12.09.08, 00:55
Jakis czas temu napisalam tu pierwszy watek "Zacznijmy
od dzis" wraz z ktorym rozpoczlam moja walke z
bilimia...i wiecie co 6 tygodni zylam "normalnie" jak
wszyscy :)
Nie wiem czy to zbieg okolicznosci ale akurat dwa dni
przed tym moim wielkim postanowienie poszlam na reiki.
Namowila mnie do tego kolezanka ktora miala tez
wczesniej problemy depresyjne i jej to bardzo pomoglo.
Musze powiedziec ze po tych szesciu tygodniach znow
zdazylo mi sie wymiotowac. Dzis znow bylam na reiki...
moze to wszystko efekt placebo, ale w ciagu 7 lat
choroby nie mialam nawet pelnego jednego tygodnia
czystego! jesli macie mozliwosc isc na reiki to bardzo
polecam...Oczywiscie nie mozna tym zastapic terapii ale
efekt glebokiego relaksu na pewno pomoze. Nie wiem jak
to okreslic ale wychodze z tamtad jakby pogodzona sama
ze soba...
Dodam ze bylam juz w szpitalu i chodzilam do trzech
psychologow,z jednym mialam terapie indywidualna...
I wiem ze wyjde z tego bagna jeszcze w tym roku!!!
:]
Obserwuj wątek
    • bajabongobongobaja Re: Reiki 12.09.08, 16:40
      tylko cholera wie co to są te reiki ;/
    • misiek121319 Re: Reiki 13.09.08, 16:08
      Super, ze metoda reiki Ci pomaga. W naszych chorobach nalezy szukac
      wszelkich rozwiazan i pomocy. Nie ma przeciez cudownego leku na
      bulimie czy anoreksje. Reiki to na pewno jedna z metod, ktora ulatwi
      pokonanie choroby. Trzymam kciuki.
      • beatrishe 1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną 14.09.08, 18:55
        Ja nie uwazam, ze każdy sposób na walkę z choroba jest dobry. Nie podpisałbym np
        kontraktu z diabłem, nawet jakby obiecywał mi złote góry:)Jeśli ktoś jest
        katolikiem, radziłabym bliżej przyjrzeć się reikom, bo chrześcijaństwo i reiki
        wykluczają się wzajemni!!!! w necie jest trochę art na ten temat, a to linki na
        niektóre z nich:
        www.effatha.org.pl/zagrozenia/reiki.htm
        /www.polonica.net/Reiki_a_chrzescijanstwo.htm
        "kto ma uszy, niech słucha...."
        • xemena Re: 1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną 14.09.08, 20:47
          Przepraszam, po pierwsze jedno pytanie...bylas kiedykolwiek na
          reiki? czy tylko szlyszalas jakies dziwne historie ze reiki to
          sekta?
          Po drugie REIKI TO NIE JEST RELIGIA, ale tutaj ci przywoluje cytat z
          pewnej ksiazki..."Reiki sama w sobie nie jest religią, nie jest
          związana z żadnym wierzeniem czy dogmatem niektórzy chrześcijanie,
          wierzą, że źródłem tej Mocy jest Bóg Ojciec i nazywająją "energią
          Boską", gdyż służąc ludziom służymy Jezusowi Chrystusowi, zgodnie z
          Jego słowami: ,wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich
          najmniejszych, Mnieście uczynili"...wiec nie do konca reiki i
          chrzescijanstwo wykluczaja sie wzajemnie.
          Ja osobiscie nie traktuje reiki jako zadna religie i nie doczulam
          nigdy zeby kiedykolwiek macili mi w glowie. Bo w trakcie robienia
          reki nie rozmawiasz a jedyne co lezysz relaskujac sie.
          Poza tym ¡, i co z tego jesli ci reikowie maja jakas swoja religie?
          Ja osobiscie nie wyznaje ani religii chrzescijanskiej ani zadnej tam
          reiki...i powtarzam, traktuje to jedynie jako metode do osiagniecia
          glebokiego relaksu. Moja jedyne religie jest wiara w sile wyzsza
          (boska) w postaci boga, buddy czy jakiejkolwiek innej, poniewaz
          mysle ze jest tylko jeden "Bog". I tak jak ty nie mozesz mnie
          przekonac do chrzescijanstwa tak mistrz reiki nie przekona mnie do
          jakiejs innej religii...
          I mysle beatrishe ze powinnas wiedziec ze sa na sie swiecie inne
          religie niz chrzescijanstwo i naleszy je respektowac. Ja mieszkam za
          granica i nauczylam sie szanowac kazda religie i jesli ktos
          zdecyduja sie zmienic religie to to jest jego sprawa.
          I takie moje male przemyslenie, pewnie sie ze mna nie zgodzisz, ale
          mysle ze kazda religia to sekta...w wiekszej lub mniejszej mierze
          rozwinieta i przjeta przez spoleczenstwo...kazda religia wyciaga
          pieniadze.
          Pozdrawiam.

          jesli ktos chce poczytac na temat reiki to wysylam linka:

          reiki.info.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2
          szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=reiki&y=12&x=8
          • beatrishe Re: 1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną 14.09.08, 23:46
            aha poczytaj sobie jeszcze o ruchu New Age,
            nie zawsze relaksacja to jest dobry pomysł na leczenie się....To co na zachodzie
            robi się z technikami relakscyjnymi to nierzadko totalna porażka.A dlaczego to
            powinno się zapytać np ojców jogi.
            Moze Cię to zdziwi ale nawet tech relaksacyjnymi można zrobić sobie krzywdę,
            jeśli nie stosuje się ich prawidłowo. Wyobraź sobie, ze pod wpływem takiej tech
            otwierasz się...no właśnie, tylko nie wiadomo na co,kogo czasem nie muszą to być
            wcale dobre rzeczy.To tak jakbyś otworzyła drzwi do swego domu na oścież i nie
            postawiła w progu żadnego strażnika, czy jesteś pewna że do środka weszłyby
            tylko os przez Cię pożądane..? Bo mi się wydaje, ze to jest świetna okazja, by
            do środka wkradł się jakiś intruz...i np okradł Cie...
            Zastanów sie więc czy warto tak za wszelką cenę otwierać swoje wnętrze jeśli nie
            wiesz co wpadnie do srodka, i jeśli nie masz narzędzi obrony przed niechcianym
            gościem..O ile się orientuje na tech relaks pokazują jedynie jak sie otworzyć, a
            później musisz sobie radzić sama...Moze sie wtedy okazać ze bardzo trudno jest
            ze swego wnętrza wyeksmitować tych, którzy chwilę wczesniej zostali z otwartymi
            rękoma przyjęci...pzd, czujności zycze!!!!!
    • beatrishe Re: Reiki 14.09.08, 23:30
      Oczywiście, ze nie byłam(i nie mam zamiaru być) na reiki, bo jestem katoliczką.
      Gdybym to zrobiła złamałbym pierwsze przykazanie dekalogu, a nie chce tego
      robić, poza tym nie widzę sensu pchać się w "paszczę lwa"...Nie muszę
      wszystkiego próbować, by przekonać się na własnej skórze, ze jest zśe. Ale to
      mój stosunek do sprawy wynikający z mojej wiary. Jesli Ty nie jesteś
      chrześcijanką to żadne, ważne dla mnie wartości, nie będa mieć dla Ciebie
      znaczenia.Dlatego nawet nie próbuje ich tu prezentować.Nie staram się
      przekonywać Cię do jakiś racji, zresztą żadnych nie przedstawiłam, wyraziłam
      jedynie swoja opinię.

      Swoim postem starałam się zwrócić uwagę osób o wrażliwości katolickiej, aby
      zastanowiły się nad skorzystaniem z usług reikowców. Jeśli będą się chciały
      dowiedzieć dlaczego, to poszukają odpowiednich źródeł. Wystarczy nawet, ze
      podejdą do księdza w parafii i ten powinien przedstawić mu przyjęty przez
      Kościół stosunek do tego typu praktyk...Skoro nie jesteś członkiem Koscioła, to
      naturalnym jest, ze wyznawane przez katolików zasady nie bedą Cię ruszać...
      Jako osoba wysoce tolerancyjna winnaś jednak dać szansę wypowiedzenia się w w
      kwestiach religii bliźniemu...Ja pozwoliłam sobie z tej okazji skorzystać...
      Aha ja wcale nie napisałam, ze reiki to rel, w ogóle to cytat chyba nie był
      skierowany do mnie, bo miałam wrażenia, ze przytaczając go broniłaś się przed
      jakimś atakiem, którego z mojej strony nie było. Ja jedynie zaprezentowałam swój
      stosunek do sprawy, a Ty sie rozgorączkowałaś jakbym prowadziła tu co najmniej
      jakąś krucjatę:)

      Jeszcze raz więc powtarzam : JEsli jesteś katolikiem, zastanów się zanim
      sięgniesz po reiki, bo korzystając z tej metody grzeszysz. REIKI STOJĄ W
      SPRZECZNOŚCI Z WIARA KATOLICKĄ- takie jest oficjalne stanowisko Kościoła.Z dużym
      szacunkiem odnoszę się do wyznawców innych religii, więc rozumiem, ze nie ma
      zbója,aby argumenty Kościoła do nich trafiły....Nie próbuję więc ich przed Wami
      wytaczać....Pzdr!
      • xemena Re: Reiki 15.09.08, 02:38
        Nie sadze zeby czlowiek pod wplywem reiki wszedl w stan takiej
        relaksacji zeby otwierac sie na jakiekolwiek zle wplywy ze strony
        innych:)Nie slyszalam rowniez zeby relaksacja miala jakikolwiek zly
        wplyw na zdrowie, wrecz przeciwnie. I jesli znasz jakis oficialny
        przypadek to prosze napisz o nim...Moja psycholog rowniez stosowala
        techniki relaksacji i na terapii w szpitalu w Polsce rowniez, wiec
        chyba sie tutaj troche mylisz zeby to relaks mial zly wplyw na
        czlowieka.

        To co mnie zdziwilo w twojej pierwzsej wypowiedzi ze porownalas reki
        do jakiegos Diabla...mozliwe ze wedlug kosciola katolickiego to
        grzech. Czytalam tez, ze uprawianie karate tez jest grzechem
        poniewaz wedlug kosciola ta dyscyplina sportowa zawiera akcent
        religijny:) Pewnie wiesz rowniez, ze ANOREKSJA I BULIMIA SA GRZECHEM
        poniewaz jednym z warunków spowiedzi jest WOLNOŚĆ od nałogu, 5te
        przykazanie zabrania szkodzenia wlasnemu zdrowiu i jednym z grzechow
        glownych jest nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu.. Znam wartosci
        chrzescijanskie poniewaz bylam chrzescijanka...


        Nie chce zeby moj post przerodzil sie teraz w jakas dyskusje na
        temat kwestii religijnych poniewaz każda wiara wydaje się słuszna w
        zależności od tego, w co wierzymy. I rowniez korzystam tu jedynie z
        mojego prawa do wolnosci slowa. Wszyscy juz wiemy ze uprawianie
        reiki to GRZECH wiec pozwol prosze ze skieruje ten post do ludzi
        ktorzy maja inne pojecie na temat reiki...i relaksu.
        Dziekuje.
        • beatrishe Re: Reiki 15.09.08, 19:15
          To, ze psycholog cos tam stosowała wcale nie oznacza ,że jest to dobre, doktory
          też się mylą....
          Sa różne rodzaje relaksacji i niektóre tak mocno penetruja umysł, ze potrafią
          doprowadzić czł do szaleństwa...Pewnie nie wszystkie ale niestety zdarza się
          więc lepiej być czujnym...Zabawy z oddechem potrafią być niebezpieczne jeśli nie
          stosuje się ich prawidłowo...zalecam po prostu ostrożność.

          Wcale nie chodzi mi też o to, by za wszelką cenę odciągać ludzi od jakichkolwiek
          praktyk, każdy ma wolną wolę i sam decyduje o sobie. Czasami jednak zdarza sie,
          ze niektórzy nie maja pojęcia na czym polegają pewne techniki i zanim sie
          dowiedzą połykają na ślepo wszystko, co obiecuje im uzdrowienie itp. (i wcale
          nie porównałam reiki do diabła, tylko napisałam, ze nie każdy srodek jest dobry
          dla osiągnięcia celu, bynajmniej dla mnie)
          W poscie niewtajemniczonych katolików uczulam więc na takie klimaty, które z pozoru
          niewinne, potrafią jednak poważnie zaszkodzic...Mojej kolezance np sie nie
          przysłużyły.Jeśli masz odwagę i chęć próbować, to nic nie stoi na przeszkodzie,
          ja na pewno nie bedę rozdzierać koszuli, w akcie protestu...

          Twoja wola, Twój wybór, każdy człowiek ma
          prawo do wyboru własnej ścieżki, religii, może też grzeszyć jeśli taka jego
          fantazja. Ja, tam gdzie mogę, chcę unikać grzechu i tak jest w tej sytuacji.

          Twoje uogólnienie dotyczące mojego pojmowania grzechu jest dalece chybione, ta
          wykładnia rozszerzająca jest bezpodstawna i totalnie chybiona. NIGDY nie
          uważałam, ze choroba(jakakolwiek!!!!!nie tylko buli czy ano) jest grzechem, więc
          nie wkładaj mi takich
          słów do ust.
          Zupełnie inaczej jest postrzegana przez Kościół np kradzież z premedytacją, czy
          kleptomania, która jest zaburzeniem, niezależnym od woli człowieka. Tak jak w
          prawie, inne konsekwencje przewidywane sa dla zbrodni umyślnej i tej popełnionej
          w afekcie, tak w rel katolickiej inne kryteria oceny stosuje się do pewnych
          czynów, w zależności od różnych czynników. Jeśli wiec chorując na bulimię,
          obiadam się, to nie naruszam
          przykazania o nieumiarkowaniu i piciu, tak jak ktoś, kto robi to z
          wyrachowaniem. Idąc więc do spowiedzi nie spowiadam się z choroby czy objawów,
          ale jeśli np dla zdobycia żarła napadam biedną staruszkę i wyjadam jej ostatnia
          bułkę, to z tego juz muszę wyszorować sumienie w konfesjonale.:) dostrzegam
          róznice, nie trzeba mnie więc edukować w tym wzgledzie. papatki

          • xemena Re: Reiki 15.09.08, 20:17
            Betrishe przepraszam ze zapytam, ile Ty masz lat?...jesli moge
            wiedziec?
            Jestes lekarzem? ze wiesz lepiej ze techniki relaksacji zle wplywaja
            na osoby chore??? A moze wymyslilas jakies lepsze metody leczenia
            anoreksji i bulimii? bo ja nigdy nie slyszalam ze terapia doprowdza
            do szalenstwa :))))

            Mysle ze nie masz tak naprawde pojecia co to jest reiki i na czym
            polega. Nikt nigdy nie obiecuje uzdrowienia przez reiki!!! Wrecz
            przeciwnie, mi powiedziano zebym nie traktowala tego jako terapii...

            Prepraszam ale chorujac na bulimie (ja tez na nia choruje) jestes w
            100% swiadoma o swoich czynach, takze jestes w 100% swiadoma ze na
            swiecie sa ludzie ktorzy umieraja z glodu a Ty jak i ja obzeramy sie
            do bolu brzucha zeby pozniej wyrzucic to wszytko do kibla...i to nie
            jest wyrachowanie. Wiesz, najlepij wytlumaczyc sie choroba...
            • beatrishe Re: Reiki 15.09.08, 21:53
              Nie ma za co przepraszać, lat 27.
              Wydaje mi się, że się kompletnie nie rozumiemy. Po pierwsze nie trzeba byc
              lekarzem, by móc stwierdzić, ze coś nam szkodzi lub nie. Po drugie znowu
              uogólniasz, ja nie napisałam że relaksacja to zło i ze prowadzi do
              szaleństwa,tylko, ze niektóre jej odmiany moga doprowadzić do obłędu...Wszystko
              moze zaszkodzić jeżeli się tego nieprawidłowo uzywa lub w złych zamiarach. Nawet
              jedzenie może stać się trutką...
              Może nie spotkałaś się z takim przypadkami, ale wiele ludzi ląduje np u
              egzorcystów w skutek wcześniejszego korzystania z praktyk typu new age.
              "A moze wymyslilas jakies lepsze metody leczenia
              > anoreksji i bulimii? bo ja nigdy nie slyszalam ze terapia doprowdza
              > do szalenstwa :))))"
              Strasznie chaotycznie piszesz, aż cięzko się połapać. Czy ja kiedykolwiek
              napisałam, ze terapia prowadzi do szleństwa?????? Bzdura!Przeczytaj jeszcze
              raz.Nie generalizuj i nie rób tego w miom imieniu. Wypowiadałam się na temat
              NIEKTÓRYCH tech relaksacyjnych, a nie terapii w ogóle. Prosze cię czytaj
              uważnie, bo zniekształcasz przekaz.
              Psychoterapia to nie relaksacja(ta ost moze być jej elementem ale nie musi). Ja
              np w ciągu kilu lat leczenia(inyw, grupa, szpital) nigdy nie otrzymałam
              propozycji skorzystania z tej formy.

              Reiki to kompletnie nie moja broszka i nie mam potrzeby tego zagłębiać, bo
              pokładam nadzieję w Bogu a nie jakiejś bezosobowej energii. Tak jak nie
              potrzebuję wgryzać się w tajniki profesji wrózek zeby nie chcieć korzystać z ich
              usług, tak w podobny sposób odnoszę się do czegoś w rodz reiki.Dla mnie źródłem
              wiedzy, wiary jest Jezus i w nim szukam odpowiedzi, w Jego słowie a nie u
              jakiejs czarodziejki, bioenergoterapeuty itd.

              Na końcu znowu przepraszasz, choć nie wiem za co....I kompletnie nie kumam o co
              Ci chodzi w tym ost akapicie....Nie wiem jaki związek ma to, ze jestem swiadoma
              swoich czynów(bo jtem świadoma:))ok, jtem świadoma co nie oznacza, ze zawsze
              mogę je kontrolować, bo choroby nie da się kontrolowac,. Chyba że Ty sadzisz
              inaczej...Tylko dlaczego ciagle chorujesz jeśli wszystko zalezy od kontroli nad
              którą masz kontrolę:)

              Jteś kolejna laską, która zaczepia temat tych biednych głodujacych dzieci, tyle
              razy już pisałam w tym temacie, ze już mi się odechciało komentarzy...
              • mel.la Re: Reiki 12.10.08, 13:46
                [b]Xemena[/] mam podobne doswiadczenia z Reiki,mnie tez pomoglo :)
                Czy myslalas kiedys o inicjacji?Moglabys sama robic sobie zabiegi i duzo sobie
                pomoc...super sprawa.Serdecznie pozdrawiam.
                ==NAMASTE==
            • agatorka Re: Reiki 12.10.08, 18:03
              A co tam, też się odezwę ;)
              Ja głównie w temacie bulimii jako grzechu. Grzech jest wtedy gdy świadomie
              podejmujesz decyzję, a w chorobie, w nałogu nie podejmujesz tej decyzji, miota
              tobą choroba. Gdybyś mogła podejmować decyzję o ataku to nałogi by w ogóle nie
              istniały, lub wychodzenie z nich byłoby pestką. Był taki czas gdy też myslałam o
              mojej bulimii jako o grzechu (bo przecież miałam różnorakie wyrzuty sumienia),
              ale ksiądz w konfesjonale odesłał mnie z tą sprawą do lekarza, własnie dlatego,
              że nie dokonywałam żadnego wyboru między, najogólniej, dobrem, a złem.
              Wydaje mi się istotne by to wiedzieć i nie obarczać sie dodatkowo poczuciem winy
              względem Boga, oczywiście jeśli ktoś w niego wierzy.

              Jeśli chodzi o spór o reiki to dla mnie to też jest jasna sprawa. Katolicy, tak
              samo jak ludzie zajmujący się medycyną niekonwencjonalną wierzą w istnienie
              rzeczy niewidzialnych, róznych form "energii", tylko inaczej ją nazywają. Nie
              uważam, że te metody są bezskuteczne, być może działają. Ale. Jestem katoliczką
              i nie korzystam z zadnych form medycyny niekonwencjonalnej (nie chodzi mi o
              zioła, ale wszelkie "manipulowanie" ową energią, działań, które nie mają
              fizycznego usprawiedliwienia), nie ze względu na przykazania, a pewne
              wyobrażenie o konstrukcji świata i logikę tej konstrukcji. Myslę tak: 1.Albo ta
              metoda działa tak jak ją opisują ludzie, którzy się tym zajmują (np. ułatwia
              przepływ energii w kosmosie, w ciele, w domu itd) ale nie wiem skąd oni biorą
              zdolności do robienia rzeczy nadprzyrodzonych (bo albo fizycznie możliwe jest
              czynienie "cudów", albo bierze w tym udział prawdziwa energia kusząca człowieka
              jabłkiem tychże nadzwyczajnych umiejętności, zła czy dobra -nie wiem), nie wiem
              tego, boję się sprawdzać. Racjonalizujące opisy pozostają dla nie opisami
              teoretycznymi i nie zwiększają mojego zaufania do metody. 2 Albo taka metoda
              działa na zasadzie placebo, ale w takim razie trzeba i tak wierzyć w rzeczone
              działanie tej metody i sprzecznością byłoby korzystanie z metody z nadzieją, ze
              to jest placebo, wtedy nie zadziała.
              Czyli najzwyczajniej boję się sprawdzać dlaczego to działa, konstrukcja świata
              chrześcijańskiego (i wielu innych) zakłada taką możliwość, że bierze w tym
              udział zła energia, nazywając sprawę po imieniu, w katolicyzmie jest to diabeł.

              Reasumując, nie jest oczywiste, ze takie metody są groźne, ale też nie jest
              oczywiste, że są one bezpieczne i trzeba sie zastanowić, czy warto to sprawdzać.
              Uzupełniająco- nie potępiam ludzi parających się medycyną naturalna i
              korzystających z niej, nie sądzę, że wybierają cos złego. Wg mnie jest to kot w
              worku, cieszę sie nawet jeśli ktoś się lepiej czuje, zdrowieje, ale jednocześnie
              mam dużo obaw o tą osobę (raczej w rodzaju troski).Nie wiem też jak Kościół
              postrzega medycynę naturalną w kontekście grzechu, podkreślam, ze piszę o moim
              stosunku do takich metod, a nie stosunku Kościoła. Kościół nazywa rózne sprawy
              grzechami, coś nakazuje, coś zakazuje, jak zwykle po to by ułatwić wybór lepszej
              drogi. Jest to wygodne, ale lepiej samemu przemyśleć skąd jest ten zakaz. No i
              trzeba podjąć decyzję, a tu wg mnie nie ma do wyboru złej i dobrej, jest tylko
              dobra bezpieczna i ryzykowna "nie-wiadomo-jaka",być może też dobra, ale może
              tylko na powierzchni...
              To piszę oczywiście , tak jak beartishe, do innych katolików , których takie
              dylematy dotykają. Jeśli ktos nie wierzy w (też, obok dobrej) złą energię to ma
              sprawę z głowy i niech sobie korzysta z wszystkich możliwych metod :)

              pozdawiam :)
              • agatorka Re: Reiki 12.10.08, 18:18
                Ps
                Nie chciałbym też demonizować w ogóle wszystkich metod relaksacyjnych,
                zdrowotnych. Lecz nie wiem gdzie jest granica pomiędzy bezpieczną metodą
                relaksacyjną, a niebezpieczną metodą dającą taki sam efekt relaksacji. To jest
                pewnie względne , być może w ogóle nierozwiązywalne, więc nie odważę się nawet
                stawiać tu tezy gdzie ta granica może się znajdować. Można by rozwinąć tą sprawę
                teoretycznie, ale sądzę, ze byłby to temat rzeka i w gruncie rzeczy większa
                zagwostka dla katolika niż to,czy może być "zła" medycyna naturalna.
                Ja chciałam tylko opisać dlaczego wg mnie katolik może mieć dystans do medycyny
                naturalnej.
      • samotny_wilk_1 Re: Reiki 24.07.09, 19:44
        No cóż... Aby przekazywać Reiki innym NIE TRZEBA W NIC WIERZYĆ, trzeba miec
        tylko inicjacje, których udziela mistrz nauczyciel Reiki. Tym bardziej nie
        trzeba w nic wierzyć, aby Reiki otrzymywać, tak samo, jak nie trzeba w nic
        wierzyć, żeby pójść na masaż. A jeśli chodzi o oficjalne stanowisko kościoła
        katolickiego, to go po prostu nie ma. Jest tylko różny stosunek do Reiki jego
        poszczególnych kapłanów i wiernych. Centrum Tępienia Sekt o.o. dominikanów z
        Krakowa umieściło Reiki na liście sekt (co jest moim zdaniem zupełnie bez sensu,
        bo Reiki nijak nie da się upchnąć w jakąkolwiek encyklopedyczną definicję sekty
        - nie trzeba w nic wierzyć, nie ma guru któremu podlegają i od którego są
        zależni członkowie sekty itd.), a jedną z Mistrzyń Reiki była nieżyjąca już
        siostra zakonna Mariusza Bugaj z zakonu sióstr pasjonistek (mam zaszczyt mieć ją
        w swoim lineage), która została zaproszona na indywidualną audiencję do Watykanu
        przez Jana Pawła II i otrzymała szczególne błogosławieństwo papieskie w intencji
        pomagania ludziom potrzebującym tej pomocy. Pozwolę sobie również zacytować
        słowa byłego ordynariusza diecezji lubelskiej ks. abp. Pieloka:
        ,,stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że katolicy mogą korzystać z pomocy
        radiestetów i bioenergoterapeutów. W tym wypadku wykorzystujemy naturalne siły
        natury, dane przez Stwórcę dla naszego dobra, zgodnie z nakazem „czyńcie sobie
        ziemię poddaną"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka