Dodaj do ulubionych

pytanie o szpital

03.11.07, 23:00
witam,
za 2 miesiace pojawi sie na swiecie moj drugi synek. Pierwszego
karmilam piersia przez okolo 3 miesiace i wspominam to jako
traumatyczne przezycie. Wiecznie obolale cycki i glodny Franek,
ktory moglby spedzic kazda minute przy mnie. Ciagnal chwile,zasypial
a jak go odkladalam to zabawa zaczynala sie od nowa. Od samego
poczatku nie chcialam karmic ale w szpitalu nie bylo takiej opcji.
Teraz Franek ma 2,5 roku i kiedy urodzi sie jego brat chcialabym nie
karmic piersia. Jak przetrwac ten terror laktacyjny w szpitalu?
Dokladnie pamietam jak ciagle chodzili lekarze, polozne i wbrew
mojej woli naciskali mi na piersi twierdzac,ze mam pokarm. Potem jak
karmilam to tak mnie bolalo,ze zrobil sie zastoj - a oni nadal
ochoczo naciskali...koszmar. Nie wyobrazam sobie tego ponownie.
Dodam,ze uzywalam nakladki aventu ale mimo to pamietam bol, lzy moje
i synka. Jak poradzic sobie w szpitalu?
gosia
Obserwuj wątek
    • barbara.gierowska Re: pytanie o szpital 04.11.07, 23:30
      Witam,
      Stanowczo powiedzieć jeszcze przed porodem o
      swojej decyzji lekarzom ,poprosić połoznika o
      zlecenie lekow hamujących laktację
      ( Parlodel),zabrac ze soba własnę butelki i
      własną puszkę mleka dla maluszka
      • gosiagen Re: pytanie o szpital 05.11.07, 10:40
        dziekuje za odpowiedz. Wiem, ze nalezy stanowczo powiedziec o swojej
        decyzji natomiast doskonale zdaje sobie sprawe, ze kobieta po
        porodzie jest dosc rozchwiana (ja taka bylam), plakalam bez powodu i
        w takiej sytuacji lekarz, ktory dobitnie wyrazi swoja opinie o tym
        jaka jestem bezmyslna moze byc ciezkim tematem. Ale najwazniejsze to
        postepowac zgodnie ze swoimi przekonaniami. mam nadzieje,ze dam rade
        bo pamietam jacy byli lekarze w szpitalu.
        • enigmatic2 Re: pytanie o szpital 05.11.07, 12:57
          gosiagen - pierwszym razem przeżyłam coś podobnego do ciebie - strupy, ból i
          krew płynąca z mlekiem. przed drugim porodem obczytałam się w temacie, by nie
          doprowadzić do poranienia. też wzięłam mleko do szpitala i butelkę. druga córka
          lżej ssała od pierwszej. bardzo często zmieniałam pierś, co 5 min. i pozycję
          (np. spod pachy) by brodawka była z różnych stron chwytana. Jednak ból był i
          troszkę popękane brodawki. Oczywiście zaczęłam dokarmiać i głośno mówić, że w
          domu przechodzę na sztuczne. Ogólny szok to wywołało w szpitalu, jednak moje
          potrzeby były najważniejsze i nie przejmowałam się tym. Zwłaszcza, że miałam
          oparcie w rodzinie. W szpitalu było mleko i butelki w kuchni. Biegałam po nie i
          sama przygotowywałam 'jedzonko'. I tak mienęło :) A w domu już butla i spokój
          :)) Trzymaj się!!
    • binkaa Re: pytanie o szpital 05.11.07, 11:14
      mi raz lekarka chciała nacisnąc cycka
      oberwała w rekę która już zbliżała sie do mojej piersi
      dosłownie
      jakoś instynktownie mi to poszło - wcale nie planowałam zamachu na
      jej dłoń ;)))
      • gosiagen Re: pytanie o szpital 05.11.07, 13:52
        No wlasnie, to naciskanie na piersi pamietam doskonale, mimo,iz
        minelo juz 2,5 roku. Co za koszmar. Ciagle ktos przychodzil i chcial
        naciskac..Obchod bez naciskania byl chyba obchodem straconym:) A jak
        sadzicie, czy powinnam od razu w szpitalu zadeklarowac,ze karmic nie
        bede czy w szpitalu sie pomeczyc.. i w domu zrobic po swojemu, a
        wiec dac butle. Zastanawiam sie tez, jesli lekarka zgodzi sie
        przepisac mi srodki hamujace laktacje to czy w szputalu moge je
        wziac i jesli pokarmu nie bede miala to moze sie odczepia ode mnie.
        Przepraszam jesli pisze malo konkretnie ale temat jest dla mnie
        bardzo wazny i wywoluje u mnie sporo emocji:)
        gosia
        • binkaa Re: pytanie o szpital 05.11.07, 14:11
          powiedz po prostu przed porodem ze nie zamierzasz karmic piersia i
          kropka
        • enigmatic2 Re: pytanie o szpital 07.11.07, 08:51
          Powiedz przed! Na TVN Style kiedyś w programie o dzieciach właśnie prowadząca
          zaprosiła taką mamę, która zadeklarowała się. że nie będzie karmić piersią i
          szpital jej w tym pomógł. I miała chyba też opłaconą położna. Może właśnie
          dobrze taką znaleźć. Będzie ona wtedy pośredniczką między tobą a szpitalem.
          • gosiagen Re: pytanie o szpital 07.11.07, 13:24
            Ostatnio podczas wizyty u lekarki powiedzialam jej o tym, co
            postanowilam. Zdzwilam sie bardzo poniewaz ona powiedziala,ze to
            jest moja decyzja i nie zrobila wielkiego problemu. Ustalilysmy,ze
            recepte dostane przed porodem i ode mnie bedzie zalezalo czy po
            urodzeniu synka zrezygnuje z kamiernia. Ona twiedzi,zeby dac sobie
            chwile czasu, w szpitalu sprobowac i jesli bedzie zle to wziac leki.
            chyba ma to sens.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka