cookie_monsterzyca 08.12.09, 22:27 mam dwa przystanki autobusem. zastanawiam się czy się na wolotariat nie zgłosić tylko kurde boję się, że zaryczana będę stamtąd wychodzić albo będę chciała wszystkie zwierze zabrać ze sobą. miętka faja ze mnie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cookie_monsterzyca Re: schronisko 09.12.09, 00:29 czytam sobie te historie ludzi, którzy pobrali zwierzaki stamtąd i chuj, już się zryczałam. Odpowiedz Link
zoofka Re: schronisko 09.12.09, 00:57 ja mam to samo. Raz byłam w schronisku (na paluchu). Jak wracałam autobusem, to byłam chyba atrakcją, bo przez zapuchnięte i rozmazane oczy musiałam wyglądać dość osobliwie. Odpowiedz Link
i.nes Re: schronisko 09.12.09, 10:44 Obawiam się, że z ryczenia nie ma zbyt wiele pożytku ;) Lepiej przekuć emocje na czyny i wziąć zwierzaka lub wspomóc schronisko pracą/datkiem. Odpowiedz Link
athroposs Re: schronisko 09.12.09, 10:48 dokładnie, ja co roku wysyłam im kasę na karmę i leki, inaczej nie mogę pomóc bo też bym wyła każdorazowo odwiedzając. Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: schronisko 09.12.09, 11:21 No wysłałam im mejla z zapytunkiem o jakich porach można się tam zjawiać. Zwierza nie wezmę, dopóki nie mam jako tako ustabilizowanej sytuacji niestety, mogłabym na adopcję tymczasową ale potem na bank nie umiałabym go oddać znów... Odpowiedz Link
zoofka Re: schronisko 09.12.09, 14:50 ja nie napisałam, że z ryczenia jest pożytek. Nie byłam tam też tylko po to, aby sobie poryczeć. Odpowiedz Link
gate.of.delirium Lepeij zatrudnijcie się w chińskiej knajpie 09.12.09, 14:59 zoofka napisała: > ja nie napisałam, że z ryczenia jest pożytek. Nie byłam tam też > tylko po to, aby sobie poryczeć. ...od razu przejdzie ryczenie i wróci życiowy pragmatyzm... Odpowiedz Link
wiarusik Re: schronisko 09.12.09, 14:58 zwierzaczki odsiadują wyroki za fanaberie ludzi.to zmusza do refleksji Odpowiedz Link