Dodaj do ulubionych

olej drogi i ciagle tani

30.10.07, 10:24

rekordowe ceny ropy dochodzace do $94 za barylke okazuja sie ciagle
za niskie aby spowodowac ograniczanie jej zuzycia.
najwyzsza cena ropy w historii w roku 1979, kiedy w wyniku rewolucji
iranskiej zmiejszono jej wydobycie co z kolei spowodowalo braki na
rynku, wynosila $100-$110 za barylke (wliczajac inflacje).
przeliczajac obecne dochody ludnosci w krajach najbogatszych,
okazuje sie, ze jeden zatrudniony moze dzisiaj kupic za swoj roczny
zarobek 456 barylek ropy gdzie w latach 1980-1982 mogl kupic tylko
do 350 barylek. czyli cena ropy dzisiaj jest jeszcze relatywnie duzo
tansza niz w poczatkach lat osiemdziesiatych.
wg Deutsche Bank aby cena barylki ropy osiagnela cene z lat 1980-82
musiala by kosztowac dzisiaj $120-$130.
z tym ze trzeba pamietac ze to byla cena kryzysu energetycznego.
gdyby dzisiaj osiagnela takiej ceny pewnie tez bylby kryzys. a moze
sie to zdazyc po udezeniu usa na iran.
www.ft.com/cms/s/0/4a94260e-8593-11dc-8170-0000779fd2ac.html?nclick_check=1

ps. pisze tu o cenie ropy a nie cenie benzyny na stacji. jak wiemy
jest ona znacznie nizsza niz wynikalo by to z cen gieldowych i nie
podlega takim wahaniom. w usa ostatnio wogole sie nie zmienia.
Obserwuj wątek
    • metaha Re: olej drogi i ciagle tani 30.10.07, 10:59
      Pamietaj, ze koncernom naftowym, ktorych CEOs rzadza USA, zalezy na
      zwiekszeniu sprzedazy ich wyrobow, a nie jej ograniczeniu. Stad na
      razie nie widzisz wiekszych zmian przy pompie na stacji beznynowej,
      bowiem te koncerny (szczegolnie dwa najwieksze, to jest Mobil i
      Texaco) stac na to, aby dawkowac podwyzki cen paliw powoli, tak aby
      nie bylo wstrzasu wsrod konsumentow. Pamietaj, CEO Mobil czy Texaco
      to nie jakis glupek-figurant z Bialego Domu (G. Bush jr) czy ta
      rownie glupia czarna dziwka z Departamentu Stanu, a doswiadczeni,
      inteligentni biznesmeni, ktorzy maja plany nie, jak politycy, do
      nastepnych wyborow, a conajmniej na nastepne 5-10 lat. Biezaca cena
      ropy nie opiera sie przeciez na obecnym na nia popycie i obecnej jej
      podazy, ale na glownie jej cenach spodziewanych w przyszlosci...
      Tego ucza na lepszych uczelniach w USA, a ostatnio nawet i w Polsce!
      • jphawajski Re: olej drogi i ciagle tani 30.10.07, 11:03
        to ty kagan? tak ladnie piszesz o ameryce i amerykanskich biznesach.
        wiesz sam sie zastanawiam. cena benzyny w polsce zalezy od wielkosci
        zapasow ropy w usa. nie wydaje ci sie to dziwne?
        • kaganowicz Re: olej drogi i ciagle tani 30.10.07, 11:25
          mylisz nauke ekonomii w Polsce z nauka ekonomii w Ameryce i nie
          zauwazasz roznicy pomiedzy cena ropy w Polsce i w Ameryce. Jak
          zwykle czytasz powierzchownie bo jestes dysleksykiem. No to jak,
          wysylasz syna na wojne w Iraku do walki w slusznej sprawie?
          • metaha Re: olej drogi i ciagle tani 30.10.07, 11:55
            No wlasnie, czemu Polonia z USA zamiast tylko glosowac na PiSuary
            nie wysle swych dzieci na wojne w Wietnamie, pardon, Iraku i
            Afganistanie? W TVP1 pokazywali, ze teraz Amerykanie maja juz
            calkiem dobre protezy wszystkiego poza mozgiem...
        • metaha Re: olej drogi i ciagle tani 30.10.07, 11:53
          Nic nie jest juz dla mnie dziwne w biznesie i ekonomii. Gielda
          warszawska to odbicie gieldy nowojorskiej (NYSE). USA jako
          najwiekszy kosument ropy, wplywa na jej ceny na calym swiecie. To
          chyba normalne...
    • rhubarb all is well in usa 30.10.07, 12:53
      cos w tym jest
      gdyby ceny ropy byly naprawde wysokie
      to ludzie przestali by jezdzic SUV z 5 l silnikami
      jak na razie amerykanskie freeways i highways zapchane sa duzymi samochodami,
      ktore dziennie robia kilkadziesiat mil od suburbs do pracy w centrum, shopping
      malls, schools etc
      Czyli jednak benzyna musi byc tania skoro samochodu typu Toyota Yaris sa
      rzadkoscia i nikt nie przerabia samochodow na propan gas
      Ludzie zarabiaja wiecej niz kiedykolwiek i benzyna jest ciagle za tania aby
      zmienic ich lifestyle, przyzwyczajenia i gusty.
      Wg moich obliczen 1G musialby kosztowac $5 abym pomyslal o kupieniu mniejszego
      samochodu typu Honda Civic.

      Tania benzyna i energia to podstawa gospodarki amerykanskiej, i tu jest tez
      problem, polegajacy na uzaleznieniu gospodarki USA od taniej ropy. Jak narazie
      all is well in usa
      • jphawajski Re: all is well in usa 30.10.07, 21:04
        dokladnie, trafiasz w sedno.
        problemem jest wolny rynek. biznesy energetyczne chca sprzedac jak
        najwiecej swoich produktow, benzyny, pradu, gazu. itd. poza
        konsumentem nikt nie jest zainteresowany w oszczedzaniu.
        aby ludzie przestali kupowac duze samochody, przemysl musialby
        zaprzestac ich produkcji. co ma jednak zrobic jak na nie jest
        najwieksze zapotrzebowanie? smile
        niestety zyjemy w latach przelomu. swiat niedlugo zupelnie
        zrezygnuje z ropy jako paliwa do samochodu. przesiadziemy sie do
        samochodow elektrycznych i innych. czy beda one duze? mam taka
        nadzieje smile
        • kaganowicz Re: all is well in usa 30.10.07, 21:50
          ludzie to bydlo a bydlo wszystko kupi byleby mu dac kredyt.
          Samochody elekryczne byly w czwsniej przed spalinowymi tylko ze
          baterie i sposob regulacji napiecia byly do kitu. Teraz baterie tez
          nie sa nadzwyczajne czyli za ciezkie i w takich klimatach jak np
          Nebraska zupelnie sie do niczego nie daja. Cena ropy rosnie bo
          trzeba zebrac pieniadze na prowadzenie wojny.
        • metaha Re: all is well in usa 30.10.07, 22:02
          Zapomnij o samochodzie. Samochod to XX wiek, kiedy ropy bylo duzo. A
          teraz mamy XXI wiek i trzeba zmienic styl zycia, aby nie zuzyc
          przedwczesnie calej dostepnej energii...
      • metaha Re: all is well in usa? 30.10.07, 21:59
        Dobrze sie zyje w USA, bo na kredyt, ale tylko do czasu...
        From Wikipedia, the free encyclopedia
        en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_the_United_States
        Economic concerns include national debt, external debt, entitlement
        liabilities, consumer debt, a low savings rate, and a large current
        account deficit.
        As of 2006, the gross external debt was nearly USD $9 trillion or
        64% of GDP,[3] The gross public debt is 65% of GDP (also known as
        national debt and refers to what is owned by the combined public
        sector to both domestic and foreign creditors); The national debt
        includes the amount of the cumulative government deficits and
        interest.
        Since the stagflation of the 1970s, the U.S. economy has been
        characterized by somewhat slower growth. In 1985, the U.S. began its
        growing trade deficit with China. In recent years, the primary
        economic concerns have centered around:
         high national debt ($9 trillion),
         high corporate debt ($9 trillion),
         high mortgage debt (over $10 trillion as of 2005 year-end),
         high unfunded Medicare liability ($30 trillion),
         high unfunded Social Security liability ($12 trillion),
         high external debt (amount owed to foreign lenders), [7]
         high trade deficits and
         a rise in illegal immigration.
        • jphawajski Re: all is well in usa? 31.10.07, 02:14
          gdybys choc troche znal sie na ekonomi to bys wiedzial, ze tylko w
          najbogatszych krajach swiata wystepuje duze zadluzenie. im kraj
          bogatszy tym zadluzenie wieksze. to ze w usa to zadluzenie jest
          najwieksze, swiadczy tylko o tym, ze to najbogatszy kraj swiata.
          zauwaz np. polska kraj biedy - brak zadluzenia. wychodzac z biedy -
          wzrasta zadluzenie. podobnie jest we wszystkich krajach swiata.
          zadluzenie jest synonimem bogactwa.

          tylko kompletny ignorant ekonomiczny widzi to tylko jako zjawisko
          negatywne.
      • metaha Re: all is well in usa? - c.d. 30.10.07, 22:00
        In 2006, the U.S economy had its lowest saving rate since 1933.[8]
        These serious issues have raised concerns among economists and
        unfunded liabilites mentioned as a serious problem facing the United
        States in the President's 2006 State of the Union address.[9]

        The national debt, also known as the U.S. public debt (part of which
        is the gross federal debt), is the overall collective sum of yearly
        budget deficit owed by all branches of the United States government,
        plus interest. The economic significance of this debt and its
        potential ramifications for future generations of Americans are
        controversial issues in the United States.

        U.S. liabilities to foreigners are estimated at $10.4 trillion in
        2005.[16] This is a gross figure, because the liabilities from
        foreigners to the U.S. have not been subtracted. The U.S. Net
        International Investment Position (NIIP)[17] deteriorated to a
        negative $2.5 trillion at the end of 2006[18], or about minus 19% of
        GDP.

        This figure rises as long as the US maintains an imbalance in trade,
        specifically, when the value of imports substantially outweighs the
        value of exports. It should be noted that this external debt does
        not, for the most part, represent lending to Americans or the
        American government, nor is it consumer debt owed to non-US
        creditors. Rather, the external debt is an accounting entry that
        largely represents US domestic assets purchased with trade dollars
        and owned overseas, largely by US trading partners.[19]
        Of major concern is that the size of the NIIP (or net external
        debt), as it is quite a bit larger than most national economies.
        Fueled by the sizeable trade deficit, the external debt is so large
        that many wonder if the trade situation can be sustained for the
        long term. Complicating the matter is that many of America's trading
        partners, such as China, depend much of their entire economy on
        exports, and especially exports to America. Many controversies exist
        about the current trade and external debt situation, and it is
        arguable whether anyone understands how these dynamics will play out
        in an historically unprecedented floating exchange rate system.
        While various aspects of the U.S. economic profile have precedents
        in the situations of other countries (notably government debt as a
        percentage of GDP), the sheer size of the US and world economy
        create uncertainty about the future.
        • piss.doff Re: all is well in usa? - c.d. 31.10.07, 02:19
          moze uda sie cos z tej nastepnej wojny podebrac?
          • kagan-owski Re: all is well in usa? - c.d. 31.10.07, 11:31
            Do tego interesu, jak do awantury w Wietnamie, USA moize tylko
            dolozyc...
            Zygielbaum: Jest interes do zrobienia!
            Wajnsztajn: A ile mozna stracic?
    • kuba.peerelski Re: olej drogi i ciagle tani 31.10.07, 03:32
      wszystkie olejki poszly w gore, nawet ten do opalania, albo ten
      haszyszowy
      • kagan-owski Re: olej drogi i ciagle tani 31.10.07, 11:31
        wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka