Dodaj do ulubionych

Wyrywanie ósemki

07.02.10, 20:48
Jutro mnie czeka:( mam dwie,ale rozłożę sobie tę przyjemność na
raty:/ Czy ktoś z was to przeżył? Pocieszcie mnie,bo ostatni ząb
miałam wyrywany w wieku 12 lat i nie byłam jeszcze taką panikarą ( a
google nie nastraja optymistycznie w tej kwestii:()
Obserwuj wątek
    • cafem Re: Wyrywanie ósemki 07.02.10, 20:54
      Ja przezylam.
      Dali znieczulenie, cos przy zebie pogrzebali, pytam sie dentysty kiedy
      beda rwac, a on, ze przeciez juz wyrwali:D
      Goilo sie tez szybko, bez zadnych problemow.
      Nie panikuj;)
    • qw994 Re: Wyrywanie ósemki 07.02.10, 20:56
      Rwij! Ja nie wyrwałam na czas i teraz mam lekko skrzywione dolne jedynki, cholera.
    • liisa.valo Re: Wyrywanie ósemki 07.02.10, 21:07
      Przeżyłam, ale w momencie, kiedy znieczulenie puściło, marzyłam, żeby umrzeć :)
      Więc chyba Cię jakoś nie pocieszę :) Rok temu w Boże Narodzenie, w drugie święto
      mi wyrywali. Jeszcze w Sylwestra zdychałam. Przy życiu trzymał mnie Ketonal forte.
      Przy czym ja miałam tę ósemkę trudną do wyrwania, w momencie, kiedy facet zaczął
      wyrywać ocknął się, że może lepiej byłoby na chirurgię szczękową. Powiedziałam
      mu, żeby nie chrzanił, tylko rwał. Po godzinie udało mu się wyrwać zęba z
      cudownie zakręconym spiralnym korzeniem :) Ojciec, który siedział w poczekalni
      był przerażony, a mama rzekła, że będą mieli wnuka, bo jak to przeżyłam to poród
      też przeżyję (że niby poród niewiele gorszy niż ten mój ząb).
      • sundry Re: Wyrywanie ósemki 07.02.10, 21:14
        To mnie to chyba nie dotyczy,bo mam mieć robione zdjęcie przed, a
        miałam już kiedyś rentgena i wszystkie korzenie mam normalne.
        • liisa.valo Re: Wyrywanie ósemki 07.02.10, 21:19
          Jeśli z korzeniem jest ok, to powinno być dobrze.

          Ja miałam tragedię, bo po prostu tak głupio wyszło, że ząb zaczął mnie rypać w
          wigilię, prawie nic nie jadłam i myślałam, że padnę. Więc w święto po prostu mój
          tata zadzwonił do swojego kolegi - zębologa. Więc nie miałam robionego żadnego
          zdjęcia ani nic, a jeszcze dojście do zęba było beznadziejne, bo to była ósemka
          u góry, bardzo wciśnięta między siódemkę a kość szczęki, trudno ją było nawet
          uchwycić.
    • forumowicz_pospolity Re: Wyrywanie ósemki 07.02.10, 21:44
      miałem niedawno rwaną jedną a rok temu drugą i nawet pisałem o tym obficie:]

      jak masz korzenie ok a ósemka nie spróchniała to bedzie minuta roboty
      i po zabawie, ból do wytrzymania bez ibupromu ale lepiej sobie kupic ze 2 paczki
      na pierwszy tydzien, ew. moze skrzep ci sie nie zrobic i bedzie sie słabo goiło
      a zębodół gromadził szczątki wiec dobrze płukaj


      jak masz spróchniały i strzeli przy kontakcie ze szczypcami to gorzej
      wiecej "zabawy", wyciaganie odłamka po odłamku, dodatkowe znieczulenie i
      pierwszy tydzien po jakby wyrwany z życiorysu

      powodzenia
      • sundry Re: Wyrywanie ósemki 07.02.10, 22:30
        Chyba nie jest spróchniały,przynajmniej dentysta nic o tym nie
        wspomniał. Przeczytałam gdzieś,że jak jest chłodno,to szybciej się
        goi:) Chyba najbardziej mnie przerażać będzie odgłos rwania..Dzięki
        za słowa otuchy;)
        • liisa.valo Re: Wyrywanie ósemki 07.02.10, 22:55
          Ale jak nie będzie komplikacji, to nie będzie żadnego szczególnego odgłosu. To
          nie borowanie :D
    • maple_syrup Re: Wyrywanie ósemki 08.02.10, 08:30
      To jest do przeżycia, ale przygotuj się psychicznie na to, że może
      być ciężko.
      Niestety na zdjęciu nie widać wszystkiego jeśli chodzi o korzenie.
      Moje to w ogóle był masakryczny przypadek, bo miały po 3 korzenie, a
      nie po 2, jak u normalnych ludzi i na dodatek jeszcze każdy w inną
      stronę i właśnie tego zdjęcie nie pokazało. Mutantem jestem :) Przy
      pierwszej facet szarpał się godzinę, po czym stwierdził, że druga to
      będzie bułka z masłem... A przy drugiej (na szczęście tydzień
      później) szarpał się 1,5 godziny, maksymalna dawka znieczulenia i
      jeszcze asystenka mi trzymała głowę, bo nie mogli tego wyszarpać.
      Mój brat, który czekał na mnie w samochodzie i miał widok na okno
      gabinetu chciał tam wbiegać i mnie ratować :)
      Potem antybiotyk, duuużo proszków przeciwbólowych, zimne okłady
      (szczególnie przez piewszy tydzień) i po 2 tygodniach nie
      pamiętałam, że cokolwiek mi robili. No i normalnie mogłam jeść już 2
      godziny po usunięciu (a słyszałam, że niektórzy to tylko kaszki
      wciągali przez słomkę przez tydzień).
      Ku przestrodze - rwij póki nie jest za późno. Moje były
      "przetrzymane", powinni byli mi je wyrwać kilka lat temu, ale widać
      nie trafiłam wtedy na dobrego dentystę. A z tego co wiem zdarza się
      nawet, że ósemki wrastają w kości szczękowe i takie tam... więc
      lepiej pozbyć się póki czas.

      Dzielna bądź! :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wyrywanie ósemki 08.02.10, 08:52
      Ja widziałem kumpla któremu "wyryrali",
      Chociaż wyrywali to złe słowo... Zęba musieli rozpiłować i na dwa razy wyciągać.
      Generalnie miał potem gębę jak arbuza, i przez dwa tygodnie leciał na jakiś
      przeciwbólowych, "tylko o jeden stopień słabszych od morfiny" - no, w każdym
      razie miał najmocniejsze przeciwbólowe jakie można zażywać bez nadzoru lekarza.
    • 8n Re: Wyrywanie ósemki 08.02.10, 09:09
      NIE WYRYWAAAAJ MNIEEEEEEEEEEEE
    • maple_syrup Re: Wyrywanie ósemki 08.02.10, 10:42
      Chodziło mi raczej o to, że powinna być przygotowana na najgorsze. Mi
      wszyscy powtarzali, że to zajmie 10-15 minut i siedziałam na fotelu
      zastanawiając się co się dzieje, że to tyle trwa, a jak pan profesor
      zaklął kilka razy i zaczął mówić, że takiego czegoś jeszcze w życiu
      nie widział, to w ogóle wpadłam w panikę. Lepiej przyjemnie się
      rozczarować :)
    • sundry I po krzyku:) 08.02.10, 19:11
      Trwało 5 minut,nie było żadnych jaj z korzeniami, nie obeszło się
      bez osłabnięcia,ale ogólnie w porzo:) a ząb mam na pamiątkę, bardzo
      ładny;)
      • cafem Re: I po krzyku:) 08.02.10, 21:28
        No. Mowilam, ze latwo pojdzie;)
      • forumowicz_pospolity Re: I po krzyku:) 09.02.10, 09:28
        to teraz jak dobrze skrzepnie to z górki
        i jedno potencjalne ognisko bakteryjne mniej
        • sundry Re: I po krzyku:) 09.02.10, 11:21
          Najbardziej mnie boli to,że on był taaki zdrowy:/ bez najmniejszej
          dziurki:)
          • forumowicz_pospolity Re: I po krzyku:) 09.02.10, 17:31
            sundry napisała:

            > Najbardziej mnie boli to,że on był taaki zdrowy:/ bez najmniejszej
            > dziurki:)

            no ale jak byłby zjechany przez próchnice to z kolei wyrywanie sie
            mocno komplikuje - przerabiałem obie wersje, wole rwac 8-ke poki zdrowa, tzn na
            razie to juz nie mam co rwac :]
    • wiarusik Re: Wyrywanie ósemki 09.02.10, 14:23
      raz wyrywałem zęba.paskudne uczucie,jakby mi czaszkę chcieli wyrwać.zęba
      szkoda,już nie odrośnie.
    • albusdent Re: Wyrywanie ósemki 13.08.16, 00:44
      Wyrwanie "ósemki" jest zabiegiem do przeżycia:) Oczywiście ze znieczuleniem!
      Jeśli zaleceniem lekarza jest ich wyrwanie - warto poddać się temu "dyskomfortowi".

      Ale choć pokutuje opinia, że ósemki zawsze powinno się wyrywać, nie jest to prawdą.
      Nie ma konieczności usuwania ósemek, które są zdrowe i nie stwarzają problemów.
      Choć jest to dla stomatologów rutynowy zabieg (w znieczuleniu miejscowym pacjenta), jest on dość skomplikowany.

      Warto wiedzieć kiedy ekstrakcja jest konieczna:
      - kiedy „ząb mądrości” jest uwięziony w dziąśle, pojawia się obrzęk lub torbiele
      - gdy występuje zaawansowana próchnica ósemki, którą bardzo ciężko poddać leczeniu kanałowemu
      - kiedy przez obecność „zębów mądrości” trudno jest dopasować protezę lub aparat ortodontyczny
      - gdy wyrzynające się ósemki przesuwają pozostałe zęby w szczęce, co może doprowadzić do wady zgryzu
      - kiedy ósemka wrasta w policzek, powodując stan zapalny okolicznych tkanek miękkich

      W każdym przypadku to lekarz stomatolog stwierdza, m.in. na podstawie badania rtg, czy usunięcie zęba jest koniecznością.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka