Dodaj do ulubionych

problem ze sr..em

26.09.08, 10:49
wiem, że to niesmaczny temat, ale może macie jakiś pomysł. lubię psa
sąsiadów, ale... wczoraj mój monż patrząc przez okno stwierdził ze
stoickim spokojem: o, znowu pies sąsiadów przyszedł srać pod naszymi
schodami. wybiegłam i wrzeszczę do psa: nie sraj, psie!
fakt, przerwałam mu tę miłą czynność.
ale do rzeczy. słowo srać jest brzydkim słowem. jak powinnam (na
przyszłość) ładnie zawołać do psa? tak, żeby zrozumiał?
Obserwuj wątek
    • 3.14-czy-klak Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:51
      nie defekuj
      • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:55
        3.14-czy-klak napisała:

        > nie defekuj

        to słowo mi się też podoba, ale nie wiem, czy nie jest za trudne dla
        psa.
        • 3.14-czy-klak Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:59
          takie trudne słowa lepiej sie utrwalają w pamieci,
          a przy okazji nie będziesz siała zgorszenia po okolicy mało
          wybrednymi sformułowaniami:)
          • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:01
            3.14-czy-klak napisała:

            > takie trudne słowa lepiej sie utrwalają w pamieci,
            > a przy okazji nie będziesz siała zgorszenia po okolicy mało
            > wybrednymi sformułowaniami:)

            a nie wyjdę na pretensjonalną snobkę, wrzeszcząc do psa "nie
            defekuj, psie"?
            • baba_krk Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:28
              lepiej by mi brzmiało "czworonogu" ;)
              • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:30
                baba_krk napisała:

                > lepiej by mi brzmiało "czworonogu" ;)

                czworonożny kałowcu..
              • 3.14-czy-klak Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:44
                a co jesli sie kulawy trafi?
                • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:49
                  3.14-czy-klak napisała:

                  > a co jesli sie kulawy trafi?

                  to zmodyfikuję swoją pretensjonalną wypowiedź, nie ma problemu.
                  potrafię też powiedzieć nieprzeintelektualizowany prestidigitator
                  wyindywidualizował się z rozentuzjazmowanego tłumu.
                  • 3.14-czy-klak Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:56
                    na "te kulas nie defekuj mnie pod oknem"?:)
                    • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:58
                      3.14-czy-klak napisała:

                      > na "te kulas nie defekuj mnie pod oknem"?:)

                      :D
                      tak, to ewidentnie nie jest pretensjonalna wypowiedź :)

                      ale tak myślę, i stwierdzam, że jednak soczyste "nie sraj" chyba
                      bardziej spłoszy psa niż przydługa pogawędka prawie
            • 3.14-czy-klak Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:43
              jak nie dodasz tego "psie" to nie wyjdziesz:)
    • trypel Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:51
      myslę że skuteczniej powiedzieć sąsiadom a nie psu
      • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:54
        trypel napisał:

        > myslę że skuteczniej powiedzieć sąsiadom a nie psu

        też na to wpadłam, ale było to nieskuteczne.
        • trypel Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:09
          to ja bym im sie załatwił
          • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:15
            trypel napisał:

            > to ja bym im sie załatwił


            nie wiem, czy się zmieszczę w dziurze, przez którą pies przełazi :(
            choć w sumie to gruby pies..
            • trypel Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:04
              i masz rozwiązanie
              a jak bedą się rzucać to powiesz że poszłaś w barter
              • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:06
                trypel napisał:

                > i masz rozwiązanie
                > a jak bedą się rzucać to powiesz że poszłaś w barter

                no niby ok, ale jak papier wytłumaczę? że niby moje g. jest mniej
                warte od psiego?
                • trypel Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:11
                  papier zabierzesz, albo weźmiesz liscie łopianu
                  • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:14
                    trypel napisał:

                    > papier zabierzesz, albo weźmiesz liscie łopianu

                    ale będzie udana zemsta :-) będę się przeciskać przez dziury w
                    płocie z obs.nym papierem w zębach :)

                    • trypel Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:53
                      żeby była bardziej udana to wczesniej zaaplikuj sobie odpowiednie posiłki :D
                      • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:56
                        trypel napisał:

                        > żeby była bardziej udana to wczesniej zaaplikuj sobie odpowiednie
                        posiłki :D

                        no tak, a później będą mieli niebywałej urody truskawki w ogródku.
                        jeszcze będą mnie prosic, bym do nich chodzila. nie ma tak dobrze!
                    • simon_r Re: problem ze sr..em 26.09.08, 14:19
                      Nie zabieraj papieru tylko weź go nawet trochę więcej.. po zrobieniu kupy
                      (koniecznie na wycieraczkę!!) połóż papier na wierzchu, podpal i zadzwoń do
                      drzwi. Sąsiad otworzy, zobaczy że coś mu się pali na wycieraczce i zacznie to
                      deptać... zapewniam, że jego mina będzie niebywała :))
                      • trypel Re: problem ze sr..em 26.09.08, 14:24
                        to sie nazywa udane dzieciństwo mieć :)
    • urukkasz Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:55
      kup sobie pistolet, taki na twarde kulki i nie krzycz szkoda gardła :)
      • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:57
        urukkasz napisał:

        > kup sobie pistolet, taki na twarde kulki i nie krzycz szkoda
        gardła :)


        pisałam, ze lubię psa.. poza tym, jakby mi zaczął te kulki aportować?
    • staryigruby Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:55
      Kup repellent i rozsyp pod oknem. To nieszkodliwy srodek, ale psy
      moga go nielubic :)
      • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:58
        staryigruby napisał:

        > Kup repellent i rozsyp pod oknem. To nieszkodliwy srodek, ale psy
        > moga go nielubic :)

        co to repellent? a moim kfiatkom nie zaszkodzi? po całym ogrodzie
        rozsypywać? trochę pracochłonne..
        • staryigruby Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:13
          repellent to określenie na środek odstraszający zwierzęta, do
          kupienia w sklepach ogrodniczych. To zwykle drażniący proszek, ale
          jest nieszkodliwy dla ludiz, czy zwierząt. Oczywiście nie posypywał
          bym roslin bezpośrednio, ani pod roślinami większych ilości. Ale np.
          na trawie wzdłuż chodnika tak. Widziałem, jak raz psy totalnie
          olewały taki repellent, więc nie zawsze działa :).
          • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:17
            > repellent to określenie na środek odstraszający zwierzęta, do
            > kupienia w sklepach ogrodniczych. To zwykle drażniący proszek, ale
            > jest nieszkodliwy dla ludiz, czy zwierząt. Oczywiście nie
            posypywał
            > bym roslin bezpośrednio, ani pod roślinami większych ilości.

            nie no, niemały ogród mam. a poza tym, jak pamiętam, nasz pies z
            lubością oblizywał kable wysmarowane takim odstraszaczem :)
            • staryigruby Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:01
              Psy wbrew pozorom czasem się uczą...moje się np. nauczyły, ze jak
              biorę do ręki szlauch, zeby np. nalać wody do psich misek, to się
              szybko i zdecydowanie ulatniają. A to wszystko z powodu braku ich
              poczucia humoru...latem, jak było gorąco, to bywało, ze jakaś struga
              im po grzbiecie pojechała...;))))

              Tylko, ze z psem sąsiadów ciezka sprawa :(.
              • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:10
                staryigruby napisał:

                > Psy wbrew pozorom czasem się uczą...moje się np. nauczyły, ze jak
                > biorę do ręki szlauch, zeby np. nalać wody do psich misek, to się
                > szybko i zdecydowanie ulatniają. A to wszystko z powodu braku ich
                > poczucia humoru...latem, jak było gorąco, to bywało, ze jakaś
                struga
                > im po grzbiecie pojechała...;))))

                wiem wiem. w sumie doskonale wiem, że gdybym zamiast wrzeszczeć
                rzuciła w nim czym, np. kluczami, to by na pewno szybko nie przylazł
                tam srać. nic, mądry polak po g..wnie..
                >
                > Tylko, ze z psem sąsiadów ciezka sprawa :(.
    • nuova Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:57
      >tak, żeby zrozumiał?

      ale kto: pies czy sąsiad ?!
      • nuova Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:57
        kurcze, niedowidzę ;DD
      • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:00
        nuova napisała:

        > >tak, żeby zrozumiał?
        >
        > ale kto: pies czy sąsiad ?!

        jezu, nie strasz.. sąsiedzi też mi defekują w ogrodzie?!
    • mala_mee Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:58
      Myślisz, ze psu to zrobi różnice czy powiesz nie sraj, czy idź stąd, czy wynocha
      na własne schody???
      • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 10:59
        mala_mee napisała:

        > Myślisz, ze psu to zrobi różnice czy powiesz nie sraj, czy idź
        stąd, czy wynoch
        > a
        > na własne schody???

        myślę, że sąsiadom (różnym) robi róznicę, co wrzeszczę :) a w sumie
        pies niech se biega, byle nie defekował :)
    • dzikoozka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:44
      phyyyyy myślałam ze masz problem ze sromem :))
      • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:52
        Np., że nie mieści się w bagażu podręcznym albo, że nagannie się zachowuje? :D
        • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:53
          >albo, że nagannie się zachowuje? :D


          ciii! bo dojdzie do męża i będzie sromota
          • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:55
            A Twój mąż umie czytać?
            Nie zdziw się w takim razie, jak zacznie przebąkiwać o prawie dostępu do pilota itp.
            • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:01
              funny_game napisała:

              > A Twój mąż umie czytać?
              > Nie zdziw się w takim razie, jak zacznie przebąkiwać o prawie
              dostępu do pilota
              > itp.

              z czytaniem to nie jestem pewna, ale strzelać na kompie umi. z
              pilotem nie grozi, bo nie mamy tv. gorzej, jak uzna, że piwo tez
              może mu się należy :(
              • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:12
                Sama sobie będziesz winna, wiesz?
                Nie mam litości dla takich kobiet :D
                • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:17
                  funny_game napisała:

                  > Sama sobie będziesz winna, wiesz?
                  > Nie mam litości dla takich kobiet :D

                  fany , miej litość! co ja mam robić z nim!
                  ja się tak starałam go porządnie wychować! i do sklepu chodzi, i
                  śmieci wynosi, i naczynia zmywa! może trochę uśpił moją czujność, a
                  złe w nim dalej siedzi?
                  • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:19
                    Zacznij go uczyć palety kolorów obowiązkowych. Zacznij od fuksji i brudnego łososia.
                    Od razu część zachcianek i mrzonek wyplenisz.
                    • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:22
                      funny_game napisała:

                      > Zacznij go uczyć palety kolorów obowiązkowych. Zacznij od fuksji i
                      brudnego łos
                      > osia.

                      ta, jak chciałam ogórkowe perfumy to wybrzydzał, że miejsce warzyw i
                      owoców to w kuchni, a nie na szyi. jak mu powiem o brudnym łososiu..
                      • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:28
                        To się może przewróci i będzie fun! :D
                        • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:36
                          funny_game napisała:

                          > To się może przewróci i będzie fun! :D

                          ta. albo mi przyleje, że łosoś jest brudny i będzie przemoc w
                          rodzinie.
                          • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:39
                            Zaraz, ja czegoś nie rozumiem. Czyja to wina, że łosoś jest brudny? JEGO!
                            • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:44
                              funny_game napisała:

                              > Zaraz, ja czegoś nie rozumiem. Czyja to wina, że łosoś jest
                              brudny? JEGO!

                              i wszystkie orgazmy udawałam!!
                              • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:46
                                Ty z nim chyba tylko dla piniendzy jesteś...
                                • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:49
                                  funny_game napisała:

                                  > Ty z nim chyba tylko dla piniendzy jesteś...

                                  i dla fury :)
                                  • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:50
                                    zwroclawianka napisała:


                                    > i dla fujary :)

                                    Czyli jednak!
                                    • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:52
                                      > > i dla fujary :)
                                      >
                                      > Czyli jednak!

                                      bo to była miłość od pierwszego wejścia!
                                      • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:56
                                        Ba, teraz przynajmniej wiesz, jak ma na imię, ale wtedy... szalęstfo! ;)
                                        • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 13:05
                                          funny_game napisała:

                                          > Ba, teraz przynajmniej wiesz, jak ma na imię, ale wtedy...
                                          szalęstfo! ;)

                                          dlatego zawsze w TYCH chwilach mówię bezpieczne ach, ogierze, a nie
                                          żadne tam imiona.

        • dzikoozka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:59
          :))))))
          i nie słucha co sie do niego mówi :)
          • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:11
            Mówię Ci, szatan nie srom. ADHD chyba ma albo na egzorcyzmy z nim trzeba iść.
            • dzikoozka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:57
              te erotyzmy to moze być coś w ramach urozmaiczenia
              • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:59
                Na urozmaicenie, to ja mogę na nim bombki zawiesić.
                Zresztą schował się, jak wspomniałam o księdzu...
                • dzikoozka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 13:07
                  tylko nie siadaj na jodle :))
                  • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 13:11
                    No cieniutko bym jodłowała po takiej przygodzie :D
      • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:52
        dzikoozka napisała:

        > phyyyyy myślałam ze masz problem ze sromem :))



        tak mi przykro, że Ciebie zawiodłam :(
        jak będę miała jakieś, niezwłocznie zamelduję!
        • dzikoozka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 11:58
          jakoś dzisiaj jestem zafiksowana na tematy ginekologiczne,
          poumawiałam sobie terminy na usg tego i owego, pobranie krwi i inne
          takie :)
          • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:03
            dzikoozka napisała:

            > jakoś dzisiaj jestem zafiksowana na tematy ginekologiczne,
            > poumawiałam sobie terminy na usg tego i owego, pobranie krwi i
            inne
            > takie :)

            ojej! krew Ci będą STAMTĄD pobierać? a to bezpieczne aby? a to usg
            tego i owego ciekawie zabrzmiało :)
            • dzikoozka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:06
              hyhyhy stamtąd nie ale z powodu badania poziomu hormonów :)))
              • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:13
                dzikoozka napisała:

                > hyhyhy stamtąd nie ale z powodu badania poziomu hormonów :)))

                śmią być te hormony na nieodpowiednim poziomie? wstydziły by się!!

                długo myślalam, że moje też są niepoprawne, czym tłumaczyłam swoją
                porywczość i awanturnictwo, niestety hormony okazały się być na
                poziomie, w przeciwieństwie do mnie :(
                • grassant Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:14
                  zwroclawianka napisała:

                  > dzikoozka napisała:
                  >
                  > > hyhyhy stamtąd nie ale z powodu badania poziomu hormonów :)))
                  >
                  > śmią być te hormony na nieodpowiednim poziomie? wstydziły by się!!

                  wskaźniki niedojebania
                  >
                  > długo myślalam, że moje też są niepoprawne, czym tłumaczyłam swoją
                  > porywczość i awanturnictwo, niestety hormony okazały się być na
                  > poziomie, w przeciwieństwie do mnie :(
                  • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:19
                    > wskaźniki niedojebania

                    jej, a jak to się leczy? karnet na zabiegi dyskretnego masażu?
                    • grassant Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:56
                      zwroclawianka napisała:

                      > > wskaźniki niedojebania
                      >
                      > jej, a jak to się leczy? karnet na zabiegi dyskretnego masażu?

                      pytaj swoją konsultantkę, lekarza lub aptekarza
                      • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:59
                        > pytaj swoją konsultantkę, lekarza lub aptekarza

                        ale fajny z Ciebie doradca. i że niby jeszcze mam wyguglać sobie, bo
                        wyszukiwarka nie gryzie. phi. mądrala.
                • funny_game Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:18
                  zwroclawianka napisała:


                  > śmią być te hormony na nieodpowiednim poziomie? wstydziły by się!!
                  >
                  > długo myślalam, że moje też są niepoprawne, czym tłumaczyłam swoją
                  > porywczość i awanturnictwo, niestety hormony okazały się być na
                  > poziomie, w przeciwieństwie do mnie :(

                  :DDDD
                  W końcu zaczynam rżeć i ból brzucha przechodzi :D
              • grassant Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:13
                dzikoozka napisała:

                > hyhyhy stamtąd nie ale z powodu badania poziomu hormonów :)))

                upuści ci trochę złej krwi
                • dzikoozka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:18
                  ale dobrą zostawi?
                  • zwroclawianka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:20
                    dzikoozka napisała:

                    > ale dobrą zostawi?

                    chyba, ze upije, jeśli taka dobra.. ech, chyba czas zacząć jakieś
                    wątki o jedzeniu..
                    • dzikoozka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:25
                      ja juz wszystko zjadłam co miałam :))
                  • grassant Re: problem ze sr..em 26.09.08, 12:59
                    dzikoozka napisała:

                    > ale dobrą zostawi?

                    wtedy nie byłabyś sobą.
                    • dzikoozka Re: problem ze sr..em 26.09.08, 13:07
                      a skąd mnie znasz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka