mysli o ich
            kraju. Zrozumiale jest, ze musi kazdy emigrant mowi, ze ten wlasnie kraj jest
            wspanialy i ma duzo wolnosci. Zdecydowanie wiecej niz ten poprzedni. Ze sa ich
            domy wspaniale i bardzo by sie chcialo posiadac cos podobnego. Ze tak latwo
            mozna sie dorobic i wogle. Inaczej mozna sie nabawic przykrosci.
            • piss.doff Re: moze polec na Ksiezyc... :) 16.10.06, 06:20
              so much for the personal fredom, eh?
        • kawalerowicz Moze byc Europa na jakis czas. Ale sa inne kraje. 15.10.06, 17:04
          Gratuluje, ze potrafisz myslec o wprowadzaniu ciekawych zmian w swoje zycie. Ze
          nie myslisz o codziennosci. Ze potrafisz sobie radzic w roznych miejscach na
          swiecie(cala ziemia dla ludzi jest). Nigdzie nie jest napisane, ze musisz byc w
          USA. Ja przyjechalem do stanow w poszukiwaniu wolnosci i pieniedzy. Jak wierz,
          juz wolnosci nie ma tutaj, a z pieniedzmi jest ostatnio roznie. Wiec naprawde
          dlaczego bys nie miala z tad wyjechac, tylko przygotuj sie do tej przeprowadzki
          naprawde dobrze.
          • piss.doff olgaz, to jest wlasnie jedyn z tych wyznawcow 15.10.06, 21:50
            tak, usa juz sie rozpadlo na 50 stanow i jest problem jak to zalegalizowac. To
            gdzie najlepiej jechac w Chorwacji?
            • kawalerowicz Re: olgaz, to jest wlasnie jedyn z tych wyznawcow 15.10.06, 22:50
              To "cieszy", ze jestes moim rodakie, i ze potrafsz nawet wkladac swoje mysli w
              moje wypowiedzi.
          • zorbathegreek Re: Moze byc Europa na jakis czas. Ale sa inne kr 16.10.06, 02:21
            Bardzo trafnie opisales U$A: juz wolnosci nie ma tutaj, a z pieniedzmi jest ostatnio roznie...
    • ghotir Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 15.10.06, 14:21
      elsbieta napisała: "Gdzie chcielibyscie mieszkac?"

      Na pewno tam gdzie Elsbieta nie mieszka.
    • piss.doff Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 15.10.06, 19:21
      CHorwacja, tylko Chorwacja. Masa debili amerykanskich wierzacych w koniec
      swiata sie tam wybiera zeby przeczekac potop.
    • piss.doff zle stawiasz pytanie: 15.10.06, 19:23
      dla ciebie najwazniejsze jest znalezienie dobrego sponsora. Zycze powodzenia.
      • olgaz2 do piss.doff 15.10.06, 20:33
        masz na mysli ten koniec w 2012? i niby dlaczego potop ma ominac Chorwacje
        przeciez pan "goryl" wyraznie napisal w swojej ksiazce ze gory w afryce! smile
        • piss.doff Re: do piss.doff 16.10.06, 06:19
          takich dat jest duzo wiecej, w rzyczy samej sa inherentna czescia systemu ktory
          je produkuje. Nie ma znaczenia data ale fakt ze dany osobnik przeniesie sie np
          do Chorwacji. Albo do Kiekrza. Jednego ubylo, koniom lzej.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 16.10.06, 00:48
      Elu, jezeli ciagnie Ciebie do Europy i myslisz jak mieszkaloby sie wsrod
      zabytkow, to pytanie o Australie jest nie na miejscu, bo nie mamy zabytkow.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • zorbathegreek Afe, Luizo! 16.10.06, 02:31
        Nie poznaje Cie, Luizio! Jak mozesz pisac, ze w Oz nie ma zabytkow? Cala Australia to przeciez jeden wielki zabytek: kolonia (w XXI) wieku, ktorej to najwazniejsza osoba mieszka okolo 20 tys. km od stolicy owej kolonii (Canberry) a ktora na miejscu jest reprezentowana przez Pana Gubernatora Generalnego i stanowych Podgubernatorow (cos jak Polska pod niemiecka okupacja: Generalny Gubernator Pan Doktor Hans Frank i lokalni Gauleiterzy) i ktorej flaga jest typowa flaga kolonialna, podobna do innych kolonii brytyjskich, szczegolnie pobliskiej Nowej Zelandii. No i mamy tez zabytkowe budowle w OZ: slynne z ostatniej masakry wiezienie na Tasmanii, niedokonczony od ponad 100 lat budynek stanowego parlamentu w Melbourne, stare wiezienie w tymze Melbourne i chatki gornikow w Ringwood, tudziez oryginalna rezydencje Pana Gubernatora Nowej Poludniowej Walii w Parramatta pod Sydney oraz domki "konwiktow" w tzw. Rocks (Sydney). Czemu wiec Luizo, wypisujesz mylace informacje na temat swej Ukochanej Ojczyzny? Co na to wiarus?
        • luiza-w-ogrodzie [...] 16.10.06, 02:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • zorbathegreek Re: Australia nie ma zabytkow w znaczeniu europej 16.10.06, 03:20
            Jak widze, jedyny twoj "argument" to jest taki, ze "kagan jest glupi". I prosze o poszanowanie prawa (ochrona danych osobowych)...
            • luiza-w-ogrodzie Kagan, pretensje możesz mieć do siebie 16.10.06, 05:52
              Cóż, pretensje możesz mieć do siebie. Sam spowodowałeś, że Twoje nazwisko jest znane publicznie. Raz podane zostało na zawsze na forum i w pamięci forumowiczów. Tym samym Twoje skargi o przestępczym wywlekaniu danych osobowych nie mają uzasadnienia

              Jak sam pisales: Keller to me imie rodowe po kadzieli. Zmienilem z Krawczyk, bo szybciej malpe nauczysz szydelkowac niz anglosasa nauczysz wymowic polskie nazwisko z "czy" w srodku

              Inne ciekawostki

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie
              ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • zorbathegreek Re: Kagan, pretensje możesz mieć do siebie 17.10.06, 08:14
                Wydalo sie! Luiza to kolejne alter ego jp/hi czyli balmy. Inaczej nie pisala by na CZERWONO!
                forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=44&w=50359202&a=50397020&rep=1
                • luiza-w-ogrodzie Kagan ROTFL, you made my day <eom> 17.10.06, 11:25

                  • zorbathegreek Re: Kagan ROTFL, you made my day <eom> 19.10.06, 07:11
                    Gratuluje dobrego samopoczucia. Podobne mial Stalin na dzien przed tem, jak Hitler zlamal pakt Ribbentrop-Molotow... wink
          • zorbathegreek [...] 17.10.06, 15:37
            Autocenzura?
            [...]
            Autor: luiza-w-ogrodzie ☺
            Data: 16.10.06, 02:42
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zorbathegreek Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 16.10.06, 02:19
      1. Jedyny zawod, w ktorym sie zawsze sie znajdzie prace to sex worker. Czyzbys? Nie martw sie: ZADNA praca nie hanbi!
      2. Nie polecam Australii ze wzgledu na SUSZE! Winne jej sa cale pokolenia angloaustralijczykow, ktore przeniosly do Australii techniki uprawy roli rodem z zasobnej w wode Anglii. Spowodowalo to erozje i zasolenie gleby oraz susze, powiekszona obecnie przez ogolna zmiane klimatu. Ale na pobliskiej Nowej Zelandii, gdzie Maorysi nie dali sie zupelnie podbic i nie wycina sie lasow na potege (jak w Oz), jakos powaznych problemow z woda nie ma... Jedyne rozwiazanie dla Australii to radykalne obnizenie populacji, co pozwoli na wylaczenie wiekszosci farm z produkcji rolnej i ponowne zalesienie tych terenow. A ze i gornictwo zuzywa sporo wody, to tez trzeba bedzie zamknac sporo kopalni... Tak wiec nie myslcie nawet o wyjezdzie do Australii. Nawet w relatywnie zasobnym w wode Melbourne mamy tylko 40% potrzebnej nam wody i mowi sie o kolejnych restrykcjach. Niedlugo myc sie bedzie mozna tylko w lazniach publicznych...
      • luiza-w-ogrodzie Deszcze w NZ i Australii 16.10.06, 02:37
        Kagan, musze sprostowac Twoje porownanie opadow w Australii i na Nowej Zelandii

        NZ ma troche wiecej deszczu niz np polozone na wybrzezu Sydney, ale co
        wazniejsze, opady sa rozlozone bardziej rownomiernie w czasie roku. Poza tym
        przecietne temperatury w NZ sa nizsze niz w Australii. Maorysi nie maja z tym
        nic wspolnego. Lasy w NZ tez zostaly w wiekszej czesci wykarczowane przez
        bialych osadnikow.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • zorbathegreek Re: Deszcze w NZ i Australii 16.10.06, 03:19
          luiza-w-ogrodzie napisała: Kagan, musze sprostowac Twoje porownanie opadow w Australii i na Nowej Zelandii. NZ ma troche wiecej deszczu niz np polozone na wybrzezu Sydney, ale co wazniejsze, opady sa rozlozone bardziej rownomiernie w czasie roku. Poza tym przecietne temperatury w NZ sa nizsze niz w Australii. Maorysi nie maja z tym nic wspolnego. Lasy w NZ tez zostaly w wiekszej czesci wykarczowane przez bialych osadnikow.
          LUIZO: Jak pisalem, obecna zmiana klimatu jakos nie powoduje suszy w pobliskiej Nowej Gwinei czy Nowej Zelandii. Masowe wyreby lasow i techniki rolne wymagajace olbrzymiej ilosci wody MUSIALY sie przyczynic do obecnych, bardzo powaznych problemow z woda w pustynnej i suchej Australii. NZ znam dobrze, i wiem, ze nie wycieto tam tak duzego % lasow jak w Australii, oraz ze rolnictwo nie zdewasowastowalo tam tak ziemi jak w Australii. Po prostu Australia sie nie nadaje do rolnictwa i do budowania duzych miast na modle europejska, to jest z lazienkami, trawnikami itp.
          I nie mysl, ze woda ci zawsze bedzie plynac z kurka, bo wody (wbrew temu co pewnie myslisz) nie produkuja w fabrykach, tylko sie ja zbiera do sztucznych jezior, skad sie ja pompuje do domow, po uprzednim uzdatnieniu. A jak nie ma opadow, to jeziora staja sie puste, a z proznego, nie tylko Howard z Costello, ale nawet i Salomon nie naleje...
    • zorbathegreek Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 16.10.06, 04:13
      A moze tak FRANCJA?
      "Pod Paryżem"
      Na tapczanie siedzi leń
      Nic nie robi cały dzień.
      "O, wypraszam to sobie!
      Jak to, ja nic nie robię?
      A kto był dzisiaj w meczecie?
      A kto kradł w supermarkecie?
      A kto samochody podpalał?
      A kto się trawą ujarał?"
      Na tapczanie siedzi leń,
      Nic nie robi cały dzień.
      "Przepraszam, a siostry nie biłem?
      A z rasizmem nie walczyłem?"
      Śniło mu się, że nad czymś ogromnie się trudził.
      Tak zmęczył się tym snem, że się obudził.
    • elsbieta Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 16.10.06, 07:55
      Mam nadzieje, ze ktos po prostu odpowie na moje pytanie, ktos kto mieszkal w
      kilku krajach.
      Ciesze sie, ze nie ograniczylam sie do angielskiego. Znam dobrze francuski,
      troche gorzej hiszpanski i wloski. Mam zdolnosci jezykowe. Wiem, ze jestem w
      stanie szybko opanowac kazdy jezyk przynajniej na poziomie podstawowym. Moge
      mieszkac w kilku krajach europejskich i nie czuc sie tam obco, bo nie znam
      miejscowego jezyka. Ograniczanie sie tylko do angielskiego jest ... no, po
      prosu ograniczajace.
      Przyjechalam do Stanow po to zeby sie dorobic. Zwiedzilam caly kraj, choc
      prawde mowiac nic mnie tu nie zachwycilo, zwlaszcza, ze mialam okazje podczas
      pobytu tutuj odwiedzac Europe i dla mnie Europa jest po prostu piekna, a o
      Stanach nie moge tego powiedziec.
      Uwaga, ze w kazdym kraju mozna byc sex worker swiadczy o poziomie Polakow
      (mezczyzn). Gdybym ten post napisala jako mezczyzna odpowiedzi bylyby inne.
      Fajne macie panowie podejcie do kobiet. Nie wiecie, ze Wasze mamusie,siostry,
      corki tez sa kobietami? Tez ich nie szanujecie?
      • na.imie.mam Re: Gdzie mieszkac? ----> Europa 16.10.06, 08:52
        oczywiscie ..tylko europa zachodnia
        i nie sluchaj tych bzdetow zwlaszcza ze strony tzw. amerykanow
        [czegos tak durnego i zalosnego jak waldek(celowo pisze "czegos")]
        jezeli Cie ciagnie coraz bardziej to zrob to...lepiej byc tu i raz na jakis
        czas wyskoczyc za ocean niz sie skrecac i robic na odwrot
        oczywiscie sa tacy jak rzeczony wojskowy-artysta..wazny cieply domek, autko i
        tzw.amerykanska wolnosc wbita do ciasnego lba przez zalosna propagande
        pewnie pod prysznic wchodzi owiniety w ameryk. flage, zeby go bron boze woda
        nie pomylila z kims-czyms innym
        zycze powodzenia znad filizanki cappuccino i croisson
        • na.imie.mam Re: Gdzie mieszkac? ----> Europa/dodam... 16.10.06, 12:06
          czas wolny...
          Amerykanie narzekaja, że nie sa w stanie cieszyc sie jakoscia zycia tak, jak
          ciesza sie Europejczycy (przecietny Europejczyk korzysta z czterech do
          dziesieciu tygodni rekreacji wiecej w roku).
      • piss.doff Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 18.10.06, 22:15
        jak juz pytasz o moja siostre to cipowiem ze jest z niej niezla d. i niezle
        sobie zarabia na niej zarabia. Ma to we krwi wiec rozumiem ze tobie moze tego
        typu dzialalnosc...nie lezec...

        Muszisz miec wiec jakis fach, masazystka, kosmetyczka, moze krawcowa?
    • dr.wal2 Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 16.10.06, 09:34
      Najbardziej liberalnym narodem Europy sa Islandczycy,u nich nawet wariat jest
      tylko excentrykiem ...
      • elsbieta Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 20.10.06, 03:56
        Ekscentryczna jest osoba bogata. Biednych ekscentrykow nazywamy wariatami.

        Ciekawa jestem opinii ludzi, ktorzy mieszkali w Stanach, a potem przeniesli sie
        do Europy. Gdzie Wam bylo lepiej? Moze wrociliscie do Stanow?
        Zgadzam sie z opinia jednej z osob (nie pamietam nicka) o amerykanskiej
        propagandzie wolnosci. Moze ktos mi wyjasni na czym polega ta rzekomo wyjatkowa
        amerykanska wolnosc, bo poza USA nie czuje sie jej pozbawiona.
        Widze, ze wiekszosc piszacych tutaj nie jest w stanie dyskutowac bez uzywania
        obelg. Wiekszosc Polakow nie opanowala tej sztuki. Sa za to mistrzami w
        obrazaniu sie, co bierze sie poczucia nizszosci polaczonego z paradoksalnym
        przekonaniem o wyjatkowosci narodu polskiego.
        • jot-23 Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 20.10.06, 04:02
          miron mironovich, idcie ze spac wreszcie, jutro znowu ciezki dzien...znowu
          telefony od wierzycieli i "szczesliwych" nowych posiadaczy "radial heating"
    • elsbieta Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 24.10.06, 18:20
      Musialam zwiariowac zeby takie powazne pytanie zadac na tym forum.
      • ontarian Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 24.10.06, 18:34
        a to bylo powazne pytanie? hehe
        • bruno5 Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 24.10.06, 18:42
          Najlepsze miejsce do zamieszkania to Polska.Pod warunkiem ze ma sie odpowiednie
          pieniadze.Inne kraje mozna obszczac cieplym moczem.Polska dla Polaka.
    • awrey Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 26.10.06, 16:31

      Czesc -

      Po pierwsze, zignoruj tych trolli ktorzy na tym forum pisza (oczywiscie mowie
      tylko o czesci uzytkownikow). To jakies sfrustrowane nastolatki i nawet nie ma
      sensu im odpowiadac czy wyjasniac "choczilo mi o to, ze...". Stracony czas.

      Doskonale rozumiem Twoj dylemat poniewaz sama bylam w podobnej sytuacji. Po
      przeprowdzce do Europy na poczatku bardzo tesknilam za Stanami. W USA zycie
      jest "latwe" i "nieskomplikowane". Shopping i tak ogolnie "service" jest
      nieporownywalny. Poza tym wszedzie jest duzo pracy, mozesz "reinvent yourself"
      all the time - zaczac nowa kariere albo studia jak masz 40 lat etc. Ciagle
      mysle, ze jest to kraj nieograniczonych mozliwosci...zalezy jak je
      wykorzystasz.

      Ale po pierwszym roku w Europie nie chcialabym bym juz mieszkac w USA choc
      jezdze tam z powodow zawodowych.

      Australia jest bardzo daleko. Pogoda jest ladna, ale sposob zycia niewiele sie
      rozni od USA wiec nie wiem czy to jest to czego szukasz. Jezeli chodzi o Europe
      to polecam Ci do zycia Anglie, zachodnie regiony Niemiec, Luxemburg oraz
      Holandie.

      Polska ma jeszcze dluga droge zanim bedzie mozna tam normalnie zyc - w sensie
      bez nerwow, lapowkarstwa, we wzglednie bezpiecznym kraju prawa z normalnymi
      drogami gdzie zaden pijak Ci nie wjedzie w bagaznik etc. Poza tym ja nie jestem
      katoliczna i zdecydowanie w Polsce czuje sie "odgrodzona" bo kultura powszechna
      oraz obyczajowosc sa zdominowane przez kosciol. Oprocz wakacji na Mazurach to
      nic mnie nie zacheca zeby tam zyc.

      W Holandii jak na przyklad w Utrechcie czy Amsterdamie zyje sie bardzo dobrze.
      I jako obcokrjowiec dostajesz nawet przez 3 lata specjalne znizki z podatkow.
      Poza tym wszedzie dojedziesz na rowerze co mi sie bardzo podoba. Kazdy zna
      angielski i nie ma problemow z komunikacja. Wszedzie masz blisko jezeli chodzi
      o podroze.

      W Niemczech jak na przyklad w Monachium czy Frankfurcie zyje sie tez super ale
      Niemcy maja od lat problemy na rynku pracy - jako Polak masz tu prawo pobytu
      ale o pozwolenie na prace musialaby sie firma starac. Podatki sa niezmiernie
      wysokie i mozna sie spotkac z uprzedzeniami do Polakow. Natomiast jakos zycia
      jest bardzo wysoka, mieszkania nawet bardzo duze sa niedrogie w centrum miasta
      (na przyklad jakies 125 metrow kwadratowych w samym centrum mozna juz za 1200-
      1400€ na miesiac znalezc w starym budownictwie). Jest duzo zieleni i parkow a
      takze biergarten i cafejek gdzie mozna na swiezym powietrzu posiedziec. Ludzie
      sa prostolinijni i twarci na kontakty. Jest buirokracja ale dziala sprawnie.
      Jest tez duzo firm Amerykanskich gdzie jezykiem businesowym jest angielski.
      Ogolnie wszytko na plus.

      Jak dla Polaka to ze wzgledu na bardzie miedzynarodowy character Holandia
      jest "lepsza", zwlaszcze jak wynajmiesz uroczy domek na "Gracht" (kanal) w
      Amsterdamie smile Latem mozna sobie ze znajomymi przy stoliku na schodkach z
      widokiem na kanal posiedziec i popatrzec na przeplywajace lodki. Albo samemu na
      lodce party zrobic. Sa tez fajne domy kolo Vondel Park...ktory latem jest tez
      swietnym miejscem to "hang out". Ogolnie lubie Niderlandy i Amsterdam.

      Francje Ci zdecydowanie odradzam. To jest kraj dobry na ktortkie wakacje na
      poludniu albo w Paryzu ale nie na zycie. Po pierwsze praca jest glownie w
      Paryzu. Po drugie, wynajem albo kupno mieszkania w Paryzu to sa astronomiczne
      sumy. Ostatnio kumpel kupil mieszkanie w Paryzu, ale w miedzyczasie Paryz jest
      taki wieleki ze do centrum ma 2 godziny drogi. Francuzi nie znaja obych jezykow
      co utrudnia ocdzienne zycie na poczatku. I tak ogolnie (moje subiektywne
      wrazenie) Francuzi(mezczyzni) sa nieatrakcyjni smile Chyba przez te papierochy
      ktorych kopca 10 na godzine rosna jacys tacy cherlawi z krzywymi nogami i
      brzydka cera oraz zebymi zoltawymi od tytoniu. W Londynie, wyjdziesz na ulice i
      znajdziesz w jednym city block 10 atrakcyjnych facetow, w Paryzu mozesz tydzien
      szukac. Ale gusty sa subiektywne...

      W Anglii wielu Polakow najlatwiej sie przystosowuje bo jezyk znaja a poza tym
      Polacy maja tam prawo do pracy. Do tego oczywiscie, obyczajowosc jest bardzo
      zblizona do Amerykanskiej choc moze troche bardziej "formalna". Naturlanie duzo
      tez zalezy od tego czy mieszkasz w Londynie czy na prowincji. W Londynie koszty
      zycia sa bardzo wysokie. Dla porownania jezeli zarabialabys powiedzmy
      przykladowo 70 tysiecy euro rocznie w takich Niemczech to w Londynie musialas
      miec jakies 110+ tysiecy euro zeby miec porownywalny poziom zycia.

      Pozostaja jeszcze takie miesjsca jak Hiszpania albo Hiszpanskie wyspy jak
      lubisz cieplosmile W Hiszpanii polecam Barcelone (na przyklad dzielnice Eixample)
      ale ostrzegam, ze zarabia sie niewiele i tak to ogolnie musisz znac Hiszpanski.
      Mozna tez sprowac szczescia na wyspie Mallorca (Majorca), ktorej plusem jest
      to, ze ma piekna pogode i jest bardzo miedzynarodowa. Duzo ludzi zna angielski
      oraz Niemiecki. W miescie Palma de Mallorca jest na przyklad troche firm
      finansowych gzie jezykiem businesowym jest angielski.

      Acha, bardzo dobrze mieszka sie tez w Szwajcarii. gdyby nie to ze wole "wode"
      od "gor" to bym Ci Szwajcarie na 1 miejscu polecala, zwlaszcza Zurich jezeli
      znasz Niemiecki choc w pracy (no przynajmniej w firmach finansowych) kazdy mowi
      normalnie plynnie po angielsku. Pracy duzo, zarabia sie dobrze, podatki niskie,
      bezpieczonstwo i jakosc zycia bardzo wysoka. O pozwolenie na prace trzeba sie
      poprzez firme starac ale pracy jest tyle, ze nie ma z tym raczej problemu.
      Acha, i na tym Szwajcarskim krowim mleku chowani Szwajcarzy sa przystojnismile
      Oprocz tych z Kantonow Wloskich bo to kompletnie nie moj typ urodysmile

      Szwajacaria to taka wioska, a Zurich jest nazywany Downtown Switzerland. Zyje
      sie wsrod zieleni.

      Najlepiej by bylo gdybys sie wybrala w Podroz do EU i sama zbaczyla jak co i
      gdzie wyglada. ze wzgledu na automatyczne prawo do pracy i jezyk to Anglia jest
      numer 1, ale w tych innych krajach to tez nie problem.

      W kazdym razie moge Cie tylko zachecic do zmiany kontynentu. Zycie w Europie to
      fajna przygoda.
    • pawel004 Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 26.10.06, 17:55
      a ja wybralbym Polske. Mieszkam w Stanach od prawie 20 lat i nigdy nie
      polubilem tej kultury. Nienawidze konserwatystow, obecnej administracji,
      pickupow i itd.
      Nie stac mnie na mieszkanie lepszych dzielnicach w Nowym Yorku czy San
      Francisco. Polonia jest okropna, wiekszosc to rebublikanie z klapkami na
      oczach. Uwazaja, ze sa w niebie bo kupia sobie wieki amerykanski samochod za pol
      ceny i maja lodowke pelna genetycznie modyfikowanego zarcia. To fakt, ze wszyscy
      przyjezdzaja tu w poszukiwaniu pieniedzy ale pozniej czegos jednak brakuje.
      Jestem szczesliwy, gdy moge spacerowac po rynku w Krakowie czy pojsc do
      galerii. Nie sprzedalismy domow w Polsce sa teraz sporo warte. Jeden mozna
      wynajmowac i zyc za te pieniadze calkiem wygodnie. Moj ostatni pobyt tam, to
      panad rok i nie chcialem juz wracac. Po powrocie oczywiscie wszystko ladne i
      wielkie ale po 2 dniach juz sie nudzilem. Brakuje mi znajomych wpadajacych na
      kawe 2x dziennie itp. Wiem, ze zalatwianie spraw w PL jest meczace , krajem
      rzadza zacofani katolicy, ktorzy sikaja ze szczescia, gdy Bush poda im reke.
      Ale sa tam tez wspaniali ludzie. I tych trzeba sie trzymac.
      • ontarian ty pawel tak samo gupi jak brunon jestes 26.10.06, 18:57
        awrey, skoro woli w dupkolandzie mieszkac
        to ise tam przeprowadzila i mieszka
        i to jest ok.
        ale ty gamoniu, miauczysz na US, ale siedzisz w tym US 20 lat
        i dupy ruszyc nie mozesz
        jedz i trzymaj sie tam tych wspanialych ludzi
        a najleoiej to jak za skorki sie trzymac bedziecie
        • pawel004 Re: ty pawel tak samo gupi jak brunon jestes 26.10.06, 19:31
          no i odezwal sie typowy polonijny burak, nie trzeba bylo dlugo czekac smile
          Z tych 20 lat w USA, chyba 10 spedzilem w Polsce, wiec mam pewne porownanie.
          • ontarian Re: ty pawel tak samo gupi jak brunon jestes 26.10.06, 19:35
            pawel004 napisał:

            > no i odezwal sie typowy polonijny burak, nie trzeba bylo dlugo czekac smile
            slusznie, wcale dlugo nie czekalem, zebys sie odezwal

            > Z tych 20 lat w USA, chyba 10 spedzilem w Polsce,
            wiec nie pieprz, ze 20 lat w US, tylko 10

            > wiec mam pewne porownanie.
            w sumie, to goovno masz
            bo zes okrakiem nad oceanem stal
            i zycia nigdzie sobie nie miales okazji ulozyc
            • soup.nazi Re: ty pawel tak samo gupi jak brunon jestes 27.10.06, 06:56
              ontarian napisał:

              > pawel004 napisał:
              >
              > > no i odezwal sie typowy polonijny burak, nie trzeba bylo dlugo czekac smile
              > slusznie, wcale dlugo nie czekalem, zebys sie odezwal
              >
              > > Z tych 20 lat w USA, chyba 10 spedzilem w Polsce,
              > wiec nie pieprz, ze 20 lat w US, tylko 10
              >
              > > wiec mam pewne porownanie.
              > w sumie, to goovno masz
              > bo zes okrakiem nad oceanem stal
              > i zycia nigdzie sobie nie miales okazji ulozyc

              Hehe, potrzepal troche fuch u kuntraktorow na Jackowie i rwal rznac panisko w
              Pierdziszewie. Ta artystka z gory jest jeszcze lepsza - wszedzie mieszkala,
              tylko nigdzie miejsca nie zagrzala. On probowal siedziec na 2 stolkach, ona na
              10. Kobieta ze wzgledow fizjologicznych ma wieksze mozliwosci w rozkrokach,
              szpagatach, bend over backwards, itp.? A w ogole to cos te jej opisy za bardzo
              bedekerem smierdza, nie zdziwilbym sie gdyby to bylo kolejne wcielenie
              kaganiusza spizdzialego lub jakis Dyzio-marzyciel z pokolenia 1200 brutto w
              Kroczu Duzym, hehehe
          • zorbathegreek Re: ty pawel tak samo gupi jak brunon jestes 27.10.06, 09:00
            Pawel! Nie przejmuj sie tymi burakami ze slumsow Chicago czy innego NYC. Oni wciaz mysla, ze Pana Boga zlapali za nogi w tej Hameryce, jesli po roku pracy na dachu przy usuwaniu azbestu moga sobie kupic cos, co 20 lat temu bylo krazownikiem szos. Niewazne, ze pozniej nie stac ich na benzyne -na dojazd w niedziele do polskiego kosciolka jakos tam zawsze wyskrobia, a w razie czego podepchna te "kare" na 200-300 jardow przed kosciolkiem, a reszte drogi pokonaja z rozpedu...
      • zorbathegreek Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 27.10.06, 08:56
        Wresczie jakis glos rozsadku na tym forum! Tak trzymaj, pawel004, i nie przejmuj sie ujdaniem roznych nazistow od zupek i jemu podobnych kundelkow...
        pawel004 napisał: a ja wybralbym Polske. Mieszkam w Stanach od prawie 20 lat i nigdy nie polubilem tej kultury. Nienawidze konserwatystow, obecnej administracji, pickupow i itd. Nie stac mnie na mieszkanie lepszych dzielnicach w Nowym Yorku czy San Francisco. Polonia jest okropna, wiekszosc to rebublikanie z klapkami na oczach. Uwazaja, ze sa w niebie bo kupia sobie wieki amerykanski samochod za po l/2 ceny i maja lodowke pelna genetycznie modyfikowanego zarcia. To fakt, ze wszyscy przyjezdzaja tu w poszukiwaniu pieniedzy ale pozniej czegos jednak brakuje. Jestem szczesliwy, gdy moge spacerowac po rynku w Krakowie czy pojsc do galerii. Nie sprzedalismy domow w Polsce sa teraz sporo warte. Jeden mozna wynajmowac i zyc za te pieniadze calkiem wygodnie. Moj ostatni pobyt tam, to ponad rok i nie chcialem juz wracac. Po powrocie oczywiscie wszystko ladne i wielkie ale po 2 dniach juz sie nudzilem. Brakuje mi znajomych wpadajacych na kawe 2x dziennie itp. Wiem, ze zalatwianie spraw w PL jest meczace , krajem rzadza zacofani katolicy, ktorzy sikaja ze szczescia, gdy Bush poda im reke. Ale sa tam tez wspaniali ludzie. I tych trzeba sie trzymac.
    • awrey Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 27.10.06, 09:32

      Z powodu pracy przenosilam sie to tu, to tam...z czego zreszta jestem bardzo
      zadowolona bo dalo mi to mozliwosc poznania roznych krajow w miare
      nieskomplikowany sposob - firma zalatwiala wiele rzeczy.

      Krakow bardzo lubie (choc tez glownie okolice centrum) ale w Polsce musialabym
      mieszkac w Warszawie wiec nic bym z urokow Krakowa nie miala. W Krakowie
      zreszta tez, jak sie ulica przejdziesz w bialych spodniach to wieczorem mozna z
      nich brud zdrapywac. Zanieczysczenie powietrza jest bardzo duze.

      Do tego dochodzi doglebnie katolicka i konserwatywna obyczajowosc ktora
      powoduje ze ja przynajmniej czuje sie w Polsce jak ocokrajowiec.

      Ok, teraz - UWAGA: uogolnienia z grubej rury smile
      Polacy maja globokie uprzezenia do kobiet, do ludzi o innych orientacjach
      religijnych czy seksualnych. Urodzeni rasisci i antysemici - choc w wiekszosci
      na oczy nie widzieli murzyna czy zyda. Powiedz Polakowi, ze jestes ateista -
      doslownie mozna zaoberwowac jak im twarz "spada" do ziemi. Do tego to
      przekonanie o wyjatkowosci naszego narodu (co drugi to amator Historyk i
      Politolog, zaraz Ci zrobi wyklad)- a jak wsiadziesz w tramwaj latem to smierdzi
      bo sie kapia raz na tydzien...

      Pewnie, sa tez inni Polacy - to oczywiste ale to sa wyjatki i jezeli masz
      szczescie to z nich sklada sie Twoj krag znajomych i jestes "odizolowany" od
      tej reszty. Ale predzej czy pozniej zetkiesz sie z ta rzeczywistoscia.

      Dla kobiet aktywnych zawodowo zaden kraj nie jest idealny (pod wzgledem szans
      kariery etc.) moze za wyjatkiem Szwecji, ale moim zdaniem Polska jest
      szczegolnie w tej dziedzinie "do tylu". Miedzy innymi z tego powodu zycie w
      Polsce nie wchodzi dla mnie w rachube.

      A co do "wpadania na kawe" to moze nie dwa razy dziennie ale ludzie wpadali do
      mnie na kawe czy drinka i w Nowym Yorku i w Holandii i w Niemczech. Nie
      zauwazylam jakis duzych roznic pod tym wzgledem - moze jedynie, ze w USA ludzie
      chetniej umawiaja sie "out" natomiast w Europie czesciej spotykaja sie w
      domach.
      • zorbathegreek Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 27.10.06, 11:01
        1. "Polacy sie myja tylko raz na tydzien". I dobrze. Oszczedzaja wode, ktorej coraz bardziej brakuje. W coraz wiekszej ilosci regionow Australii mozna sie obecnie kapac tylko dwa razy w tygodniu, a to z powodu suszy.
        2. "Polacy sa rasistami i seksistami". A co np. z Amerykanami? Tam zarowno olbrzymia wiekszosc bialych jak i czarnych to 100% rasisci. A co z Zydami czy Japonczykami? Oni sa tak wielkimi rasistami, ze nie masz szansy na obywatelstwo Izraela jak nie jestem Zydem/Zydowka, ani na obywatelstwo Japonii jak nie jestes Japonczykiem/Japonka. A co z tak popularnym na Zachodzie feminizmem? Toz to czystej wody SEXIZM!
    • mdudz Tylko USA 30.10.06, 04:21
      Jestem w 2.5% najlepjej zarabiajcych, mam piekna zone, dyplom z renomowanego
      uniwersytetu, dwojke udanych bobasow, prace, ktora daje mi zadowolenie,
      jestesmy zdrowi, mamy pomiedzy 30 a 40 lat. Jest dobrze.

      Ale... bylo zle. Mialem dziewuche, ktora mnie zdradzala, $300 na tydzien,
      grata, 0 oszczednosci, troche jakis skonczonych kursow.

      Tez myslalem o emigracji dalej... teraz juz nie.

      Oto moje osobiste doswiadczenia/odczucia z pobytu na obczyznie.

      • ketonka Re: Tylko USA 30.10.06, 07:27
        gratuluje ci fajnego zycia. Ja jestem alkoholiczka bez przyszlosci, po trzech
        rozwodach, utrzymuje sie nie powiem z czego bo dzieci moga czytac, rodzina sie
        mnie wyrzekla ale tylko ta czesc, ktora nie siedzi w kryminalach po dwoch
        stronach oceanu, wylysialam po trzecim rozwodzie wiec mam zerowe szanse na
        zabicie przez terroryste a o malzenstwie z mezczyzna nie wspominajac (niektore
        kobiety uwazaja mnie za atrakcyjna). Jestem w grupie 97.5% tych najmniej
        zarabiajacych i nie jestem szczesliwa. Tak jak ja to ma tutaj na forum 100%
        forumowiczow wiec sie skromnie nie odzywamy bo czym sie tu chwalic, mezem ktory
        nie wraca na noc? Jestes wiec szczesciarzem, ze tak fajnie ci sie wiedzie.
        Napisz jak ci sie tez rypnie wszystko w zyciu.
        • zorbathegreek Re: Tylko USA! 30.10.06, 12:33
          A ja, jak wiecie jestem bezrobotnym starym homoseksualista w grupie najmniej
          zarabiajacych 99.99%, na dodatek mam AIDSa i kolejny kochanek mnie wlasnie
          rzucil zabierajac ze soba resztki mego juz i tak bardzo skromnego mienia. Jako
          bezdomnemu nie przysluguje mi zasilek, a jako niewierzacemu nie wolno mi zebrac
          pod kosciolem. Wizy do U$A dawno mi temu odmowili, zreszta nie znam ani slowa po
          angielsku poza "cienc many" i "lan dular plis", wiec nie mam czego szukac za
          Wielka Woda. Bardzo zazadroszcze tym, ktorym sie na emigracji udalo, a
          szczegolnie jp.hi, wiarusowi i luizie. Oni sa ode mnie znacznie inteligentniejsi
          i pracowitsi, a na dodatek nie sa, tak jak ja, starymi glupimi komuchami,
          niedostosowanymi do zycia w kapitalizmie. Dawno temu chcialem wiec z soba
          skonczyc, ale na mocny sznur mnie nie stac, gaz mi wlasnie sie skonczyl w butli,
          a na jej napelnienie nie mam funduszy, do pradu elektrycznego o napieciu wyzszym
          niz 9V nie mam dostepu, jako bezdomny, mieszkam tez zbyt daleko od drogi
          samochodowej czy kolei zelaznej, aby sie rzucic pod jakis srodek lokomocji.
          Czekam wiec w jamie-ziemiance wykopanej wlasnorecznie na tym australijskim
          zadupiu czyli outbacku (zreszta nie do mnie, a do Aborygenow nalezacym), aby
          spadl wreszcie na mnie jakis samolot... Have a nice day!
      • corgan1 Re: Tylko USA 30.10.06, 10:22
        mdudz napisała:

        > dwojke udanych bobasow

        Poczekamy i zobaczymy co z nich wyrośnie hehe Jak to mówią "nie chwal dnia
        przed zachodem słońca". Osama bin Laden i George W. Bush też kiedys byli
        słodkimi bobasami hehe
        • zorbathegreek Re: Tylko USA 30.10.06, 12:23
          Soso, z ktorego pozniej wyrosl Stalin, byl za mlody wrecz rozkosznym bobasem, a
          pozniej klerykiem. Mlody Adolfek Hitlerek byl wrazliwym artysta, co malowal
          calkiem mile obrazki (landszafty)... Kaczynscy za mlodu byli calkiem fajnymi
          urwisami, a zobacz co z nich wyroslo...
      • zorbathegreek Re: Tylko USA? 30.10.06, 12:20
        Jakbys naprawde tyle zarabial, to bys nie mial czasu pisac na tym forum,
        szczegolnie ze jest to forum polonijne... Tyle to w U$A zarabiaja tylko WASPs i
        Zydzi. WASPem nie jestes, bo bys pisywal na forum NYT, Zydem tez nie, bo bys
        pisywal na forum Jerusalem Post czy tez podobnego organu anglojezycznych
        syjonistow, a nie na forum Wybiorczej - organu polskojezycznych syjonistow! wink
      • awrey Re: Tylko USA 30.10.06, 14:28

        Nie przejmuj sie niektorymi z ponizszych odpowiedzi na Twoj post - niektorzy
        ludzie myla zjazdliwosc z poczuciem homoru.

        Co do reszty, to wszytko co napisales mozesz miec mozesz miec
        nie tylko w USA smile
        A w Europie zyje sie przyjemniej moim zdaniem.

        Moj dyplom jest z Top 5 Ivy Leage wiec jak sie domyslasz na zycie w USA tez nie
        moglam narzekacsmile Przed studiami i w trakcie klepalam (relatywna) biede ale po
        studiach(to byla znakomita inwestycja) otworzyly sie dla mnie zupelnie inne
        perpektywy zawodowe oraz finansowe oczywiscie.

        Dlatego porownac moge bardzo dobre zycie w USA z bardzo dobrym zyciem w EU. I
        moim zdaniem jezeli wezmiesz pod uwage podobne warunki finansowe to jakosc
        zycia w EU jest o wiele wieksza.
        Ale zalezy kto co lubi.
        • mdudz Re: Tylko USA 31.10.06, 03:38
          Ja tylko grzecznie napisalem o moich doswiadczeniach.

          To, ze jest nam dobrze zawdzieczamy swojej ciezkiej pracy oraz wielu
          wyrzeczeniom. Nie, nie posiadamy nic nadzwyczjnego, zyjemy jak zwyczajni
          ludzie. Stac nas na kazdy samochod za gotowke, lecz co z tego, skoro mnie to
          nie rajcuje.

          Moj szef (milioner, ktory wyjechal z PLu w roku '88 z $20) jest w 0.5%
          najlepiej zarabiajacych i tez jest zwyczajnym gosciem przed czterdzistka.

          Dla wielu z Was (Ketonka, Zorba i inni) jest pewnie nie do uwierzenia, ale tacy
          jak my- istnieja pomiedzy Wami i nawet o tym nie wiecie. Nasi znajomi nie maja
          zielonego pojecia, jaki jest nasz stan posiadania- i tak mamy zamiar to
          pozostawic.
    • piss.doff Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 31.10.06, 04:38
      Wszedzie gdzie toleruja mieskanie w wiekszym kartonie po lodowcei domek nie za
      szybko sie rozuszcza. Poki co wybrzeze Georgii sluzy mi dobrze chociaz musialem
      pokryc gore resztkami papy zerwanej przez huragan sasiadowi 20 mil dalej. Na
      brak bialka nie narzekam.
      • eur0 Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 31.10.06, 04:41
        piss.doff napisał:

        > Wszedzie gdzie toleruja mieskanie w wiekszym kartonie po lodowcei domek nie za
        > szybko sie rozuszcza. Poki co wybrzeze Georgii sluzy mi dobrze chociaz musialem
        >
        > pokryc gore resztkami papy zerwanej przez huragan sasiadowi 20 mil dalej. Na
        > brak bialka nie narzekam.

        no kidding, wybrzeze Georgii?
        Savannah, Brunswick czy cos pomiedzy?
    • rhubarb Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 11.11.06, 04:40
      elsbieta napisała:

      > Po wielu latach w USA ciagnie mnie do Europy (ale nie do Polski)? Moze
      > powinnam myslec o innych krajach (Australia? Kanada?) Mam taki zawod, ze
      > znajde prace wszedzie. Gdzie chcielibyscie mieszkac?

      moze California?
      tylko czy ci starczy pieniedzy
      ciekawe co to za zawod, ze wszedzie znajdziesz prace?
      • chardonnay Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 11.11.06, 05:00
        Ja chyba mysle ze Kanada to najlepszy kraj do zycia.Tutaj jest taki
        balance ... smile No ale California ma cieply klimat smile
        • rhubarb Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 11.11.06, 05:09
          chardonnay napisał:

          > Ja chyba mysle ze Kanada to najlepszy kraj do zycia.Tutaj jest taki
          > balance ... smile No ale California ma cieply klimat smile

          balance?
          nigdy nie slyszalem tego okreslenia w stosunku do Kanady
          to musi byc jakies lokalne wyrazenie, ale co to znaczy?
    • caesar_pl Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 11.11.06, 10:55
      Australi to numer 1.Tam wystarczy pare groszy by byc szczesliwym.
      www.google.pl/search?hl=de&q=najlepiej+zyje+sie&btnG=Google-Suche&lr=
      Norwegia czy Islandia to pol roku noc i minus 30 C.Tam sie fajnie zyje chyba tylko Norwegom czy Islandczykom.Normalny czlowiek chodzi tam pol roku niewyspany i pol roku przespany...
      • candy13 Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 12.11.06, 22:07
        caesar_pl napisał:

        > Australi to numer 1.Tam wystarczy pare groszy by byc szczesliwym.
        > www.google.pl/search?hl=de&q=najlepiej+zyje+sie&btnG=Google-Suche&lr=
        > Norwegia czy Islandia to pol roku noc i minus 30 C.Tam sie fajnie zyje chyba
        ty
        > lko Norwegom czy Islandczykom.Normalny czlowiek chodzi tam pol roku
        niewyspany
        > i pol roku przespany...

        pol roku noc. minus 30 stopni i biale niedzwiedzie na ulicach..,
        wszystko sie zgadza!!!

    • bogo2 Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 11.11.06, 14:24
      dla kogos, kto chce sie ustatkowac, melbourne moze byc propozycja...
    • xyxyx1 Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 11.11.06, 23:30
      a co przeszkdza zeby pomieszkac po pare lat w Australi, US, Canada, N.Zealand,
      Azja,EU - przeloty nie sa tak drogie, wysylka mebli+koszty na poczatek,etc
      to(+-) $10000. I jezeli jestes RN (wyksztalcona w jednym z angielsko-jezycznych
      krajow + staz pracy - to prace masz od razu w angielsko-jezycznych krajach).
      Wielu ludzi na swiecie przenosi sie czesto (r/t work) znam Holendrow co maja 6
      obywatelstw - mieszkali, widzieli, doswiadczyli zycie na roznych kontynentach.
      • rhubarb Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 12.11.06, 14:53
        sam pomysl dobry i jezeli tylko warunki rodzinne pozwalaja to
        najlepszy sposob aby zwiedzic caly swiat.
        Darowalbym sobie tylko wysylke mebli, wystarcza karty kredytowe.
        Kazda przeprowadzka to okazja do pozbycia sie starych mebli, ciuchow i gratow,
        to wszystko mozna kupic za grosze na miejscu.
        Po pierwszej przeprowadzce kazda nastepna jest latwa i przyjemne, prawie jak
        dlugie nigdy nie konczace sie wakacje.
        Wszystko zalezy od pracy i umiejetnosci znalezienia nowej w nowym miejscu, co w
        dzisiejszym zglobalizowanym swiecie nie jest nic trudnego.
        Niektorym wystarcza kawa na tankstelle (nadau) i mundur na grubej dupie
        (angelik200) inni potrzebuja otwartych przestrzeni i nowych swiatopogladow
        • hotdog1 Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 12.11.06, 16:30
          oczywiscie mozna zmieniac kraje jak rekawiczki !! tylko tym sposobem nigdy
          niczego sie nie dorobisz , - prosty przyklad !!!!! - wracajac ze Stanow do
          Europy na kazde przywiezione 1000 US$ tracisz przy wymianie na Euro okolo
          300US$ czyli dostajesz na reke okolo 700 Euro ,jesli to jest suma np. 10.000$
          tracisz 3000$ ,czyli ??/! dostajesz w doope solidnie,potem dochodzi caly inny
          problem jak sprzet elektroniczny o innym napieciu i systemie , trzeba
          zostawic w Stanach a kupowac tam w Europie o wiele drozszy ,podobnie z
          samochodem
          Krotko mowiac takie bajdurzenie o przeprowadzkach z jednego kontynentu na
          drugi to wsadz miedzy bajki i pobozne zyczenia babci Zosi.
          • onnnnn Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 12.11.06, 16:51
            Masz racje, w Ameryce jest najlepiej i kazdy moze tu zyc z opieki spolecznej
            lub placis zabujcze podatki od zarobkow, domu i swiadczen medycznych(na
            ubespieczenia). Hotdog1, a ile zarobiles na puszkach i butelkach w zeszlym
            tygodniu?
            PS. Dla przypomnienia lub dla nie wtajemniczonych w arkana tego tal
            lukratywnego biznesu. Za zwrot jednej puszki aluminiowej lub butelki,
            otrzymujemy w stanach USD 0,05, co latwo mnozac przez odpowiednia sume
            znalezionych, na autostradzie lub na tylach lokalnych restalracji, czyni
            zabujacza sume X.
            • hotdog1 Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 12.11.06, 18:34
              pierdoly piszesz kolego,widac Ameryke znasz z opowiadan kolegi ktory wrocil po
              roku pracy na dachach,pracujac nielegalnie i spiac w bajsmencie,to oni
              opowiadaja nieskonczone bzdury wyssane z palca o USA.
              Co do podatkow to najwieksze i zabojcze sa w Szwecji ,gdzie prawie 50% z
              wyplaty zabieraja ci na konto panstwa ,bo musza miec na swiadczenie spoleczne
              ktore trzeba placic dla Jugoli ,Turkow Albanczykow i innych podobnie jest w
              Niemczech ,podatek na podatku i podatkiem pogania , stad panstwo ma pieniadze
              na socjalne swiadczenia dla auslanderow i innych nierobow ,ale za to
              producentow dzieci jak np. turki !!!

              W Stanach jak pracujesz w normalnej firmie masz insurance z companii gdzie
              pracujesz i glowa spokojna !!!
          • rhubarb Re: Gdzie mieszkac? USA, Europa, czy inne miejsca 13.11.06, 04:01
            hotdog1 napisał:

            > oczywiscie mozna zmieniac kraje jak rekawiczki !! tylko tym sposobem nigdy
            > niczego sie nie dorobisz
            ale wielu juz w ten sposob sie dorobilo, to wcale nie jest takie trudne na
            zachodzie, i teraz przychodzi moment przesycenia dorobkiem materialnym i
            niedosytu w innych sferach that make us tick, i mean, at least some of us wink


            , - prosty przyklad !!!!! - wracajac ze Stanow do
            > Europy na kazde przywiezione 1000 US$ tracisz przy wymianie na Euro okolo
            > 300US$ czyli dostajesz na reke okolo 700 Euro ,jesli to jest suma np. 10.000$
            > tracisz 3000$ ,czyli ??/! dostajesz w doope solidnie,
            sluchaj moze powieniens opublikowac swoje odkrycie, uratowalbys wielu ludzi od
            niechybnej straty dorobku calego zycia
            smile)


            > potem dochodzi caly inny
            > problem jak sprzet elektroniczny o innym napieciu i systemie , trzeba
            > zostawic w Stanach a kupowac tam w Europie o wiele drozszy
            jak to, napiecia sa rozne???
            to co zrobic z suszarka do wlosow i lokowka?


            ,podobnie z
            > samochodem
            > Krotko mowiac takie bajdurzenie o przeprowadzkach z jednego kontynentu na
            > drugi to wsadz miedzy bajki i pobozne zyczenia babci Zosi.
            bajek to ja znam duzo
            lubie braci Grimm i Ezopa
            ale o "Poboznych zyczeniach babci Zosi" nigdy nie slyszalem
    • piss.doff dla bogatych tylko w Polsce 13.11.06, 17:48
      dla biednych to niestety musi byc USA. Jest tania zupa pod kosciolem i klimat
      lepszy do spania na trawce.
      • xyxyx1 Re: dla biednych USA.., dla bogatych Polska.. 13.11.06, 23:01
        • xyxyx1 Re: dla biednych USA.., dla bogatych Polska.. 13.11.06, 23:02
          trafiles Piss.dof.............w dziesiatke !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka