Gość: samcia
IP: *.dip.t-dialin.net
28.11.01, 14:32
Mieszkam juz prawie 10 lat z dala od rodziny, przyjaciol.Polacy, ktorych tu
znam, to w wiekszosci tacy co nie chca mowic po polsku, wobec czego
komunikujemy sie w jezyku narodowym, obcym.Mowie perfekt, ale to nie to samo co
po Polsku.Nie mam zadnych prawdziwych przyjaciol.Choc ludzi znam od liku.
Nie wiem kim jestem.Mam wrazenie ze to zaaklimatowanie sie pozbawilo mnie
wlasnej osobowosci.Czy ktos czuje podobnie?.Tylko prosze niech nie zabieraja
glosu osoby wytykajace mi fakt emigracji.Nie zamierzam za zadne skrby swiata
wrocic do kraju, bo tu jestem tratowana z szacunkiem, godnoscia .Jest mi tu
wspaniale, choc na pieniadzach nie spie, bo pieniadze sprawiaja tylko, ze jest
sie bogatym a nie szczesliwym.Czekam na wasze wypowiedzi.Jak sobie z tym
radzic.Nie mam szczescia do madrych ludzi .