cookie_monsterzyca
08.11.08, 17:58
...do rozgrzebywania dawnych spraw? ponad pól roku temu przy okazji rozstawania się z facetem straciłam też przyjaciółkę. tzn to była dziwna i zagmatwana sprawa, pomyłki i niedopowiedzenia , w każdym bądź razie kontakt się urwał. ja bałam sie od razu wyjaśnić bo myślałam, że ona nie ma ochoty ze mną gadać kiedy się okazało jak wyrachowana potrafię być. tzn nie wobec niej ale wobec mojego faceta. a ona jest staroświecka trochę, taka moralna jak cholera. i myślałam , że to koniec kiedy mi nie odpisała na przeprosinowego smsa.
głupia wtedy byłam, teraz bym to rozwiązała z nią inaczej, wyjaśniłabym to od razu, ale wtedy jakaś dziwna byłam.
i teraz jakieś licho mnie podkusiło żeby to rozgrzebac i wyjaśnić. i porządek w starym życiu zrobić zanim nowe się zacznie na dobre. ciekawa jestem jak to się skończy.
mieliście jakieś takie urwane kontakty, z powodu jakichś durnych niedomówień w wyniku których obie strony się ranią , i które udało się jakoś odkręcić i odbudować choćby w części ?