polonus5
21.02.07, 00:05
Jak widać na podstawie danych z 2006 roku, emisja gazów cieplarnianych z
pozostałych jeszcze w Ontario elektrowni węglowych spadła o 29 proc. od roku
2003, czyli roku objęcia władzy w Ontario przez liberałów, i obecnie jest na
poziomie poniżej poziomu z 1990 roku.
Jak powiedział, podając te dane minister energetyki Ontario Dwight Duncan,
redukcja emisji tych gazów jest w tych latach największa w okresie ostatniego
pokolenia.
W ciągu ostatnich trzech lat zmniejszono o 32 proc. ilość energii
elektrycznej uzyskiwanej z elektrowni zasilanych węglem. Wynikająca z tego
redukcja emisji gazów cieplarnianych, wpływających na zmiany klimatyczne i
pogorszenie się czystości powietrza, jest odpowiednikiem emisji spalin przez
ponad 2 mln samochodów.
Ontario jest jedyną w Ameryce Północnej jednostką administracyjną, która
zobowiązała się do zamknięcia elektrowni węglowych. "W ten sposób wytyczamy
światu kierunek w batalii z ocieplaniem klimatu", powiedział minister Duncan.
Ponadto, w roku 2006 zanotowano najniższy poziom kwaśnych deszczów i wyziewów
powodujących smog od 1983 roku, kiedy zaczęto odnotowywać tego rodzaju dane w
Ontario.
Od 2003 roku emisja dwutlenku siarki zmniejszyła się o 44 procent.
Jak podkreśliła minister ochrony środowiska Ontario Laurel Broten,
zastąpienie energetyki opartej na zakładach węglowych innymi sposobami
generowania energii zmniejszy emisję gazów cieplarnianych o 30 megaton. "To
największa inicjatywa w walce ze zmianami klimatycznymi w Kanadzie",
powiedziała minister Broten.
W chwili obecnej energia produkowana w elektrowniach węglowych stanowi 16
proc. produkowanej w prowincji energii. W 2003 roku stanowiła 25 procent.
Coraz większą rolę odgrywa energetyka atomowa, oszczędzanie energii, a także
energia uzyskiwana z odnawialnych źródeł.