Dodaj do ulubionych

a ja nie wracam do Polski, bo i po co?

IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 14:07
nie po to wyjezdzalem, zeby teraz
tylek se zawracac jakimis powrotami
tu mam swoj dom, rodzine (zona, dzieciaki), przyjaciol
a tam co? wlasnie ze nic, wielkie zeeero
a poza tym nie chce dzieciakom krzywdy wyrzadzic
a przyglupasy ktore chca wracac, niech se wracaja
Obserwuj wątek
    • anieatak Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? 25.11.03, 14:11
      dla mnie jestes piv nie vip
      • Gość: VIP-1 Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 14:20
        nie tylko dla ciebie
        juz to kiedys sugerowalem
        Person Indeed Virtual (PIV)
        ale poki co zostane przy VIP
        • anieatak Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? 25.11.03, 14:21
          piff paff..paw..cowboyu..moja interpretacja piv..
          • Gość: VIP-1 Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 14:23
            domysl sie gdzie ja mam twoja interpretacje
            • Gość: split Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? IP: *.nas30.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 26.11.03, 18:16
              Za duzo zadasz od ciecia , vip
    • Gość: grafiti do VIP: IP: *.1-185-64.nts-online.net 25.11.03, 15:15
      >"a poza tym nie chce dzieciakom krzywdy wyrzadzic"

      To jest wlasnie najwazniejszy powod zeby do Polski nie wracac. Bo nawet jak sie
      komus uda sie dosc dobrze w Polsce urzadzic (np. jak "salceson-kujawski" sie
      zawsze chwali) to jego dzieci, wnukowie i przyszle generacje sa skazane na
      przymusowy pobyt na tej wyspie idiotyzmu aka: "Polska".
      • seksualnyklusownik Re: do VIP: 25.11.03, 15:28
        Salceson Kujawski to emeryt kanadyjski, znany z wpierdlalania zarcia ze
        smietnikow na tylach knajp. A do internetu ma dostep w ramach powrotu do
        spoleczenstwa i aktywizacji zawodowej bezdomnych debili.
      • Gość: VIP-1 Re: do VIP: IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 15:28
        nie tylko dzieciaki
        podejrzewam ze juz po miesiacu
        mialbym tego serdecznie dosyc (lapowkarstwo, ukladziki)
    • seksualnyklusownik Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? 25.11.03, 15:20
      I bardzo dobrze robisz. I madrze. To pie...olne wracanie do Polski z emigracji,
      to kolejna chora, polska mania. Tak samo jak jedzenie polskiego
      chleba...."Kiedy ostatnio jadles polski chleb?" A dawno, bo nie lubie, wole
      sobie zjesc co innego.
      Co rusz tu slysze, "wracam". Znam nawet takich, co kupuja bilet w jedna strone
      i zalatwiaja to mienie przesiedlenca-stracenca.
      Tylko po co gadac naokolo, ze sie wraca? Bo komus innemu sie zal zrobi, ze on
      zostal i nie wraca i zyje wsrod obcych ? A ch...a tam prawda. Kazdy jest panem
      swego losu i robi, co uwaza za najlepsze DLA SIEBIE>
      Ci , co maja wracac, niech wracaja i niech nie gadaja latami, ze wracaja.
      Pakujcie tylek w troki i jazda do raju !
      • lalka_01 Ale o co Wam chodzi? 25.11.03, 15:31
        Ktos Was zmusza? Ktos Was o to pyta? Ktos Was w Polsce potrzebuje?
        • Gość: VIP-1 Re: Ale o co Wam chodzi? IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 15:35
          a ciebie ktos o cos pytal?
          tak samo jak gowno mnie obchodzi ze ktos wraca
          a ile juz watkow na ten temat bylo?
          • lalka_01 Re: Ale o co Wam chodzi? 25.11.03, 15:44
            Nie czytaj - mnie, tych watkow czy innych rzeczy, ktore Cie denerwuja. Zostan
            przy lolu i prostym kopaniu po kostkach.
            • Gość: VIP-1 Re: Ale o co Wam chodzi? IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 15:49
              czytam co chce, i wcale mnie to nie denerwuje
              wrecz przeciwnie, bardzo mnie to bawi
              jak grupa gamoni przekonuje sie nawzajem
              jak to w Polszy tera fajnie jest
              a ty biedulko przebolej w koncu to
              ze tam siedzisz i szans na wyjazd nie masz
              • soup_nazi Re: Ale o co Wam chodzi? 25.11.03, 15:53
                Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

                > a ty biedulko przebolej w koncu to
                > ze tam siedzisz i szans na wyjazd nie masz

                Ona chyba siedzi w Niemczech.
                • Gość: VIP-1 Re: Ale o co Wam chodzi? IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 15:57
                  faktycznie z kims mnie sie jebnelo
                  ale w jak w rajchu siedzi
                  to sam nie wiem co lepsze
                  • lalka_01 Re: Ale o co Wam chodzi? 25.11.03, 16:04
                    Jak jest w Rajchu juz ustaliliscie. I w zasadzie sie z Wami zgadzam, choc jak
                    mawia moja mama - zawsze moze byc gorzej...A Niemcy wybralismy sami, majac w
                    odwodzie rowniez inny raj - czasami tak sie zdaza ze sie moze wybrac. Niemcy
                    byly blizej Polski...
              • lalka_01 Re: Ale o co Wam chodzi? 25.11.03, 15:54
                Gdzie niby siedze? I gdzie nie mam szans na wyjazd? Chyba mnie z kims
                pomyliles....
                • Gość: VIP-1 Re: Ale o co Wam chodzi? IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 16:00
                  jak masz szanse na wyjazd to
                  po kiego grzyba tam siedzisz?
                  juz cie jasio przekonal jaki
                  tam "dobrobyt" masz, hehehe
        • soup_nazi Re: Ale o co Wam chodzi? 25.11.03, 15:51
          lalka_01 napisała:

          > Ktos Was zmusza? Ktos Was o to pyta? Ktos Was w Polsce potrzebuje?

          By the same token - kto zmusza do pozostawania tu (zagranica), ktorzy nachalnie
          trabia tu i w realu, ze wracaja? Kto ich o to pyta? Kto ich potrzebuje w
          CA,AU,US, etc.?
          • Gość: zygzak Re: Ale o co Wam chodzi? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.11.03, 18:58
            kakl , nastepny pieta moze dostac w ryj..ajra..
        • seksualnyklusownik O to 25.11.03, 15:53
          lalka_01 napisała:

          > Ktos Was zmusza? Ktos Was o to pyta? Ktos Was w Polsce potrzebuje?

          Tak, pytaja. Za kazdym razem, jak w Polsce jestem, to slysze pytania, czy nie
          tesknie za "zapachem polskiego chleba" albo za polskimi dziewczynami.
          A ja nie tesknie.
          Pare lat temu slyszalem czesto teksty rodzaju: "Po co siedzisz tyle lat u
          obcych, Ameryke to my tu teraz w Polsce mamy !"
          Teraz juz sie tylko odwoluja do "zapach chleba", bo z polskiej Ameryki
          pozostaly tylko wiory na wietrze.
          A czy mnie ktos potrzebuje? Na szczescie nie, bo ze spokojnym sumieniem robie
          to co mi w zyciu odpowiada.
          • lalka_01 Re: O to 25.11.03, 16:00
            Klus, nie napisalam tego zeby sie klocic. Ale nie rozumiem agresji w stosunku
            do tych, ktorzy sie na powrot decyduja. Nie pytam i nie wnikam nigdy dlaczego
            chca wracac, bo uwazam, ze to ICH sprawa. Wielu po prostu pewnie nie wyszlo,
            wielu teskni albo nie godzi sie na prace ponizej kwalifikacji. To jest ludzkie -
            nie? Albo wrecz przeciwnie - zarobili, odlozyli, wracaja bo tylko w POlsce
            czuja sie u siebie. To tez ludzkie.
            Czy tu nie ma miejsca na zrozumienie?
            • Gość: VIP-1 Re: O to IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 16:05
              rozumiem tych co przyjechali zarobic pare groszy
              oni od razu wiedza czego chca
              najbardziej mnie smiesza ci ktorym wszedzie zle
              i nie wiedza co maja z soba zrobic
              i pocieszenia (chocby i lgarstwa) poszukuja
              aby utwierdzic sie w swojej decyzji
              • lalka_01 Re: O to 25.11.03, 16:10
                Sa ludzie mocni, sa i slabi. Ja rozumiem i jednych i drugich.
      • Gość: VIP-1 Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 15:47
        wracaja, a pozniej jeszcze szybciej
        spowrotem tutaj przyjezdzaja
        i takie to sa najglupsze bo sie
        na nic zdecydowac nie moga
        • starypolonus Re: a ja wracam do Polski 25.11.03, 16:09
          krzywdy dzieciom nie robie bo szkoly pokonczyly,studia zblizaja sie do
          konca,pieniadze na zycie na te 2 lata ktore ostatnie dziecko ma studiowac
          zostawie,nawet zaklad ktory zalozylem kilkanascie lat temu powoli przejmuje
          jedno z dzieci.Teraz po tylu latach zachlysnecie sie ameryka minelo,teraz xchce
          od czasu do czasu pojsc na groby moich bliskich,z przyjemnoscia patrze na
          zasniezone pola po latach spedzonych w upalnej .......
          Ameryka jest wspaniala ale te wszystkie posty o przyjacielach itd wygladaja mi
          na pierdoly
          W moim otoczeniu wszyscy sa zapracowani,zalatani,robiacy ciagle pieniadze.M
          • starypolonus Re: a ja wracam do Polski cd 25.11.03, 16:21
            .Mam
            znajomych i to dobrych ale czy mozna to nazwac przyjaciele??? Nie wiem moze nie
            umiem sie dostosowac? W Polsce bylismy po kilka miesiecy i nic zlego nam sie
            nie stalo.Dzieci nie lubily tam byc i liczyly dni do powrotu do Usa to
            prawda,bo oni tu maja towarzystwo-nastolatkow czy dwudziestolatkow.Natomiast
            towarzystwo w moim wieku jest wiecznie w pracy.Znam tubylcow ktorzy maja ponad
            80 lat i ciagle pracuja majac pieniedzy wystarczajaco na 2 zycia.
            Praca w USA to wszystko im wiecej tym lepiej
            To samo zreszta dzieje sie w Polsce ostatnio-praca i tylko praca.
            PAMIETAJCIE ROBOTA TO GLUPOTA
            • Gość: VIP-1 Re: a ja wracam do Polski cd IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 16:27
              kazdy kto chce wracac znajdzie se do tego powod
              jesli o mnie chodzi to niech se wraca
              byle nie probowal innych przekonac jak tam cacy jest
              bo kazdy tu dobrze wie jak tam na prawde jest
              ja w kazdym badz razie moge znalezc setki
              powodow dla ktorych powrot nie ma sensu
            • starypierdola Good luck! 25.11.03, 16:28
              Gratulacje i Happy Thanksgiving!
              Kazdy ma prawo robic to co uwaza za stosowne i co uwaza za najlepsze dla
              siebie / rodziny. I nikt nie wie lepiej niz Ty co dla Ciebie jewst najlepsze!
              Poprostu kazdy z nas jest inny .... Blondynki? Brunetki? Sztynki? Grube?
              Chude? W sam raz?
        • Gość: Wolny Re: Ona tez nie wracam do Polski, bo i po co? IP: *.dialsprint.net 25.11.03, 17:01
          Jesli zona posiada jeszcze wazny polski paszport, malzenstwo z ob. amerykanskim
          a dzieci sa tu urodzone jeszcze przed rozgloszeniem "pulapki paszportowej" i
          mowi ona, ze nie moze pojechac sama bez meza do Polski z dziecmi by zobaczyly
          Dziadka i Babcie. Dlaczego, poniewaz stanowczo twierdzi, ze nie bedzie wydawac
          pieniedzy na dodatkowy paszport po to by okazac i wykazac dzieci tozsamosc,
          skoro juz jak byk wyraznie wynika kim one sa we wlasnych paszportach US.
          Rodzina w Polsce to rozumie i z przykroscia godzi sie na taka sytuacje, Babcia
          ze lzami w oczach odpowiada, ze paru suk..nalezalo odrazu powiesic.
          Wycieczka do PL, ryzyko jest duze poniewaz 50 by 50% szans, ze kapral sie
          przyczepi przy wyjedzie: dzieci wywozi obce.
          W razie utraty, kradziezy pl paszportu, wyrobienie nowego skonczy sie tragedia
          zyciowa. Zacznijmy od umiejscowiania malzenstwa, dopisywania dzieci, wyrabiania
          PESEL dla dzieci ktore nikt nie ma prawa robic na sile obywatelami polskimi po
          to aby mogly swobonie wrocic do domu. W tym czasie przepadla np. dzieciom
          szkola, praca zony etc. A te uzeranie sie z konsulatami by dzieci tu urodzone
          dostaly polski paszport to nic innego jak pakowanie kasy do kieszeni
          skorumpowanych urzednikow i nic wiecej -po to tylko, by te dzieci przykladowo
          wyjechaly na wakacje do Babci i Dziadka raz do roku.
          To jest gorzej niz na targowisku "kup pan ceglowke to ocalisz glowke".
          Dalej jazda uzupelniajcie se dziure budzetowa sami i uwazajcie by wam wierny
          ojczyznie narod nie narobil na glowe.

          Przy okazji jeszcze dodam:
          Odpi..dolcie sie wreszcie od tego wpiep..na sile polskiego paszportu. Zaden
          kraj na swiecie tego nie robi. Jesli jest to jakis powod do dumy czy siwdectwo
          przynaleznosci narodowej to niech to bedzie relikt do zdobycia na rzyczenie
          wnioskodawcy.
          Jesli ktorys duren uwaza, ze jest prawdziwym polakim trzymajac "dowod
          torzsamosci w szufladzie", a od czasu do czasu nim sie posluzy wyjezdajac za
          granice, niech do cholery bedzie taki dumny i okazuje go na kazdej
          przekroczonej granicy "w te i we te" i niech nie chramoli, ze go na wize nie
          stac do USA w tym jego "duma-narodowa-paszport" i ze musi tam stac grzecznie w
          kolejce, a jak nie dostanie tej wizy to niech siedzi w tym "dumnym-Chrystusa
          narodow" kraju do usranej smierci, upewniajac sie aby rzadzacy tym krajem
          zawsze byli starzy znajomi i zeby nigdy sie nic nie zmienilo bo mu tak jak jest
          dobrze.
          A tym wszystkim powracajacym, rzycze szerokiej drogi, szczesliwego powrotu do
          Kutna. Te wsze ostentacyjne wykrzykiwanie, juz wracam to brzmi jakby, zal ze
          sie nie udalo pozostac na zawsze. Nie walcie smutkow, ze jak wracacie z
          odrobina forsy to tam nad wisla bedziecie mieli wreszcie dobrobyt i cel zycia,
          jesli sie nie umialo tego celu zycia osiagnac tu na miejscu gdzie sie kiedys w
          tym celu wyjechalo, to chocby Polska miodem plynela to i tak takim
          nieudaczniakom sie nie uda -pewny jestem na 100%.
          • szakal25 Re: Ona tez nie wracam do Polski, bo i po co? 25.11.03, 17:36
            Ja tez nie wracam !! a polski paszport jest mi nie potrzebny ,bo po co ??
            zeby na granicy w Niemczech patrzeli na mnie jak na zlodzieja i
            przemytnika ??? a na innej granicy np hiszpanskiej traktowali mnie jak mafiosa
            albo porywacza samochodow ??, wiec po co ??
            • Gość: VIP-1 Re: Ona tez nie wracam do Polski, bo i po co? IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 17:44
              z tym to sie akurat zgadzam
              ze lepiej na poslim paszporcie
              granic nie przekraczac
              • i.p.freely Re: No prosze 25.11.03, 18:19
                jak sie z VIP-kiem zgadzam.

                Zdecydowanie do grupy 'niewracaczy' przynaleze. Jesli juz gdzie bede wracac to
                moze do Belize na wczesna emeryture... Nawet sobie juz chate upatrzylismy.
                • Gość: VIP-1 Re: No prosze IP: *.mt.sfl.net 25.11.03, 18:26
                  podejrzewam ze wiekszosc z nas
                  nie zamysla o powrotach
                  najczesciej to te trole z Polski
                  zamieszanie tu probuja robic

                  p.s. dalas ciekawy temat na watek
                  ale to bedzie na jutro
                  • maximoom Re: No prosze 25.11.03, 21:41
                    I wrocila wiara polska
                    od Chicago do Tobolska
                    zeby Polska, zeby Polska
                    Zeby Polska byla polska

                    A potem ich za d. i do kicia, a potem z trybika przylatali paragrafy za zdrade,
                    a potrzymali w ciemnej i niskiej bez okien, a k. potem powiesili albo
                    zastrzelili, a po ch. wracali?
                • starypolonus Re: No prosze 26.11.03, 07:53
                  i.p.freely napisał:


                  > moze do Belize na wczesna emeryture... Nawet sobie juz chate upatrzylismy.

                  a czemu nie do Polski na wczesna emeryture?W moim wypadku nie musze wyjezdzac do
                  Belize aby mieszkac w "wymarzonej chacie"
                  Bog dal mi ze mieszkam w niej teraz,klimat tez mam chyba lepszy niz wiekszosc z
                  was-u nas jest ponad 90%dni slonecznych.

                  Marzenie o wyspach szczesliwych to naprawde niedostosowanie sie do emigracji.
                  Nazywanie kogos nieudacznikiem nie wiedzac o nim nic oprocz tego ze wyraza chec
                  powrotu do miejsc w ktorych spedzil swoja mlodosc to tez szczyt polskiej
                  tolerancji.
                  Wiekszosc piszacych tutaj dniami i nocami-WIPOW,NAZIitd naprawde ma ciekawe
                  wirtualne zycie towarzyskie.
                  Ludzie nie zanieczyszczajcie cyberprzestrzeni-wasi przyjaciele czekaja na
                  was.hahahaq
                  • Gość: VIP-1 Re: No prosze IP: *.mt.sfl.net 26.11.03, 12:37
                    widzisz polonusku, ty wielu rzeczy jeszcze nie ponimajesz
                    o krajach z cieplym klimatem to nie sa zadne marzenia
                    tylko po prostu plany zeby na emeryturce mieszkac sobie
                    gdzies gdzie ceny sa przystepne
                    nie kazdy bowiem jest jak ty milionerem
                    i nie kazdy ma ochote wracac tam skad wyjechal
                    poniewaz nie kazdy ma te twoje zasrane sentymenty
                    • jasiu.k Re: No prosze 26.11.03, 14:22
                      wydaje mi sie ze mimo ze Belizy i temu podobne sa ciekawymi planami czy tez
                      rozwiazaniami, to jednak jest to troche przesady zeby zyc w klimacie duzo
                      bardziej odmiennym od klimatu w ktorym sie urodzono. Nie mowie zeby sie
                      wyglupiac i zyc na poludniu Alaski ale cos bardziej w miare podobne do polskich
                      czterech por roku. Jezeli chodzi o 'nietolerancje' bo sie komus pisze " po co
                      wracasz' to jest to raczej skro myslowy ktory zawiera w sobie glebie
                      doswiadczen wiekowych w narodzie takich jak np "Kargulow Wojtek wrocil a mu
                      nakopali".
                      • Gość: VIP-1 Re: No prosze IP: *.mt.sfl.net 26.11.03, 14:34
                        to wszystko to chyba zalezy od wieku w jakim sie wyjechalo
                        ci co wyjechali w bardziej podeszlym wieku
                        maja zapewne wiecej sentymentow poniewaz
                        wiekszosc swego zycia spedzili tam skad wyjechali
                        i smeca teraz o powrotach
                        a do klimatu to mozna sie przyzwyczaic
                        i kto powiedzial ze musisz do konca swoich dni
                        np. w Belize mieszkac
                        pomieszkasz troche, a jak sie znudzi
                        to zaden problem miejsce zamieszkania zmienic
                        i wydaje mi sie ze jest duzo ciekawszy miejsc niz Polsza
                        w korej to ponad 20 lat stracilem
                        • starypolonus Re: No prosze 26.11.03, 15:47
                          "i wydaje mi sie ze jest duzo ciekawszy miejsc niz Polsza
                          w korej to ponad 20 lat stracilem"
                          i tu sie roznimy -ty straciles 20 lat a ja zylem w Polsce
                          moze dlatego tak ci sie tu podoba.
                          Zaraz wyskoczysz z tym jak mi sie tu nie udalo-daruj to sobie bo udalo mi sie
                          lepiej niz marzylem,po prostu wyjezdzajac nie wiedzialem ze tak mozna
                          zyc.Szkoda straconych 20 lat ,hehe......

                          Widzisz przyjacielu wydaje mi sie ze specjalnie to ty nie mozesz wrocic do
                          Polski bo nie masz z czym.Ja tutaj przemieszkalem 22 lata i udalo mi sie
                          zgromadzic troche $ wiec moge wczesniej sprobowac slow down co wielu z was sie
                          marzy lecz musicie szukac tanszych krajow bo Polska niestety jest dla was za
                          droga.Prawda?
                          • Gość: VIP-1 Re: No prosze IP: *.mt.sfl.net 26.11.03, 15:54
                            skoro ZYLES w Polsce to po kiego grzyba wyjezdzales?
                            nie mam zamiaru tu sie z toba licytowac
                            ile ty masz a ile ja - bo jest to bez sensu
                            powiem ci tylko tyle ze jakbym chcial wracac do Polski
                            to mam z czym, ale osobiscie wole inne miejsce
                            no i widze ze ty nalezysz do tej grupy
                            co to w srednim wieku wyjechali
                            i za nic nie moga sie zaadoptowac
                            • starypolonus Re: No prosze 26.11.03, 16:19
                              wyjechalem bo przewidzialem ze palki zomowcow beda rzadzily przez jakis okres
                              ot co!nie wyjechalem za chlebem.Mialem 30 lat opuszczajac Polske i w tych
                              latach 12 lat wspanialych zabaw.Mozliwe ze gdybym wyjechal jako nastolatek albo
                              golodupiec zaklimatyzowalbym sie tu lepiej.Niestety bez zartow ja jeszcze w tej
                              chwili mam w kraju wiecej dobytku niz sredni polak moze marzyc.Wracam dac cos
                              od siebie dla Polski,wracam sprobowac swoich sil tam,bo to mnie czesto gnebi-co
                              by bylo gdybym tam zostal???To jest pytanie ktore zadaje sobie od momentu
                              osiagniecia pewnej stabilizacji w obecnych warunkach.Byc moze wielu z was
                              zmieni zdanie w przyszlosci.Never say never-good luck!
                              • jasiu.k Starypolonus 26.11.03, 16:27
                                zaskoczyles mnie swoim pogladem na powrot. cytuje "Niestety bez zartow ja
                                jeszcze w tej
                                chwili mam w kraju wiecej dobytku niz sredni polak moze marzyc.Wracam dac cos
                                od siebie dla Polski,wracam sprobowac swoich sil tam,bo to mnie czesto gnebi-co
                                by bylo gdybym tam zostal???To jest pytanie ktore zadaje sobie od momentu
                                osiagniecia pewnej stabilizacji w obecnych warunkach.Byc moze wielu z was
                                zmieni zdanie w przyszlosci.Never say never-good luck!"

                                Jest przerazajaco smutne jak mozna cos takiego napisac. Widac wyraznie ze
                                jestes calkowicie wyalienowany z zycia zachodniego co nie jest zle ale jest
                                szokujace. Ze masz dobytek w Polsce? Po co? Kto ci tego pilnuje? Jakie sa tego
                                straszne koszty? I samo myslenie czy ten dobytek jeszcze tam istnieje?

                                A jak musisz sie oplacac zeby ..

                                Stary, jestes szokujacy nie tyle ze chcesz wracac ale z jakich powodow.
                                Bedziesz zalowal ale byles ostrzezony. Na pewno kiedys przejzysz na na oczy.
                                Good luck!

                                • lalka_01 Re: Starypolonus 26.11.03, 16:32
                                  jasiu.k napisał:

                                  > Jest przerazajaco smutne jak mozna cos takiego napisac.
                                  Sama bym tego lepiej nie ujela. Odnoszac sie do Twojego postu...
                                  • jasiu.k Re: Starypolonus 26.11.03, 16:40
                                    spierdalaj prostytutko.
                                    • yagnieszka A tak bardziej praktycznie 26.11.03, 17:01
                                      Wiecie co, na starosc to czlowiek potrzebuje glownie przyzwoitej opieki
                                      medycznej, spokoju podatkowego i w ogole tej malej stabilizacji, z ktorej sie
                                      mlodzi wysmiewaja. Nie wyjade na starosc ani do Polski, ani do cieplych,
                                      nie-anglojezycznych krajow. Do Polski nie, bo polska sluzba zdrowia i poziom
                                      opieki geriatrycznej dlugo jeszcze beda ponizej moich oczekiwan, do krajow
                                      nie-anglojezycznych nie, bo gdyby mi przyszlo zabiegac o pomoc gdy juz bede
                                      stara i chora, to chce miec pewnosc, ze sie zwyczajnie dogadam.
                                      Teraz zas, gdy jeszcze nie jestem ani taka stara, ani chora, nie bede wracac do
                                      Polski, bo jestem z kims dla kogo Polska to wylacznie tajemniczy kraj skad ja
                                      pochodze i nic ponadto, dzieci moze i lubia paczki z polskiego sklepu albo jak
                                      zrobie budyn czekoladowy Winiar ale to jeszcze nie powod zeby sie pakowac i
                                      osiedlac nad Wisla.
                                      W Polsce nie mam zadnych bliskich, na groby nie chodze z zalozenia, pola
                                      pokryte sniegiem bede juz miec za kilka tygodni za oknem a nad nimi czyste
                                      powietrze, ktorego w Polsce nie uswiadczysz.
                                      Stary Polonusie, zycze Ci jak najlepiej ale przemysl sobie jeszcze czy naprawde
                                      chcesz sie kiedys dostac w lapy jakichs polskich lekarzy z pogotowia np. w
                                      Lodzi. Polecam lekture Gazety sprzed kilku miesiecy!
                                      • soup_nazi Re: A tak bardziej praktycznie 26.11.03, 17:26
                                        yagnieszka napisała:

                                        > Wiecie co, na starosc to czlowiek potrzebuje glownie przyzwoitej opieki
                                        > medycznej, spokoju podatkowego i w ogole tej malej stabilizacji, z ktorej sie
                                        > mlodzi wysmiewaja. Nie wyjade na starosc ani do Polski, ani do cieplych,
                                        > nie-anglojezycznych krajow.

                                        Hehe, akurat Belize (dawny Honduras Brytyjski) to cieply, anglojezyczny (jedyny
                                        oficjalny jezyk). Podobnie Guyana (dawna Gujana Brytyjska). Praktyczny jestem,
                                        nie smile. Inna rzecz, ze klimat tam chyba morderczy, podzwrotnikowy (zabojcza
                                        wilgoc).
                                        • yagnieszka Re: A tak bardziej praktycznie 26.11.03, 18:14
                                          soup_nazi napisał:
                                          >
                                          > Hehe, akurat Belize (dawny Honduras Brytyjski) to cieply, anglojezyczny
                                          (jedyny
                                          >
                                          > oficjalny jezyk). Podobnie Guyana (dawna Gujana Brytyjska). Praktyczny
                                          jestem,
                                          > nie smile. Inna rzecz, ze klimat tam chyba morderczy, podzwrotnikowy (zabojcza
                                          > wilgoc).
                                          >
                                          Zaliczywszy 2 hotele w Belize tudziez pozyczanie tam samochodu, nie palilabym
                                          sie do zaliczania tam pobytu w szpitalu ;o) Ale niektorzy lubia byc
                                          adventurous, nawet na starosc - good luck ;o)
                                    • lalka_01 Re: Starypolonus 27.11.03, 09:32
                                      Jasiu, Twoja blyskotliwa odpowiedz nie zasluguje na skomentowanie, ale ja mam
                                      dobre serce i cos Ci wyjasnie.
                                      Jesli piszesz do kogos "spierdalaj" (dodajac pierwszy z brzegu epitet jaki Ci
                                      sie nawinie) to znaczy ze zapomniales jezyka w gebie albo nie masz nic do
                                      powiedzenia. A to nie jest cos, czym sie nalezy chwalic.
                                  • ertes Re: Starypolonus 26.11.03, 17:05
                                    Swietny komentarz Lalka.
                                    • soup_nazi Re: Starypolonus 26.11.03, 17:26
                                      ertes napisał:

                                      > Swietny komentarz Lalka.

                                      E, tam - kiszka.
                                      • ertem ertes 26.11.03, 18:01
                                        lecz sie chuju bo jestes pierdolniety
                                • starypolonus Re: Starypolonus to tylko 1.2 miliona pln 27.11.03, 00:50
                                  w zasadzie to niewiele ale tyle mam, w Polsce
                                  • yagnieszka Re: Starypolonus to tylko 1.2 miliona pln 27.11.03, 13:14
                                    starypolonus napisał:

                                    > w zasadzie to niewiele ale tyle mam, w Polsce

                                    I trzymasz w skarpecie? Sorry, nie chce sie czepiac ale to niewiele ponad 400
                                    tysiecy dolarow kanadyjskich czyli znow nie jakas ogromniasta fortuna - raczej
                                    cena ciut lepszego domu w Toronto ale przeciez nie mansion! Az mi trudno
                                    uwierzyc, ze uwazasz inwestowanie w Polsce za bardziej rozsadne posuniecie niz
                                    inwestowanie w kilku innych miescach swiata wliczajac w to np. Stany i Kanade.
                                    Bogiem a prawda, to kazdy z nas bedzie mial te swoje 400 tysiecy (dolarow
                                    kanadyjskich) jesli dobrze podliczy swoje zasoby, pracowal przez ostatnich 10-15
                                    lat, zyje z kims, kto tez pracowal itd. Sa pewnie i tacy, co maja sporo wiecej
                                    jesli nie stracili za duzo na gieldzie w ostatnich latach.
                                    I mysle jeszcze, ze np. majac odlozone 400 tysiecy na pension plan w Kanadzie
                                    czulabym sie relatywnie bezpiecznie nawet przechodzac na wczesniejsza emeryture
                                    - w Polsce - w zadnym wypadku. Niestabilnosc rynku i ogolna nieuczciwosc
                                    powoduje, ze taka sume szybko moze pochlonac "polski rynek" - pozal sie Boze!
                                    Wracac dla sentymentu to jedno - chyle czola. Ale widziec w tym sens finansowy
                                    to wedlug mnie spore nieporozumienie.
                                    • starypierdola 1.2 miliona pln 27.11.03, 13:24
                                      E, Yagnieszka, pofolguj mu troche. Nie kazdy jest doktorem ... czy robi kolo
                                      doktorow.
                                      1.2 miliona zl to w Polsce duzo wiecej niz w Kanadzie; z tym w Polsce bedzie
                                      bogaczem a w Kanadize tylko "sredniakiem". A to ludziom imponuje: miec sie
                                      lepiej niz sasiad. Wszystko w zyciu jest wzgledne.
                                      • Gość: VIP-1 Re: 1.2 miliona pln IP: *.mt.sfl.net 27.11.03, 13:29
                                        moze to i wiecej w Polsce niz w Kanadzie
                                        ale na ile to wystarczy? chyba ze on nie mysli
                                        juz zbyt dlugo pociagnac
                                        bo z inwestowaniem to yagna ma racje
                                        • starypierdola Inwestsycje 27.11.03, 14:05
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=9337898&a=9342874
    • Gość: axx Re: Nowe mozliwosci dla niektorych IP: 207.191.243.* 27.11.03, 02:09
      pojawia sie od maja 2004 (Anglia,i Irlandia) .Jakie? Szybkie otrzymanie obywatelstwa(tylko 4 lata pobytu) bez zadnych sponsorow i prawnikow,
      Wiza do USA bez problemu a raczej jej brak do USA w kazdej chwili (Anglik) Swiadczenia medyczne od samego poczatku pobytu. Mozliwosc pracy
      legalnej. Stawki wyzsze niz w USA ale przy wyzszych kosztach utrzymania. No i renta. Jako Anglikowi zalicza ci twoj okres pracy w Polsce i w USA a takze
      w Anglii. Niektore kraje maja rowniez inne lata do przejscia na rente np.Francja 60 lat dla mezczyzn. Mozliwa ta sama kombinacja co z Anglia
      ale dopiero po otwarciu rynku pracy. Do Polski generalnie sie nie oplaca przyjezdzac bo standart niski i nie zaliczaja pracy w USA do renty . Jezeli jestes tylko
      obywatelem USA to ja otrzymasz,staly pobyt tylko 6 miesiecy.
    • basia553 Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? 27.11.03, 13:52
      Mieszkam 30 lat poza Polska. Nie chce tu wyrazac opinii o tych co wracaja,
      tylko zdziwienie, ze ktos po dluzszym pobycie w innym kraju moze sie jeszcze
      raz przystosowac do polskich warunköw. Do urzadzania sie na nowo w zupelnie
      innej rzeczywistosci, bez znajomosci, bez lekarza, ktöry zna nas od lat, bez
      znajomych - bo ci ktörzy w Polsce zostali, zmienili sie sila rzeczy przez te
      lata i nie ma sie z nimi wiele wspölnego. Starcza tego na okolicznosciowe
      lisciki czy spotkanie co pare lat przy kawie. Nie wiem jak ktos moze zyc tyle
      lat za granica Polski i nie miec tu grona dobrych znajomych. Przeciez nie zyje
      sie na wyspie bezludnej.
      Jak mozna sie przystosowac do polskich warunköw drogowych???
      Do smrodu prawie wszedzie. Do polskiej mentalnosci. Bo nie ma watpliwosci,
      ze zyjac poza Polska zmieniamy sie, srodowisko nie pozostaje bez wplywu
      i choc z Polski - nie jestesmy tak polscy jak ci, ktörzy tam wiecznie zyja.
      Odwiedzam od czasu do czasu Polske, mam do niej sentyment, ale czuje sie tam
      naprawde jak turystka. Tak sie zlozylo, ze nie mam tu juz zadnej rodziny
      (albo zadnej, z ktöra bym utrzymywala kontakt), ale to tu jestem u siebie.
      • Gość: VIP-1 Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? IP: *.mt.sfl.net 27.11.03, 14:02
        sek w tym ze tym co wracaja to sie
        tylko wydaje ze potrafia sie dostosowac do
        polskich specyficznych warunkow
        bo albo byli zbyt krotko za granica
        albo dosc szybko z powrotem wracaja
        • jasiu.k Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? 27.11.03, 14:42
          .."ze ktos po dluzszym pobycie w innym kraju moze sie jeszcze
          raz przystosowac do polskich warunköw. Do urzadzania sie na nowo w zupelnie
          innej rzeczywistosci, bez znajomosci, bez lekarza, ktöry zna nas od lat, bez
          znajomych - bo ci ktörzy w Polsce zostali, zmienili sie sila rzeczy przez te
          lata i nie ma sie z nimi wiele wspölnego..."

          =bez znajomosci: oj, przeciagna cie jeszcze ci znajomi
          =lekarza: az taka chora jestes? Czekaj, to sie zmienia szybko, juz ci dali
          podwyzki. Najlepiej sie odzwyczaic od tego hobby larznia i obciagania
          panstwowych dotacji. Wiesz, inni to tez robia no i ty za nich tez placisz.
          =Cos sie uczepila tych 'znajomych' jak pensjonarka? Zejdz na ziemie i ustaw sie
          do rzeczywistosci. Czas przestac byc slaba istotka oplacajaca sie w 'kneipe' na
          rogu.
          • basia553 Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? 27.11.03, 15:04
            Nie rozumiem Jasiu tego ostatniego zdania.
            Co do znajomych: mam tych, z ktörymi gram w karty, tych z ktörymi chodze do kina
            i tych z ktörymi uprawiam moje hobby: wedröwki, czesciowo w görach.
            Co w tym pensjonarskiego? Czy Ty nie masz zadnych znajomych? Byc moze masz
            rodzine, ktöra Cie absorbuje. Znam to, mialam. Ale teraz moja rodzina sa
            wlasnie ci znajomi.
            Poza tym: bylam pare razy w szpitalu tutaj jako pacjentka. Slyszalam opowiesci
            o szpitalach polskich. Na starosc do Polski? Do TYCH szpitali?
            • jasiu.k Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? 28.11.03, 16:33
              a, pani Basia jest single?! A to bardzo przepraszam. W takim razie pani Basia
              dobrze robi ze sie udziela. Pani Basia jest bardzo madra osoba i gratuluje tego
              rozsadku. Pani Basia mi przypomina taka fajna laske z Monachium.
              co do szpitla to dlaczego chcesz chorowac? Skad to przeswiadczenie ze kazdy
              musi zachorowac?
    • anieatak Re: a ja nie wracam do Polski, bo i po co? 27.11.03, 15:29
      nie rozumiem tylko tych ktorzy nie wracaja bo sie o cos boja..
      to boimy sie juz sie skonczylo..
      zmiany sa i beda..
      a moze sie zdarzyc i tak ze za kilka lat nikt was tu juz nie zechce z powrotem
      wpuscicsmile

      bucha..acha..

      ja wracalem pod przymusem..i wogole nie zaluje ze mnie zmusilismile
      • starypolonus Re: a ja wracam do Polski, 27.11.03, 15:51
        To ciekawe a w Belize juz znajomi na was czekaja razem z lekarzem rodzinnym i
        komfortowym szpitalem?
        Pieprzycie glupoty i tyle ,sami sobie zaprzeczacie
        • Gość: VIP-1 Re: a ja wracam do Polski, IP: *.mt.sfl.net 27.11.03, 16:02
          sam pieprzysz glupoty
          poczytaj dokladnie kto o czym pisze
          bo np. nie przypominam sobie aby
          Basia pisala cos o Belze
          a pisala natomiast o lekarzach
          kazdy ma inne prirytety, wiec
          nie zbieraj wszystkiego do jednego kubelka
          • Gość: prirytety, jakie sa twoje prirytety, ? IP: *.proxy.aol.com 28.11.03, 00:03
            • Gość: karlik wniosek po odwiedzinach w kraju lipiec 2003 IP: 64.187.48.* 28.11.03, 02:04
              Polska to piekny kraj,ale ludzie ktorzy go zamieszkuja,robia go obrzydliwym !!!
              • Gość: grafiti Re: wniosek po odwiedzinach w kraju lipiec 2003 IP: *.1-185-64.nts-online.net 28.11.03, 18:41
                karlik napisal:
                Polska to piekny kraj,ale ludzie ktorzy go zamieszkuja,robia go obrzydliwym !!!


                A ludzie ktorzy w Polsce rzadza, robia ten kraj jeszcze gorszy!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka