chicot
18.11.08, 18:25
dziś tylko dla siebie.
Pytam, bo wróciłem z fabryki, znalazłem tylko mocno nieatrakcyjne ziemniaki,
postanowiłem zrobić kopytka.
Nie jest to oszczędność posunięta do absurdu, zwyczajny głód.
W kuchni poruszam się w miarę bezawaryjnie, nie trzeba po mnie buldożera.
Ktoś coś ugotował dla kogoś?
Spotkałem się z opinią, że mężczyzna gotujący substytuuje garami swoje
frustracje seksualne.