Dodaj do ulubionych

co za licho mnie podkusiło

08.11.08, 17:58
...do rozgrzebywania dawnych spraw? ponad pól roku temu przy okazji rozstawania się z facetem straciłam też przyjaciółkę. tzn to była dziwna i zagmatwana sprawa, pomyłki i niedopowiedzenia , w każdym bądź razie kontakt się urwał. ja bałam sie od razu wyjaśnić bo myślałam, że ona nie ma ochoty ze mną gadać kiedy się okazało jak wyrachowana potrafię być. tzn nie wobec niej ale wobec mojego faceta. a ona jest staroświecka trochę, taka moralna jak cholera. i myślałam , że to koniec kiedy mi nie odpisała na przeprosinowego smsa.
głupia wtedy byłam, teraz bym to rozwiązała z nią inaczej, wyjaśniłabym to od razu, ale wtedy jakaś dziwna byłam.
i teraz jakieś licho mnie podkusiło żeby to rozgrzebac i wyjaśnić. i porządek w starym życiu zrobić zanim nowe się zacznie na dobre. ciekawa jestem jak to się skończy.
mieliście jakieś takie urwane kontakty, z powodu jakichś durnych niedomówień w wyniku których obie strony się ranią , i które udało się jakoś odkręcić i odbudować choćby w części ?
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: co za licho mnie podkusiło 08.11.08, 18:13

      > mieliście jakieś takie urwane kontakty, z powodu jakichś durnych niedomówień w
      > wyniku których obie strony się ranią , i które udało się jakoś odkręcić i odbud
      > ować choćby w części ?

      Mam jedną taką znajomość. Moja była przyjaciółka obraziła się kiedyś na mnie,
      nie wiem do dzisiaj dlaczego. I wyprowadziła się w ciągu paru dni ze wspólnego
      pokoju w akademiku, zostawiając mało przyjemny list. Podejrzewam, że chodziło
      jej o faceta, który jej się podobał, ale ja z tym facetem nic a nic.

      Ostatnio coraz częściej myślę o tym, żeby się do niej odezwać. To była wzorcowa
      przyjaźń, mimo że trwała rok i dziwnie się skończyła... :-( W sumie lepiej
      wspominam przyjaźń z nią niż z dziewczyną, z którą trzymałam się jakieś 6 lat.
      • cookie_monsterzyca Re: co za licho mnie podkusiło 08.11.08, 18:30
        to podobnie jak u mnie, znamy się ze szkoły, w sumie dwa lata w szkole się kumlowałyśmy no i potem rok po szkole się przyjaźniłyśmy i było super. Też tą wspominam lepiej niż tą która trwała 13 lat.
        tą 13-letnią z kolei ja ucięłam, tzn nie do końca taki miałam zamiar, ale tak wyszło ostatecznie, bo obie nas poniosło w trakcie wyjaśniania no i tego już chyba nie da się odwrócić absolutnie, za bardzo pojechałam.
    • wiarusik Re: co za licho mnie podkusiło 08.11.08, 18:57
      kuki nie smuć się,ja tu jestem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka