Dodaj do ulubionych

POLACY NA WYJAZDACH!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 16:40
Czy nieuważacie że niektórzy lekko przesadzają z opiną o hotelach???
Sami mieszkają w betonowych blokach na osiedlach gdzie najwiekszy pokój to
2X2 a jadąc do Hotelu kapryszą, (pokoje za małe, klima hałasuje,a jedzenie
okropne)Ludzie siedźcie sobie w tych blokowiskach i patrzcie sąsiadowi z
naprzeciwka w talerz!!! Nie straszcie opiniami tych co wyjeżdzają nie po to
aby obserwować hotel i obsługę hotelową ale żeby odpocząć i ponurkować!!!!
Obserwuj wątek
    • przemoa Re: POLACY NA WYJAZDACH!!! 30.10.04, 21:33
      Asiu masz rację w części swego wywodu. Jest bowiem wielu turystów szukających " igły w stogu siana". Jednak poza nielicznymi malkontentami są dwie przyczyny. Jedna to brak właściwej informacji o sprzedawanym produkcie. Wielu pracowników (szczególnie prowizyjnych) stara się za wszelką cenę sprzedać imprezę. Aby to zrobić mówią klientom to co oni chcą usłyszeć o propozycji.
      Drugi problem to ten że mimo niskich cen imprez ich relacja do zarobków w Polsce jest wysoka. Przy obecnej średniej w kraju koszt wyjazdu rodziny za 5 - 6 tys. złotych to nie lada wydatek. Dla wielu taki wyjazd to efekt grubo ponad rocznego oszczędzania. Trudno się dziwić, że skoro tak długo oszczędzali na wyjazd to spodziewają się czegoś innego niż "betonowych blokowisk".
      Kiedyś tanim biurem był poznański Scan. Byłem z nimi kilka razy i zapewniam, że nie bylo wielkich wpadek, a ludzie wracali zadowoleni. Myślę że to właśnie mnie upoważnia do stwierdzenia, że biura sprzedając nawet tanie produkty powinły uczciwie informować o sprzedawanym produkcie.
    • firmanet.pl Re: POLACY NA WYJAZDACH!!! 31.10.04, 09:21
      Droga Asiu...! Czy byłaś już w Egipcie...? Ile razy i w jakich hotelach...? Ja
      jeżdżę od kilku lat co roku z tym, że wcześniej do Tunezji i troszkę już
      widziałem.

      Widziałem jak pary w podróży poślubnej koczują w recepcji, bo nie ma dla nich
      hotelu... sam spędziłem pierwszą noc w autobusie wożony po podłych
      bezgwiazdkowych zamiennie hotelach naprzemian z posterunkiem policji w
      Hurghadzie żeby nas wyrzucić z autobusu (pozdrawiam tych co wtedy z nami nie
      wysiedli..!)
      Co do hoteli to widziałem małżeństwo z małym dzieckiem którym trafił się pokój
      od strony ulicy ...czy wiesz że tam jeżdzi się i porozumiewa za pomocą
      klaksonów na ulicy...? wiesz że nie przespali dwóch nocy prawie wcale z
      tygodniowego wyjazdu...?!

      Czy wiesz że można trafić na hotel w którym jak nie wedziesz na początku
      kolacji to potem niewiele zjesz ?(Hor Palace --kiedyś tam) Wiesz że jak nie
      masz nawyku dawania bakszyszu to będzieszmiała krzywo (nie szędzie) ale mogą
      Ci np. podbierać drobne kwoty z potrfela jak go zostawisz w pokoju... (mi
      akurat w złotówkach liczycie codziennie ile mieliście w portfelu..?)

      nie chodzi tu o straszenie ale o profilaktykę, czy jeżeli na bazarze czy dworcu
      ogłasza się że mogą tam grasować kieszonkowcy to się straszy ludzi...? czy
      oznacza to, że nie powinno się wychodzić z domciu...? Nie chodzi o to aby
      uświadomić komuś jakie może napotkać sytuacje aby ten w miarę możliwośći nie
      był zaskoczony i mógł się ewentualnie przygotować...
      Egipt jest cudowny morze czerwone przepiękne i póki jest tam bezpiecznie jatam
      będę się wygrzewał jesienią czy w zimie. Z przyjemnością odkryłem to forum i
      sam zakładam stronę o Egipcie dla innych takich jak ja żeby mogli tam znaleźć
      lub podzielić się ważnymi informacjami (www.egipt.firmanet.pl) Tak, że kochani
      wypoczywajcie i nurkujcie nie ma się czego obawiać , ale odrobina wniosków,
      jakie wyciągniecie z tego czy innych miejsc o Egipcie może się przydać...
      pozdrawiam Wiktor.
      • Gość: elka Re: POLACY NA WYJAZDACH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 10:11
        Asiu masz rację w 100%. Polacy uwielbiają marudzić. Jasne, że niektórym
        zdarzają się nieprzyjemne sytuacje i wtedy jest to uzasadnione, ale często jest
        to zwykle malkontenctwo. Ja wybieram last minute, płacę około 1.400/os. na 2
        tygodnie ( na wyjazdy całą rodziną mnie nie stać) i wiem, że nie mogę oczekiwać
        cudów i dlatego jeszcze nigdy nie wróciłam niezadowolona i sfrustrowana.
        Hotel , jedzenie, itp. to nie jest to na czym najbardziej mi zależy. Zwiedzanie
        i przy okazji plażowanie oraz kąpiele w ciepłym morzu - to dla mnie cały smak i
        urok wakacji w ciepłych krajach. Może to kwestia wieku i doswiadczeń przaśnych
        hotelików PRL i ZSRR , kempingu we Włoszech w roku 80-tym (pierwszy wyjazd na
        tzw. zachód- objawienie i euforia) sprawia, że właściwie nic mnie nie jest w
        stanie pozbawić przyjemności wojażowania. Ale to też kwestia pozytywnego
        nastwienia do życia w ogóle (bo i moim dzieciom , choc nie mają PRL-owskich
        doświadczeń) jakoś nie przeszkadzają zgrzebne hoteliki i niekoniecznie super
        jedzenie. Ale te zabytki, te wrażenia, te wspomnienia... to jest to.
      • Gość: asia Re: POLACY NA WYJAZDACH!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 14:46
        Wiktorze,
        rozumiem sytuację w których naprawdę coś jest nie wporządku, jeśli się zdarza
        że ludzie nie zostali zakwaterowani bądż też jak pisałeś dostają pokój od ulicy
        i zamiast wypoczywać uspokajają dzieci które nie mogą spać(rozumiem bo też mam
        dzieci).
        Jednak ja nie o takich sytuacjach piszę.
        Zdarza się bardzo często że Polacy narzekaja dla samego "ponarzekania".
        Znam kilka takich przypadków( z forum również)

        Niebyłam jeszcze w Egipcie, lecę 11 listopada.To jednak nie zmienia nic co bym
        tu napisała .Byłam parokrotnie w Hiszpani, Francji i Chorwacji.
        We wrześniu tego roku wykupiliśmy wczasy w Chorwacji. Jak weszłam do
        apartamentu który dostaliśmy to mnie zatkało! Nie z wrażenia ale z przerażenia:)
        mało tego zabraliśmy ze soba teściów i myślałam że się zapadnę pod ziemię ze
        wstydu jak to zobaczyłam! Najbardziej były przerażające drzwi od łazienki-
        poprostu zgrzybiałe:( Pokoiki małe klitki. I wieleby tu wymieniać. Pod nami
        była "zielona szkoła" chorwatów którzy chałasowali dzień i noc. (włącznie z
        interwencją policji jak sie pospijali)
        zgłosiliśmy oczywiście fakt apartamentów ambasadorce TUI(bo byliśmy z tego
        biura)jednakże był to sezon i nie było możliwości przekwaterowania
        Nie mniej jednak po powrocie zareklamowaliśmy "imprezę wczasową " i dostaniemy
        zwrot kosztów.
        Nie przyszło by mi do głowy żeby wpaść na forum i obsmarować wszystkie
        apartamenty bo mogło być tak ze to tylko nasz był taki:)
        Nie zawsze ma się takie szczęście żeby dostać ten "najlepszy "pokój:)
        tak jak zdażyło nam się w Hiszpani:))
        POZDRAWIA
        ASIA
        P.S) Moja teścowa weszła do apartamentu i wiesz co powiedziała że najważniejsze
        ze jesteśmy razem.
        I to naprawdę były udane wakacje.

        • Gość: firmanet.pl Re: POLACY NA WYJAZDACH!!! IP: *.lodz.mm.pl 31.10.04, 20:40
          Podoba mi się Twoie i Wasze (innych ) pozytywne myślenie. Co do osób
          narzekających, to jak ktoś ma taką naturę to i tak będzie narzekał nic nie
          poradzimy.

          Ja nie staram się narzekać tylko radzić sobie w różnych sytuacjach wyjeżdżałem
          z 6 mieś dzieckiem pod namiot już w zeszłym roku potem jak mała miała 10 mieś
          była z nami w Egipcie, a z pierwszą corką objechaliśmy trabantem jeszcze wtedy
          śpiąc często wewnątrz prawie całe Węgry. Jem to co jest, śpię gdzie się da na
          decku na promie, na plaży pod gołym niebem na Majorce (pojechaliśmy autem w
          ciemno, a do 15-go wrzesnia pełnia sezonu i wszysko zajęte...! dwa dni na
          dziko), na plaży na Korsyce jak robiliśmy objazd wyspy na własną rękę.
          Najgorsze lata, to jak się właśnie w pocz.80/90-tych latach jeździło na Węgry
          przez Ukrainę i stało dwa dni na granicy... JESIENIĄ ! szyby zaparowane
          chladno...brr. Jednak mimo wszystko czytając to forum czytam je wybiórczo tzn.
          wyłapuję i analizuję na podstawie wielu wpisów jakiś temat, który akurat mnie
          może zainteresować.

          Osoby, które jak sugerujesz mogłyby sie wystraszyć po przeczytaniu strasznych
          opowieści... no cóż jak ktoś nie ma żyłki wagabundy w sobie, to zawsze może
          zredukować ryzyko wybierając dobre znane biuro, drogi dobry, polecany hotel
          albo jechać do Ciechocinka...

          Znalazłem tu wiele ciekawych dobrych rad, do których się dopiszę i które
          zbieram w całość i może jutro umieszczę na mojej stronce o Egipcie. Ale dzięki,
          że podjęłaś temat niech ci niezdecydowani wiedzą, że jest wszytko relatywne i
          zależy od punktu spojrzenia na problem. pozdrówki wm. ps szkoda, że nie lecisz
          z nami 15go z W-wy do Sharm...
    • Gość: darek asiu...racja. IP: 62.233.169.* 01.11.04, 02:27
      Tu sie z Toba zgodze-masz calkowicie racje.U nas wszystko kreci sie kolo
      kasy,jak co niektorzy wydaja np ok 2tys na 2 tygodnie i dla nich jest to bardzo
      duza suma i mysla ,ze za to to bedzie raj na ziemi to pozniej sa
      rozczarowani.Za kazdym razem trzeba podchodzic do sprawy :tyle ile zaplaciles
      (przegladajac wczesniej ceny wycieczek,nie biorac pod uwage ile dla kogo jest
      duzo)tak trzeba sie nastawic wydasz 3500 zl-bedzie super i mozesz
      wymagac,wydasz ok 2000 oczekuj tego za co zaplaciles.My bylismy w hotelu sun
      rise palacio i byla rewelacja i do niczego tam nie mozna sie doczepic
      pozdrawiam
    • Gość: cs Re: POLACY NA WYJAZDACH!!! IP: 195.215.5.* 01.11.04, 13:30
      Trzeba sobie przede wszystkim uswiadomic, ze ilosc gwiazdek przydzielana jest
      hotelom na podstawie lokalnych przepisow, tzn w Egipcie na przylad decyduje o
      tym egipskie ministerstwo turystyki na bazie swoich wlasnych przepisow.
      Tak ze hotel 4* na Kanarach to nie to samo, co 4* w Egipcie, bynajmniej.
      No i pewnie malo kto jest w ogole zorientowany, za co przydziela sie te
      gwiazdki. Bo napewno nie za rowne ukladanie kafelek w lazience, jak to ktos
      usilowal wmowic nam w Egipcie :o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka