Dodaj do ulubionych

Tu się stoi a nie jeździ

06.04.11, 08:08
Jakie korki na Śląsku? Na drodze S86 pomiędzy Katowicami a Sosnowcem korki są, jak jest wypadek i zablokowany jest jeden pas, a tak to spokojnie można jechać 80km/h W innym miejscach na Śląsku korków aż tak dużych naprawdę nie ma, jedynie korkują się drogi w centrach miast, ale tak to jest na całym Świecie.
Obserwuj wątek
    • tajlerdarden Korki, bo dojeżdżam do pracy? 06.04.11, 08:15
      No przepraszam bardzo, może ustawowo zakażemy używania samochodu na trasach krótszych niż 100km, wtedy nagle się Polska odkorkuje? Lepiej drogi zbudujcie UCZCIWIE i RZETELNIE.
      • wlodzimierz_nowak budowanie dróg wlotowych do miast to ŚLEPA droga 06.04.11, 08:55
        tajlerdarden napisał:

        > No przepraszam bardzo, może ustawowo zakażemy używania samochodu na trasach kró
        > tszych niż 100km, wtedy nagle się Polska odkorkuje? Lepiej drogi zbudujcie UCZC
        > IWIE i RZETELNIE.

        Zachód przeżył to w latach 70-80-tych. Od nowych dróg NIE zmniejszają się korki. Miasta płynnej jazdy samochodem nie istnieją. W USA autostrady po 8 pasów w jedną stronę nie podołały.

        Środki na inwestycje są zawsze jedne, masz jeden PLN i jak go wydasz na drogi, to go nie wydasz na komunikację zbiorową. Dlatego w latach 80-tyych miasta zachodnie z a m r o z i ł y inwestycje drogowe, do dzisiaj nie dokończone są różnorodne wiadukty, trasy szybkiego ruchu itd. Za to wszystkie pieniądze poszły na usprawnienie i uprzywilejowanie komunikacji zbiorowej, priorytety tramwajów i autobusów na światłach, koleje aglomeracyjne. I tylko przekonanie części ludzi do korzystania z komunikacji zbiorowej, uczynienie z niej wygodnego, szybkiego i niezawodnego środka komunikacji (a nie jak dzisiaj w polskich miastach środka komunikacji socjalnej, dla tych których nie stać na parkingi), sprawia, że niektórzy się przesiadają zostawiając innym miejsce na drogach.

        Nowoczesne miasto kieruje się motto "samochodem wygodniej, tramwajem szybciej". A doprowadzenie do tego wymaga zamrożenia rozwoju nowych dróg, tuneli, wiaduktów itd, a zamiast tego poprawy nawierzchni i sterowania. Temu muszą towarzyszyć kolejne ograniczenia w parkowaniu, likwidacji miejsc parkingowych w miejscach obsługiwanych przez komunikację zbiorową albo ograniczenia czasu parkowania do 1-2 godzin dla interesantów, a nie pracowników.

        Dlatego też tak się rozwija transport rowerowy,. Nie dla idei, ale dlatego, że jest to najtańszy sposób zdjęcia z ulic kolejnych samochodów. Jeden rower zajmuje dużo mniej miejsca.

        Kolejnym problemem jest polski bałagan w planowaniu przestrzennym. Gminy podmiejskie z radością dzielą nowe działki na domki ponieważ dostają nowe podatki z Waszych PITów. Ale to jest szkodliwy proces suburbanizacji, która na Zachodzie już dawno się skończyła. Ale skończyła się przez związanie aglomeracji w jeden organizm z ograniczeniem samorządności gmin w polityce przestrzennej. Przestrzeń to wartość. A dziś gminy ją marnują jednocześnie ściągając podatników z miast. Miasta biednieją, a koszty życia mieszkańców podmiejskich wsi spadają głównie na miasta właśnie. Ale jak się to ma zmienić, gdy w gminach rządzi PSL i PO? Jak mają one uchwalić ustawę metropolitalną, całkowity niezbędnik cywilizacyjny, który w Europie Zachodniej działa od lat 60-tych?
        • Gość: Zbylut Re: budowanie dróg wlotowych do miast to ŚLEPA dr IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 09:39
          > Dlatego w latach 80-tyych miasta zach
          > odnie z a m r o z i ł y inwestycje drogowe, do dzisiaj nie dokończone są różn
          > orodne wiadukty, trasy szybkiego ruchu itd. Za to wszystkie pieniądze poszły na
          > usprawnienie i uprzywilejowanie komunikacji zbiorowej, priorytety tramwajów i
          > autobusów na światłach, koleje aglomeracyjne.

          To dlatego w zachodniej Europie 60% podrozy do pracy odbywa sie samochodem, podczas gdy u nas 50% ?

          > Kolejnym problemem jest polski bałagan w planowaniu przestrzennym. Gminy podmie
          > jskie z radością dzielą nowe działki na domki ponieważ dostają nowe podatki z W
          > aszych PITów.

          To nie balagan ile chaos spowodowany brakiem opodatkowania nieruchomosci. Dopoki w Polsce nie bedzie podatku katastralnego dopoty w miastach beda straszyly nieuzytki i pustostany a aglomeracje beda rozrastaly sie wszerz.
          • wlodzimierz_nowak Re: budowanie dróg wlotowych do miast to ŚLEPA dr 06.04.11, 10:39
            Gość portalu: Zbylut napisał(a):
            > To dlatego w zachodniej Europie 60% podrozy do pracy odbywa sie samochodem, pod
            > czas gdy u nas 50% ?

            Gdzie? W miastach? Taki odsetek to lata 80-te. Amsterdam, Zurych czy Kopenhaga to oczywiście liderzy "odsamochowiania" miast, ale tam odsetek podróży samochodami po miastach oscyluje zgoła wokół 25%, miasta których dane widziałem to 32-40% z tendencją spadkową.
            W Zurychu są do dziś ogromne korki, ale pod granicami miasta, a na wiejskich drogach podmiejskich prowadzących do parkingów przy pętlach tramwajowych, czy stacji kolei aglomeracyjnych.
            Poznań 2000-07 to wzrost z 42% do 53 czy 56%. Co trzeci samochód w Poznaniu jedzie do Powiatu Ziemskiego albo z PZ. A ci ludzie nie mają innej sensownej alternatywy. Na szczęście za dwa lata uruchomiona zostanie kolej aglomeracyjna, ale polityka miasta nie sprzyja jej integracji z siecią miejską, o wspólnej inwestycji nie wspominając. Polskie miasta potrzebują świadomej polityki państwa wspierającej je w problemach, które jeszcze się pojawią, gdyż korki, które znamy są niczym wobec tego co było przed 25ciu laty na zachodzie. Marzy mi się polityka rozwoju transportu zbiorowego na wzór tej jaką otrzymały niemieckie miasta w latach 60-tych.

            > > Kolejnym problemem jest polski bałagan w planowaniu przestrzennym. Gminy
            > podmie
            > > jskie z radością dzielą nowe działki na domki ponieważ dostają nowe podat
            > ki z W
            > > aszych PITów.
            >
            > To nie balagan ile chaos spowodowany brakiem opodatkowania nieruchomosci. Dopok
            > i w Polsce nie bedzie podatku katastralnego dopoty w miastach beda straszyly ni
            > euzytki i pustostany a aglomeracje beda rozrastaly sie wszerz.

            Podatek katastralny to jedno z ważnych narzędzi jakich brakuje. Przede wszystkim obniżyłby koszty gruntów wypychające inwestycje poza miasto. Ale sam w sobie nie pomógł w przejściu z suburbanizacji do reurbanizacji w miastach Angli, które także potem przyjęły rygory planistyczne.
            • wirtualnyzbylut Re: budowanie dróg wlotowych do miast to ŚLEPA dr 06.04.11, 11:00
              > Gdzie? W miastach? Taki odsetek to lata 80-te. Amsterdam, Zurych czy Kopenhaga
              > to oczywiście liderzy "odsamochowiania" miast, ale tam odsetek podróży samochod
              > ami po miastach oscyluje zgoła wokół 25%, miasta których dane widziałem to 32-4
              > 0% z tendencją spadkową.

              Podawaj zrodla swoich "danych". Ja tak czynie.
              www.emetro.pl/emetro/1,85648,9316415,Polak__czyli_fanatyk_transportu_publicznego.html
              "Publicznym transportem do pracy jeździ 26 proc. Francuzów i 36 proc. Czechów. A Polaków - 50 proc!"
              • wlodzimierz_nowak Re: budowanie dróg wlotowych do miast to ŚLEPA dr 06.04.11, 13:23
                Nie mam na to czasu, gdyż te dane się magazynuje w pamięci, a nie jestem bibliotekarzem, który zamierza coś na forum wykazywać. W rozmowie z ludźmi zajmującymi się tematyką nie trzeba tego udowadniać, gdyż ci znają sytuację. Ale zapewniam że znając niemiecki i angielski szybko znajdziesz w internecie. Jest sporo organizacji polskich promujących zrównoważony transport. To hasło także Tobie pomoże dotrzeć do miarodajnych danych.

                Te dane, które Ty przytaczasz są bez sensu. Obejmują:
                - całe kraje, a publikacja kontekstem zdjęciowym sugeruje, pisaniem o korkach, że dotyczą miast
                - są telefoniczne,
                Nierzetelne dziennikarstwo. TVP też to podała i napisałem do nich prośbę o większą staranność. Przyrównywanie do Filipin? Dane odnośnie Poznania podam Ci z głowy. Wygoogluj raport o nazwie ZPRTP autorstwa Scott Wilson. Znajdziesz tam także dane mówiące o wzroście podróży samochodem z ponad 40 do ponad 50% w Poznaniu, gdy raport mówi o Polsce, że 24% Polaków jeździ samochodami...
                • ponury_swiniarz Re: budowanie dróg wlotowych do miast to ŚLEPA dr 06.04.11, 13:31
                  Kiedy dojezdzlaem do pracy w Paryzu (a mieszkalem jakies 20 kilosow na polnoc od lotniska degola, owszem, czasem stalo sie w korkach ale dojazd do miasta byl w miare szybki. Tyle ze paryz ma siec obwodnic i drog dojazdowych, ktore, jak piszez z pamieci, sa zbedne.

                  Po co wydawac miliardy na drogi, skoro nie ma roznicy miedzy audostrada a wydeptanym goscincem?
                  • wlodzimierz_nowak Re: budowanie dróg wlotowych do miast to ŚLEPA dr 06.04.11, 13:36
                    ponury_swiniarz napisał:

                    > Kiedy dojezdzlaem do pracy w Paryzu (a mieszkalem jakies 20 kilosow na polnoc o
                    > d lotniska degola, owszem, czasem stalo sie w korkach ale dojazd do miasta byl
                    > w miare szybki. Tyle ze paryz ma siec obwodnic i drog dojazdowych, ktore, jak p
                    > iszez z pamieci, sa zbedne.
                    >
                    > Po co wydawac miliardy na drogi, skoro nie ma roznicy miedzy audostrada a wydep
                    > tanym goscincem?

                    Trzy rzeczy.
                    1. Aglomeracja paryska ma 12 mln mieszkańców, a dzisiaj władze Poznania i Krakowa chcą się zapożyczać by budować niemal taką samą infrastrukturę tzw. miejską autostradę.
                    2. Dzisiaj stałbyś w jeszcze większym korku, gdyż Paryż należy do tych miast Europy, które wciąż prowadzą bardzo liberalną politykę samochodową, przez co korki mają jedne z największych.
                    3. Teraz wczytaj się ze spokojem w to co wyżej napisałem i wykaż odrobinę dobrej woli, jeśli Ci zależy na dyskusji, a nie na kotłowaniu emocji.
                    • Gość: jorge Re: budowanie dróg wlotowych do miast to ŚLEPA dr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 13:52
                      Proporcje między osobami, które myślą, wiedzą i piszą to co wlodzimierz_nowak, a pozostałymi jest zatrważająca. Przekonanie o zbawiennej roli indywidualnego transportu samochodowego jest w naszym społeczeństwie tak silne, że wiele jeszcze wody upłynie zanim w głowach ludzi oraz władz centralny i samorządowych pojawi się myśl, że warto inwestować czas, uwagę i pieniądz w komunikację publiczną.
                      • wlodzimierz_nowak nie jest tak źle, ale nasza demokracja... 06.04.11, 14:34
                        Gość portalu: jorge napisał(a):

                        > Proporcje między osobami, które myślą, wiedzą i piszą to co wlodzimierz_nowak,
                        > a pozostałymi jest zatrważająca. Przekonanie o zbawiennej roli indywidualnego t
                        > ransportu samochodowego jest w naszym społeczeństwie tak silne, że wiele jeszcz
                        > e wody upłynie zanim w głowach ludzi oraz władz centralny i samorządowych pojaw
                        > i się myśl, że warto inwestować czas, uwagę i pieniądz w komunikację publiczną.

                        ..jest słaba.

                        Ludzie powoli zaczynają rozumieć mechanizmy, politycy wolniej. Obserwuję to w swojej dzielnicy leżącej tuż poza tzw. II ramą w Poznaniu, za którą zaczyna się śródmieście. Z braku miejskich Park&Ride moje ulice zmieniły się w ostatnich 3 latach w parking, a ludzie wsiadają tu w tramwaje. Co więcej preferencje wcale nie są już na korzyść jazdy samochodem. Tylko po prostu jazda samochodem jest dziś czasowo opłacalna na większości kierunków. Kto dobrowolnie utknie w tramwaju w korku musząc solidarnie z kierowcami za benzynę płacić za kolejny bilet czasowy stojąc w korku na linii tramwajowej? A tramwaje stoją w korkach przepuszczając samochody. Poznań przed 10-ciu laty był bardziej nastawiony na najlepszą wtedy komunikację zbiorową w Polsce. Dzisiaj niestety nie. Ale oczekiwania mieszkańców są racjonalne i zmiana ich mentalności następuje szybciej niż na zachodzie.

                        www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/komunikacja-i-transport/87-aktualnosci-komunikacyjne/244-naukowcy-z-uam-sprawdzili-nasze-preferencje
                        Czy urbanista nie powinien przewidzieć, że miasto powoli zacznie się korkować, że powinno było przed 5 laty otworzyć P&R na pętlach tramwajowych? Ale Poznań buduje dzielnie drogi przeznaczając na to 80% wszystkich środków na transport. Niestety po nastaniu obecnego prezydenta doszła do głosu ekipa ludzi, która zastopował proces zmian w Poznaniu. Widać do dzisiaj nie zinternalizowali owej zmiany cywilizacyjnej jaka zaszła między odebraniem przez nich wykształcenia w duchu modernistycznym, a czasami dzisiejszymi.

                        www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/komunikacja-i-transport?start=24
                        • ponury_swiniarz Re: nie jest tak źle, ale nasza demokracja... 06.04.11, 15:36
                          Nasza demokracja nie jest slaba ale opor kierowcow swiadczy o tym, ze sa jeszcze silne elementy demokracji w Polsce. Jesli oplacam na cos podatek to mam prawo domagac sie uslug, ktore oplacam. Szkoda, ze w innych dziedzinach nie egzekwujemy od panstwa tego, na co zabiera nam ciezkie pieniadze.

                          Zgadzam sie ze w miescie komunikacja miejska powinna byc glownym srodkiem transportu, ale nie dlatego ze jest przymus czy zakaz wjazdu do miasta ale dlatego ze jest sprawna, szybka i tania. Np. jak juz dojechalem do Paryza, samochod stal na parkingu przy robocie a ja wszedzie poruszalem sie metrem. Wieden czy Londyn to samo, choc juz do Londynu dojezdzam samochodem, bo nie usmiechalo mi sie traktowanie mnie jak bydlo przez brytyjska kolej (nota bene za bilety placilem jak za woly).

                          Nie wolno zaniedbywac jednych inwestycji kosztem innych. Co z tego ze bedziemy miec super system komunikacji miejskiej jak i tak wszystkie ciezarowki i podrozni beda jechac przez miasto, bo nie ma obwodnicy? Z drugiej strony, co z tego ze bedziemy miec system autostrad jak w godzinach szczytu kazdy bedzie wracal swoim samochodem? Jedno i drugie powinny isc w parze, a jesli nie, to prosze zlikwidowac dodatkowe podatki pobierane od kierowcow.
                          • Gość: Włodzimierz Nowak Re: nie jest tak źle, ale nasza demokracja... IP: *.icpnet.pl 06.04.11, 16:06
                            Polskie podatki nie wystarczają ponoć na połowę kosztów utrzymania dróg. A drogi bezkolizyjne kosztują rocznie 5-10% ich wartości, o czym się w dyskusjach nie pamięta. Jak to złożysz, to dzisiaj ci co nie mają samochodów albo jeżdżą pociągami ze swoich podatków dotują nas kierowców.
                            Miasto jak my-poznaniacy sobie wyobrażamy, to miasto które nadgania zaległości w inwestycjach w transport zbiorowy. Tylko taka polityka pozwoli zostawić ulice tym, którzy mieszkają kawał drogi od przystanków tramwajowych, czy przyszłych kolei aglomeracyjnych. Natomiast między miastami rozwój dróg bezkolizyjnych jest wciąż niezwykle ważna. Przynajmniej wszędzie tam, gdzie ruch przekracza 7-8 tys/dobę. Mniej obciążone drogi potrzebują obwodnice wokół miejscowości, a duże miasta oczywiście także potrzebują obwodnice. Ale zewnętrzne, a nie miejskie autostrady jak to sobie wymarzyli polscy wójtowie_miejscy.
                            Poza tym, jeśli masz znajomych we Francji to podpytaj jak się zmienił świat, gdy TGV stało się tanie i powszechnie dostępne przez tę dekadę.
                            • ponury_swiniarz Re: nie jest tak źle, ale nasza demokracja... 07.04.11, 10:18
                              A dlaczego nie starcza? Bo Polacy za malo placa? Czy moze dlatego ze mamy armie pol miliona urzednikow, koszty administracyjne sa ogromne, urzedy nie wspolpracuja ze soba, przerzucaja sie papierkami i lwia czesc pieneidzy jest marnowana?

                              Tez bym chcial widziec cos na miare TGV w Polsce, uwazam ze dzieki temu kraj by sie rozwinal niewyobrazalnie, ale u nas sie tylko o tym gada, kupuje sie lokomotywy pendolino czy inne takie a potem okazuje sie ze musza jezdzic 40 na godzine bo tory sa za stare. Przed wojna luxtorpeda dojechales z Warszawy do Zakopca w takim samym czasie jak teraz z Warszawy do Krakowa. Zero rozwoju a podatki placimy od lat.
        • Gość: gosc Re: budowanie dróg wlotowych do miast to ŚLEPA dr IP: 213.192.65.* 06.04.11, 10:08
          Tylko taka uwaga apropo jazd rowerem. To w naszym kraju mamy troche inny klimat niz np. Holandia, Francja czy UK. I w zimie chcac nie chcac, ciezko przezucic sie na rower.
          • Gość: zenek nie mówiąc u ukończeniu podstawówki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 10:38
            niektórzy mają z tym ciężki problem
          • wlodzimierz_nowak Re: budowanie dróg wlotowych do miast to ŚLEPA dr 06.04.11, 10:44
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > Tylko taka uwaga apropo jazd rowerem. To w naszym kraju mamy troche inny klimat
            > niz np. Holandia, Francja czy UK. I w zimie chcac nie chcac, ciezko przezucic
            > sie na rower.

            Wiele razy słyszałem ten argument i go obalić naprawdę łatwo. Klimat połowy Polski jest identyczny jak Monachium i Berlina, nawet lepszy, gdyż poza Szczecinem i lubuskiem mniej jest opadów. Istnienie śniegu w Poznaniu zostało nam przypomniane przez pogodę w ostatnich 2 latach, poprzednie 20-cia lat to śnieg leżący przez tydzień, mrozy sporadycznie większe niż - 5'C. Ale i dla Małopolski, Śląska, Mazowsza, czy Łódzkiego, gdzie śniegu jest dużo jest pocieszenie. W Kopenhadze, Geteborgu, czy Sztokholmie, gdzie ruch rowerowy przekracza 10% podróży w miastach śniegu jest jeszcze więcej. Rower do 3 km jest najlepszym środkiem transportu. Wystraczy mieć w biurze zapasową koszulę, gdyż raz na kilka tygodni zdarzy się spocić ciut za mocno.
          • xaliemorph BZDURY waść gadasz !!! 06.04.11, 11:38
            BZDURY waść gadasz !!! Nie mogę zdzierżyć takich idiotyzmów.

            Największy odsetek transportu rowerowego w całościowym mamy w państwach skandynawskich i Holandii. A teraz pytanie do idiotów. Gdzie częściej pada, w Holandii czy Polsce? Holandia ma znacznie większy wpływ klimatu morskiego i znacznie częściej tam siąpi niż w Polsce. A kraje skandynawskie? Gdzie jest zimniej podczas zimowych mrozów? W Norwegii czy Polsce? Gdzie krócej trwa lato?

            Paradoksalnie to właśnie kraje najmniej przyjazne klimatycznie wiodą w komunikacji za pomocą rowerów. Przykro mi ale napisałeś idiotyzm.
            • nikodem_73 Re: BZDURY waść gadasz !!! 06.04.11, 13:31
              Akurat nie tak dawno (luty-marzec) miałem szybką, choć służbową, wycieczkę po Szwecji. I tych dzikich tłumów pędzących rowerami nie zaobserwowałem.

              I choć faktem jest, że transport publiczny w takim Sztokholmie jest rewelacyjny (tam po prostu nie opłaca się jeździć samochodem) to rowerzystów nie zauważyłem (co nie znaczy, że ich nie było - może i byli). W Geteborgu, gdzie nie ma metra, dla odmiany rowerzystów również jak na lekarstwo. Podobnie w Malmo. Co ciekawe w tych mniejszych miastach widać więcej zapełnionych parkingów (często piętrowych) niż rowerzystów.

              Wierzę, że wg statystyk kraje skandynawskie przodują w wykorzystaniu rowerów. Sądzę jednak także, że Skandynawowie nie są kretynami i przy -10 raczej wybiorą autobus/tramwaj/metro/carpooling niż rower.

              Sam poruszam się w sezonie motorem ("meleksem", nie "szlifierką"). I uwielbiam jeździć jednośladem. Jeżeli ktoś jednak chciałby mnie przekonać do takiej jazdy w Polsce, zimą, po często nieodśnieżonych drogach... Popukałbym się tylko w czoło.
              • Gość: Zbylut Re: BZDURY waść gadasz !!! IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 13:50
                > W Geteborgu, gdzie nie ma met
                > ra, dla odmiany rowerzystów również jak na lekarstwo. Podobnie w Malmo. Co ciek
                > awe w tych mniejszych miastach widać więcej zapełnionych parkingów (często pięt
                > rowych) niż rowerzystów.

                W Malmo jest MNOSTWO rowerzystow. Zobacz np. na parking przed dworcem autobusowym
                mirror-uk-rb1.gallery.hd.org/_exhibits/places-and-sights/_more2003/_more06/Sweden-Skane-Malmo-station-floating-bicycle-park-1-JR.jpg
                Pozostalych miast w Szwecji nie widzialem. Ale w duzo zimniejszym od nas Oslo jest wiecej rowerzystow niz w Warszawie.
              • wlodzimierz_nowak Re: BZDURY waść gadasz !!! 06.04.11, 13:54
                nikodem_73 napisał:

                > Akurat nie tak dawno (luty-marzec) miałem szybką, choć służbową, wycieczkę po S
                > zwecji. I tych dzikich tłumów pędzących rowerami nie zaobserwowałem.

                Z głowy. W tych miastach udział ruchu rowerowego oscylował między 10 a 15%. To nie jest 35% z Kopenhagi. Nikt nie pisał, że w Skandynawii jest to powszechne, ale masowe owszem, czyli się da. Jak pisałem wcześniej we wschodniej i południowej Polsce aż do centralnej koło Łodzi jest więcej śniegu i na pewno więcej utrudnień. Ale w północnej, zachodniej i południowo-zachodniej są warunki porównywalne z niemieckimi i nie ma co narzekać. Jeśli się tylko chce.

                > Sam poruszam się w sezonie motorem ("meleksem", nie "szlifierką"). I uwielbiam
                > jeździć jednośladem. Jeżeli ktoś jednak chciałby mnie przekonać do takiej jazdy
                > w Polsce, zimą, po często nieodśnieżonych drogach... Popukałbym się tylko w cz
                > oło.

                Kto pisze,że po nieodśnieżonych? Nawet w Szczecinie jeżdżą po ścieżkach rowerowych pługi.
      • swoboda_t Re: Korki, bo dojeżdżam do pracy? 06.04.11, 09:47
        tajlerdarden napisał:

        > No przepraszam bardzo, może ustawowo zakażemy używania samochodu na trasach kró
        > tszych niż 100km, wtedy nagle się Polska odkorkuje? Lepiej drogi zbudujcie UCZC
        > IWIE i RZETELNIE.


        Od budowania dróg ruch się nie zmniejsza, na Zachodzie, który motoryzował się wcześniej od nas wiedzą to już od co najmniej 30 lat. Dlatego w centrach miast samochody są coraz bardziej szykanowane, a promowany transport zbiorowy, rowery. Przy okazji przestrzeń miejską zajmowaną przez samochody oddaje się pieszym.

        W aglomeracji kaowickiej ruch i problemy z nim rosną mimo, że ciągle buduje się nowe drogi i już teraz na tle reszty kraju są świetne. I co? I fajnie się jedzie drogą szybkiego ruchu, ale jak zjedziesz do śródmieścia w godzinach "biurowych", to nie ma bata, musisz swoje odstać. Po prostu miasta nie pomieszczą wszystkich samochodów. Nie udało się to nawet w USA, gdzie przez kilkadziesiat lat przerabiano miasta pod samochody. Mają szerokie autostardy, wielkie parkigni, a korki i czasy dojazdu takie, że Warszawa to pikuś.
    • Gość: ab17 Najlepsze rozwiązania drogowe- nie będzie korków! IP: *.182.145.183.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.04.11, 08:17
      Wychodzą błędy w trasowaniu i projektowaniu technicznym dróg tych starszych gierkowskich ale także tych najnowszych które najwięcej durnych rozwiazań zawierają. Najlepsze nowe drogi dla Warszawy i całego kraju na kilkudziesięciu mapach www...autostrady warszawskie A10,A7 i inne
      • 1410_tenrok panie Bąk, 06.04.11, 12:17
        te drogi są bez sensu! Zwłaszcza przebieg NS! A panskie komentarze, cokolwiek żałosne!
        • wlodzimierz_nowak Re: panie Bąk, 06.04.11, 14:12
          To może jako człowiek zajmujący się tematyką korytarzy drogowych profesjonalnie będzie mi Pan w stanie uargumentować co stoi za kilkoma moim zdaniem błędami w planowaniu sieci drogowej w zachodniej Polsce?
          - Dlaczego 4 najbardziej obciążona trasa w polsce DK5 na jej odcinku Poznań-Wrocław nie ma priorytetu inwestycyjnego? Zgodnie z GPR2005 jest to najbardziej obciążony ruchem z odcinków między ośmioma największymi aglomeracjami kraju, który nie zostanie połączony autostradami, a tymczasem budowane są i będą inne trasy, a dokończenie planowanej na Euro2012 S5 przekładane jest na 2013, czy 2015.
          - Dlaczego nie przewidziano połączenia aglomeracji wrocławskiej i poznańskiej z konurbacją wiedeńsko-bratysławsko-brneńską? Polska samodzielnie odcięła sobie konkurencyjność swych portów dla towarów z tej części Europy. Kolejne rządy nie skorzystały z propozycji wytyczenia korytarza drogowego Wrocław-Ołmuniec przez masyw Jesenika i Nysę.
          - Dlaczego zamiast tego forsowano wpisanie A3 obecnie S3 do korytarza E65, mimo, że dla aglomeracji praskiej transport przez Drezno-Berlin będzie krótszą drogą do portów morskich, także polskich.
          - Konsekwencją powyższego była decyzja o rozpoczęciu wpierw budowy S3, zamiast skorzystania z potencjału większej ludności i rozpoczęcia budowy od S5.
          - Dlaczego przez lata nie przewidywano korytarza drogowego łączącego Poznań ze Szczecinem? Dopiero najnowsza KPZP koryguje ten stan wytyczając na siłę S25 przez pojezierze międzychodzko-sierakowskiej i cztery parki krajobrazowe.
          - Dlaczego obecnie odstąpiono od budowy KDP z Poznania do Berlina przez Gorzów Wlkp na rzecz Zielonej Góry? Dla Poznania oznacza to duże komplikacje planistyczne i konieczność budowy nowego dworca kolejowego do obsługi KDP (które rzecz jasna nie będą zmieniały kierunku jazdy na stacji Pń Główny).
          Ogólnie odnoszę wrażenie, że planowanie centralne (mimo wszystkich swych zalet) wciąż w Polsce ma charakter centralny (w tym pejoratywnym rozumieniu tego zwrotu).
          • 1410_tenrok Panie Bąk 06.04.11, 22:56
            drogi mają służyć ludziom, czego Pan w zasadzie nie pojmuje! Wszędzie buduje się drogi dla ludzi mieszkających w danym kraju! Swietnym tego przykładem są Niemcy. Choć niedoścignionym przykład było Cesarstwo Rzymskie, pierwszy w dziejach ludzkości budowniczy sensnonych połączeń drogowych.
            A te drogi, o których pan mówi , mają łączyć konurbacje z aglomeracjami, najlepiej na zewnątrz!
            Droga S3 jest potrzebna dla LGOM, czego pan nie pojmuje!
            Droga przez Nyse jest bełkotem, natomiast droga przez Kłodzko ma jak najbardziej sens.
            itd itd
            Panskie teksty przypominają mi te kity o obwodnicy Augustowa, które miejscowe lobbies wciskały ludziom......

            może jednak winien się pan zająć czymś innym?
            • wlodzimierz_nowak Re: Panie Bąk 06.04.11, 23:32
              1410_tenrok napisał:
              > drogi mają służyć ludziom, czego Pan w zasadzie nie pojmuje! Wszędzie buduje si
              > ę drogi dla ludzi mieszkających w danym kraju!

              To ciekawe. Też wychodzę z tego założenia :-)

              > Droga S3 jest potrzebna dla LGOM, czego pan nie pojmuje!

              Oczywiście, że jest. Przecież to bezdyskusyjne. Ale także potrzebna jest S17 Wwa-Lublin. Co nie zmienia faktu, że nie powinna mieć takiego priorytetu, gdyż obciążenie ruchem znaczące jest tylko do Garwolina. Najpierw należało budować S5, a później S3, gdyż pierwsza na odcinku od A4 do Gorzowa obsługiwałaby niemal dwa razy większą liczbę ludności. Co zresztą widać po dzisiejszym obciążeniu ruchem.

              > Droga przez Nyse jest bełkotem, natomiast droga przez Kłodzko ma jak najbardzie
              > j sens.
              > itd itd
              > Panskie teksty przypominają mi te kity o obwodnicy Augustowa, które miejscowe l
              > obbies wciskały ludziom......

              > może jednak winien się pan zająć czymś innym?

              Nie. Chętnie podyskutuję o przesłankach, tak konkretnie. Natomiast nie ukrywam, że porównanie mnie do lobbystów augustowskich chcących zniszczyć rezerwat najprawdopodobniej wyłącznie z żądzy zysku oraz spokoju krewnych w e wsiach wzdłuż nowego przebiegu, potraktować muszę jako obraźliwe. Ale z tego co czytałem pan Bąk ma jeszcze inny pogląd na tę kwestię.
              • 1410_tenrok a więc, jednak lobby augustowskie................. 07.04.11, 00:54
                jaka to obraza, że ktoś prawdę powie?

                Ja mówię o konieczności budowania drogi S3 od Szczecina do granicy panstwa na południu, ponieważ ta droga ma wielkie znaczenie, a pani mi tu Garwolinie zasuwasz!

                Droga S5?
                Tu sie można spierac, ponieważ jeżdżąc nią widzę to nieco inaczej: wam Pyrlandczykom jest niezwykle potrzebna eska do Le, podczas gdy już za LE ruch wyraźnie zdycha. Skoro tak, to nie budują na gwałt odcinek PO-LE. A od LE mogą budować nieco wolniej. Nam bardziej przydałby się odcinek z WR przez DMI do DGR a stamtąd na północ!

                Drogi mają łączyć, a nie dzielić. Na razie swoje połączenia buduje u nas UE. One są potrzebne niezwykle Europie i nam sie też przydadzą, o ile ci z warszawki ustalą sensowne myto. O ile nie - to będzie jak kiedyś we Francji: pikna, pusta autostrada, a obok po zatłoczonych RN zasuwają Francuzi, których nie stać na autostradę!
                • wlodzimierz_nowak Re: a więc, jednak lobby augustowskie............ 07.04.11, 01:54
                  1410_tenrok napisał:

                  > jaka to obraza, że ktoś prawdę powie?

                  ROTFL

                  > Ja mówię o konieczności budowania drogi S3 od Szczecina do granicy panstwa na p
                  > ołudniu, ponieważ ta droga ma wielkie znaczenie, a pani mi tu Garwolinie zasuwa
                  > sz!

                  Wielkie znaczenie mieli też wielcy poeci. A konkretnie? Podałem bardzo konkretnie przykład. Budowę S3 rozpoczęto 7 lat przed S5. Moim zdaniem potrzebne są obie, ale kolejność odwrotna. Co wiecej potrzebna jest też S12 i to zarówno dla lubuskiego, jak wielkopolski oraz radomskiego i lubelszczyzny.

                  > Droga S5?

                  Nie można. GPR 2005 pokazuje, że to 4ta najbardziej obciążona droga między największymi aglomeracjami. Trzy bardziej obciążone połączą A1, 2 i 4.

                  > Tu sie można spierac, ponieważ jeżdżąc nią widzę to nieco inaczej: wam Pyrlandc
                  > zykom jest niezwykle potrzebna eska do Le, podczas gdy już za LE ruch wyraźnie
                  > zdycha.

                  Zdycha do poziomu o 50% wyższego niż między Głogowem, a Nową Solą, czy między Śulechowem a Międzyrzeczem.

                  Skoro tak, to nie budują na gwałt odcinek PO-LE. A od LE mogą budować n
                  > ieco wolniej.

                  To samo twierdzę o S17. Do Garwolina tak, a stamtąd do Lublina bezkolizyjna jednojezdniowa.

                  > Nam bardziej przydałby się odcinek z WR przez DMI do DGR a stamtą
                  > d na północ!

                  Jak, zygzakiem?

                  > Drogi mają łączyć, a nie dzielić. Na razie swoje połączenia buduje u nas UE. On
                  > e są potrzebne niezwykle Europie i nam sie też przydadzą, o ile ci z warszawki
                  > ustalą sensowne myto. O ile nie - to będzie jak kiedyś we Francji: pikna, pusta
                  > autostrada, a obok po zatłoczonych RN zasuwają Francuzi, których nie stać na a
                  > utostradę!

                  Teraz w całej Europie będą płatne i niewinietowe autostrady. To już przesądzone. Czas szacowany ok. 2025.
                  • 1410_tenrok jaki zygzak? 07.04.11, 15:24
                    my tak jeździmy na północ i na Mazury
    • Gość: wwi Re: Tu się stoi a nie jeździ IP: *.static.dagmapsz.3s.pl 06.04.11, 08:35
      Zgadzam się. To, że drogą przejeżdża rekordowa ilość samochodów nie jest równoznaczne z tym, że są korki. Autor założył sobie, że duża ilość aut = korki i napisał sobie w artykule.

      Na S86 regularnie korkuje się kawałek przy wiadukcie i wjazd na A4 od strony Sosnowca, ale tam stoi się ledwie pare minut.
    • Gość: Kroolik Światła IP: *.171.24.86.static.crowley.pl 06.04.11, 08:44
      Proponuję dostawić jeszcze trochę sygnalizacji świetlnych, będzie się płynniej jeździło. W Krakowie powinno się po prostu zdjąć tak z 40% sygnalizatorów, bo są do niczego nie potrzebne. Na skrzyżowaniu Westerplatte z Basztową sygnalizacja została wyłączona i korki po prostu zniknęły. Wcześniej 300 metrów jechalo się 15 minut. Wielka szkoda, że eksperyment nie jest kontynuowany w innych miejscach. To jest jakiś obłęd. Kierowcy są traktowani jak małpy, które trzeba warunkować kolorami, bo sami nie będą w stanie rozpoznać, czy można przejechać. Drogowcy potrafią tylko gadać bzdury, że korki są bo ludzie jeżdżą autami. To tak, jakby szewc mówił, że się buty rozpadły, bo klient w nich chodził.
      • wlodzimierz_nowak utopia 06.04.11, 09:04
        Gość portalu: Kroolik napisał(a):

        > Proponuję dostawić jeszcze trochę sygnalizacji świetlnych, będzie się płynniej
        > jeździło. W Krakowie powinno się po prostu zdjąć tak z 40% sygnalizatorów, bo s

        Utopia. Po prostu przesunąłbyś korek w inny punkt miasta.

        Dzisiejszym problemem miast jest przyspieszone przenoszenie się ludzi pod miasta. W mieście brud, smród od samochodów właśnie. Dlatego mądre miasta zatrzymują korki na wlotach i wpuszczają je w takim tempie aby korki nie tworzyły smogu nad miastem.

        > wcy potrafią tylko gadać bzdury, że korki są bo ludzie jeżdżą autami. To tak, j
        > akby szewc mówił, że się buty rozpadły, bo klient w nich chodził.

        W Polsce w miastach mamy już więcej samochodów osobowych na 1000 mieszkańców niż na Zachodzie - Hanower 370/1000, Berlin 310/1000, Monachium, 420/1000, Zurych 390/1000, Poznań ok. 450/1000, WQrocław ok. 420/1000, Warszawa ok. 600/1000. Dróg mamy tyle samo? Nie. I nie stać nas na nie. Ale na zachodzie liczby samochodów były 30% większe, tylko spadają od 20 lat. A spadają dzięki zamrożeniu inwestycji drogowych, o czym pisałem na początku wątku.
        • Gość: Pandor Bzdury IP: *.centertel.pl 06.04.11, 09:28
          Jak zamrozisz inwestycje drogowe, zatrzymasz rozwój kraju. Inwestycje drogowe można zamrażać jak istnieje sieć dróg szybkiego ruchu + obwodnice miast.

          Bez infrastruktury nie ma inwestycji i pracy.
          • Gość: Marek-is-one Re: Bzdury IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.04.11, 09:35
            Przecież inny forumowicz wcześniej wyjaśnił calkiem logicznie, że nalezy inwestować w transport publiczny. A czym się będzie różnić ta sama złotowka zainwestowana w tory i koleje od tej zainewstowanej w drogi dla kogoś kto szuka pracy? Niczym - będzie pracował w innym miejscu.
            • Gość: Pandor Re: Bzdury IP: *.centertel.pl 06.04.11, 09:59
              Tira do autobusu nie wciśniesz. Do tego zakładów produkcyjnych w centrum miast się nie stawia.
              Jakim transportem publicznym chcesz dojechać?
              Pracowałem prawie 60 km od domu. Samochodem dojazd zajmował mi 60 minut, jak były korki 1,5h. Transportem publicznym 2,5h. Nikt mi za stracony czas nie zapłaci.
              • swoboda_t Re: Bzdury 06.04.11, 10:02
                Sęk w tym, że większosć podróży do pracy w Polsce odbywa się na dystansie kilku kilometrów, również samochodami. Gdyby ludzie, którzy nie muszą nie jeździli po centach miast, to inni, którzy dojeżdżąją z daleka lub po prostu pracują w samochodzie nie musieliby stać w korkach.

                Nadużywamy samochodów i sami sobie jesteśmy winni, że stoimy w korkach, wdychamy spaliny i tyjemy.
                • wlodzimierz_nowak Re: Bzdury 06.04.11, 10:25
                  Pandor:
                  1. Nie pisałem o drogach między miastami, ale wstrzymaniu myślenia, że nowymi drogami w mieście da się rozwiązać potrzeby komunikacyjne mieszkańców. Nie da się. To są zmarnowane pieniądze.
                  2. Zawsze znajdą się osoby, które autentycznie z samochodu korzystać muszą. Przecież i dzisiaj 1/3 ludzi na Zachodzie jeździ po miastach samochodami. Ale przed 20tu laty było to 60%. I przestali budować bezkolizyjne trasy, uczynili tramwaje alternatywą i korki na zachodzie są znacznie mniejsze niż u nas. Zapraszam do Berlina. Poznaj berlińczyka i co trzecia rodzina w ogóle nie ma samochodu. Zapytajk jak potrafią z tym żyć. Ja jestem pasjonatem motoryzacji, ale samochód jest do jazdy poza miastem.
                  • 1410_tenrok do Włodzimierz nowak 06.04.11, 12:22
                    jestes kolego dość zabawny! Berlin jest stolicą Niemiec od zawsze. Istnieje tam doskonały system transportu pzblicznego, jak S-Bahn i U-Bahn, którego w żadnym z polskich miast nigdy nie będzie. Ten system jest alternatywą dla transportu prywatnego.
                    W polskich miastach prowadzi sie politykę komunikacyjną, która jednoznacznie zmusza ludzi do poruszania się samochodem! I tyle.
                    W Polsce istnieją do tej pory przepisy, które hołdują zasadzie "samochód ma być królem". To jest kwestia parkowania, ustawienia stosunku samochód- pieszy-rowerzysta. Gdyby rzeczywiście zaczęto ZWALCZAć samochody w maistach, to możeby sytuacja się zmieniła. Na razie jednak nie ma co o tym myśleć!
                    • wlodzimierz_nowak Re: do Włodzimierz nowak 06.04.11, 13:13
                      1410_tenrok napisał:

                      > jestes kolego dość zabawny!
                      > W polskich miastach prowadzi sie politykę komunikacyjną, która jednoznacznie zm
                      > usza ludzi do poruszania się samochodem! I tyle.

                      Czy jestem zabawny, czy nie zostawiam do Twej oceny. Ale w ocenie masz rację, że dzisiaj miasta sprzyjają kierowcom samochodów, a ci są niewdzięczni i tego nie widzą. Nie widzą, gdyż taka polityka nie daje efektów. Ale czyż nie obowiązkiem polityków jest zacząć o tym z nami wyborcami o tym rozmawiać? W końcu marnują na nieefektywną politykę nasze pieniądze. Dlatego jako stowarzyszenie wystartowaliśmy w wyborach, udało nam się narzucić wiele tematów w kampanii wyborczej i jako pierwszy komitet wyborczy w Polsce niepartyjny i "nieprezydencki" przekroczyliśmy próg 5% uzyskując prawie 10% poparcia. Ale to daleka droga do celu. Dlatego nie wiem jak możesz rozpoczynanie rozmowy o nieuniknionym nazywać zabawne. Frankfurt nad Menem przed 30tu laty gdy byłem dzieckiem także miał lepszą od polskich miast infrastrukturę, ale nie pomagało to w rozładowaniu korków, ludzie mieli więcej samochodów niż dziś.

                      > W Polsce istnieją do tej pory przepisy, które hołdują zasadzie "samochód ma być
                      > królem". To jest kwestia parkowania, ustawienia stosunku samochód- pieszy-row
                      > erzysta. Gdyby rzeczywiście zaczęto ZWALCZAć samochody w maistach, to możeby sy
                      > tuacja się zmieniła. Na razie jednak nie ma co o tym myśleć!

                      To ignoruj polityków, nie mów im o tym czego oczekujesz, a na pewno coś się zmieni...
                      • 1410_tenrok działalnoć społeczna oko cieszy 06.04.11, 23:01
                        i jest chwalebna.

                        A o Frankfurcie też pewnie nie wiesz, że 30 lat temu mieli tam już swietny system P&D, oraz doskonałą sieć S-Bahn. Niemcy już 30 lat temu pisali, że nawet piętrowe autostrady nie spowodują rozwiązania problemu komunikacyjnego. niemcy mają swietny system transportu, w miarę tanie koleje, S-Bahn i U-Bahn. U nas furgalskie i inne matoły doskonaliły się w niszczeniu komunikacji publicznej. To i mamy tego efekty.
                        • wlodzimierz_nowak Re: działalnoć społeczna oko cieszy 06.04.11, 23:21
                          1410_tenrok napisał:

                          > i jest chwalebna.
                          >
                          > A o Frankfurcie też pewnie nie wiesz, że 30 lat temu mieli tam już swietny syst
                          > em P&D, oraz doskonałą sieć S-Bahn. Niemcy już 30 lat temu pisali, że nawet pię
                          > trowe autostrady nie spowodują rozwiązania problemu komunikacyjnego. niemcy maj
                          > ą swietny system transportu, w miarę tanie koleje, S-Bahn i U-Bahn. U nas furga
                          > lskie i inne matoły doskonaliły się w niszczeniu komunikacji publicznej. To i m
                          > amy tego efekty.

                          Bardzo dobrze to wiem ponieważ jako 9cio latek mieszkałem w Konigstein w Taunus dwa lata po otwarciu przebudowanego Zeil (z tunelem S-Bahn jeszcze do Konstabler Wache) i SBahn jeździliśmy, a czasem samochodem do miasta, gdzie ojciec wykładał na uniwersytecie. Potem jako 13to latek rok po stanie wojennym rok spędziłem na Westendzie koło ogrodu botanicznego jeżdżąc stamtąd rowerem po nielicznych wówczas ścieżkach rowerowych na Zeil i do szkoły koło stacji West obserwując budowę linii metra na Leipziger Str (dwie linie jedno torowe jedna nad drugą). A potem jako 19to latek odwiedziłem FFM 2 lata po upadku dchadeka i rozpoczęciu rewolucji transportowej. Wówczas już na ustach wszystkich byyła polityka transportowa, wszyscy mówili o przywracaniu tramwajów na ulice. Naszym znajomym był miejski polityk SPD, a ja jestem i byłem pasjonatem samochodów więc mieliśmy temat do rozmów.

                          Po części do tego nawiązywałem w tekstach o transporcie i przestrzeni w poznańskiej Gazecie.

                          www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/rozwoj-przestrzenny/46-opracowania/434-miasto-mowi-wyprowadzam-sie-stad
                          www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/komunikacja-i-transport/87-aktualnosci-komunikacyjne/401-trzecia-rama?-to-rzeczywiscie-kosmiczny-pomysl-
                          Wejdź na naszą stronę i Facebook, sporo piszemy o mieście, ale też i o miastach. Nawiązujemy kontakty z ludźmi szerzej np. z TUWem.
                          • 1410_tenrok To miłe, że jest pan Nowak a nie Bąk 07.04.11, 01:03
                            "róbta, co chceta" jest hasłem opatrznie zrozumiałym, tak w stylu Bąka! Róbta, co chceta, to hasło mówiące, że każdy winien wziąć sprawy w swoje ręce! Czy wi Pan, że FaM to miasto powstałe na protestach przeciw Startbahn West, które co prawda niewiele dały, ale jednak spowodowały obudzenie się Niemców (w 2011 roku premierem rządku krajowego BW będzie Zielony! Kiedyś nie do pomyślenia!!!!!).
                            U nas rządzą postkomunistyczne ministerialne prymitywy, bez względu na to, czy mamy do czynienia z UW-KLD-SLD-PiS czy PO! To nie partie kreują tu życie, a właśnie bezmyślny ministerialny bęcwał, który panską/moją/naszą wygodę ma w życi! I to właśnie ten bęcwał powoduje tworzenie idiotyzmów w każdej dziedzinie życia, a więc również i w komunikacji. A więc, może jednak poprzeć "róbta, co chceta" i nie patrzeć na radosną twórczość ministerialną????
                            • wlodzimierz_nowak Re: To miłe, że jest pan Nowak a nie Bąk 07.04.11, 02:00
                              Ja popieram Ślązaków i nas samych.

                              Autonomia nie dla Śląska, ale dla wszystkich województw. To może mieć charakter nawet takich uprawnień jak w ustroju federalnym.

                              A lokalnie, ile można czekać i patrzeć na problemy zza okna, czy zza monitora? Ile można czekać, aż wójt Grobelny dostrzeże, że nie musi się ścigać z kolegami z podmiejskich gmin i powinien inaczej podejść do tematu, gdyż to miasto? Ile można czekać, aż lokalni politycy zaczną myśleć o problemach? I zrobiliśmy zamieszanie wyborcze jakiego w Polsce nie było.
        • Gość: Zbylut Re: utopia IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 09:45
          > W Polsce w miastach mamy już więcej samochodów osobowych na 1000 mieszkańców ni
          > ż na Zachodzie - Hanower 370/1000, Berlin 310/1000, Monachium, 420/1000, Zurych
          > 390/1000, Poznań ok. 450/1000, WQrocław ok. 420/1000, Warszawa ok. 600/1000

          Sugerujesz, ze w duzych niemieckich miastach jest mniej samochodow niz na wsiach ?
          Bo SREDNI wskaznik motoryzacyjny - czyli ilosc samochodow na 1000 mieszkancow - w Niemczech wynosi 546. W Polsce 261.
          Zrodlo pl.wikipedia.org/wiki/Stosunek_liczby_samochod%C3%B3w_do_zaludnienia
          • swoboda_t Re: utopia 06.04.11, 09:52
            Te dane dla PL to chyba z lat 90-tych. Obecnie w Polsce przypada ok. 420 samochodów na 1000 mieszkańców i właśnie większy wskaźnik zmotoryzowania jest na wsiach. A to dlatego, że w mieściebez samochodu większość ludzi może się obejść, a na wsi bez auta dziś, to jak bez ręki.


            BTW: W Katowicach i Gliwicach wskaźnik przekroczył 600 samochodów na 1000 mieszkańców i dalej rośnie, to jest jak wirus.
            • wirtualnyzbylut Re: utopia 06.04.11, 10:00
              > Te dane dla PL to chyba z lat 90-tych. Obecnie w Polsce przypada ok. 420 samoch
              > odów na 1000 mieszkańców

              Poprosze o zrodlo tych danych.
              • wlodzimierz_nowak Re: utopia 06.04.11, 10:17
                Poczytaj rocznik GUS. Już w 2001 roku w Wielkopolsce było 333/1000.

                Ale, ale... w operowaniu tymi liczbami nie rozróżniacie samochodów od samochodów osobowych. A liczba samochodów dostawczych i ciężarowych jest znacząca, szacunkowo to 30%.

                Oczywiście, że na wsiach samochodów jest więcej. W otoczeniu aglomeracyjnym miast także. Nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że w Zurych w 2007 roku w otoczeniu aglomeracji było o 50% więcej samochodów niż w mieście. Ale i te liczby też spadają im bardziej postępuje reurbanizacja (od połowy lat 80-tych ludzie wybierają już częściej mieszkanie w mieście, a nie domek na przedmieściach). No i nie bez znaczenia jest rozwój kolei aglomeracyjnych i tramwajów na przedmieściach, a także faktyczne blokady dla samochodów w godzinach szczytu (segregacja parkingowa, opłaty wjazdowe, tzw. śluzy na światłach, które sprawiają, że korki pozostają poza miastem).
                • Gość: swoboda_t Re: utopia IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 11:07
                  Ciężarówki i autobusy są liczone osobno, to ok. 15% całości.
                  • wlodzimierz_nowak Re: utopia 06.04.11, 13:32
                    Z głowy dotyczące Poznania - samochody 630/1000 samochody osobowe 450/1000. Nie pamiętam co się zawiera w tej różnicy. W odniesieniu do danych niemieckich odnoszą się one wyłącznie do PkW.
              • Gość: swoboda_t Re: utopia IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.11, 11:06
                GUS i CEPiK. A tu masz pierwszy z brzegu artykuł

                Jak mało to już sobie sam szukaj więcej.
    • Gość: Kumpel Tu się stoi a nie jeździ IP: *.telnet.krakow.pl 06.04.11, 09:01
      Drogi krajowe powinny być remontowane i rozbudowywane a w miastach powinno się stawiać na komunikację miejską i rowery.
      Sam od dzisiaj śmiagam na rowerze bo to najzdrowasza i najtańsza forma transportu. Mimo, że mam auto służbowe i darmowe paliwo to i tak wybieram rowerek :)
      • Gość: podatnik Re: Tu się stoi a nie jeździ IP: *.uznam.net.pl 06.04.11, 09:28
        Także bardzo lubię rower, ale nie lubię wydechu diesli w płucach. Na razie nie ma alternatywy dla samochodu i choćby nędznego filtra w klimatyzacji. Potem pogadamy.
        • swoboda_t Re: Tu się stoi a nie jeździ 06.04.11, 09:54
          KIerowca wdycha więcej spalin niż rowerzysta, nawet z filtrem. No chyba, że ciągle jździsz na zamkniętym obiegu, ale to jeszcze abrdziej niezdrowe. Tak, czy siak dupa zbita.
          • wlodzimierz_nowak Re: Tu się stoi a nie jeździ 06.04.11, 10:48
            Badano to także parę razy. Najmniej spalin zostaje po przebyciu kilometra w płucach rowerzysty, potem pieszego, potem pasażera tramwaju jeśli jedzie, a nie stoi w korku, potem kierowcy samochodu jadącego, a nie stojącego, a na końcu kierowcy stojącego w korku. Wszystko zależy od stopnia aktywności oddechowej. Pasywna pozycja za kierownicą nie wymusza wydychania spalin, które swobodniej osadzają się w płucach.
            • wlodzimierz_nowak ból egzystencjalny BEZsamochodowy 06.04.11, 10:57
              Społeczeństwa zachodnie przeszły dokładnie przez te same dyskusje przed 25-ciu laty co obserwowałem jako nastolatek. Widziałem rodziców moich kolegów dyskutujących jak większość dzisiejszych forumowiczów Gazety (ludzi raczej ponadprzeciętnie uwrażliwionych na otoczenie i potrafiących obserwować związki przyczynowo-skutkowe złożonych organizmów) i widziałem moich rówieśników, którzy doskonale rozumieli o co chodzi, gdyż nie musieli walczyć ze swymi nawykami, ani wyobrażać sobie ich zmiany. Po prostu oni stali z rodzicami w korkach w drodze do szkoły i nie traktowali tego jako czegoś nieuniknionego. A w Polsce musimy dzisiaj tłumaczyć elementarz doświadczeń innych cywilizacji sprzed 30 lat, tłumaczyć najprostsze (zdawałoby się mnie) sprawy. W tym duchu napisałem do Gazety
              poznan.gazeta.pl/poznan/1,78970,8031360,Poznan_sie_rozlewa__Jak_poradzila_sobie_z_tym_Haga_.html
              • wlodzimierz_nowak Re: ból egzystencjalny BEZsamochodowy 06.04.11, 10:59
                I jeszcze mój tekst sprzed 2 lat też z poznańskiej Gazety, którego już nie ma w archiwum.

                www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/komunikacja-i-transport/87-aktualnosci-komunikacyjne/401-trzecia-rama?-to-rzeczywiscie-kosmiczny-pomysl-
    • Gość: JOOsek Korki na Śląsku?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 09:04
      Co ma obłożenie drogi do korków? Jeśli droga jest szeroka, drożna i bez spowalniaczy typu światła, debilne skrzyżowania itp. jeździ się płynnie. Śląsk (w skali kraju) można stawiać za wzór jak chodzi o infrastrukturę drogową! Zazdroszczę Ślązakom ich korków. Tragedia jest za to w pozostałych dużych miastach z Warszawą, Krakowem na czele. A o komunikacji między miejscowościami (biorąc pod uwagę gęstość zaludnienia) pozostałe regiony mogą pomarzyć.
      • Gość: Pandor Re: Korki na Śląsku?! IP: *.centertel.pl 06.04.11, 09:22
        Poważny korek tworzy się np. w Pszczynie, ale i tak drogi na śląsku są rewelacyjne w porównaniu z resztą kraju.
      • vader2010 masz rację - zawsze jak jadę przez Śląsk to 06.04.11, 09:28
        zazdroszczę im tych obwodnic i bezkolizyjnych ulic - i az mnie krew zalewa, że jak wrócę do warszawy to będę się turlał 300m od świateł do świateł!!!
        • swoboda_t Re: masz rację - zawsze jak jadę przez Śląsk to 06.04.11, 09:59
          To ja dodam, że możesz jeszcze zazdrościć jakości powietrza, bo wbrew stereotypom ta jest w miastach aglomeracji katowickiej dużo lepsza, niż w Warszawie (i Krakowie zresztą też, to dwa najbardziej zanieczyszczone maista w Polsce). To jest m.in. winą samochodów - tysiące kopcących w korkach rur daje taki cudowny efekt. Widać to zresztą w samych Katowicach, gdzie w centrum jest tablica stacji monotorowania zanieczysczeń. W godzinach szczytu parametry się pogarszają.

          Motoryzacja to moja pasja, ale w dzisiejszym wydaniu dla miast i ogółu ludzi to skaranie boskie. Ogromne koszty społeczne i środowiskowe, smród, spaliny, hałas, korki, wypadki. Dobrze, że włądze niektóych miast zdają się to już rozumieć i stawiają na inne środki transportu.
    • Gość: viciu Kto to pisał? IP: *.coig.katowice.pl 06.04.11, 09:09
      Tragedia. Nie wiedziałem, że poziom dziennikarstwa może być tak niski. Jak można nie odróżniać korka od natężenia ruchu? Czy genialny dziennikarz wyobraża sobie korek, w którym przejeżdża 1 samochód na sekundę?
      • Gość: K Re: Kto to pisał? IP: 212.180.165.* 06.04.11, 09:49
        Otóż to, pewnie jakiś tzw. "humanista" (czytaj: nieuk).

        Przecież gdyby na tych trasach były korki, to nie miałyby największej przepustowości - liczby samochodów na godzinę - tylko jedną z mniejszych i nie znalazłyby się na liście!
    • tomek.54321 Re: Tu się stoi a nie jeździ 06.04.11, 09:11
      No dobra to niech ktos mi teraz powie gdzie sa pieniadze od tych wszystkich kierowcow? Przy takim natezeniu ruchu dochody budzetu z oplat paliwowych sa astronomiczne. W takim razie gdzie sa drogi ktore mialy byc budowane za te pieniadze? Gdzie w ogole sa te pieniadze?
      • swoboda_t Re: Tu się stoi a nie jeździ 06.04.11, 10:04
        ZUS, KRUS i inne wiecznie nierentowne stocznie.
      • xaliemorph Re: Tu się stoi a nie jeździ 06.04.11, 12:00
        tomek.54321 napisał:

        > No dobra to niech ktos mi teraz powie gdzie sa pieniadze od tych wszystkich kie
        > rowcow? Przy takim natezeniu ruchu dochody budzetu z oplat paliwowych sa astron
        > omiczne. W takim razie gdzie sa drogi ktore mialy byc budowane za te pieniadze?
        > Gdzie w ogole sa te pieniadze?


        Dobre pytanie
      • potomar Re: Tu się stoi a nie jeździ 07.04.11, 14:59
        tomek.54321 napisał:

        > No dobra to niech ktos mi teraz powie gdzie sa pieniadze od tych wszystkich kie
        > rowcow? Przy takim natezeniu ruchu dochody budzetu z oplat paliwowych sa astron
        > omiczne. W takim razie gdzie sa drogi ktore mialy byc budowane za te pieniadze?
        > Gdzie w ogole sa te pieniadze?

        Pewnie w willach prominentów.
    • kukok Re: Tu się stoi a nie jeździ 06.04.11, 09:16
      e tam, ja nie jestem dorgowcem i też myslę, ze gdyby nie jezdzili na sklepu albo na prostytutki ludzie samochodami, to by nie bylo korków. I co? Jestem drogowcem? Oczywiscie ze nie!

      srecenzje.blox.pl/html
    • Gość: edek Re: Tu się stoi a nie jeździ IP: *.opole.pl 06.04.11, 09:17
      jak to gdzie? we Wrocławiu!
      też Śląsk :)
    • Gość: edek Tu się stoi a nie jeździ IP: *.opole.pl 06.04.11, 09:18
      Cytat: "W rekordowych korkach stoją kierowcy na Śląsku."

      fakt Wrocław, Opole czy aglomeracja Katowicka - są korki...
      ale już np. w Wałbrzychu niewielkie... w porównaniu z innymi miastami oczywiście :)
      więc co najwyżej korkuje się woj. śląskie, a nie Śląsk cały
    • kapitan_kloss Tu się stoi a nie jeździ 06.04.11, 09:22
      Według badań GDDKiA od godziny 22 do 6 po polskich drogach jeździ zaledwie 9 do 18 proc. kierowców.

      A w GDDKiA ktoś zastanawia się dlaczego tak sie dzieje?
      Mogę podpowiedzieć; ja nie jeżdżę po zmroku bo nie chcę stracić życia po wyrwaniu zawieszenia w dziurze.
      • Gość: viciu Re: Tu się stoi a nie jeździ IP: *.coig.katowice.pl 06.04.11, 09:32
        A ja zawsze myślałem, że to dlatego że większość ludzi śpi w nocy :)
    • beckett Insolencja urzędników zbrodnią... katyń 21 wieku 06.04.11, 09:24
      Czy dekapitalizacja infrastruktury i prokrascynacja i insolencja urzędników nie jest... zbrodnią?

      jacekkotowski.blogspot.com/2011/03/polski-zapomniany-katyn-21-wieku.html
    • Gość: Waginiak Snoby dojeżdżające do pracy IP: 78.133.192.* 06.04.11, 09:34
      Nie rozumiem tych małostkowych snobów, którzy muszą do pracy jeździć samochodem. Zarabia taki marne 3 czy 4 tyś, kupił 10 letniego VW i musi dla szpanu autem pod same drzwi podjechać. Zwykłe prostactwo. Ja do pracy chodzę piechotą chociaż mam auto.
      • Gość: Albin Siwak Też bym chodził IP: 62.29.174.* 06.04.11, 09:47
        ale szkoda mi 6 godzin dziennie tracić na chodzenie. Chociaż gdybym biegał, to może byłoby 4 godziny. Nie wiem tylko czy dziecko by dało radę biec godzinę do szkoły...
        • vader2010 to i tak mam blisko ja licząc 5km/h marszu 06.04.11, 10:01
          szedłbym jakieś 20 h...
        • swoboda_t Re: Też bym chodził 06.04.11, 10:07
          No z tym wożeniem dzieci do przedszkola czy szkoła to jakaś paranoja. Rozumiem na wsi (gdzie problemów z korkami zasadniczo nie ma), ale w miastach? Ja chodziłem z buta, później jeździłem tramwajem i dobrze było. Hodujecie sobie społeczne kaleki w tych samochodach.
          • gregviii Re: Też bym chodził 06.04.11, 11:45
            tak tak
            masz 2 dzieci z obładowanymi książkami plecakami. Każ takiemu dziecku zapitalać 2km do przystanku autobusowego, wepchnąć się [bo są zatłoczone!] i przejechać odpowiedni kawałek.
            A potem powtórka z rozrywki.
            Nie tak jak kiedyś - 1 elementarz, zeszyt i ołówek. A ludzie do pracy jeździli w większości autobusami pracowniczymi.

            Wracając do korków, przeładowania dróg i zamykania centrów.
            Pierwsze gdzie są PARKINGI!!!! by nawet móc podjechać kawałek z obrzeża miasta i zostawić samochód by przesiąść się do komunikacji miejskiej, NIE MA!
            Obwodnice miast mają być PŁATNE!!!! a dorzucą jeszcze drakońskie ceny za kilometr i domyśl się jak będą ludzie jeździć.
            Idiotyczne światła i przejścia dla pieszych, nie wspominając o drogach z pierwszeństwem [chociaż tutaj zaczynają myśleć trochę ale wolno im to idzie].

            Tu nie chodzi, że ludzie nie chcą korzystać z komunikacji miejskiej - tylko robi się wszystko by zgnoić kierowców zamiast dać im alternatywę i jak największy wybór. I chciałbym zaznaczyć, że większość urzędów znajduje się w centrach a parkingi są zajęte przez pracowników :D

            piszę to mieszkając we wrocławiu :P
          • Gość: pi Re: Też bym chodził IP: *.centertel.pl 06.04.11, 11:51
            > No z tym wożeniem dzieci do przedszkola czy szkoła to jakaś paranoja. Rozumiem
            > na wsi (gdzie problemów z korkami zasadniczo nie ma), ale w miastach? Ja chodzi
            > łem z buta, później jeździłem tramwajem i dobrze było. Hodujecie sobie społeczn
            > e kaleki w tych samochodach.

            2-8 latek sam w komunikacji miejskiej na odcinku 20-30 km?
            Gratuluję dobrego samopoczucia i braku wyobraźni.
            Nie każdy ma pracę, szkołę, Biedronkę i kościół 20 metrów od klatki schodowej.
    • Gość: Albin Siwak Roździeńskiego do Sosnowca IP: 62.29.174.* 06.04.11, 09:38
      jest 3 albo momentami 4 pasmowa a nie 2 pasmowa.
    • vader2010 Nie tylko kierwcy powodują korki 06.04.11, 09:38
      poczytajcie sobie Strategię Rozwoju Transportu w Warszawie, która w zasadzie wprost mówi, że miasto celowo będzie powodwać większe korki na wlotach/wylotach, żeby ludzie przesiedli sie do zbiorkomów.
    • fastviper1978 Kierowcy są winni sobie sami 06.04.11, 09:39
      1. powolne ruszanie ze świateł
      2. zostawianie długich pustych dziur, bo się nie chce przyspieszać
      3. wpuszczanie przed siebie cwaniaczków omijających korek innym pasem, zwłaszcza ciężarówek
      4. nieznajomość zasady "na zamek błyskawiczny" - próby włączania się na odpowiedni pas wcześniej niż tuż przed przeszkodą
      5. brak zrozumienia dla prostego faktu, że im więcej rowerów, skuterów i motocykli tym mniej samochodów na drodze. Nieszanowanie jednośladów odstrasza ludzi od jeżdżenia nimi.
      6. dramatyczne braki w technice jazdy
      7. nieznajomość i nieprzestrzeganie przepisów o pierwszeństwie przejazdu i w ramach zadośćuczynienia idiotyczne próby przestrzegania ograniczeń prędkości
      8. brak reakcji na samochdy pozostawione na pasie ruchu. Ja rozumiem, że awaria ale zajęcie pasa ruchu to koszt kilka tysięcy za godzinę - gdyby musiał zapłacić, wynająłby autoholowanie.

      Ulice nic nie zmienią, puki nie nauczymy się ruszać ze świateł i myśleć o innych na drodze. Jeśli chcesz to zmienić, TRĄB NA IDIOTÓW i SAMOLUBÓW. Zgłaszaj na policję/straż miejską wygodnickich kierowców. Reaguj zdecydowanie na błędy innych...
    • swoboda_t Piramidalna bzdura w artykule! 06.04.11, 09:40
      Artykuł jest piramidalną bzdurą! GDKKiA nie mierzyła korków, tylko natężenie ruchu, a to zupełnie co innego. Z perskeptywy koszmarnie zakorkowanej Warszawy może tego nie widać, ale przy dobrych rozwiążaniach drogowych możliwe jest przenoszenie dużego ruchu bez zatorów i tzw. Śląsk (kolejna kompromitacja, sprawdźcie w Wikipedii co to jest Śląsk) jest tu dobrym przykładem. W Katowicach, mimo natężenia ruchu podobnego do Warszawy, korki są stosunkowo niewielkie, a poza godzinami szczytu właściwie ich nie ma. Praktycznie nie występują na drogach o największym natęzeniu ruchu, bo te są szerokie bezkolizyjne. 10 tysięcy samochodów na ciasnej ulicy np. we Wrocławiu (też koszmarnie się jeździ) zrobi zator, a 100 tysięcy aut w Alei Górnośląskiej w Katowicach przejedzie bez problemów.

      Wstyd panowie autorzy!
    • Gość: T PO zaciera ręce myśląc o opłatach które wprowadzi IP: *.sloneczko.net 06.04.11, 09:44
    • bling.bling Tu się stoi a nie jeździ 06.04.11, 10:11
      Podawanie względnych wartości natężenia ruchu nie ma żadnej korelacji z tym co użytkownicy nazywają korkami.
      Aby uzyskać jasny obraz miejsc gdzie występują i jakie są wartości opóźnień należy podawać wartości poziomu obsługi (Level of Service) a te mają oznaczenia literowe of A do F
      100,000 pojazdów na dobę w jakimś przekroju drogi nie mówi nic o przepustowości tej drogi. Dla dróg 2x2 to jest sporo ale dla przekroju 4x4 to już jest niewiele.
    • Gość: leming Druga Irlandia. Hura! Hura! Hura! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 10:12
      • wlodzimierz_nowak Dublin 06.04.11, 11:05
        Sprawdź sobie na stronie miejskiej ile kosztuje parkowanie i jak szeroki obszar objęty jest strefą płatną. Od razu domyślisz się dlaczego w Dublinie korki są mniejsze.
    • p-iotr Tu się stoi a nie jeździ 06.04.11, 10:16
      Jasne - przerażające dane. Umieramy wprost wszyscy z przerażenia. Jeszcze, drogi dziennikarzu, powinieneś użyć słów "horror" "gehenna" i "szokujące" - też się dobrze sprzedają na pierwszej stronie serwisu.

      Żenada.
    • Gość: TIRy na TORy! TIRy na TORy! IP: *.dsl.telepac.pt 06.04.11, 10:31
      TIRy na TORy!
    • Gość: to wina Tuska! Tu się stoi a nie jeździ IP: 212.160.172.* 06.04.11, 10:43
      www.towinatuska.pl/?w=Ca%C5%82a+Polska+stoi+w+korkach!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka