Dodaj do ulubionych

Jak przeżyć rozwód

    • Gość: Lucy A co ma zrobić mężczyzna.. IP: *.180.stk.vectranet.pl 18 lat temu
      którego żona wielokrotnie zdradzała, raniła, wulgarnie obrażała, pastwiła się nad nim psychicznie, pozbawiła poczucia bezpieczeństwa, przepuszczała ogromne pieniądze zarobione przez niego na "swoje potrzeby",kobieta ta nie pracowała bo "nie była do tego stworzona" i nie miała też czasu dla własnego dziecka bo już kochankowie grzali łóżko, która gdy miała depresję bo ją kochanek porzucił to siedziała całe dnie w piżamie w domu lub zatruwała swoimi frustracjami życie mężowi,która sterroryzowała psychicznie dziecko i która od tego wszystkiego na koniec sfiksowała? Jak ma się rozwieść taki mężczyzna z taki ścierwem?? Na dzień dzisiejszy mężczyzna powoli się odbudowuje z ruin finansowych i psychicznych, a żona nie potrafi ścierpieć tego że on już nie chce z nią być,że mu jest już coraz lepiej i że pomimo tego że go pozbawiła majątku (wszystko było na nią zapisane) to teraz już jest na prostej finansowej a ona po sprzedaniu paru działek, samochodów, skasowaniu forsy za 3 letni wynajem ich domu nie ma już za co żyć i musi znaleźć pracę..Takie kobiety-ścierwa chodzą po świecie..
      • Gość: cloecloe Re: A co ma zrobić mężczyzna.. IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 16 lat temu
        Cóż, mężczyzna ma zrobić...to samo. Odwróć sobie role w artykule i
        będziesz miał to samo.
    • Gość: kinga Jak przeżyć rozwód IP: *.punkt.pl 18 lat temu
      ŻENADA.
      1 jak można pisać takie debilizmy?
      2 jak można umieszczać to na głównej stronie portalu?

      • Gość: ewa Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.13.rev.vline.pl 18 lat temu
        Podobne podejście do mężczyzn jest w sądach, które niestety wydają krzywdzące
        wyroki, kobiety przy rozwodach stosują najgorsze chwyty.
    • Gość: rozwodnik Jak przeżyć rozwód IP: *.servers.luna.net 18 lat temu
      tendencyjna bzdura!!!
    • Gość: KR$ A mowilem Wam wszystkim I D I O C I !!! IP: *.dsl1.kgm.az.frontiernet.net 18 lat temu
      Nie zenic sie - malzenstwo daje prawa i korzysci tylko i wylacznie kobietom.
    • Gość: titta A dlaczego... IP: *.botany.gu.se 18 lat temu
      tak zadko pisze sie o tym "jak nie dopuscic do rozwodu", zaczynajac
      od tego jak byc odpowiednim partnerem i znalezc odpowiedniego
      partnera?
    • Gość: Kobieta Jak przeżyć rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Rzeczywiście już w pierwszych zdaniach widać od razu że zawsze winę
      ponosi mężczyzna i tak samo w Sądzie mężczyżna jest dyskryminowany.
      Mamy 21 wiek a wszyscy nadal twierdzą że to zawsze kobiety są
      poszkodowane. A jeżeli to kobieta zdradziła męża i nagle oznajmiła
      że chce rozwodu, ja rozumię że płęć piękna słabsza ale też potrafi
      rogi doprawić i obrócić kota ogonem, może nakłamac że mąż ją bił,
      znęcał się, może poprosić swoje koleżanki rozwódki żeby to
      poświadczyły w Sądzie jak to mąż źle ją traktował. To obłudne ale
      prawdziwe. Zawsze wina jest po obu stronach ale ktoś musiał I
      niestety tak często jest że w Sądzie wyrok jest jednoznaczny tzn. na
      niekorzyść. Przykładem dyskryminowania jest równiez przyznaie opieki
      ojcu. Albo kiedy to kobieta się znęca się psychicznie a czasem
      fizycznie nad mężczyzną, "przecież to wstyd co oddać nie umie", ale
      jak odda to jest najgorszym draniem.A jest wiele mężczyzn którzy
      nigdy nie posuną się do tego aby uderzyć kobietę. Zostawiam to bez
      komentarza
    • Gość: mania Jak przeżyć rozwód IP: *.adsl.inetia.pl 18 lat temu
      Ten artykuł pomoże innym w podjęciu właściwej decyzji - walki o
      swoje prawa.
      • Gość: Nuna Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.pools.arcor-ip.net 18 lat temu
        Wy wszyscy jestescie niewinni, moj Boze...
        Moj ojciec dwa razy sie rozwodzil teraz ma kobiete nr 3. Jakby go posluchac to
        tak jak Wy chodzaca niewinnosc, pelen zrozumienia, tolerancji i lagodnosci, nie
        pije, nie pali, nie szwenda sie, ceniony Pan Dyrektor. Wszystkiego winne sa
        zony. A go..wno.
        To mistrz psychicznego znecania sie i egoista do potegi . Az mi szkoda tej jego
        trzeciej, tak samo jak bylo mi szkoda nr 2.
        • Gość: rex Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.5.12.vie.surfer.at 18 lat temu
          Do tych wszyskich pieprzonych bab wypisujacych tu glupoty, z autorka
          artykulu wlacznie:

          Byla moja zona rozwalala malzenstwo cicho, konsekwentnie, acz
          skutecznie.Przyszedl czas, ze czulem sie w domu jak niepotrzebny
          mebel, ktory nikogo nie obchodzi.Zero dobrego slowa, zero
          zainteresowania, bylem od tego, by zasuwac, i robic kase(a szlo mi
          dosyc dobrze).Mimo to tez slyszalem, ze do niczego jestem.Ona nie
          chciala, nie umiala, nie bylo jej w glowie nic "dorobic" mimo ze
          miala takie mozliwosci."Ja nie potrzebuje" - cytat.To, ze mnie
          pochowac chce, wyszlo, jak miedzy ksiazkami znalazlem broszurke, co
          4zrobic, gdzie sie udac w razie czego, a ze mieszkamy za granica,
          jestesmy/bylismy zdani na siebie. Taki stan rzeczy wymaga zelaznych
          nerwow, poki je mialem, mialem i nadzieje, ze bedzie lepiej.Do tego
          doszlo lozko, a w zasadzie jego brak, okazalo sie, ze i na tym
          froncie jestem do niczego.No i stalo sie, mimo ze cale zycie bylem
          wierny, nie ogladalem sie za spodniczkami( dla tych wszystkich ciot,
          co to zaraz narzekac zaczna powiem, ze nie pije wogole, gora raz w
          roku), poznalem w sieci kobiete.I nagle okazalo sie, ze jest ktos,
          kogo interesuje, jak sie czuje, jak mi dzien minal, ktos, kto mnie
          slucha, jak mam problem, po prostu przyjaciel.Po pewnym czasie
          przyjazn - proza zycia - przerodzila sie w cos wiecej, spotkanie
          pierwsze po roku znajomosci, i okazalo sie, ze i w lozku nie jest ze
          mna tak zle.Wszystko w skrocie - jak mowie, bo ksiazki nie mam tu
          zamiaru pisac - nastapil w koncu rozwod, a syn - wowczas 15 letni
          jasno i wyraznie opowiedzial sie za tym, ze chce zostac ze mna.I
          wcale to nie dziwne - matka nigdy nie brala na powaznie swoich
          obowiazkow rodzica, jej zadanie konczylo sie na podaniu jedzienia, w
          ciezkim okresie chciala, by nie skonczyl szkoly, zreszta proby te
          ponawiala i pozniej, coz, chyba po to, by nie placic alimentow.Przy
          podziale majatku oczywiscie okazalo sie, ze to wszystko, czego na
          wlasnym garbie przez 20 lat sie dorobilem, tak, dorobilem, bo
          przeciez jej nie zalezalo, ona po to wszystko reke wyciaga, ba,
          dwie.A jakby bylo malo, to do tego jeszcze reke po moje mieszkanie,
          ktore odziedziczylem w spadku po zmarlej matce - zero honoru.Krotko
          mowiac - sad miala po swojej stronie, z innych powodow, wiec
          poszedlem z dymem - przegralem wszystko, co bylo do przegrania.Dzis
          ta k....obieta pewnie wydaje bez skrupolow skradzione mi pieniadze,
          i mysle, ze wcale nie ma z tym wielkiego problemu.Ja zas mieszkam z
          synem juz 2 lata, i mimo ze nie zawsze jest miedzy nami kolorowo, to
          rozumiemy sie w miare dobrze, a o matce to on nawet slyszec nie
          chce.I zeby znowu nikt mi nic nie zarzucal - ja staram sie go nie
          nastawiac wrogo, nie zabraniam, po prostu to taka kobieta
          jest.Wlasnie pare dni temu odniosl sukces, ktory jest zarazem i moim
          sukcesem - zdal mature.Zle to wiesci dla tej kobiety, ktora jego
          wyksztalcenie traktuje wylacznie w kategoriach - kiedy bede mogla
          skonczyc placic.A to, ze sie od placenia stara wymigac, to juz
          osobna bajka - zaskarzyla wyrok o alimentach do sadu, juz nie ze
          mna, a z synem sie sadzi.Nie pracuje - siedzi na bezrobociu, a czy
          pije, imprezuje, to juz mniej mnie to obchodzi - krzyz na droge i
          niech sp.....

          Ot, krotka historia o tym, jak rozpadlo sie pewne malzenstwo.I co wy
          na to, ciocie wszelkie, poszkodowane przez zycie, wychodzace z
          zalozenia, ze to facet zawsze winny jest??pozdrawiam
    • Gość: Prawda Jak przeżyć rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      To musiała pisać jakaś kobieta ale najgorsze jest to że według niej
      rozwód to zawsze winna faceta.Boże jej szefem też napewno jest
      kobieta
    • Gość: ines Jak przeżyć rozwód IP: *.rg.polsl.pl 18 lat temu
      swietny tkest. jakze prawdziwy. w skrocie przepis jak sobie poradzic
      z ta sytuacja, ktora nie powinna zaistniec..... prawda jest, ze w
      wielu przypadkach i kobiety sa winne rozwodu. one tez potrafia
      zdradzac, klamac, i sa w tym okrutniejsze od facetow. nie wazne czy
      ofiara jest mezczyzna czy kobieta, kazde z nich przechodzi opisane
      stany.
      • Gość: tes Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
        po przeczytaniu tego tekstu zrobiło mi sie niedobrze jestem kobietą i powinnam
        wspierac kobiety ale nie moge bo czesto jestesmy 100 razy gorsze niz mezczyzni
        zapominamy ze psychika mezczyzn jest inna i to nie ja wymysliłam ze mezczyzna ma
        w psychice zakodowana walke dominacje tak sie rodza my siegamy po lalki a mali
        chłopcy po pistolet nie sa stworzeni do zachowan kobiecych chyba ze rodza sie z
        przestawiona psychika/geje/ rozwój cywilizacji zmienił pewne zachowania kobiet
        i mezczyzn a sądy,sedziowie czesto wydajac wyroki zapominaja o tym ze
        dzisiejsz kobieta to nie ta z przed wieku ,cicha potulna
    • turgaj Jak przeżyć rozwód 18 lat temu
      Taaaa, mam męża w spadku po takiej "idealnej" żonie. Mamy rodzinę,
      jesteśmy zadowoleni z życia, szczęśliwi, a ona bidula jakoś ciągle
      sama. Poznałam męża kiedy oni byli już po rozwodzie, ta idiotka
      przeczy faktom i twierdzi uparcie, że to ja rozbiłam jej rodzinę....
      Cóż dodać? Chora, popaprana.... Książkę możnaby napisać ile złego
      wyrządziła....Jaką miała satysfakcję na twarzy, kiedy krzyczała, że
      dzieci nienawidzą ojca, zabraniała im kontaktów urządzając piekło po
      każdym spotkaniu. Pranie mózgu, lekcje nienawiści, pokazy frustacji
      i nieradzenia sobie z problemami. Tak, "cudowna" kobieta...Mąż nie
      pije, nie bije, jest spokojnym zrównoważonym człowiekiem a
      takich "wariatki" nie szanują. Za jedno jej dziękuję - dzieki niej
      mamy 1 dziecko, jestem ponownie w ciąży. Tyle osiągnęła zabraniając
      mężowi kontaktu z dziećmi :)
      • moniannn Re: Jak przeżyć rozwód 18 lat temu
        uwazam ze myslisz bardzo egoistycznie i nawet przez chwilke nie
        postawilas sie w sytuacje w jakiej znalazla sie byla zona twojego
        meza. Czytajac teraz ten tekst chcialabym abys chociaz przez sekunde
        zastanowila sie co by sie z toba dzialo jak by twoj obecny maz
        powiedzial ci DOWIDZENIA
        • Gość: no Re: Jak przeżyć rozwód IP: 62.148.80.* 17 lat temu
          A gdzie ten egoizm kobieta go poniżała, terroryzowała psychicznie nie tylko jego
          ale pośrednio również dzieci. Za... A co to za rodzina która ciągle się
          awanturuje i nie szanuje. Precz z takimi kobietami !
      • Gość: stokrotka Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.olsztyn.net.pl 17 lat temu
        to módl sie, aby ciebie nie spotkało, to co byłej zony twego
        obecnego męża.
      • Gość: zmęczona Re: Jak przeżyć rozwód IP: 188.33.90.* 17 lat temu

        Jasne, idealny facet, bo nie pije i nie bije też mam takiego
        zmarnowałam dwadzieścia lat życia z człowiekiem, który ograniczał
        mnie na każdym kroku, zawsze byłam gorsza, głupsza choć to ja
        skonczyłam elitarne (w tamtym czasie )studia, potem kolejne
        podyplomówki, to ja mam przyjaciół, a on odkąd stracił dyrektorski
        stołek stał się nie do wytrzymania, nawet to, że egzamin na prawo
        jazdy zdałam za pierwszym razem nazwał szczęściem, które trafia się
        głupiemu. Całymi dniami się do mnie nie odzywa, a dziecko uciekło
        przed nami na drugi koniec Polski. Wreszcie pod\jęłam decyzję o
        rozwodzie. Wiem, że wielu będzie się dziwić, że przecież taki fajny
        mąż, ale ja już nie mam siły utrzymywać tej fikcji.
      • Gość: rere Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.centertel.pl 16 lat temu
        nie przyszło ci do tej szczęśliwej główki że zostawił matkę swoich dzieci i
        kiedyś może tak postapić z tobą zamiast obrażać kobietę wejdż na chwilę w jej
        położenie ból czasami odbiera możliwość logicznego myślenia napewno znasz
        sytuacje z jego opowiadań a medal ma dwie strony życzę szczęścia ale ni tobie
        tej kobiecie która nie wiadomo dlaczego wyśmiewasz
      • Gość: cloecloe Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 16 lat temu
        Taaaa, ja tez mam męża po takiej "nieidealnej" żonie. Straszna była
        wg jego niegdysiejszych opowieści. Taka, jak opisujesz waszą "byłą".
        Minęło kilka lat i teraz wiem, że ona to była chyba jednak idealna,
        za to mój mąż jest potworem z krwi i kości. Też mamy rodzinę,
        dziecko...i to będzie kolejne dziecko, które skrzywdzi mój mąż.
        Kolejna rozbita rodzina...też nie wierzyłam, że to zawsze facet jest
        winny,broniłam go przed moją rodziną, która mnie ostrzegała, dałam
        mu szansę, uwierzyłam...nie przekresliłam z powodu faktu, że jest po
        rozwodzie. Nie zastanawiałam się,dlaczego i co się pod tym może
        kryć. I teraz wiem-przekonałam się na własnej skórze. Takiej kanalii
        jak on nie miałam okazji poznac przez całe moje 32 lata życia. Coś
        więc jednak w tym jest. Oczywiście, że mój mąż obwinia mnie, a
        raczej chyba w tym obwinainiu szuka dla siebie usprawiedliwienia.
        Tzw. "ch..j w białych rekawiczkach". Obwinia mnie,oczerniając tak,
        jak byłą. Właściwie to słyszę identyczne wymyślone zarzuty. Tylko ja
        wiem,jak jest naprawdę.
      • Gość: cloecloe Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 16 lat temu
        I jeszcze jedno...uważaj z tym chwaleniem swego męża. Nie wiem, ile
        jesteście po ślubie i nie życze Wam źle,ale mój mąż też zdawał się
        być fantastycznym przez 3 lata. Tez zrównoważony, kochany, rodzinny,
        nie pijący, etc...teraz jest pijący, perfidny,wyrahowany, pozbawiony
        jak i się zdaje jakichkolwiek uczuć wyższych. Jego była zona też
        zachowywala się, jak wariatka,a teraz jej sie nie dziwię,bo wiem,co
        ów czlowiek może zrobić z psychiką bliskiej sobie kobiety. Ona mnie
        ostrzegała,ale wtedy odebrałam to jako zawistną, pałającą chęcia
        zemsty wypowiedź zranionej baby, która za wszelką cenę chce rozbić
        kolejny związek tego,kto ją zranił. Dopiero teraz widzę, ile w tym
        wszystkim bylo prawdy. Fakt, pewnych rzeczy na jej miejscu bym nie
        robiła (pranie mózgu dziecku, poniżanie się w wydzwanianiu do
        mnie,etc. - ona też obarczała mnie winą za rozbicie małżeństwa,co
        prawda nie było),ale każdy reaguje inaczej w obliczu swojego
        nieszczęścia, desperacji i zjechanej przez męża psychiki. Uważaj ze
        słowami,bo ja czasem mam wrażenie, że to dla mnie kara za
        zachłyśnięcie się wspaniałością mojego męża i jechanie po jego
        byłej. Nie jedź więc po niej,bo nigdy nie dowiesz się naprawdę, jak
        było.
      • Gość: gosc Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15 lat temu
        To super się ustawiłaś w życiu.
    • Gość: Olga Jak przeżyć rozwód-spadek po "idealnej "żonie IP: *.hoop.pl 18 lat temu
      Nie pysznij się, że jesteś lepsza od byłej i zawsze prawowitej,
      sakramentalnej żony, bo może on się nauczył na błędach w tamtym
      związku,( na okrutnych krzywdach o, których się może nawet nigdy nie
      dowiesz). Więcej pokory!. Znam takiego i wiem jakim draniem był
      wobec dzieci i żony, a teraz różami obsypuje kochankę. Korzystasz z
      cudzego łoża to siedź cicho "pseudożono", chociaż poznałaś go po
      rozwodzie. Może,gdyby nie poznał Ciebie wróciłby kiedyś do żony i
      rodziny, by zadośćuczynić. Mam nadzieję,że ofiarą jego rozwodu nie
      padło dziecko obojętne czy małe czy dorosłe!
    • Gość: ewa Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
      cóż może nie wszyscy panowie są źli i opuszczają żony ale mnie to spotkało a w
      dodatku mój mąż ma dziecko z poza małżeństwa żyłam z Casanową nie wiedząc o tym
      i teraz cierpię za co?
    • Gość: Markus Jak przeżyć rozwód IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17 lat temu
      Mając 20 lat poznałem Ją. Przeciętnej urody biedną dziewczynę. Zakochałem się
      bez pamięci z wzajemnością jak sądziłem. Po dwóch latach z Jej inicjatywy
      pobraliśmy się. Po siedmiu miesiącach od ślubu dowiedziałem się, że mnie
      zdradzała przed ślubem. Chciałem rozwodu. Był płacz, błaganie bym został bo się
      zabije, prośby bym przebaczył itp. Zostałem ale nie mogłem sobie z tym poradzić.
      Niedługo po tym urodził Nam się Syn. Po czterech latach małżeństwa zdradziła
      mnie ponownie. Znów był płacz, błaganie bym został. Powiedziała, że zrobiła to z
      ciekawości. Przez 20 lat powtarzało się to cyklicznie i za każdym razem było to
      samo. Nie miałem siły odejść widząc jej łzy i to jak starała się pokazać jaką
      jest dobrą żoną. Nigdy jej nie zdradziłem. Za kilka miesięcy nasz syn będzie
      dorosły dzień później ja składam pozew o rozwód z orzeczeniem o winie. 20 lat
      zmarnowanego życia i mojego i Jej.
      • Gość: Marta Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.tvk.torun.pl 17 lat temu
        Współczuję...Wiem,jak może boleć zdrada...Ja przerabiam ją w
        wykonaniu mojego męża już drugi raz.Nie ma słów,żeby wrazić jak to
        boli.Oczywiście jestem winna tylko ja,on generalnie jest zadowolony
        z siebie.Przychodzi z pracy,pobawi się z dzieckiem i wieczorkiem
        znika do kochanki na kilka godzin.Podobno to miłość jego życia,bo
        jak sam stwierdził,mnie nie kocha.Czuję się jak śmieć,na razie z
        przyczyn materialnych siedzę cicho...i płaczę w poduszkę :(
        • Gość: wikiz Re: Jak przeżyć rozwód IP: *.chello.pl 17 lat temu
          Witaj.widze ze mamy podobna sytuacje.współczuje serdecznie.ja już
          mam powoli dośc . boje sie cholernie ale zrobie ten krok i zakończę
          sama ten mój ból, poniżanie.
          • kryska_plu Re: Jak przeżyć rozwód 17 lat temu
            znam przypadki zdrad zon, ktore gdy juz bylo po rozwodzie i eks mial nowa
            partnerke dostawaly szalu! nagle uswiadamialy,ze eks jednak sobie dal rade i
            jest szczesliwy,a one porzucone przez kochanka sa same i nie radza sobie:(nagle
            dostaja olsnienia,ze miloscia jest byly mąż i ze chca,aby wrocil. wczesiej
            mowily,ze nie kochaja juz,ze nie chca drugiej szansy.
            najgorzej sie odbija to na dzieciaczkach.
            Matka widzac szczeslwiego eksa u boku innej, msci sie i nie pozwala konatktowac
            sie z dzieckiem. Wie,ze postapila zle zdradzajac i pluje sobie w brode....ale
            cala zlosc wylewa na dziecko!
            nie zawsze mezczyzna jest winien i nie on zdradza.
            czesto zdrada to glupi wybryk nie majacy zadnych glebszych podstaw i niszczy
            cale zycie:(
            ja nei wybaczylabymz drady!
    • Gość: rafguz Jak przeżyć rozwód IP: 213.172.178.* 16 lat temu
      A trzeci model gdy mąż nie zdradził i to ona poniża upokarza gdzie pytam
    • Gość: gość Jak przeżyć rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
      zona trzylata temu chciała sie dogadać pozałatwiamy swoje wspólne sprawy i pójdziemy do sądu .okazało sie że potrzebowała czasu żeby mnie oczernić przed rodziną załatwić sobie role pokrzywdzonej i zastraszonej kobiety .co robić jak się bronić pierwsza rozprawa za miesiąc!
    • Gość: Mezczyzna szczur Pracowalam w Sadzie jako referent IP: *.nplay.net.pl 16 lat temu
      Najpierw sie rozwodzilam z mezem w miasteczku, gdzie on mial znajomych wsrod sedziow. Nasze malzenstwo nie mialo dzieci. Podzial byl tylko co do zgromadzonego majatku. Malzenstwem bylismy dwa lata. Maz mnie zaczal zdradzac, w koncu mialam dosc i to ja podalam na rozwod. Rozwod byl bez ozekania o winie stron. Ja tak chcialam, bo winy nie moglam udowodnic. Efekt byl taki, ze sedzia podzielil tam majatek, ze wszystko dostalo sie mezowi a mnie jedynie: telewizor i dwa pierscionki. Przed rozwodem nie mieszkalam juz z mezem, wyprowadzilam sie do rodzicow na drugi koniec Polski, no wiec telewizora juz moj maz mi nie dal po rozwodzie, kiedy poszlam do komornika zeby odebral od niego ten telewizor, to komornik mi powiedzial, ze jest to za malo warta rzecz by sie tym komornik zajmowal. No kupa smiechu. Z malzenstwa wynioslam wiec tak jak stalam, z tymi pierscionkami dwoma na rece. W moim miescie po dwoch latach otrzymalam prace jako referent w sadzie. Pracowalam na zastepstwie przed rok czasu, bo osoba poszla na zwolnienie na rok czasu. Przez ten rok pracy w sadzie dowiedzialam sie takich rzeczy ze glowa mala, jak to sie robi szwindle w sadach po znajomosci. Nie ma sprawiedliwosci w sadach, jesli ma sie znajomosci wsrod sedziow to mozna zone skazac na placenie alimentow na meza, mimo, ze nie mieli dzieci, i mimo ze maz zdradzal. Maz moze zone bic a i tak sad skaze zone za pobicie. Ludzie nie wiecie co piszecie!!!! Jesli maz jest ustawiony i ma znajomosci wsrod prominentow to zawsze!!!!!!!!wygrywa na rozwodzie. To kobieta jest ta ponizona w czasie rozwodu osoba. Moja rada taka: nie bierz meza z wyzszych sfer, bo cie wyroluje. A jesli nie stac cie na adwokata to nigdy nie bierz slubu!!!!!I jeszcze jedno, jesli zle zyjesz z rodzicami to tez nie bierz slubu, bo rodzina jest bardzo wazna na rozwodzie - kto cie ma poprzec i poratowac na rozwodzie - chyba nie tesciowie?! To mnie nauczyla ta roczna praca w sadzie polskim. Szkoda, ze nie pracowalam w sadzie przed slubem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka