29.12.05, 11:47
Panie Doktorze,
Mój synek ma skończył w listopadzie 2,5 roku. Niepokoi mnie jego waga - przy
wzroście 95 cm waży 12 800. Właściwie od początku były kłopoty z jedzeniem .
Urodził się w terminie 56cm, 3350g. Zawsze należał do tych najchudszych. W
pierwszym roku życia jeszcze było "jako tako" - karmiłam go piersią na
żądanie. Odkąd odstawiłam go od piersi każdy dzień to walka o każdy kęs. Mówi
juz bardzo dużo, jest rezolutny, ale jeszcze nigdy nie usłyszałam "mamo,
jestem głodny". Ulubione potrawy (tzn. takie, które toleruje) to: ogórek
kiszony, marchewka, papryka, pomarańcza i salami z pieprzem (koniecznie
ostre!!!). Nie lubi (je je tylko jak go mocno czymś innym zajmę i się za
szybko nie zorientuje): mleka i jego przetworów, chudej wędliny, mięsa, mąki
i przetworów mącznych, słodyczy (!!!). Zasadniczo je tak, jakby był wiecznie
na diecie. Całe szczęście, że nie jest alergikiem. Od września chcę go posłać
do przedszkola, ale boję się, że jeśli panie wychowawczynie nie będą dość
uparte, a potrawy serwowane będą typowo dziecięce (mleko i jego przetwory
oraz wszystko, co słodkie), to jeszcze schudnie. Jak go żywić? Chciałabym
mieć drugie dziecko, ale jeżeli miałabym kolejny raz przechodzić taką gehennę
żywieniową, to się b. mocno zastanawiam. Bardzo proszę o poradę. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • piotr-albrecht Re: niedowaga 29.12.05, 22:38
      Nie widzę problemu z wyjątkiem psychologicznego - wzrost 50 pc waga 25 pc - to
      zupełna norma. Radzę mu odpuścić a w przedszkolu takie niejadki czesto jedzą
      lepiej niż w domu, gdyż trudniej terroryzowac obcych niz matkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka