etwas-geheimnis
23.11.09, 16:30
Zauważyłem tu wątek dotykający azjatyckich wierzeń ,czy życiowej ich
filozofii.Coś opowiem i ciekawe, co nasze oświecone forumki na to ? Poznałem
niedawno fajną dziewczynę i dość się zaprzyjaźniliśmy. Ostatnio opowiedziała
mi taki numer. Jeden z jej luźnych znajomych ,zaczął ja namawiać na mocno (?)
perwersyjny seks. Chciał ją związać , bawić się jej ciałem ,używać gadżetów
itp. Krótko mówiąc ,całkowicie dominować ,mieć bezradną i posłuszną ,obiecał
tylko, że nie będzie jej sprawiać bólu fizycznego. Psychicznego już nie .:-)I
może nie byłoby to ciekawe ,gdyby w trakcie opisywania tych propozycji i
czynności strasznie się nie podnieciła.Stwierdziła że była cała mokra i
zaczęła się zastanawiać, czy się nie zgodzić.:-)Sama nie wie, czy by się nie
zgodziła ,gdyby ten facet ,widząc jej wahanie, nie zaproponował za to spora
kasę.Ta propozycja dopiero ja zmroziła ,a nie te ostre perwersyjne słowa. Czy
któraś z forumek ma odwagę powiedzieć prawdę ,jak to widzi.Czy markiz de Sade
miałby u was szanse?