Dodaj do ulubionych

Niesprawiedliwość. :-|

17.10.08, 04:46

Eh powiedzcie mi dobrzy ludzie, jak to się dzieje, że z facetami, którzy mnie
absolutnie nie interesują (no wiecie związkowo czy fizycznie) godzinami
świetnie mi się rozmawia? Ba, jestem w stanie nawet wówczas stwarzać pozory
inteligencji, bystrości i lotności umysłu, chętnie wyrażam swoje zdanie, nawet
używam trudnych słów. :-) A niech tylko spotkam się z mężczyzną, który mnie
kręci... porażka. :-(

I właśnie dlatego ciągle podkochują się we mnie koledzy, z którymi chodzę na
piwo (nie na randki!), bo w ich towarzystwie jestem taka fajna i interesująca.
A przy tych mnie interesujących zachowuję się jak ostatni kretyn i nie daję im
szansy się na mnie poznać. Wrrrr.

Dziękuję za uwagę. Branoc.
Obserwuj wątek
    • shine69 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 07:57
      ja niestety uważam, że dobrze mi się z Tobą rozmawia. 'Niestety', bo oznacza to,
      że Cię nie kręcę. A szkoda, bo chciałbym Cię kręcić.
      • autume Zabierz ją na karuzelę :)) 17.10.08, 08:10
        shine69 napisał:

        > ja niestety uważam, że dobrze mi się z Tobą rozmawia. 'Niestety',
        bo oznacza to
        > ,
        > że Cię nie kręcę. A szkoda, bo chciałbym Cię kręcić.
        • jaceks20 Re: Zabierz ją na karuzelę :)) 17.10.08, 08:18
          hehe dobry txt
          spadlem z krzesla:)
          dziewczyna powinna przed spotkaniem z tym krecacym strzelic sobie
          szota na droge, wyluzuje sie i gadka sie bedzie krecila;)
          • shine69 Re: Zabierz ją na karuzelę :)) 17.10.08, 08:43
            jak strzeli shota przed karuzelą, to jej się żołądek wyluzuje, a nie gadka ;)
            • jaceks20 Re: Zabierz ją na karuzelę :)) 17.10.08, 08:47
              a co jesli brak gadki spowodowany jest sciskiem zoladka?
              • shine69 Re: Zabierz ją na karuzelę :)) 17.10.08, 08:53
                to może rzeczywiście lepiej go rozluźnić. Poza tym wymioty doskonale uzasadniają
                brak konwersacji. No i nie ma nic bardziej romantycznego, niż świeżo zakochany
                chłopiec przytrzymujący główkę rzygającej po spiciu i karuzeli lubej i
                dopilnowywujący, coby się własnymi kudłami nie udławiła (i w ogóle żeby nie
                ucierpiały przesadnie, wieczór jeszcze młody).
                • jaceks20 Re: Zabierz ją na karuzelę :)) 17.10.08, 08:56
                  hehe true true
                • stedo Re: Zabierz ją na karuzelę :)) 17.10.08, 12:56
                  Jeju, koledzy, jacy wy eksperci jesteście w tych przypadkach!;)
        • kitek_maly Re: Zabierz ją na karuzelę :)) 17.10.08, 12:25

          Oooo super pomysł. :-) Shine, chodźmy pojeździć. ;-)
      • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:03

        > ja niestety uważam, że dobrze mi się z Tobą rozmawia. 'Niestety', bo oznacza to
        > ,
        > że Cię nie kręcę. A szkoda, bo chciałbym Cię kręcić.

        To nie taaak. Ty jesteś silnie zajęty, więc przy Tobie nie czuję potrzeby
        dobrego wypadania, więc mimochodem wypadam dobrze. ;-))
        Eh wiesz, że kręcisz. Aż za bardzo. :-))
    • nuova Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 08:29
      kitek_maly napisała:

      >
      > Eh powiedzcie mi dobrzy ludzie, jak to się dzieje, że z facetami, którzy mnie
      > absolutnie nie interesują (no wiecie związkowo czy fizycznie) godzinami
      > świetnie mi się rozmawia? Ba, jestem w stanie nawet wówczas stwarzać pozory
      > inteligencji, bystrości i lotności umysłu, chętnie wyrażam swoje zdanie, nawet
      > używam trudnych słów. :-) A niech tylko spotkam się z mężczyzną, który mnie
      > kręci... porażka. :-(

      Kicia, mam tak samo, jesli Cie to pocieszy :)
      u mnie taki brak elokwencji jest spowodowany tym, ze przed ulubiencem chce
      wypasc jak naj naj naj...a wychodzi na odwrot, bo ... bo gram. Niestety. A przy
      pozostalych delikwentach umiem byc naturalna.
      Ooooo, przy ulubiencu nie umiem skupic mysli - moze to tez powod?
      • grassant Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 08:48
        nuova napisała:

        > Kicia, mam tak samo, jesli Cie to pocieszy :)
        > u mnie taki brak elokwencji jest spowodowany tym, ze przed
        ulubiencem chce
        > wypasc jak naj naj naj...a wychodzi na odwrot, bo ... bo gram.
        Niestety. A przy
        > pozostalych delikwentach umiem byc naturalna.
        > Ooooo, przy ulubiencu nie umiem skupic mysli - moze to tez powod?

        powinnaś jak najszybciej "iść do wyra".
        • nuova Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 09:01
          Moze mi nie mow co powinnam ?
      • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:10

        > Ooooo, przy ulubiencu nie umiem skupic mysli - moze to tez powod?

        Ehh ja przy ulubieńcach mam kompletną pustkę w głowie. Dokładnie tak się czuje -
        nic tam nie ma. :-))
        • nuova Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:31
          Wlasnie mialam przyklad, przed chwilka, dio biura wszedl gosciu, ktory jest mna
          zainteresowany (;)) a ja nim nie - prosze bardzo, gadka jak sie patrzy, z mojej
          strony. A jakby przyszedl On - nawet bym sie na niego nie poapatrzyla, bo
          wystapilaby wewn. blokada. Jesli bym cos powiedziala, to raczej ODpowiedzialabym
          tylko Czesc i to wszystko ;(
          Tak wiec rozumiem o czym piszesz ;/
    • 2szarozielone Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 08:31
      a moze z ulubieńcem sie po prostu nie dogadujesz? nie pasujecie? i to nie Twoja
      wina, tylko po prostu chemii nie ma?
      • jaceks20 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 08:35
        bo kazdej kobiecie potrzebny jest mily pan o konserwatywnych
        pogladach na zycie i role kobiet w utrzymywaniu ogniska domowego:)
        hehe
        4 dniowy maraton imprezowania, vol.1 wczoraj a dzis znowu
        helikopter:)
        • 2szarozielone Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 08:58
          a ja sobie obiecałam, ze dzis i jutro mało piję... mało pije... malo piję... dam
          radę?
          • jaceks20 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 09:01
            zalezy co oznacza malo pije w twoim przypadku:)
            szaro ty nietolerancyjna kobieto:Phehe
            ja czuje ze treningi czynia cuda i jestem w dobrej formie do
            balowania, oby tylko jutro ludzie na tym spotkaniu rozmawiali i pili
            cos a nie przygladali sie sobie:)
            czy moge przyjsc w garniturze?:)
            • 2szarozielone Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 09:06
              a ja nie wiem, mnie nie będzie :(
              ja jestem w złej formie do balowania - i to właśnie problem jest. nie mogę sie
              zbłaźnic. już za dużo akcji róznych ostatnio :)
              • jaceks20 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 09:17
                eee tam
                jesli nie chodzisz w nocy po centrum miasta i nie spiewasz Legia
                warszawa, a nastepnie wsiadasz w zle wejscie do metra i budzisz sie
                na placu wilsona zamiast na przeciwnym biegunie to nie sadze bys
                blaznila sie kiedykolwiek:)
                ja jutro bede pewnie tylko godzinke bo rozne atrakcje mnie czekaja
                jutrzejszego wieczora, no chyba ze fajne dziewczyny beda to zabiore
                ze spotkania na prawdziwe balety:))
                • 2szarozielone Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 09:21
                  dzwonię o 4 w nocy do taty zamiast po taksówke i się z nim klócę, że na pewno
                  jest firmą taksówkarską. a potem robie to drugi raz. a potem dzwonie na taxi -
                  ale do Poznania, choć jestem w Toruniu. Tez się kłócę :(

                  Klepie po brzuchu znajomego mojego faceta. Nie wiem, co przy tym mówie, bo mi
                  nie powtórzyli. Obawiam sie, że glupoty :(
                  • jaceks20 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 09:26
                    no jesli chodzi o telefony to podobnie mialem
                    bylem w domu na mazurach i zamawialem taxi z imprezy, ale gadalem z
                    operatorem z nowego sacza, ktory usilnie przekonywal mnie ze nie ma
                    takiej ulicy w nowym saczu gdzie chce jechac:)
                    albo zamiast na taxi to do pizzeri dodzwonilem sie, tez nie chcieli
                    mnie podwiezc:)
                    a klepalas znajomego po golym brzuchu?
                    • 2szarozielone Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 09:33
                      słuchaj, ja tego w ogóle nie pamietam, opowiadali mi :(( a najgorsze, ze ten
                      znajomy jest abstynentem :(

                      na "szczęście" okazał się świnią śmierdzącą i nie musze się martwić, że psuje
                      sobie kontakty ze znajomymi faceta.
                      • jaceks20 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 09:38
                        glaskalas po brzuchu smierdzacego faceta?!
                        powinnas sie nie przejumowac, ja prawie po kazdym weekendzie
                        wyrzucam z pamieci to co sie dzialo i nie wnikam
                        • 2szarozielone Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 10:10
                          On nie jest śmierdzacy w sensie dosłownym, tylko metaforycznym. Jednostka
                          nadająca sie do odstrzału.
                          • jaceks20 doształcam się 17.10.08, 10:15
                            www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-polski-sektor-bankowy-jest-naprawde-bezpieczny-1848059.html
                            czulem podswiadomie ze jednak szaro nie mialas wtedy racji i
                            wychodzi ze jednak wałki mogą sie zdarzac
                            zapewne nie czytalas artykulu w naszym dzienniku o wytransferowaniu
                            kasy z PKO BP, gosc z banku nie zaprzeczyl a jedynie oburzony
                            stwierdzil ze nie chodzilo o taka kwote
                            widmo krazy nad europa widmo...
                            na szczescie ja nadal ufam naszemu sloncu kaszub ze kryzysu nie ma,
                            a juz calkowicie przekonuje mnie w tym nasz minister bez peselu jan
                            vincent:)
                            • 2szarozielone Re: doształcam się 17.10.08, 10:30
                              Jacku, ja w tym tygodniu nic innego nie robie, tylko czytam artykuły o kryzysie
                              z prasy ogólnoinformacyjnej i ekonomicznej i troche rzygam tym tematem.
                              Czytałam, uwierz, że czytałam. I dobrze wiem - już wczesniej pisałam, ze
                              mozliwości teoretycznie nie ma, bo prawo zabrania - ale prawo zawsze mozna
                              obejść. Jak widac.

                              Ale nie rozumiem, czemu czepiasz sie przy tym PO. Kryzysu nikt nie neguje -
                              zauważa sie tylko, że Polska jest obecnie "w oku cyklonu" (inny art. z dzisiaj)
                              - i jest spokój, a podgrzewanie atmosfery nie ma sensu. Przy groźbie pogorszenia
                              sytuacji najgorsze, co mozna zrobic, to siać panikę. Co skutecznie pan prezydent
                              uprawia.

                              Fakt, ze politycy wszyscy razem do kupy to są durnie i bym nijak na nich nie
                              polegała, najwyzej na KNF bym liczyła ;] Teraz politycy powinni sie zamknąć i
                              cicho siedzieć, i wydatki ciąć.
                              • jaceks20 Re: dokształcam się 17.10.08, 10:41
                                szaro, jakie sianie paniki?
                                kaczor chce zwolac rade gabinetowa aby dowiedziec sie co rzad
                                planuje, jakie ewentualne dzialania ochraniajace, to jest sianie
                                paniki?
                                rzad PO wlasnie zaklamuje rzeczywistosc, od samego gadania ze nic
                                nam nie grozi nie zapobiegniemy kryzysowi
                                a pierwszy bank ktory padnie to bedzie milennium - moge sie zalozyc
                                8mld $ wytransferowano np z Lechman Brothers w przedzien bankructwa
                                z odziału w londynie do usa
                                • 2szarozielone Re: dokształcam się 17.10.08, 10:50
                                  Publicznie wychodzi i mówi: "jest bardzo źle i bedzie gorzej" i zapowiada, ze
                                  konieczna jest interwencja państwa. Nawet Skrzypek go skrytykował ;]

                                  Od gadania moze sie zrypać wiecej niż sie wydaje, ekonomia to nauka społeczna.

                                  A pilnowaniem, by kasa z banków nie byla wyprowadzona, to nie rząd sie zajmuje
                                  tylko KNF. I to jest niestety zagrożenie. Ja nie bagatelizuje problemu, boje sie
                                  kryzysu. Tylko naprawdę to jest temat, który sie nie nadaje do politycznych
                                  przepychanek, tutaj nieekonomisci i niespecjalisci powinni cicho siedziec i
                                  sluchac ekspertów mądrzejszych od siebie. Do rządu to też adresuję. To nie jest
                                  sprawa polityczna...

                                  Faktem jest, ze nie grozi nam scenariusz Islandii. Ani nawet wielkiej Brytanii.
                                  Jest lepiej niż tam.
                                  • jaceks20 Re: dokształcam się 17.10.08, 11:00
                                    jaaaasne, juz widze co by sie dzialo w mediach i na forach jakby to
                                    poprzedni rzad teraz byl w tej sytuacji
                                    ile pomyj by wylewano na rzad, ile w tv dramtaow by pokazywano ze
                                    komus zabrano kredyt i nie moga kupic mieszkania, widze juz tusk w
                                    tv gadajacego o benzynie po 5 zl a euro i dolarze po 6,
                                    w koncu wyobrazam sobie rowniez ciebie szaro jakbys pisala z energia
                                    i zaangazowaniem jaki to rzad jest be
                                    to mnie wlasnie wkurza, ze inaczej sie podchodzi i iwecej wybacza
                                    nieudacznikom z tego rzadu
                                    • 2szarozielone Re: dokształcam się 17.10.08, 11:30
                                      Ja nikomu nie wybaczam. Tylko po prostu to nie jest sprawa dla polityków teraz.
                                      Tylko dla KNF, NBP i RPP. nie ma powodów dla interwencji państwa na tym etapie.
                                      Rząd powinien jedynie zachowac czujność. Faktem jest, ze projekt budżetu jest
                                      kretyńsko optymistyczny. Faktem jest, ze PO w ogóle olewa sprawe i usiłuje ją
                                      wykorzystac jedynie politycznie. Ten sam problem maja PiS i SLD. a z mojego
                                      punktu widzenia tych wszystkich rolników, nauczycieli i nieudaczników robiacych
                                      za posłów powinno sie odsunąć teraz od majstrowania przy gospodarce.
                                      • 2szarozielone z Rzepy komentarz: 17.10.08, 11:32
                                        "Od kryzysu oddziela nas ocean, a jego pokonanie trochę czasu zajmie. Poza tym
                                        bardzo możliwe, że do Polski nigdy nie dotrze. Takie jest powszechne przekonanie
                                        naszych polityków. Nic więc dziwnego, że nie bardzo wiedzą, jak oceniać obecną
                                        sytuację, kompletnie nie potrafią też powiedzieć, co należałoby zrobić, gdyby
                                        wystąpiło realne zagrożenie dla naszego sektora finansowego. Jednak mnie taka
                                        postawa wcale nie martwi. Banki na szczęście bez pomocy rządu wdrożyły już
                                        procedury ostrożno-ściowe, NBP ma gotowy plan działań na wypadek jakichkolwiek
                                        niepokojących sygnałów z rynku, a inwestorzy na GPW zachowują spokój. Najgorsze
                                        więc, co rzeczywiście mogłoby nam grozić: panika

                                        - omija nas szerokim łukiem.

                                        Działania polityków jednak są potrzebne po to, aby wzmocnić - silną, jak
                                        podkreśla wicepremier Waldemar Pawlak

                                        - gospodarkę. Nasze firmy poradzą sobie bez ingerencji państwa, jednak gdyby
                                        ułatwić im funkcjonowanie przez likwidację barier, byłoby jeszcze lepiej. Z
                                        drugiej strony przyda się wzmożona edukacja ekonomiczna już od najmłodszych lat.
                                        Jeśli nasze dzieci będą same potrafiły ocenić ryzyko kredytowe i przewidzieć
                                        skutki własnych działań w biznesie, nigdy nie wpadną

                                        w spiralę kredytową, z jaką dziś nie mogą sobie poradzić Amerykanie. Być może
                                        właśnie to jest najlepsza profilaktyka, która będzie mogła nas ustrzec przed
                                        podobnymi kryzysami w przyszłości lub przynajmniej ograniczyć ich rozmiary."
                                        • jaceks20 Re: z Rzepy komentarz: 17.10.08, 11:52
                                          z gracją sarenki uciekasz od meritum mojego postu
                                          gdyby to byl inny rzad to zupelnie inaczej bys pisala i reagowala
                                          o to mam pretensje i tyle
                                          • 2szarozielone Re: z Rzepy komentarz: 17.10.08, 12:43
                                            Mam po raz n-ty zrobic Ci wykład na temat tego, ze to jest obrzydliwa cecha
                                            dyskutanta, że wciska oponentowi przekonania, których ten nie ma, tylko po to,
                                            zeby sobie poprawić samopoczucie? Wydajesz się czasem być normalnym bystrym
                                            facetem, ale kompletnie zaślepia Cię żądza wytropienia wszędzie przebrzydłych
                                            przeciwników PiSu. i uciekasz od merytorycznej dyskusji w wygodna przepychanke
                                            "kto jest be, a kto cacy, i kto kogo i kiedy łopatką w główkę pacnął"

                                            Tymczasem moje zdanie, oparte na tonach koemnatzry ludzi mądrzejszych ode mnie,
                                            jest takie, że obecnie rząd w kwestii kryzysu nie ma nic do roboty. Od tej
                                            strony wszystko jest OK, polskie banki nie władowały sie w takie bagno jak
                                            zachodnie, a sytuacja polskich spółek jest niezła (nie jest to zasługa tego
                                            rządu - tylko tego i wszystkich poprzednich). Niebezpieczeństwem jest to, co do
                                            nas z Zachodu przypełznie. Na to albo wpływu nie mamy - albo musimy zaufać
                                            powołanym do tego instytucjom, jak NBP, KNF, RPP 9obsadzonych czesto przez
                                            poprzednia ekipe, więc mi nie mów, ze stronnicza jestem). To tez zresztą działa
                                            i reaguje na kryzys. Politycy niech siedzą cicho, albo uspokajają ludzi, żeby
                                            paniki nie było.

                                            a w obecnej sytuacji, gdy problemów nie widać, obiecywanie interwencji
                                            państwowej to idiotyzm. Bo jak ktos coś ma za uszami, to tylko głebiej zamiecie
                                            śmieci pod dywan i bedzie sobie radosnie hulał, ze świadomością, że jak sie
                                            sprawa rypnie, to państwo sypnie kasą.

                                            Ludziom trzeba uswiadomic, ze ich oszczędności sa zabezpieczone przez BFG. Jesli
                                            to zawiedzie, do akcji wkroczy NBP. I niech to uspokoi szarych obywateli ;]
                                            Ciemny lud tak zwany ;)
                                            • jaceks20 Re: z Rzepy komentarz: 17.10.08, 13:00
                                              oj tam, ja chce ci po prostu podniesc cisnienie wusuwajac teze ze
                                              inaczej bys zachowywala sie gdyby inna ekipa byla u korytka
                                              ja poprawiam sobie samopoczucie jedynie alkoholem:)
                                              szaro a skad takie przekonanie o swietnej kondycji polskich
                                              przedsiebiorstw?juz ci pokazywalem kursy najwiekszych spolek jak np
                                              KGHM
                                              ty tylko mowisz ze nic sie nie dzieje i obronia nas odpowiednie
                                              instytucje, a kto obroni ludzi ktorzy nagle dowiaduja sie ze
                                              stracili z dnia na dzien zdolnosc kredytowa, ciekawe kto ochroni
                                              upadajacych developerow
                                              • 2szarozielone Re: z Rzepy komentarz: 17.10.08, 13:10
                                                Kursy giełdowe nie sa odbiciem rzeczywistej kondycji przedsiębiorstw, tylko
                                                nastrojów inwestorów. Inaczej niemoliwe byłyby takie sytuacje jak np. w USA
                                                ostatnio - jednego dnia rekordowe spadki, nastepnego rekordowe wzrosty.

                                                Mnie się ciśnienie nie podnosi, to Ty sobie gębę przyklejasz. skoro lubisz... :)

                                                Ja nigdzie nie mówię, że się nic nie dzieje. Mówie, ze sytuacja jest niefajna -
                                                ale co zrobić? spowolnienie bedzie, bezrobocie wzrośnie, rynek sie w ten sposób
                                                wyreguluje. Bywa. Prponujesz dać deweloperom państwowe pieniadze? Czy bankom?
                                                Dla mnie to głupota. Ziemkiewicz przypomniał bajkę o koniku polnym i
                                                zapobiegliwej mrówce. I sytuację, w której państwo tak postepuje, porównnał do
                                                nakazania mrówce podzielenia się zapasami z konikiem. W wyniku czego oboje zdychają.
                                                Tez niefajnie...
                                                • jaceks20 Re: z Rzepy komentarz: 17.10.08, 13:13
                                                  kurcze no nie idzie cie podejsc ani z prawej ani z lewej strony

                                                  nie znam takiego okreslenie w ekonomii jak niefajna sytuacja:)
                                                  na zywo mysle ze dyskusja bylaby ciekawwsza
                                                  ale ide na obiad teraz i przemysle twoje slowa:)
                                                  • 2szarozielone Re: z Rzepy komentarz: 17.10.08, 13:15
                                                    niefajna sytuacja to troche mniej niż "jest źleeeeee i każdego dnia gorzej" ;)
                                                  • jaceks20 Re: z Rzepy komentarz: 17.10.08, 13:56
                                                    po niedlugim namysle stwierdzam jednoznacznie ze mylisz sie:)
                                                    moja jest najmojsza racja:)
                                                  • 2szarozielone Re: z Rzepy komentarz: 17.10.08, 14:00
                                                    a jaka jest Twoja racja?
                                                  • jaceks20 Re: z Rzepy komentarz: 17.10.08, 14:04
                                                    odwrotnie proporcjonalna do mojej urody:)
      • avital84 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:09
        Albo chemia właśnie tak ogłupia. I to może nawet obie strony.
      • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:17

        > a moze z ulubieńcem sie po prostu nie dogadujesz? nie pasujecie? i to nie Twoja
        > wina, tylko po prostu chemii nie ma?


        Też o tym myślałam, ale już sama nie wiem. Wychodziłoby wtedy na to, że chemia
        występuje tylko między mną a facetem, który mi się nie podoba. :-) A bez tego to
        ja w nic więcej nie wejdę. ;-))
        • avital84 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:21
          Moim zdaniem w tym co napisałam Szara, może coś być tylko, że to nie chodzi o
          chemię. Bo nawet jeżeli występuje chemia to nie oznacza, że w facetem łączy Cię
          coś poza tym. Może być pociąg seksualny, ale zupełnie różne spojrzenie na świat.
          Ja często po jakimś czasie jak już chemia wygasła orientowałam się, że facet był
          zwyczajnie nudny i że to on miał też problemy z podjęciem jakiegokolwiek tematu.
          Ale jest jeszcze taka opcja, że chemia właśnie Was ogranicza. U mnie tak było z
          Kotem na samym początku, że zależało mi tak, że mnie sparaliżowało. No i wcale
          nie okazało się, że nic nas nie łączy. :)
    • grassant Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 08:45
      chcesz wydać się (:))... lepszą. ;)
      • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:18

        Chyba tak.
        Tzn nie chcę wyjść na głupka, więc się kryguję i przez to wychodzę na jeszcze
        większego głupka. A przecież taka jaka jestem - jestem taka fajna. ;-))
        • grassant Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:49
          kitek_maly napisała:

          jestem taka fajna. ;-))
          >
          no własnie. Np. JPII, gdy mówił szybko, zwyczjnie był ok. Gdy
          zaczynał dobierać słowa, gubił się.
    • staryigruby Jak ci siefacet podoba... 17.10.08, 09:06
      tpo nic nie musisz mówić, możecie sobie pomilczeć..:

      Zanuć za Ronanem Keatingiem :)

      (You say it best
      When you say
      Nothing at all
      You say it best
      When you say
      Nothing at all)

      The smile on your face
      The truth in your eyes
      The touch of your hand
      Let's me know
      That you need me


      www.youtube.com/watch?v=AuJrEBtmM1Q&feature=related
      • kitek_maly Re: Jak ci siefacet podoba... 17.10.08, 11:28

        > tpo nic nie musisz mówić, możecie sobie pomilczeć..:

        Ehhh. :-)
        • staryigruby Re: Jak ci siefacet podoba... 17.10.08, 11:42
          A ten koleś, co cię przytyka, to chociaz podobny do Ronana
          Keatinga ? :)
          • kitek_maly Re: Jak ci siefacet podoba... 17.10.08, 11:48

            Hmm raczej nie podobny, ale cechy wspólne na pewno bym znalazła jeśli by było
            trzeba. ;-)
            • staryigruby Re: Jak ci siefacet podoba... 17.10.08, 11:51
              To mu zaśpiewaj...bywa, ze łatwiej coś zaśpiewać niż powiedzieć, np
              to:

              "I've lost at love before
              Got mad and closed the door
              But you said "Try, just once more"

              I chose you for the one
              Now we're having so much fun
              You treated me so kind
              I'm about to lose my mind

              You made me so very happy
              I'm so glad you came into my life "

              w ten sposób:

              www.youtube.com/watch?v=iQSeGflmwEI
              :)
              • kitek_maly Re: Jak ci siefacet podoba... 17.10.08, 13:26

                > To mu zaśpiewaj...bywa, ze łatwiej coś zaśpiewać niż powiedzieć,

                Jak raz - śpiewać nie potrafię.
                A najłatwiej to zrobić z siebie total idiotę;-)
    • baba_krk Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 09:31
      ha! wiem o co chodzi
      i tak sobie myślę, że jeżeli kogoś to tak od razu zniechęca no to nie ma tematu,
      bo np. niestety do mnie na początku trzeba mieć odrobinę cierpliwości z nutką
      wyrozumiałości... albo może nawet więcej niż odrobinę ;)))
      • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:34

        Do mnie trzeba mieć duuuużo cierpliwości. ;-)
        • baba_krk Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:11
          Do mnie na początku też duuuużo, ale potem jest już minimalnie lepiej ;)))
          • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:14

            > Do mnie na początku też duuuużo, ale potem jest już minimalnie lepiej ;)))

            :-DD
            Do mnie dużo, ale naprawdę warto. :-DD Polecam się wszystkim. :-D
            • baba_krk Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:19
              Tzn. mnie się wydaje, że jeżeli ktoś pochopnie kogoś ocenia i nie bierze
              poprawki na to, że ta druga osoba może gadać głupoty bo się na początku lekko
              spina, no i nie robi sobie zachodu, żeby ją lepiej poznać - no to nie ma co
              sobie głowy kimś takim zawracać.

              Ja tam się polecać nikomu nie będę, nawet najgorszemu wrogowi :PPP
    • zwroclawianka Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 09:38
      Kochana, naprawdę uwierzyłaś w to, że faceci są żądni inteligentnych
      i bystrych kobiet.. nie przejmuj się, oni naprawdę nie na to
      zwracają uwagę :)
      • jaceks20 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 09:40
        hmm jak to nie
        wiekszosc wlasnie zwraca uwage na to czy dziewczyna umie sie
        wyslowic, zachowac, czy jest bystra kumata i ma swoje zdanie;)
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:38
          Tylko najpierw muszą się napatrzyć na piersi.
    • avital84 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 10:58
      Ja też zawsze tak miałam. Z perspektywy czasu wyglądało to tak, że jak
      zostawałam sam na sam z mężczyzną, który mi się podobał to zależało mi tak
      bardzo, że odbierało mi mowę, zaczęłam wariować, zżerał mnie stres i ten ktoś
      zawsze widział mnie zupełnie inną niż jestem. Zazwyczaj pewnie taki ktoś uważał,
      że nie mam nic do powiedzenia. Dla pocieszenia , z moim obecnym chłopakiem też
      tak było. Przez jakieś pierwsze dwie godziny na randce nic nie mówiłam, tylko
      się uśmiechałam. Zwyczajnie mnie zatkało. Ale myślałam, że on już mnie nie
      będzie chciał zobaczyć. Resztę znasz. :)
      Po prostu Kitek wmów sobie, że interesujący pan nie jest wcale tak interesujący.
      Wiem, że to trudne, ale trzeba nabrać dystansu by być przy takiej osobie sobą.
      No bo stres powoduje, że nie jesteś sobą, dlatego musisz spróbować go opanować.
      No i nawet jeżeli pierwsze spotkanie się nie uda to należy zrobić wszystko by
      doszło do następnego. Nie zawsze jest tak, że jeżeli wydaje się nam, że jest źle
      to rzeczywiście tak jest. Tak jak pisałam. Początek mojej randki z Kotem był
      porażką. Ja miałam wręcz drgawki ze stresu. A potem go chwyciłam za rękę i już
      samo poszło. ;D Ale na przykład z Modelem było od początku na luzie. On po
      prostu był tak pewny siebie, że wiedział co zrobić żeby dziewczyna się nie
      stresowała. I wcale sytuacja, w której z pozoru jest fajnie nie oznacza, że tak
      jest z tego co pamiętasz zapewne. :)
      Mniej myśl Kitek po prostu. No i spróbuj sobie wyobrazić, że ten wymarzony facet
      to Twój kolega. Najnormalniejszy z normalnych. Bo tak naprawdę on właśnie jest
      normalnym człowiekiem, a Ty nie dajesz mu szansy, by się przekonał jak jesteś
      fajna. :)
      • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:44

        > Mniej myśl Kitek po prostu. No i spróbuj sobie wyobrazić, że ten wymarzony face
        > t
        > to Twój kolega. Najnormalniejszy z normalnych.

        Ehh no próbowałam tak myśleć, ale to prawie nie działa.
    • iberia.pl Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:23
      powiem krotko-witaj w klubie:-(.
      • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:21

        To jest straaaasznie głupie i nie wiem jak to zmienić. A wystarczy być po prostu
        sobą. Tylko tyle i aż tyle.
        • iberia.pl Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:27
          a ja mysle, ze to kwestia przyciaganie nieodpowiednich
          facetow,problemw tym, ze to chyba nieuleczalne...
          • avital84 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:33
            Uleczalne, uleczalne.

            Podpisano : Uleczona. ;)
            • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:47

              Ty się nie odzywaj, bo Ty jakoś szybko się uleczyłaś. ;-)
              • avital84 Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:48
                Eeeee..ale pamiętasz ile marudziłam? Poza tym zauważ, że na przykład Ty miałaś
                kiedyś jakieś pozytywne doświadczenia. To jest moje pierwsze, więc stosunkowo
                późno. :)
                • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:50

                  Ty miałaś
                  > kiedyś jakieś

                  Ehh, no dokładnie - kiedyś jakieś. :-)))

                  To jest moje pierwsze, więc stosunkowo
                  > późno. :)

                  A no jak tak na to spojrzeć, to faktycznie nie jest ze mną tak źle. ;-)
    • milleniusz Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 11:44

      > A przy tych mnie interesujących zachowuję się jak ostatni kretyn
      > i nie daję im szansy się na mnie poznać. Wrrrr.

      Spinasz się po prostu. Za bardzo chcesz dobrze wypaść. Zastanawiasz się jaka być
      dla nich, zamiast po prostu być sobą. Tak naprawdę, to wielu ludzi tak ma, tylko
      w różnym stopniu. Wydaje mi się, że to się da przemóc.

      >
      > Dziękuję za uwagę. Branoc.
      >
      • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:23

        Tak naprawdę, to wielu ludzi tak ma, tylk
        > o
        > w różnym stopniu.

        Nawet Ty? ;-)

        > Wydaje mi się, że to się da przemóc.

        Jaaaaaaak?
        • milleniusz Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:41

          > Nawet Ty? ;-)

          Ja też, pewnie. Teraz już nie aż tak bardzo, ale kiedyś to był dla mnie dość
          duży problem.

          > > Wydaje mi się, że to się da przemóc.
          > Jaaaaaaak?

          Nie starać się zrobić dobrego wrażenia. Nie myśleć "jej, co ona sobie pomyśli".
          Starać się być naturalnym. Być sobą, nie grać. I wreszcie - nie chcieć za
          bardzo. Chcieć tylko trochę. Jak będzie miało być "bardzo" to i tak to przyjdzie
          z czasem.

          Tak mi się wydaje. Ale pewności nie mam. :)
          • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:13

            > Nie starać się zrobić dobrego wrażenia. Nie myśleć "jej, co ona sobie pomyśli".
            > Starać się być naturalnym. Być sobą, nie grać. I wreszcie - nie chcieć za
            > bardzo. Chcieć tylko trochę. Jak będzie miało być "bardzo" to i tak to przyjdzi
            > e
            > z czasem.

            No ja tam czasem próbuję, ale mi nie wychodzi jeszcze. :-( A to wszystko
            dlatego, że naprawdę mało jest fajnych facetów, takich przy których można ze
            stresu stracić rozum. I w związku z tym za rzadko trenuję. ;-)
    • funny_game Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:50
      Ech, bo jak ktoś nas kręci, to my bardzo chcemy zobaczyć w nim takie samo
      zainteresowanie, jakie on wzbudza w nas. I tu się kończy do pewnego stopnia
      naturalność, a zaczyna się staranie o wymarzony efekt. Czasem z czasem :) to
      mija, jeśli jest taka szansa i wtedy wszystko wchodzi na właściwe tory.
      Kiedyś tak się stresowałam takimi sytuacjami, że na trzeźwo byłam po prostu
      beznadziejna, musiałam se chlapnąć czy jarnąć.
      To chyba nigdy nie przechodzi, ale jak widać na załączonym obrazku ;) ten
      właściwy się pierwszym wrażeniem nie zrazi. Inna sprawa, że Ty na pewno oceniasz
      się bardziej surowo, niż oni Ciebie, więc pewnie nie jest tak tragicznie, Kitku :)
      • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:52

        Inna sprawa, że Ty na pewno ocenias
        > z
        > się bardziej surowo, niż oni Ciebie,

        Toooo prawdaaaa. :-]

        więc pewnie nie jest tak tragicznie, Kitku
        > :)

        Dzięki. :-DD
        • gapuchna Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:55
          Chyba wszyscy oceniamy się znacznie gorzej od tego, co widzą w nas inni. Które
          spojrzenie jest tym najprawdziwszym?......
          • funny_game Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 12:58
            Uuuuuu, toś pytanie zadała :)
            Chyba nie ma czegoś takiego, może co najwyżej w świecie idei.
            • gapuchna Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:00
              Ale ja mam taki idealistyczny cholerny nastrój. Ja się nie peszę słownie, tylko
              strasznie się czerwienię. Nerwowe placki na policzkach! Chyba jeszcze gorzej niż
              u Kitka.
              • funny_game Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:02
                :)
                Daj spokój, to urocze i naprawdę się ładniej wygląda. Promienniej i oczy się
                robią błyszczące i wyraziste. Mi się podoba :)
                • gapuchna Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:07
                  A mnie strasznie peszy. Biegnę zawsze do jakiejś łazienki i ....pacykuje się.
                  Wiesz, ja mam jasną skórę, i taka zestawka narodowa, kompletnie mi nie
                  leży...biel i czerwień. :D
                  • funny_game Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:10
                    Lepsze to, niż się zielenić ze złości czy z zazdrości czy po zjedzeniu czegoś
                    niestrawnego ;)
                    • gapuchna Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:14
                      Ale mam za sobą randkę, którą prawie cała prześmiałam się, tak bardzo byłam
                      speszona. A na koniec usłyszałam słowa: ...kocham cię. Moze ten śmiech tak
                      pobudził? A placki narodowe były, jak zawsze...
                      • funny_game Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:15
                        No i widzisz? :)
                        Jeeeeny, roześmiana randka to idealna randka :)))
                        • gapuchna Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:19
                          :)))...no nie wiem, potem już tak cudnie nie było.
                          • funny_game Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:21
                            Ojej :(
                      • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:27

                        > A na koniec usłyszałam słowa: ...kocham cię.

                        Nieco przerażające. :-)
                        • gapuchna Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:54
                          Prawda! Żebym ja miała dzisiejszy rozum, to bym uważała...:(

                          Kitku, strzeż się tych, co mówią: kocham ciebie! Doświadczona kuleżanka ci to
                          mówi.....
              • kitek_maly Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:04

                Ja się nie peszę słownie, tylko
                > strasznie się czerwienię. Nerwowe placki na policzkach!

                Chcesz się zamienić? Bo ja chętnie te Twoje placki wezmę. :-)
                • gapuchna Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:08
                  Kitku, nie znasz mnie! Nie mów: hop!!!!! :DDDD
    • stedo Re: Niesprawiedliwość. :-| 17.10.08, 13:50
      To ja Wam powiem jak ja sobie poradziłam by skrócić ten okres stroszenia piórek
      i ogona na początku znajomości. Bo to, jak się ma już pewne doświadczenie i wie
      się jak to wygląda, staje się poniekąd śmieszne i irytujące. Bo tyle w tym gry
      i pozorów. Otóż na koniec pierwszego spotkania zorganizowanego specjalnie dla
      nas, byśmy się poznali, przez naszego wspólnego kumpla, gdy mój przyszły
      odprowadził mnie na przystanek, to na pożegnanie cmoknęłam go w policzek, tak po
      koleżeńsku i wsiadłam do autobusu i zostawiłam czas na odzyskanie pionu i
      przemyślenie. I miałam rację, bo jak potem mi powiedział, zamurowała go. Bo
      gdyby doszło do pocałunku standardowego w takiej sytuacji,erotycznego, w usta,
      to spoko, reguła i wiadomo co myśleć. Ale tak, to jak?Tak normalnie? Ale tym
      sposobem przeszłam do przyjażni, normalnych zachowań, gdy ta chemia nie jest
      pierwszoplanowa, a można normalnie okazywać sobie przyjazne zainteresowanie.
      Przynajmniej ja miałam taki zamiar, a i on po kilku dniach i przemyśleniach tak
      to odebrał. Tak że, dziewczyny, to Wy narzucajcie styl znajomości i nie
      oglądajcie się na facetów co oni zrobią. Wy pokierujcie.A Ty Kitek jak się tak
      spinasz i irytuje Cię Twoja sztuczność, po prostu powiedz: ech robię za kretynkę
      więc może tak, bo tamto to nie ja. I zachowuj się tak jak lubisz. Trochę
      dystansu do siebie i sytuacji. Nie jesteś wszak nastolatką tylko masz już jakąś
      samoświadomość:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka