malgorzata.49
16.04.09, 18:26
Witam
Nie mam wątpliwości,że moja córka ma zaburzenia odżywiania.Na domiar złego już
na pierwszy rzut oka widać że ma depresję.Nie chce słyszeć o podjęciu
leczenia.Najpierw próbowałam nakłonić ją do wizyty u psychologa,ale
powiedziała że nie ma siły z nikim rozmawiać,że nie będzie rozgrzebywać
swojego życia.Potem chciałam zabrać ją do psychiatry,w nadziei że leki
antydepresyjne pomogą jej się odbić od dna,ale o tym też nie chciała nawet
słuchać.Nic do niej nie trafia,nie wiem jak mam do niej przemówić jakich
argumentów użyć?Córka głodzi się całe dnie,a potem władowuje w siebie wszystko
i wymiotuje.I tak w kółko.Cały czas traci na wadze.Jestem załamana,bardzo się
o nią boję,a nie potrafię jej pomóc.Czy w jej przypadku lepszy byłby psycholog
czy psychiatra?Byłabym wdzięczna za podanie mi miejsc które specjalizują się w
leczeniu zaburzeń jedzenia w warszawie,na NFZ.Jak ją przekonać by zaczęła o
siebie walczyć?Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.Pozdrawiam