thank_you 23.09.08, 20:22 ...likieru i zastanawiam się co by tu spsocić...:-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nuova Re: a mnie boli 23.09.08, 20:24 gardło, słucham Streets of Pfiladelphia, piszę jakiś tekst i marzę o tym, żeby położyc sie do łózia Odpowiedz Link
thank_you Re: a mnie boli 23.09.08, 20:27 Nooo, mnie też bolało:-) Wypij, przejdzie ...:-) Odpowiedz Link
nuova Re: a mnie boli 23.09.08, 20:30 eee, ja wiem po czym mi przejdzie :) zadne likiery i tego typu bajery niet :) Odpowiedz Link
krzysiek1042 Re: a mnie boli 23.09.08, 20:32 syropek ,Fervex i do łózia. Jak nie pomoże to polopirynkę S na noc... Odpowiedz Link
tupp Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:29 mi się też chce pić ale wody. Cały dzień. Nie pomaga to, że wlewam w siebie i wlewam. Dla jasności dodam, że nie mam kaca. Myślicie, że umieram? Weź obejrzyj sobie m jak miłość. Przejdzie ci ochota na rozrabianie:P Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:31 Możliwe, dziadek znajomego miał tak przed śmiercią;-) Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:34 Sama złożysz czy mamy Cipomóc?;-) Odpowiedz Link
tupp Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:40 thank_you napisała: > Sama złożysz czy mamy Cipomóc?;-) dziękuję jak zaniemogę to poproszę o pomoc:) sprawdź bo chyba kwiatki cipousychały:P Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:46 Akurat nie mam ale o kwiatkach dla Ciebie nie zapomnimy;-) A tak serio to może się odwodniłaś albo masz za gorąco w pomieszczeniu:-) Odpowiedz Link
tupp Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:48 nie mam włączonego ogrzewania, odwodnienie też odpada:) może ten mróz jednak idzie:) Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:53 Nie strasz nie strasz, nie zaopatrzyłam się jeszcze w niedźwiedzia na zimę;-) Odpowiedz Link
tupp Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:38 bo taką składaną łatwo przechować (np w komandorze) i będzie jak znalazł na czarną godzinę. Powinnam dodać, że dowóz do domu jest również niewątpliwym atutem;) Odpowiedz Link
dita.von.teese Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:39 a jaki likier, bo szukam nowych smakow, jako calkiem niezle zapowiadajaca sie alkoholiczka?:) Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:48 Baileys. Ale mi najbardziej smakuje "18" bo jest gęsta i ma orzechowy smak:-) No i kilka razy tańsza jest:-) Odpowiedz Link
dita.von.teese Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:53 to ja nie kojarze (jeszcze)tej osiemnastki Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:58 Ja w ogóle nie piłam likierów, a od tej "18" zaczęłam od czasu do czasu. Ciężko ją w sklepach spotkać, a kosztuje coś ok. 25 zł:-) Taniocha na maksa a dobre, że ho hoo. Będziesz na spotkaniu forumowym? Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:06 Nie, ja;-) No ma być jakieś w połowie października w Warszawie:-) Odpowiedz Link
dita.von.teese Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:12 oj do Wawy z zachodniej Polski to kawaalek. Wiec raczej nie;( Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:17 Szkoda:-( Przyniosłabym Tobie ten likier:-) Odpowiedz Link
wilowka Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:38 tupp napisała: mi się też chce pić ale wody. Cały dzień. Nie pomaga to, że wlewam w siebie i wlewam. Dla jasności dodam, że nie mam kaca. Myślicie, że umieram? Hmm ja tak mam jak ma być mróz albo wiatr. Sama zdecyduj :) Odpowiedz Link
tupp Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:42 wilowka napisała: > tupp napisała: > mi się też chce pić ale wody. Cały dzień. Nie pomaga to, że wlewam w siebie i > wlewam. Dla jasności dodam, że nie mam kaca. Myślicie, że umieram? > > > Hmm ja tak mam jak ma być mróz albo wiatr. Sama zdecyduj :) umrę od mrozu i wiatru:) znaczy się zamrozi mnie i wywieje. Odpowiedz Link
krzysiek1042 Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:46 znaczy się pijesz ile wlezie ? Ty pragnienie ,ja Sprite or what? Odpowiedz Link
tupp Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:49 tak. Kubek za kubkiem, szklanka za szklanką. Wycisnęłam już 2 cytryny i nie pomogło. Może właśnie polece po sprite:D Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:45 ja też tak mam jak ma być mróz :) Odpowiedz Link
dita.von.teese Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:47 haaalo, thank you, jaki dobry likier pijesz? Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:52 Napisałam wyżej:-) Baileys. Ale polecam "18" jest tańsza i smaczniejsza - ma smak czekoladowo orzechowy, mniaaam. Mam jeszcze Sheridan'sa, ale nie wiem czy otwierać czy dać siostrze. Dobry?? Odpowiedz Link
dita.von.teese Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:56 mnie nie pytaj bo ja jeszcze w likierach nieobeznana jestem, Baileys kojarze tylko, pyszny jest, tradycyjnie adwokat i takie tam tego typu, w Hiszpani tez pilam cos w stylu adwokata, ale duzo lepsze. Kawowy zwykly likier tez nie jest zly;) i czekoladowy. Kiedys przymierzalam sie na cytynowy Odpowiedz Link
dita.von.teese Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 20:57 > Kiedys przymierzalam sie na cytynowy przymierzalam sie do Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:05 Ja adwokata nie cierpię:-) Żadnych likierów, cukierków w tym smaku:-) O, mam jeszcze wino z Hiszpanii:-) Ale jak zmieszam to się.... ;-) Odpowiedz Link
dita.von.teese Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:18 a tak w ogole to stwierdzilam, ze inaczej reaguje na piwo a inaczej na wino. To nie regula, ale jednak najczesciej po winie chce mi sie spac i jestem zamulona i wrecz czasem zdolowana, wczoraj sie rozryczalam po winie. A po piwie jestem po prostu bardziej rozluzniona i mam lepszy humor. Ale tez zdarzylo sie ze wyzwala troche zlosci, agresji. Ale sie wywnetrzam (na trzezwo, dodam;) Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:22 Ja nie lubię piwa, wręcz nie cierpię;-) Ja mam agresora po wódce, po winie mam nastrój do....:-) Po likierze czuję się jak niemiecki hadziej (chadziej?) :-) Odpowiedz Link
krzysiek1042 Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:23 może po prostu hardziej od słowa HARD ? :DD Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:28 No nie hardziej tylko hadziej:-) Taka bambaryła rozwalona na kanapie:D Po lewej facet i cygaro, a po prawej lampka likieru:D Odpowiedz Link
dita.von.teese Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:25 mi tez sie chce po winie, najczesciej;) acha, odrebna kategoria to jabole, na nie reaguje jakims niepokojem, no i..pawiem Odpowiedz Link
krzysiek1042 Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:27 dita.von.teese napisała: > mi tez sie chce po winie, najczesciej;) > acha, odrebna kategoria to jabole, na nie reaguje jakims niepokojem, no i..pawi > em -znaczy niepokojem przed pawiem. Tak zwane siarkowce lub mózgojeby :D Wolne miasto Gdańsk , szybkie miasto Gdynia ^_^ Arka Gdynia Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:30 No nie, jabola nie piłam - może dlatego, że widziałam jego efekty u znajomych ..... i nagle wyskoczył im paw;-) Odpowiedz Link
dita.von.teese Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:33 juz sie balam ze tylko ja mam taki arcy wrazliwy zoladeczek;] Odpowiedz Link
thank_you Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 21:35 Nie wiem, oni podrasowywali jabole wodą gazowaną, żeby szybciej waliły w głowę;-) Odpowiedz Link
nuova Re: Wypiłam pół butelki... 23.09.08, 22:37 tupp napisała: > mi się też chce pić ale wody. Cały dzień. Nie pomaga to, że wlewam w siebie i > wlewam. Dla jasności dodam, że nie mam kaca. Myślicie, że umieram? Ja tak miałam dziś podczas dnia. Po południu chwycił mnie ból gardła. Zawsze tak mam jak ma mnie gardło boleć... Odpowiedz Link