Dodaj do ulubionych

Do szczęśliwegotatusia

29.01.05, 22:27
szukasz pracy.........zajrzyj tutaj

Miasto: Gdańsk, Gdynia,Sopot,Strogard Gdański,Słupsk
Rodzaj pracy: Stała, Dodatkowa
Poszukujemy chętne osoby do pracy na promocjach oraz do wykładania towaru w marketach. Wymagania:aktualna książeczka sanepidu, mile widziane minimum sanitarne.Gwarantujemy stałe zlecenia.
Kontakt (042)6588130 praca@sieciserwis.pl

14.01
Pomorskie


Stanowisko: Konsultantka ds. Zdrowego Żywienia
Miasto: Trójmiasto oraz Olsztyn, Elbląg, Starogard Gdański, Słupsk
Rodzaj pracy: Stała, Dodatkowa, Sezonowa, Dla ucznia/studenta, Dla pań, Dla emeryta/rencisty
Great Open House-Agencja Marketing Services Poszukuje otwartych i komunikatywnych osób do pracy czasowej w hipermarketach na terenie Trójmiasta i nie tylko: Zadania: - przekazywanie informacji o promowanych produktach i ich zaletach - zachęcanie klientów do zakupu - doradzanie w wyborze odpowiedniego wariantu produktu Wymagania: - wiek od 25 do 35 lat - wizerunek wzbudzający zaufanie i sympatię - dobra prezencja - motywacja i chęć do pracy - Aktualna książęczka zdrowia
Kontakt Gdynia Ul. Orłowska 61/2 661 54 76

03.01
Pomorskie


Stanowisko: DORADCA
Miasto: Gdańsk, Tczew, Wejherowo, Puck, Kartuzy, Słupsk OKOLICE WW MIAST
Rodzaj pracy: Stała, Dodatkowa, Dla absolwentów, Dla ucznia/studenta, Dla pań
Tacoma Polska poszukuje osób na stanowisko DORADCY KLIENTA.Oczekujemy:wykształceni a min średniego, otwartości na wyzwania, kreatywności, niekaralności.Oferujemy: darmowe szkolenia, możliwość uzyskania wysokich zarobków. Zainteresowanych proszę o przesłanie CV na adres krzysztof.baranski@interia.pl.P roszę o umieszczenie klauzuli ochronie danych osobowych.
Kontakt krzysztof.baranski@interia.pl

09.12
Pomorskie


Stanowisko: MERCHANDISER
Miasto: Słupsk
Rodzaj pracy: Stała, Dodatkowa
POSZUKUJEMY OSOBY DO WYKŁADANIA TOWARU W MARKECIE. WYMAGANIA: KSIĄŻECZKA SANEPIDU, MILE WIDZIANE MINIMUM SANITARNE. GWARANTUJEMY STAŁE ZLECENIA.
Kontakt (42)658-81-30 698-637-346 praca@sieciserwis.pl

09.11
Pomorskie
Obserwuj wątek
    • renata28 Re: Do szczęśliwegotatusia 29.01.05, 22:31
      Podoba mi się.
    • pio1303 Re: Do szczęśliwegotatusia 29.01.05, 22:34

      • babcia_marysia Re: Do szczęśliwegotatusia 29.01.05, 23:05
        kolejne
        156. Praca w firmie telekomunikacyjnej (Słupsk,miastko )

        Praca w firmie telekomunikacyjnej

        Miejsce wykonywania pracy:
        Polska - Słupsk,miastko

        Opis stanowiska:
        telemonter sieci telekomunikacyjnych

        Wymagania:
        znajomość podstawowych zagadnień telekomunikacyjnych,chęć do pracy,dyspozycyjność.

        Podsumowanie:
        zatrudnienie stałe,umowa o dzieło

        Forma kontaktu:
        kontakt Atem Słupsk tel. 8486540, email CV+list m.szczygiel@atem.com.pl

        Oferta będzie wyswietlana jeszcze przez 20 dni. Obecna liczba wyswietleń: 37
    • ajlii Re: Do szczęśliwegotatusia 29.01.05, 23:23
      Hmmm... ja pochodzę z tego samego miasta co szczęśliwy tatuś... i choć w jednym
      z wątków oberwało mu się od mojego Męża, to muszę napisać o sytuacji w tej
      rejonie... to nie jest tak bowiem do końca...
      Rejon Słupska to po kieleckim ma najwyższy wskaźnik bezrobocia - 35%. Nie
      wykazują tego statystyki, gdyż ten % rozmywa się gdy bierze sie pod uwagę całe
      województwo. Okolice Słupska to wiele zrujnowanych PGR i całe wsie, gdzie ŻADNA
      osoba nie ma pracy. Te "rewelacje" przynoszę z zajeć na moich studiach -
      konkretnie z "Teorii pomocy społecznej". Jak się weźmie do ręki gazetę,
      choćby "Głos Słupski" czy "Głos Pomorza" to nie ma zbyt wielu ofert pracy,
      chyba że do agencji towarzyskich - okazjonalnie potrzeba nauczyciela j. ang.
      czy fryzjerkę. Faktycznie, co chwilę coś bankrutuje i wypuszcza stado
      bezrobotnych (pamietacie taką fabrykę butów "Alka"? już jej nie ma).
      I jeszcze jedno - prawie wszędzie wymagają książeczki sanepidu - wyrobienie
      kosztuje 60 zł niestety...
      Przyznaję Wam rację w dużej mierze - łatwo jest prosić, jeszcze łatwiej
      przyzwyczaić się do pomocy...
      • babcia_marysia Re: Do szczęśliwegotatusia 29.01.05, 23:30
        358. Konsultant ( Trójmiasto )
        Konsultant

        Miejsce wykonywania pracy:
        Polska - Trójmiasto

        Opis stanowiska:
        - Promocja i sprzedaż produktów
        - działania marketnigowe

        Wymagania:
        Poszukujmy osób w wieku od 18 do 26 lat , najchętniej studentów, osób zaangażowanych, nastawionych na realizację celu, samodzielnych

        Podsumowanie:
        Oferujemy umowę zlecenie z możliwością, podpisania umowy o pracę dla najlepszych


        Informacje o firmie:
        Lider edukacji językowej w kraju i za granicą, 20 oddziałów w całej Polsce, 15 lat doświadczenia, 50 tyś klientów. Jako jedyni w branży możemy się pochwalić Medalem Europejskim.

        Forma kontaktu:
        Osoby zainteresowane podjęciem pracy prosimy o kontakt osobisty, telefoniczny lub e-mailowy.
        JDJ Bachalski - Gdańsk
        ul. Heweliusza 11, V piętro
        tel. 301-32-97
        e-mail: gdansk@jdj.com.pl

        Oferta będzie wyswietlana jeszcze przez 8 dni. Obecna liczba wyswietleń: 39
    • petto popeiram 30.01.05, 09:22

    • monikadabr Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 09:31
      a mnie najbardziej denerwuje szczesliwytatus, jak pisze moja "niunia",
      ohhhhhhhh, nie mogę.
      • babcia_marysia Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 10:08
        i kolejne ogłoszenie

        Kategoria: Praca - Dam pracę
        Tytuł ogłoszenia: zatrudnie sprzedawcę
        Miejscowość: Słupsk
        Adres e-mail: info@jysk.com.pl
        Telefon:
        Tel. komórkowy:

        Treść ogłoszenia:

        Zatrudnię sprzedawcę - kasjera (meżczyzna) - oferty (cv + list
        motywacyjny) składać osobiście pod adresem:
        Jysk Sp. z o.o.
        ul. Szczecińska 65
        76-200 Słupsk

        Ogłoszenie wygasa dnia: 2005-02-26 14:58:35
      • isabelka20 Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 10:14
        to prawda ze w Slupsku jest duze bezrobocie ale ja uwazam ze jak ktos chce
        znalezc prace i nie ma ambicji na prezesa to znajdzie. Mam w Slupsku bardzo
        duza rodzine i wiem doskonale ze mozna znalezc prace. Nawet moja ciocia
        znalazla mimo iz ma 50lat - fakt za 550zl ale ma. Co do ksiazeczki zdrowia i
        minimum sanitarnego to szczesliwy tatus musi to miec skoro skonczyl zawodowke o
        kierunku kelnerskim ( a aktualizacja badan to koszt 20zl ). W Szczecinie tez
        jest duze bezrobocie ale jak sie nie chce byc prezesem to mozna pracowac ( ja
        pracuje w hipermarkecie za 500zl - obecnie na zwolnieniu ciazowym,ale nawet w 6
        miesiacu ciazy nosze po kilka godzin dziennie ulotki zeby moc splacic wozek ) i
        nie pisze tego zeby sie wyzalic jaka to jestem biedna ale dlatego zeby pokazac
        iz mozna.
        Aha tez ucze sie zaocznie smile
        Pozdrawiam cieplo
        iza
        • szczesliwytatus Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 10:36
          czy nikt z was nie mial przerwy w pracy caly czas pracowalyscie/liscie tak? ja
          nie pracuje od 4 miesiecy, ale nie siedze z zalozonymi rekoma o podaniu mowie
          tylko tym ktore jest prawie pewne, inne odrzucili od razu ,ps do babci marysi
          sprawdzalas czy oferty sa nadal aktualne?
          a co do pomocy rzeczywiscie otrzymalismy naprawde duza- ale to ze wwatku jest
          50 odpowiedzi czy kilka watkow - nieznaczy ze te wszystkie osoby nam
          pomogly.mala rosnie,lekarstwa tez kosztuja, pieluch uzywamy tetrowych- pampersy
          na wyjscie i na noc,i tez oboje pracowalismy - i co ?
          moj tata mial swoj zaklad i co ? musial nas zostawic zeby mieli co jesc.a tak
          na marginesie z tego co czytam to widze ze najwyrazniej jestescie (co
          poniektorzy) poporostu zazdrosni o pom,oc. przeciez napisalismy wczoraj ze nie
          chcemy juz pomocy i nie bede zakladal watkow z prosba na tym forum po to aby
          sluchac wyzutow bo wcale nie jest latwo tak jakby sie wam wydawalo.to tyle

          aha "a mnie najbardziej denerwuje szczesliwytatus, jak pisze moja "niunia",
          ohhhhhhhh, nie mogę." monikadabr - bede pisal co mi sie tylko podoba a twoja
          postawa jest zalosna.
    • saba76 Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 10:34
      popieram,kto szuka znajduje
      dla przykładu tam gdzie mój malozonek pracuje jest wielu panow ktorym dojazd
      kolejką/pociagiem zajmuje (do Gdyni) godzine a nawet 2
      tylko trzeba chcieć
      mąz pracuje w przemysle stoczniowym choć to nie stocznia( na tzw wolnym oprzaże
      gospodarczym w prywatnej firmie,musial zainwestować (rozpoczecie dzialalności)
      ale wiem ,ze i tam mozna sie dogadac i 1miesiac przepracować na rachunek kogoś
      innego i z tego juz napewno bedzie na rozpoczecie dzialalności i skladke zus.
      Jest pare takich firm wokól stoczni i na jej terenie,i choć narazie z WOG-u
      narazie musza sie przenieśc gdzie indziej( zostal wykupiony) to sa inne na
      terenie stoczni ktore nadal przyjmują,no ale tylko trzeba chcieć narazie być
      podżednym pracownikiem (praca cięzka wymagająca wysiłku,nieraz po 12h) a potem
      mieć lżej.
      • saba76 a zawód,nie zawsze w nim sie pracuje 30.01.05, 10:40
        tam pracują studenci informatyki, pracownicy z
        zawodu :sprzedawca,kusnierz,kierowca( nie za kierowce).

        Ja jestem Technikiem Handlowcem a zadowoliłma sie sprzątaniem na bloku( ale
        raczej ze wzg na dzieci, bo czas pracy jest normowany i w praktyce wygląda to
        tak ,ze zamiast 4-5h pracuje 3h-tyle ile mi to zajmie czasu)
        • isabelka20 Re: a zawód,nie zawsze w nim sie pracuje 30.01.05, 10:46
          saba popieram - ja jestem z zawodu pracownikiem socjalnym i co wykladalam towar
          w markecie zeby moc oplacic sobie studia. Aha do szczesliwego - ja mialam
          przerwe w pracy i kiedy we wrzesniu po 3 miesiacach zaczelam prace to okazalo
          sie ze jestem w ciazy, a zeby mnie nie zwolnili i zebym miala macierzynski
          meczylam sie przez pierwsze 3 miesiace z mdlosciami dzwigalam zgrzewki z
          napojami itd. Da sie przezyc. Przepraszam ze marudze ale brr denerwuje mnie to :
          (
          • maleslonce Re: isabelka20 30.01.05, 10:52
            ja tez pracowalam i to nie tylko z mdlosciami przez pierwsze trzy miesiace ale
            najpierw w jednej pracy a potem w drugiej w 6 miesiacu dzwigaklam i zasuwalam
            po 12-14 godzin, az wyladowalam na patologii, patryk w tym czasie tez zasowal
            ale nieco lepiej po 17 czasami nawet 2 dni i co nawet mu nie zaplacili co z
            tego ze sprawa jest w inspekcji jak moze zaplaca za 3 lata albio wcale - a z
            tych pieniedzy mielismy kupic wozek i nie tylko . pomalu i uzbieraloby sie to
            co najbardziej potrzebne .nie martw sie jak jest praca to sie jej
            podejmujemy,od roznoszenia ulotek, wpisow do ksiazek telefonicznych, akwizycji,
            sezon gastronomie, hipermarkety po duze firmy. wszedzie gdzie poprostu mozemy
            troche zarobic
            • isabelka20 Re: isabelka20 30.01.05, 10:58
              i to sie chwali tylko ze w innych watkach bylo co innego pisane. Ja chcialam
              tylko zaznaczyc ze jak sie chce to mozna, a wy dopoki wam pomagano to
              pisaliscie jaka macie trudna sytuacje itd a teraz jak zaczely sie problemy to
              do widzenia wszystkim skasujcie nasze wszystkie watki itd. A skad nagle
              wezmiecie na mleko itd ? Mimo wszystko zycze wam jak najlepiej i zeby wam sie
              ulozylo.
              • maleslonce Re: isabelka20 30.01.05, 11:26
                w innych watkach nie bylo nic pisane na temat wczesniejszej pracy!!!!!!!!!!! a
                mleko z forum dostalam tylko jedno!!!!!!!!!!!!
                watki majA BYC SKASOWANE I JU7Z MAM DOSYC OBRAZABIA
              • maleslonce Re: isabelka20. 30.01.05, 11:26
                w innych watkach nie bylo nic pisane na temat wczesniejszej pracy!!!!!!!!!!! a
                mleko z forum dostalam tylko jedno!!!!!!!!!!!!
                watki majA BYC SKASOWANE I JU7Z MAM DOSYC OBRAZABIA
                • renata28 Re: isabelka20. 30.01.05, 11:55
                  Nie tłumacz się już więcej. Szkoda nerwów. Babcia_marysia postanowiła chyba
                  wyeliminować "konkurencję", sama prosi o pomoc, ale jak widać ma bardzo dużo
                  wolnego czasu na wymyślanie głupot.
                  Nie wiem o co chodzi z tym zwracaniem się do dziecka "niuniu", tak samo dobre
                  jak każde inne (moim zdaniem).
                  Wiem, że obiecałam Wam jakiś czas temu mleko, cały czas jej mam, tylko nie mam
                  jak wysłać. Postaram się w najbliższym tygodniu znaleźć czas, żeby iść na
                  pocztę.
                  Pozdrawiam Was serdecznie, a szczególnie mała i śliczn niunię
                  Renata
                  • babcia_marysia Re: isabelka20. 30.01.05, 12:23
                    do Renata28....ty sie w końcu zdecyduj o co tobie chodzi....najpierw piszesz że podoba ci się to,a następnie nalatujesz na mnie że chcę wyeliminować konkurencje...po pierwsze od jakiegoś czsu nie podciągam swojego wątku,bo to bez sensu jeżeli całe foreum jest zarzucone wątkami przez dwie osoby...Ola ,której cały dobytek spłonął,czy anitakonrad,to są potrzebujące osoby i im trzeba pomagać bo dość dostały już od życia i nie ze swojej winy,więc moje problemy przy ich problemach to błachostki i postanowiłam nie podciągać swojego wątku....a szczęśliwytatuś wykorzystuje okazje i prosi o wszystko
                    • renata28 Re: isabelka20. 30.01.05, 13:12
                      Podoba mi się, że dałaś przykłady możliwości (tylko) pracy. To niestety nie
                      jest jednoznaczne z tym, że jest dla każdego. Jestem jednak bardzo naiwna, bo w
                      pierwszej chwili nie przyszło mi do głowy, że to nie chęć pomocy, tylko
                      złośliwość w zawoalowanej formie.
                      Wiem, że porzebujących jest dużo. Sama staram się pomóc na tyle, na ile mogę.
                      Staram się nie negować jeśli ktoś o nią prosi, najwyżej nie pomagać, bo post
                      np. wydaje mi się podejrzany. Miałam tu wątpliwości co do kilku osób i na tym
                      się skończyło (szczególnie do jednej, której wątków było pełno nie tylko na tym
                      forum). Nie negowałam, nie byłam złośliwa, nie wypisywałam głupot i "dobrych
                      rad". Po prostu przeszłam nad tym do porządku dziennego i zajęłam się pomocom
                      osobom, którym wydaje mi się, że ta pomoc jest potrzebna.
                      Niunia też, jak już napisalam, dostanie ode mnie mleko. Bo nawet jeśli jej
                      rodzice coś kombinują (w co szczerze wątpię), to zwyczajnie żal mi tej małej,
                      ponieważ to czego jej na pewno nie brakuje, to miłość rodziców, a szkoda,że to
                      nie wystarczy.
                      Pozdrawiam
                      Renata
                  • ksantypa30 Re: renata28 30.01.05, 19:45
                    "Nie tłumacz się już więcej. Szkoda nerwów. Babcia_marysia postanowiła chyba
                    wyeliminować "konkurencję", sama prosi o pomoc, ale jak widać ma bardzo dużo
                    wolnego czasu na wymyślanie głupot.
                    Nie wiem o co chodzi z tym zwracaniem się do dziecka "niuniu", tak samo dobre
                    jak każde inne (moim zdaniem).
                    Wiem, że obiecałam Wam jakiś czas temu mleko, cały czas jej mam, tylko nie mam
                    jak wysłać. Postaram się w najbliższym tygodniu znaleźć czas, żeby iść na
                    pocztę.
                    Pozdrawiam Was serdecznie, a szczególnie mała i śliczn niunię
                    Renata"

                    Napisałas dosłownie to co samo cisnęło mi się na usta.
                    Poprzez atak na inną osobę mozna zwrócić uwagę na swoje posty.
                    Pozwolisz, że równiez się pod tym podpiszę.
                    Pozdrawiam
                    również Renata
    • aa17 Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 11:24
      Wiecie co dziewczyny mam nadzieję , że wiecie co piszecie i same nigdy nie
      będziecie w takiej sytuacji. Znaleść pracę....zycze powodzenia...chyba tylko w
      warszawie jest to takie proste..ja sam a dośc długo jej szukalam. Naszczęście
      nie jestem w sytuacji, że muszę prośić, choć nie jest łatwo, ale po tym co tu
      przeczytałam chyba bym już tego nie zrobiła. Mam nadzieję,że szczęśliwytatuś
      tego nie czyta, a to chyba dobrze jak ojciec zwraca się pieszczotliwie o córci?
      Myślę, że to że jest pozycja roszczeniowa, lepiej byłoby jakby olał rodzinę i
      poszedł na piwo...a to że się uczy to tylko plus dla niego.
      • ajlii Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 14:49
        W Warszawie też nie jest tak łatwo znaleźć pracę jak się wydaje - co z tego że
        co chwilę jest jakiś nabów pracowników, jeśli na spotkanie przychodzi 300 osób.
        • aa17 Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 18:59
          wiesz ja też nie pochodzę z małego miasta, ale tu nawet o dodatkowa pracę
          trudno, zwłaszcza mężczyzną. Mam znajomego w Warszawie i wiem, że jest łatwiej
          i zarobki też dużo większe nawet w bud zetówce.
          • justinka_27 co do pracy... 30.01.05, 19:33
            miałam okazję ostatnio przekonać się,że faktycznie nie jest to zawsze takie
            łatwe,nawet w mieście.Mój niemąż pracował bez umowy kilka miesięcy,na początku
            było fajnie,potem zaczęły się problemy z wypłacaniem pieniędzy,to szef nie
            miał,to jeszcze nie podliczył godzin i tak nazbierało się kilkaset
            złotych,które były tylko na papierze zarobione i do dziś ich nie zobaczyliśmy
            na oczy,jak dla nas to bardzo dużo.Wobec tego stwierdził,że rezygnuje,choć
            byłam przeciwna postawił na swoim,bo sądził że zaraz znajdzie coś nowego...no i
            znalazł,tyle że po kilku miesiącach.Szukał naprawdę,codziennie dzwonił z samego
            rana do kilku pracodawców,jeździł,nie wybrzydzał,wszędzie słyszał "proszę
            czekać,zadzwonimy" i na tym koniec...i oczywiście pożałował swojej decyzji o
            rezygnacji z poprzedniej pracy.Na szczęście w końcu faktycznie ktoś oddzwonił i
            teraz pracuje,za całkiem niewielkie pieniądze,ale oczywiście lepsze to niż
            życie z prac dorywczych,które raz są,a raz ich nie ma.
            Podobnie jak niektóre osoby był zdania,że jak tylko się chce to praca się
            znajdzie,ale dostał nauczkę i już tak nie twierdzi.
          • ajlii Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 19:57
            Masz wieści tylko z jednego źródła...?
            Ja pochodzę z małego miasta, a mieszkam ponad 5 lat w Warszawie - i nie wydaje
            mi się by było tu tak łatwo o pracę. Zarobki może i wyższe, ale nie w każdym
            zawodzie. Ale i wydatki większe - płacę taki sam czynsz za 1-pokojowe
            mieszkanie jak znajomi w małym mieście za 3-pokojowe. Droższe też jest jedzenie
            i wogóle życie.
            A co do szukania pracy - ile razy dzwoniłam rano pod nr z ogłoszenia o pracę,
            tyle razy była już zapchana poczta głosowa. I wiele takich sytuacji.
            Niestety pogłoska o lepszym życiu w stolicy i łatwiejszym znalezieniu pracy
            to MIT.
      • saba76 do aa17 30.01.05, 18:53
        nie jestem z W-wy mąz uczyl sie i prracowal mój brat uczy sie i pracuje i
        obydwoje maja rodziny,a jednak mozna
        i znam wielu jeszcze takich co studia kończyli "zaobrączkowani" i z
        tytułem "ojca"
        o prace z duzymi zarobkami-fakt trudno,ale jak ktoś klepie biede to i niskim
        wynagrodzeniem zadowoli sie
    • mamajek1 Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 13:50
      Bardzo łatwo jest dawać rady i oskarżać innych, szczególnie jak sie ma niepełny
      obraz sytuacji, ale to nie jest w porządku. Mnie spotkało podobne doswiadczenie
      i to od własnych rodziców. Mimo, że mój mąż pracuje, nawet jak zmienia pracę to
      zaraz znajduje następną, zarabia dużo więcej niż 500zł. Oni wiedzieli lepiej
      ode mnie jakim to on jest mężem do dupy. Oni też twierdzili, że mój brat
      mieszkajacy tysiące kilometrów stąd SAM widzi jak to mój mąż się w ogóle nie
      stara. Niektórzy zachowują się właśnie tak jakby przez internet wszystko
      widzieli.
      Nikomu nie życzę podobnych doświadczeń i uważam, że nikt nie powinien próbować
      zostać panem Bogiem.

      Pozdrawiam wszystkich.
      ania
      • czajkax2 Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 14:29
        Mysle ze tu nie chodzi o to ze osoby przez internet widzą wszystko i potępiają.
        Nie mam tez aspiracji zostac Panem Bogiem(czy raczej Panią Bogowąsmile)) Chodzi
        tylko o to ze nie nalezy z proszenia robic sposobu na zycie. Oczywiscie jak
        ktos chce to pomaga,jak nie chce to nie pomaga. ja tez jak daje to nie
        rozliczam tej osoby jaki robi uzytek z rzeczy.Moze nawet wyrzucic jak nie
        pasują. Moim skromnym zdaniem,nie mam nic złego w proszeniu. czasy są podłe i
        wiele osób boryka się z problemami. Ale uwazam ze proszenie nie powinno byc
        jedynym sposobem na zycie i nie mozna oczekiwac ze ktoś będzie rozwiązywal
        wszystkie nasze kłopoty finansowe i to NON STOP. Mozna prosic,to nie jest
        wstyd. Tylko powtarzam to nie powinno byc sposobem na zycie i rozwiązywanie
        kłopotów. Pozdrawiam
        • mamajek1 Re: Do szczęśliwegotatusia 30.01.05, 14:58
          Oczywiście, że tak. Masz swiętą rację. Ja mam nadzieję, że w przypadku tatusia
          i innych tak się po prostu nie stanie.
    • mama.arturka do babci marysi:) 30.01.05, 15:28
      widze ze pani swietnie szuka pracy dla innych szkoda ze nie jestem z tamtej
      miejscowosci ale moze znajdzie pani cos dla mnie w ostrowie albo dla meza
      ja mam wyksztalcenie
      informatyczne , społeczno-socjalne, administracyjne
      pacowalam w zusie na wydziale zasilków i rentowym, w sklepie jako sprzedawca i
      jako kierowniczka w telepizzy... prosze o ofetry jezeli cos by bylo dlamnie bo
      szukam pracy juz 9 miesiecysad

      a co do meza to tech. informatyki i mgr. inż. budownictwa
      pracowal tylko jako akwizytor i brukarz

      oboje jestesmy mlodzi chetni do pracysmile

      ps. a czy rodzice pani wnuków pracuja? mam nadzieje ze nikogo nie urazilam
      poprostu chcem pracowac a ta pani moze mi pomoze ;o)

      pozdrawiam beata

      nasze sloneczko
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17573636&a=18967816
      • babcia_marysia Re: do babci marysi:) 30.01.05, 15:41
        Beatko ....mnie nie obraziłaś i na pewno nikogo z forum.
        Najpierw Ci odpowiem--mój syn pracuje, a synowa pobiera zasiłki na dzieci ponieważ cała trójka ma astme,najbardziej chory jest starszak...
        Oczywiście że będe szukać w internecie ogłoszeń oferujących prace w waszej miejscowości.......jak coś znajde dam znać na poczte gazetową...
        Znalazłam kilka ofert dla szczęśliwegotatusia ale zostało to źle odebrane,ja pomimo że mam prawie 50 lat też znalazłam sobie prace i zaczynam od 20 marca...
        pozdrawiam.......babcia_marysia
        • babcia_marysia Re: do Beaty-mamy.arturka:) 30.01.05, 18:43
          Napisałam do ciebie na adres gazetowy...........czekam na odpowiedź
          • monjar6 ?????????? 30.01.05, 21:39
            Witam !wtrącę się bo to okropne bzdury co pani babcia_marysia wypisuje,dziwię
            się ,że kobieta 50 letnia robi takie numery i jeszcze głupio się tłumaczy,że
            chciała dobrze dla Szczęśliwegotatusia niby znajdując mu pracę ,ha,ha!!Jak tak
            pani chciała dobrze trzeba było napisać do Niego prywatnie lub zadzwonić a nie
            tu na forum udawać dobrą "babcię".Uważam,że jest pani bardzo przebiegłą osobą i
            tak jak poprzedniczki pisały chce sobie zrobić reklamę bo zazdrość panią zżera
            i tyle!!!Poza tym to nie pani wybier komu należy się pomoc a komu nie widać
            ludzie nie są ślepi i sami wiedzą do kogo ma ona trafić!!Pozdrawiam Patryku
            Ciebie i całą rodzinkę!!!!
            p.s:Wogóle nie odpisuj na zaczepki tej pani!!
            • babcia_marysia Re: ?????????? 30.01.05, 23:21
              Moniko........jesteś naiwną żle wychowaną młodą osóbką,mało znasz życie i bardzo prosze nie wypowiadaj się na mój temat........nie znasz mnie to nie zabieraj głosu...nie jestem zachłanna i chytra,na wszystko jest umiar...właśnie kilka dni temu Kasia"katasiap" miała przysłać mi paczkę,ale że dostałam jedną paczkę od rodziny a drugą od Ani mamajek, więc napisałam Kasi żeby się wstrzymała z wysłaniem ,bo my już mamy na razie dość ciuszków a może ona wyśle te ubranka do innej potrzebującej mamy........można to sprawdzić,i to jest jawny dowód że nie chciałam zwrócić na siebie uwage aby dostać pomoc...pozatym za pieniążki które otrzymałam na imieniny poszłam i obkupiłam bliźniaki i dlatego nie podciągam swojego wątku ,dzieci szybko rosną i na razie to co mają im wystarczy.Zawsze ceniłam pomoce charytatywne i często sama brałam w nich udział jako długoletni pracownik słuzby zdrowia........więc nie pisz Moniczko(imienniczko mojej córki)głupot o kimś kogo wogóle nie znasz,ze zdjęcia twojego wynika że jesteś bardzo młodziutka i jeszcze przed tobą bardzo dużo doświadczeń i rozczarowań.....mimo wszystko nie mam do ciebie żalu bo to jest forum i każdy ma prawo wypowiedzieć to co myśli...pozdrawiam i życze dużo zdrowia twojemu dziecku i wszystkim mamusiom i ich dzieciom...Babcia Marysia
              • maja45 Re: ?????????? 31.01.05, 09:45
                A ja popieram Babcie Marysie-uważam, ze Szcesliwytatuś zbyt dużo czasu i enerii
                życiowej poświęca na siedzenie na necie i proszenie o pomoc, a za mało robi, by
                urtzymac się samodzielnie.Skoro Babcia potrafiła wyszukac te oferty, to
                dlaczego on nie mógł?
                Jest dorosły , ma dwie ręce, potrafił zrobic dziecko, wiec powinien umieć je
                utrzmac.Jesli w Slupsku nie ma roboty, to co szkodzi pójsc w ślady wasnego ojca
                i pojechać za praca do tej Szkocji?
                No ale lepiej nieustannie prosić o pomoc , siedziec bez sensu na tyłku i jak
                mantre powtarzać , ze pracy nie ma....
                Marta
                • babcia_marysia Re: ?????????? 31.01.05, 12:13
                  maja45...wielkie dzięki Ci za poparcie,nareszcie znalazła się osoba,która myśli tak jak ja...już myślałam że wszyscy są zaślepieni prze ciemnote wciskaną przez szczęśliwegotatusia.......jeste m bardzo wrażliwa na ludzką krzywde i wiele razy się zdażyło ,że wyjęłam ostatnie grosze z portfela aby dać komuś na chleb,ale również zostałam też kilka razy oszukana za moje dobre serce,znam ludzi i wiem co można,działałam też w TPD i wiem co ludzie potrafią...nie dziwie się osobom z kilkoma dziećmi,ale dwoje zdrowych ludzi z jednym dzieckiem.Słupsk ma 120 tysięcy mieszkańców,to duże miasto i zawsze można coś załapać dorywczo i na mleczko by było ....trzeba tylko chcieć.Mój sąsiad też nie ma stałej pracy i mają 1 dziecko ,ale on cały czas pracuje,to zwala komus węgiel,to odśnieża przed posesją,jesienią chodził kopać ludziom ogródki,nawet chodzi i myje okna(po 7zł za okno),zbiera złom i puszki i jego dziecku nic nie brak i nasze miasteczko ma tylko 22 tysiące mieszkańców,w większym mieście więcej możliwości,trzeba tylko chcieć tym bardziej ,że mężczyzna jest młody,nikt mu nie broni kochać bardzo mocno swojej niuni,ale trzeba coś robić żeby niunia miała to co jej potrzeba a nie tylko na okrągło prosić,jeżali mamusia opikuje się dzieckiem i nie może iść do pracy bo dzidzia jeszcze malutka to tatuś powinien szukac zajęcia.....Pozdrawiam gorąco
                  • bejoy A ja mam pracę :) 31.01.05, 13:56
                    Zaczęłam czytać ten wątek i już nie mogę - szukam handlowców od pół roku.
                    Bez samochodu służbowego, bez komórki służbowej. Firma się rozwija, a ja nie
                    będę inwestować pieniędzy w niesprawdzonych pracowników.
                    Jeżeli ktoś chce popracować na umowie - zlecenie, to nie ma problemu, proszę
                    przesłać cv ze zdjęciem. Przekażę je dyrektorom regionalnym i zobaczymy - może
                    ktoś z osób niepracujących jednak będzie pracował? Nie mówię, że tak będzie, bo
                    kompetencje do zatrudniania handlowców mają dyrektorzy, ja się im nie wtrącam.
                    pozdrawiam
                    bejoy
                    • aa17 Re: do babci marcysi 31.01.05, 17:58
                      nie uważam, żeby szczęsliwytatuś był naciągaczem, a proszę mi wierzyc nie
                      jestem młodą naiwna osóbką
            • szczesliwytatus Re: ?????????? 31.01.05, 20:00
              to przykre bo nie leze do gory brzuchem tylko staram sie i zalatwiam , chodze ,
              prosze. i uwazam ze 4-5 miesiecy szukania pracy to wcale nie tak duzo. raz sie
              ma szczescie a raz nie.pracowalem juz w wielu miejscach i od 14 roku zycia
              czsami zaraz poo sezonie mialem juz cos na jesien i zime a czasami niestety ni
              bylo - mimo iz mam calkiem dobre wyksztalcenie, doswiadczenie, minimum
              sanitarne, pracownicza ksiazeczke zdrowia ale zycze powodzenia tym ktorzy
              twierdza ze prace mozna znalezc tak od reki.(nie jednokrotnie jest tez sie
              prawie pewnym o tu mnie zatrudnia a tu lipa- odsylaja dalej z kwitkiem)
              co do wyjazdu do Szkocji czy w ogole za granice niestety narazie nie moge- ale
              dlaczego to juz moja sprawa nie musze sie tlumaczyc.owszem chcialbym bardzo
              wyjechac, znalezc tam prace i sciagnac do siebie na stale moja rodzine-to moje
              marzenie moze kiedys sie uda i bede mogl wam to tu napisac, a takze sam kiedys
              pomoc innym.

              • aa17 do szczęsliwegotatusia 31.01.05, 20:15
                proszę odezwij się do mnie na piva bo tu bez sensu dłużej ciagnąć tą besensowna
                dyskusję
                • bejoy Re: do szczęsliwegotatusia 01.02.05, 10:17
                  a ja czekam na cv, na razie zainteresowana pracą jest JEDNA !!!!!! osoba,
                  ciekawe, prawda?
    • anek.anek nie rozumiem o co chodzi? 01.02.05, 12:19
      To forum ma tytuł "oddam/przjmę". a nie "szukam pracy/dam pracę".
      Wydawało mi się, że tutaj powinno się oceniać potrzebujących wyłacznie pod
      względem ich potrzeb materialnych, a nie mozliwości zarobkowych. Jesli coś nam
      nie pasuje, coś się nie podoba, to po prostu takiej osobie nie musimy pomagać
      na tym forum!
      Każdemu potrzebującemu tutaj (z wyjątkami) można powiedzięć: jesteś zdrowy/a to
      znajdź pracę, a nie licz na dary.
      Pracy można szukać niestety baaardzo długo, można to robić przez internet,
      wysyłając oferty na poczcie. Szukanie pracy nie wyklucza tego, że mamy czas na
      spędzanie go przed internetem w poszukiwaniu osób chętnych pomóc już,
      natychmiast w formie czysto materialnej!
      Szczęsliwy tata popełnił tylko jeden błąd: namnozyło się jego wątków, ale część
      z nich była podnoszona do góry nie przez niego (babciu...), część powstała w
      zamieszaniu z limitem postów. Jeśli dla kogoś nie jest wiarygodny, to przeciez
      nie musi mu pomagać. Ale żadnego oszustwa się nie dopatrzyłam, zwiększył swoją
      wiarygodność (moim zdaniem) umieszczając na forum swój adres. Oszust by tak nie
      zrobił.
      • carezzka Re: nie rozumiem o co chodzi? 01.02.05, 12:22
        podpisuje się pod tym rękoma i nogami. I powinien być koniec tematu.
        pozdrawiam.
        Carezzka-aga, Mamcia Martynki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka