kitek_maly
17.10.08, 04:46
Eh powiedzcie mi dobrzy ludzie, jak to się dzieje, że z facetami, którzy mnie
absolutnie nie interesują (no wiecie związkowo czy fizycznie) godzinami
świetnie mi się rozmawia? Ba, jestem w stanie nawet wówczas stwarzać pozory
inteligencji, bystrości i lotności umysłu, chętnie wyrażam swoje zdanie, nawet
używam trudnych słów. :-) A niech tylko spotkam się z mężczyzną, który mnie
kręci... porażka. :-(
I właśnie dlatego ciągle podkochują się we mnie koledzy, z którymi chodzę na
piwo (nie na randki!), bo w ich towarzystwie jestem taka fajna i interesująca.
A przy tych mnie interesujących zachowuję się jak ostatni kretyn i nie daję im
szansy się na mnie poznać. Wrrrr.
Dziękuję za uwagę. Branoc.