31.10.09, 19:07
kurde mam problem

bo jak nigdy w naszej polskiej kulturze nie znosiłam tej tradycji,
tak teraz coś mi miękko na sercu kiedy dzwonią mi do drzwi małe
przebrane dzieci :(

teraz ja żem matka. I coś mi się we łbie przestawiło...

Kur.wa! czy ci głupi rodzice muszą tak tym biednym dzieciom mącić we
łbach???
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: halołin 31.10.09, 19:11
      Domyślam się, że nie kupiłaś Zosi pomarańczowych śpiochów z dynią? ;))
      • zoofka Re: halołin 31.10.09, 19:12
        nie :)
        kupiłam jej na zaś bluzkę z napisem "I love santa" ;P
        • bertrada Re: halołin 31.10.09, 19:25
          Jakbyś jednak zmieniła zdanie, to producenci wychodzą na przeciw. ;D
          https://ep.yimg.com/ca/I/brandsonsale-store_2076_428359248
          Możesz Zosie za kościotrupa przebrać. Czego to ludzie nie wymyślą.

          www.brandsonsale.com/classic-baby-halloween-costumes.html
          • zoofka Re: halołin 31.10.09, 19:28
            to jest kościotrup w marynarce :)
            nie tego nie kupuję :D
    • baba_krk Re: halołin 31.10.09, 19:17
      nie mam takich problemów, może ja w domu starców mieszkam? ;)
      • zoofka Re: halołin 31.10.09, 19:26
        może po prostu nie mieszkasz na nowym osiedlu jak ja. Gdzie 70%
        mieszkańców stanowią młode małżeństwa z małymi dziećmi

        4 lata temu mieszkałam w bloku pracowników LOTu, gdzie sami emeryci
        byli lub nieobecni na codzień piloci. Przez 18 lat mieszkałam z
        rodzicami w starym popeerelowskim bloku i też głupot ludzie nie
        robili. I nagle dziś, w nowym miejscu zamieszkania mam
        nieswpodziankę :/

        no i naprawdę walczę sama ze sobą! bo z jednej strony wku.rwia mnie
        to, że próbują przemycić na siłę jakieś hamerykańskie zwyczaje, nie
        wnikając jaką mamy tradycję w polsce i dlaczego tak a nie inaczej, a
        z drugiej strony rozczulają mnie te dwu trzyletnie pyrdki przebrane
        za duchy

        ja pier....
        • baba_krk Re: halołin 31.10.09, 19:30
          No nie mieszkam na nowym i w tym kontekście napiszę, że na szczęście :D

          A małym pyrdkom powiedz, żeby wróciły w zimie poprzebierane za kolędników ;)
        • zloty.strzal Re: halołin 31.10.09, 19:32
          U mnie też jakaś mała szarańcza;] była po cukierki, nie wiem czy ktoś im coś
          dał, bo tylko przez okno ich słyszałam.
        • lounger Re: halołin 31.10.09, 19:40
          zoofka Ty się nie rozczulaj tylko działaj. Zaprzęgnij Filipa w
          dyniowy powóz (tylko naboga zdejmij mu ten wianek - on ma strasznie
          wyglądać), dla Zośki słodkie wdzianko dziewczyny Ci przesłały i Ty
          jako towarzysząca wampirzyca (wybacz ale nie wierzę że całe noce
          przesypiasz więc kolor oczu ala czerwony mieć musisz) - przecież
          KTOŚ musi te cukierki nosić a im większa osoba tym większy łup. Jak
          jakąś nadziewaną goplaną dostaniecie to ja chętnie skonsumuję (łap
          te z karmelem - plizzzzzzzzzzzz) :-P
          • zoofka Re: halołin 31.10.09, 20:22
            hehe :)
            no oczy rankami miewam jak wampirzyca. Ale wieczorami mi
            przechodzi :)

            mimo wszystko pozostanę wierna swoim przekonaniom i dziecko w tych
            przekonaniach wychowam :) i żadnego helołin nie będzie!

            a filip dziś u sąsiadów zobaczył wydrążoną dynię ze świecą w środku
            i strasznie na nią szczekał :) świrus

            aha. Czekolady mogłabym Ci oddać, gdybym zbierała. Bo się odchudzam
            ciągle od maja. Ciąża to jednak rujnuje figurę :(
            • lounger Re: halołin 31.10.09, 20:26
              A jak Zośka z Filipem - dogadują się? :)
              • zoofka Re: halołin 31.10.09, 20:28
                pełna komitywa :)
    • cookie_monsterzyca Re: halołin 31.10.09, 19:50
      E, u mnie nikt nie żąda cukierków, i dobrze, mam ssanie na słodkie i nie oddałabym moich słodyczy, maj priszys :D

      Ale hmm, tak jak mnie tradycje interesowały te pogańskie raczej zawsze , i komercyjne halołin i walę tynki bojkotowałam, a do polskich tradycji też raczej sceptycznie podchodziłam, fak de system i w ogóle, to teraz na starość w tym roku dziwne rzeczy się ze mną dziejo, i powiem, ze chętnie bym poszła na taką przebieraną imprezę, ale nie sprawia mi różnicy czy to halołin czy karnawał więc może chodzi o to przebranie tylko, jakoś się uwsteczniłam czy cuś ;)
      • zoofka Re: halołin 31.10.09, 20:26
        ej no ja też lubię bale przebierańców. I na taką imprę z duchami
        może bym i poszła.

        Tylko na Bogackiego nie dam dzieciakom cukierków!!!! czy one wogóle
        kumają o co kaman???
        i w życiu swojego na takie żebry nie wypuszczę. To już dla mnie za
        wiele!
        • cookie_monsterzyca Re: halołin 31.10.09, 20:32
          No tak, o ile halołinowe party mnie do siebie przekonało, to tryk or tryt nie-e :)
          Ale to w Polsce chyba tylko już się tak uchowało bez tego łażenia z żebraniem o cukierki w miarę, moje kilkuletnie kuzynki w niemczech np też już normalnie poprzebierane łażą...
          • 2szarozielone Re: halołin 01.11.09, 11:15
            a ja takich dzieciaków nie widziałam... Na imprezie Halloweenowej byłam. A
            wczoraj jeszcze w intencji Dziadów totasty wznosiłam ;) Chyba mam kulturowy
            misz-masz w głowie. Ale żadnych wyrzutów sumienia. Wszystkich Świętych i
            zaduszek nigdy nie lubiłam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka