Dodaj do ulubionych

Unieruchomiona:(

23.10.09, 11:10
Jak w temacie.
Skrecona kostka, naderwane dwa sciegna, mrozenie stawu lodem i kule na
co najmniej dwa tygodnie (urlopu). I stabilizator pewnie do konca
zycia, bo to juz nie pierwszy raz z ta cholerna kostka;(
Bo mi sie w urlopie po gorach skakac zachcialo:(

Fuck.
Obserwuj wątek
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Unieruchomiona:( 23.10.09, 11:19
      Staw skokowy mocny jest, wszystko będzie dobrze. Nad kostką nie ma co się
      roztkliwiać, głowa do góry. :)
      • funny_game Re: Unieruchomiona:( 23.10.09, 11:24
        Z głową do góry, to mi się kawał przypomniał.

        Mąż i żona mają seks i żona, w trakcie, zaczyna marudzić, że mąż taki cichutki,
        nigdy nie zagada w trakcie do niej i żeby coś powiedział. Na co mąż "Dupa wyżej!".

        :F
        • cafem Re: Unieruchomiona:( 23.10.09, 11:39
          :)))
        • grassant Re: Unieruchomiona:( 23.10.09, 15:29
          funny_game napisała:

          > Z głową do góry, to mi się kawał przypomniał.
          >
          > Mąż i żona mają seks i żona, w trakcie, zaczyna marudzić, że mąż
          taki cichutki,
          > nigdy nie zagada w trakcie do niej i żeby coś powiedział. Na co
          mąż "Dupa wyżej
          > !".
          co ma "dupa wyżej" z "głową do góry"?
          do góry dnem?
      • cafem Re: Unieruchomiona:( 23.10.09, 11:39
        Moj nie jest mocny. To juz trzeci raz w ciagu 7 lat skrecenie III
        stopnia. Ja nawet jej mocno nie wykrecilam, a zerwalo sie wszystko, co
        moglo sie zerwac. Lekarz az sie za glowe zlapal...
        Po ostatnim urazie rehabilitowalam sie pol roku, a i tak sztywna
        kostka zostala:(

        Kuz.wa az sie nad soba z zalu poryczalam;((
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Unieruchomiona:( 23.10.09, 11:45
          To zerwałaś te wiązadła czy tylko naderwałaś ?
        • niski.oktan Coś dla ciebie, koziołeczku... 23.10.09, 14:53
          Nie każdy rodzi się Kukuczką, że spada z 16 metrów i w szpitalu okazuje się, że tylko trochę się potłukł. A lekarz szczypie się w dupę, bo własnym oczom nie wierzy.

          Dostajesz od gór żółte kartki. Nie lekceważ ich.
          • cafem Re: Coś dla ciebie, koziołeczku... 24.10.09, 12:33
            Alez ja nie spadlam.
            Po prostu mam slaba kostke, a poprzednio wcale nie skrecilam jej w
            gorach.

            A do gor mam respekt jak malo kto...
    • funny_game Re: Unieruchomiona:( 23.10.09, 11:20
      Oqrcze :(
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Unieruchomiona:( 23.10.09, 14:58
      Auuua. Współczuję
      > Bo mi sie w urlopie po gorach skakac zachcialo:(
      No, ale co miałaś innego w czasie urlopu robić poza skakaniem po górach?
      • cafem Re: Unieruchomiona:( 24.10.09, 12:39
        No wlasnie:)
    • to.niemozliwe Re: Unieruchomiona:( 23.10.09, 15:11
      Na zejściu?
      • cafem Re: Unieruchomiona:( 24.10.09, 12:01
        Na zejsciu wlasnie, prosta zwykla sciezka i jeden glupi kamol:/
        • stedo Re: Unieruchomiona:( 24.10.09, 12:11
          To kto Cię tam aprowizuje w takiej sytuacji?Przecież nawet szefa zdaje się nie
          ma.I w taką pogodę polazłaś w te góry??Może za mało miałaś rozgrzane mięśnie?
          Ale jak piszesz to było przy zejściu, więc chyba nie. I zdaje się czasami
          trudniej schodzić jak wchodzić.Ja tak zaobserwowałam.Zwłaszcza zimą.Trzym się:)
          • cafem Re: Unieruchomiona:( 24.10.09, 12:31
            Siostra byla na tydzien, pol godziny temu sie z powrotem do Polski
            zmyla. Prowiant zakupila, a za kilka dni znajoma wpada.

            Internet dziala, to przezyje.

            Najgorsze, ze mam sama sobie zastrzyki robic, a ja UMIERAM na widok
            igly.

            Wczoraj sie poryczalam w szpitalu, chyba z zalu nad sama soba..:(
            • stedo Re: Unieruchomiona:( 24.10.09, 12:35
              Oo sama zastrzyki??Trudna sprawa. Nie wiem jak cukrzycy to robią. Ja sobie nie
              wyobrażam. Ale może jakiś automat, taki pistolet do robienia zastrzyków
              nabędziesz. Chyba coś takiego jest? Coś mi się obiło o uszy.
              • cafem Re: Unieruchomiona:( 24.10.09, 12:39
                Jaki automat. Takie chu..we metalowe strzykawki z gruba igla i zoltym
                plynem.

                Do tego juz po wstrzyknieciu boli to miejsce jak cholera:(

                Dzis wieczorem mam sobie sama po raz pierwszy zrobic:(((
                • stedo Re: Unieruchomiona:( 24.10.09, 12:57
                  Może jakąś pielęgniarkę namierzysz?
                  • cafem Re: Unieruchomiona:( 24.10.09, 13:00
                    Nie, chyba nie...
                    Najbardziej sie boje, ze zamiast w miesnia to sobie w zyle wstrzykne.
                    Ja mam cale uda w zylach...:)
    • forumowicz_pospolity Re: Unieruchomiona:( 23.10.09, 17:45
      szit, wspołczuje:(
      wiem co za ból z grubsza i jak taka kontuzja wyłącza z aktywnosci

      cos ty robiła że tak sponiewierałas ten staw, to sie trzeba postarac
      albo miec wielkiego pecha
      • cafem Re: Unieruchomiona:( 24.10.09, 12:36
        Kiedys zlecialam ze schodow na dworcu w Nowym Saczu, bo sie
        scigalismy kto bedzie pierwszy na dole.
        Wygralam:D


        Drugi raz wspinalam sie na prowizorycznej sciance wspinaczkowej i
        zeskoczylam (nie spadlam) na prowzoryczny materac (skora z
        powpychanymi pod nia gabkami i przescieradlami). I nie wiedzialam,
        ze materac nie jest prosty, tylko z gorkami i dolkami, no i sie
        kostka wykrecila. Wtedy az dwa sciegna mi poszly:/

        No a teraz na spacerze, na prostej sciezce, na kamolu...:(



    • cafem Re: Unieruchomiona:( 23.10.09, 20:47
      I jeszcze w gips mnie wlasnie wpakowali i zastrzyki dali:(

      A ja sie niczego tak nie boje jak zastrzykow! ;(
    • cafem A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:26
      https://www.garnek.pl/cafem/7572995/a-tak-sie-wyprawa-gorska
      • cafem Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:26
        www.garnek.pl/cafem/7572995/a-tak-sie-wyprawa-gorska
      • stedo Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:28
        Nie otwierasz się:)
        • cafem Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:30
          Ten drugi link sie otwiera:)

          Nie znam sie na zamieszczaniu obrazkow tutaj...
          • stedo Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:40
            Mogę poinstruować:) Otóż to tak jest:
            kopiuj/wklej adres obrazka
            wszystko bez spacji i nawiasy kwadratowe, zwracam uwagę:)
            • stedo Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:44
              Uu nie przeniosło wszystkiego, tego najistotniejszego. Otóż ma początku ma być
              , potem adres obrazka a na końcu.Bez kropki;)
              • cafem Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:49
                A to ja tepa jestem i chyba dalej nie rozumiem;)

                Mam link do strony garnkowej zamiescic jako obrazek? Czy jakos
                inaczej?
              • stedo Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:49
                Cóś takiego!Tych magicznych 3ch liter w nawiasie kwadratowym nie przenosi. To
                inaczej napiszę;)
                img w [] na początku i /img w [] na końcu.Gdyby i tak nie przeniosło to napiszę
                dużymi ale ma być małymi i na końcu poprzedzone ukośnikiem - IMG. Da radę??Sama
                jestem ciekawa;)
              • cafem Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:49
                Juz rozumiem:D

                Moj komp jakos smiesznie Twoj post wyswietlil, teraz jest ok:)
              • cafem Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:51
                https://x.garnek.pl/ga5842
/2c74dbf633b9e4a7572995a2/7572995.jpg
                • stedo Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 13:01
                  Oo widzisz.Pojętna dziewczynka:)
                  • cafem Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 13:11
                    Dobry nauczyciel:)
                • niski.oktan Aleś się wylansiła... 26.10.09, 13:14
                  Niechcący i pedikiurek nieskazitelny w kadrze, i but z krokodyla, i logo Maka. No, no... :D
                  • cafem Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 13:16
                    But z sieciowki za kilka zl, lakier tygodniowy i obdarty, a Mak
                    firmowy:D
                    • niski.oktan Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 14:25
                      > But z sieciowki za kilka zl,
                      Nie widać. Zapewne kłamiesz.

                      > lakier tygodniowy i obdarty,
                      jw.

                      > a Mak firmowy
                      O większy lans to już trudno - patrzcie, jaka jestem ważna, Maki mi kupują. :D
                      • cafem Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 14:38
                        Nie, jaka jestem wazna, tylko kurna, ze mam noge w gipsie.


                        • niski.oktan Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 15:32
                          Też coś, wielki mi gips, otwarty. Żeby chociaż coś zadrutowane, a tak... Z czym
                          do ludzi? :D
                          • cafem Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 15:39
                            Alem unieruchomiona! I do tego na urlopie:(
                            • niski.oktan Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 15:54
                              Wykonaj przedwczesny powrót z urlopu. Obłóż się robotą i walcz.
                              Niech się służbowy komputer moralnie nie starzeje tak bezproduktywnie. :)
                              • cafem Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 16:18
                                Za leniwa jestem:)
                                • niski.oktan Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 17:08
                                  To nie narzekaj. :)

                                  Jeśli ci gul zacznie chodzić jednakowoż - medytuj. :D
                  • catthe Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 13:19
                    I depilacja zrobiona! I niby taka chora a całe zdjęcie krzyczy-
                    'bierz mnie, jestem gotowa!"
                    • cafem Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 13:23
                      Depilacja byla najtrudniesza:)
                      Z workiem na smieci zalozonym na gips, pod prysznicem, to dopiero
                      gimnastyka:D
                      • catthe Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 13:35
                        Nogę z gipsem trzeba było trzymać wystawioną za kabinę czy jakoś tak
                        no;)
                        • cafem Re: Aleś się wylansiła... 26.10.09, 13:47
                          Tego tez probowalam:)

                          Jakby nie bylo, gimnastyka.
                          Juz sie nie moge doczekac, kiedy mi toto zdejma. Ze zlosci i
                          unieruchomienia chcialam se nozyczkami rozciac, ale w ostatniej chwili
                          rozsadek mnie powstrzymal.
                          • niski.oktan Coś dla prawdziwej lansiary! 27.10.09, 01:03
                            klik Jeszcze nie ma tego na rynku, ale kto wie?... :)
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: A tak mnie zalatwili 26.10.09, 13:27
                  O, jaka ładna nóżka, ta bez gipsu.

                  Kuruj się, cobyś na Korsykę się załapała.
                  • cafem Re: A tak mnie zalatwili 26.10.09, 13:32
                    Kuruje, kuruje! Na Korsyke bede musiala sobie jakis stabilizator na
                    noge zalatwic:)

                    A, wlasnie - dziadek, wlasciciel mojego obecnego mieszkania, robil
                    czesc trasy GR20. Powiedzial, ze jest do przejscia:)

        • stedo Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:31
          O już!Ee chyba nie jest tak żle:)Ktoś tam czuwa nad Tobą skoro nawet zdjęcie Ci
          zrobił:) I opalenizna jeszcze trzyma.Ale i tak współczuję. Pomyśl o rozrywce bo
          skiśniesz z nudów.
          • cafem Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:40
            Siostra. Byla, ale sie juz zmyla:)
            • stedo Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:53
              To razem byłyście gdy się skręciłaś na tej wycieczce? To chociaż dobrze bo miał
              kto się Tobą zaopiekować.
              • cafem Re: A tak mnie zalatwili 24.10.09, 12:55
                Taaa, razem.
                Krzyczala na mnie, ze hipochondryczka jestem i na pewno nic mi nie
                jest;)

                Poki skarpety nie zdjelam i sie facet od urazow w aptece za glowe nie
                zlapal...
    • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 16:21
      Zle stanelam w gorach i poszla kostka.

      Czuje sie ok. Nabieram zdolnosci pielegniarskich i se wciaz z placzem,
      ale sama, wbijam zastrzyki:)

      A, i caly gips polamalam, bo usilowalam na nim chodzic i wydawal mi
      sie za ciasny, to go pomietolilam co nieco:)
    • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 16:33
      A to nie czytalas mojego tragicznego watku o zastrzykach?:)

      wylam przez godzine zanim sobie pierwszy sama zrobilam.
      ale powiedzieli, ze moge umrzec jak sobie nie zrobie:( To robie.

      Ortopede mam w poniedzialek, ale juz wiem, ze czterema palcmi u
      stopy nie ruszam. Lekarz sugerowal, ze to opuchlizna i ucisk na
      nerw... Zobaczymy.

      Generalnie rokowania sa zle, bo to juz trzeci raz skrecenie
      trzeciego stopnia i chyba do sportu cale zycie bede nosic
      stabilizator.
      Ale oczywiscie w gory pojde jak tylko sie zagoi:)

    • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 16:54
      Przeciwzakrzepowe. Przez to, ze mam gips.
      Tu chyba nawet nie ma pielegniarki, gdzie ja jestem.
      To jest miejscowosc gorska, przed rozpoczeciem sezonu.
      Jest jeden lekarz, ktory przyjmuje tylko do poludnia, ale nie bede
      codzienie brac taksowki, by tam jechac.

      Szpital ponad 30km stad.

      To sa zastrzyki domiesniowe, mozna robic samemu. Nie ma kto zrobic,
      bo ja sama jak palec, przeprowadzilam sie tu pare tygodni temu,
      szefostwo wyjechalo na urlop i tak sama o tych kulach se radze.
      Kumpelka przyjedzie w czwartek to mi zakupy uzupelni:)

      Eh, za kilka dni rozpoczyna sie sezon i nagle zamiast 2 tys
      mieszkancow bedzie 20tys:)
    • niski.oktan Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 16:54
      Clexane, profilaktyka przeciwzakrzepowa.
      Nie zżerałyby cię pytania, które zadajesz, gdybyś - pomimo braku czasu -
      znalazła czas na rozwinięcie wątku. :D
    • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 17:14
      Taa, w sezonie sa trzy centra medyczne otwarte. Ale teraz wszyscy na
      ostatni urlop przed sezonem wyjechali:)

      Tak sie boje zakrzepu, ze az chcialam sobie ten gips rozciac:(
    • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 17:15
      Zeberka, mniam! :)
    • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 17:20
      Glodna sie zrobilam:)
    • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 17:23
      10 dni tylko.
      Ale mam jakies wrazenie, ze jest za ciasny, mimo iz jest otwarty:(

      A na nartach tez nie umiem. Musze sobie szybko poderwac jakiegos
      instruktora narciarstwa;))
    • niski.oktan Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 17:33
      Szumi ci, gdyż rzuciłaś alko. :D
    • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 17:48
      Tak, kiedys juz mialam. Ale nic z tego nie pamietam, nascie lat
      mialam.
      I chyba nawet na tej samej nodze! Tez kostka:(

      Lekarzy tu bedzie tylko trzech. Za maly wybor.
      Instruktorow setki:)
    • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 18:00
      To nie gory. W gorach skrecilam pierwszy raz.

      I dwa razy ledwo w gorach uszlam z zyciem, ale uszlam, wiec to nie
      to:)
    • niski.oktan Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 18:09
      Alkohol. I jest zdrowe właśnie dlatego, że zawiera alkohol. :)

      Tyle, że dla zdrowotności to inaczej się pije, nie tak jak ty. :D
    • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 18:23
      Wino dla zdrowotnosci jest rewelacyjne!

      Ale ja zeby pic dla zdrowotnosci musze jednoczesnie pic dla
      towarzystwa;)
      • niski.oktan Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 18:34
        Nie tyle wino, co sam alkohol, obojętnie w czym. Pity często, ale w małych
        ilościach. Kieliszek wina tak, ale pół butelki - nie. :)
        • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 18:46
          A ja pije rzadko i w nieduzych ilosciach...
          Chyba ze jest impreza;)
          • niski.oktan Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 19:06
            Jak rzadko, to nie jest dla zdrowotności. :(
    • niski.oktan Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 19:04
      Za swoje piję! :D
    • niski.oktan Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 19:06
      A kiedy to skończyły się te "dawne" czasy?
    • cafem Re: Unieruchomiona:( 26.10.09, 19:12
      Nie:)
      Ja sie w az takie ekstrema nie pakuje. A lodowca tylko dotykalam,
      nigdy na niego nie wchodzilam:)
    • niski.oktan Re: Unieruchomiona:( 27.10.09, 00:09
      To rzeczywiście bardzo dawno. :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka