Pomocne emamy,chciałabym pomóc pewnej kobiecie,tylko nie wiem od czego
zacząć.Otóż ta pani po śmierci męża dostawała przez rok rentę rodzinną(nie ma
skończone 50 lat)Pózniej została bez środków do życia,udała się do
MOPS,przyznano jej 250zł miesięcznie zasiłku.Na dzieci nie może liczyć sami
wiążą koniec z końcem.Dofinansowanie ma do mieszkania.Miesięcznie wydaje na
lekarstwa ponad 60zł,do tego dochodzi światło woda,zostaje jej bardzo
niewiele do życia.Sama jej troszkę pomagam zaniosę jakieś jedzonko,niestety
nie mogę wiecej pomóc

Doradzcie mi do jakiej instytucji moge się jeszcze
udać,żeby jej pomóc.