hsirk 19.01.09, 23:29 czy geje to pedaly, czy cos innego, lepciejszego? czy moze to taka relacja jak miedzy robotnikiem i dzialaczem zwiazkowym? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
niebieski_lisek Re: pytanie zasadnicze 19.01.09, 23:33 Pedał to obraźliwe określenie geja. Coś jak murzyn i czarnuch. Odpowiedz Link
hsirk Re: pytanie zasadnicze 19.01.09, 23:34 a jak sie nazywalo gejow przed wtargnieciem angielskiego w polskie zycie? Odpowiedz Link
hsirk Re: pytanie zasadnicze 19.01.09, 23:38 taz dwadziescia lat temu chlop z pcimia nie wymowilby tego slowa. teraz tez zreszta pewnie nie. Odpowiedz Link
simon_r Re: pytanie zasadnicze 20.01.09, 14:08 bywało jeszcze, że pederasta a dawniej sodomita Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: pytanie zasadnicze 19.01.09, 23:33 Myślę, że to jest pewnego rodzaju stopniowanie jak np.: kierownik, dyrektor, prezes. Czyli coś w tym stylu: cwel, pedał, gej. Odpowiedz Link
mason_i_cyklista Re: pytanie zasadnicze 19.01.09, 23:35 geje to coś lepciejszego pedał dla mnie osobiscie to ten co sie przebiera za kobiete, zachowuje jak stereotypowy gej (oh, on taki nie delikatny) itd itp. biega na parady równości i publicznie całuje ze swoim facetem, żeby pokazać że jest pedałem. zdecydowanie okreslenie negatywne gej jest gejem, ale zachowuje się zupełnie normalnie - do tych nic nie mam. Odpowiedz Link
catthe Re: pytanie zasadnicze 20.01.09, 12:28 mason_i_cyklista napisał: > geje to coś lepciejszego > pedał dla mnie osobiscie to ten co sie przebiera za kobiete, zachowuje jak > stereotypowy gej (oh, on taki nie delikatny) itd itp. biega na parady równości > i > publicznie całuje ze swoim facetem, żeby pokazać że jest pedałem. zdecydowanie > okreslenie negatywne > > gej jest gejem, ale zachowuje się zupełnie normalnie - do tych nic nie mam. Aleś to sobie wymyślił. A kobieta, która biega na demonstracje, żeby walczyć o swoje prawa to jeszcze kobieta czy już suka lub dziwka? Odpowiedz Link
forumowicz_pospolity Re: pytanie zasadnicze 19.01.09, 23:53 to samo tylko bardziej poprawne politycznie Odpowiedz Link
3.14-czy-klak Re: pytanie zasadnicze 20.01.09, 14:13 gej ma willę jaguara i garnitur od armaniego każdy inny to pederasta ( w skrócie p.d lub pedał) Odpowiedz Link
simon_r Re: pytanie zasadnicze 20.01.09, 14:19 gej różni się tym od zwykłego pedała, że jest zorientowany na walkę o gejowskie prawa a właściwie przywileje. Innymi słowy próbuje wmawiać normalnym ludziom, że jego zboczenie też jest normą a nawet czymś więcej i w związku z tym coś mu się od społeczeństwa należy z racji tej, że jest gejem. Inaczej czuje się dyskryminowany. Zwykły pedał dupczy się z drugim pedałem pod kołderką i tego nie afiszuje żyjąc jak każdy normalny człowiek. :P Odpowiedz Link
gate.of.delirium Szurkowski był cudownym dzieckiem dwóch pedałów 20.01.09, 14:27 simon_r napisał: > Zwykły pedał dupczy się z drugim pedałem pod kołderką i tego nie afiszuje żyjąc > jak każdy normalny człowiek. Ryszard-mistrz kolarski, jeżeli to coś wyjaśnia... Odpowiedz Link
g.r.a.f.z.e.r.o Re: pytanie zasadnicze 20.01.09, 15:04 Znasz taki dowcip. Idzie gej koło budowy i woła - Czołem, robotnicy. A robotnicy - Czołem pedale. Następnego dnia woła - czołem panowie inżynierowie. - Czołem panie homoseksualisto. Odpowiedz Link
menk.a Re: moja nic nieznacząca opinia 20.01.09, 15:23 Brzydko szanowni. Bardzo nieładnie. Jestem pedałem, gejem. Mnie też oplujcie. Odpowiedz Link
simon_r Re: moja nic nieznacząca opinia 20.01.09, 15:35 menk.a napisała: > Jestem pedałem, gejem. Poważnie??.. no to bądź!!.. Zasadniczo nie widzę powodów aby na Ciebie pluć.. ot zboczenie jak każde inne np. hodowanie gołębi. Dopóki ktoś nie żąda ode mnie jakichś przywilejów z tym związanych to mi jest wszystko jedno jakie jest jego zboczenie.. nadal może być moim przyjacielem :P Odpowiedz Link
catthe Re: moja nic nieznacząca opinia 20.01.09, 15:40 A co nazywasz przywilejem? To, że homoseksualista chce mieć takie same prawa jak ludzie heteroseksualni oznacza, że domaga się on jakichś niezwykłych przywilejów? Odpowiedz Link
niski.oktan Re: moja nic nieznacząca opinia 20.01.09, 15:50 I wyłazi niniejszym kwestia definicji pojęć. I lada chwila wypłynie kwestia relacji między jednostką i zbiorowością. Innymi słowy, pod górkę się zaczyna robić, zasadniczo. :( Odpowiedz Link
menk.a Re: moja nic nieznacząca opinia 20.01.09, 16:01 Kpiny, szyderstwo, obrażanie, opluwanie... nie ma nic wspólnego z różnicami w definicjach pojęć. Za to nieodłącznie wiąże się z kulturą wypowiedzi, dobrym wychowaniem i grzeczności. A raczej nie ma nic wspólnego. Odpowiedz Link
niski.oktan Re: moja nic nieznacząca opinia 20.01.09, 16:19 Chyba niepotrzebnie szarżujesz tak od razu. Akurat w tej rozmowie pojawiło się właśnie pytanie o definicję pojęcia przywileju, a w perspektywie rysuje się spór o granicę pomiędzy niezbywalnymi prawami każdego człowieka a specjalnym traktowaniem, którego ktoś może żądać z racji pozostawania w mniejszości. Simon użył też pojęcia "zachowywać się normalnie". Co zapewne lada chwila wywoła spór o to, czym jest owa norma/normalność, innymi słowy - na ile zbiorowość (większość) może decydować o życiu jednostek (mniejszości). I na razie tyle. :) Odpowiedz Link
simon_r Re: moja nic nieznacząca opinia 20.01.09, 16:11 A nie ma takich samych praw??? Powiedz w jakim zakresie ich nie ma?? Odpowiedz Link
catthe Re: moja nic nieznacząca opinia 20.01.09, 16:35 simon_r napisał: > A nie ma takich samych praw??? > Powiedz w jakim zakresie ich nie ma?? W przeróżnych zakresach. Nauczyciel zwolniony z pracy z powodu swojej orientacji seksualnej, posądzenie o epatowanie tylko dlatego, że ktoś chce pocałować swojego partnera na ulicy, wrzucanie do jednego worka homoseksualistów i pedofilów, brak możliwości zawarcia małżeństwa...to tak na szybko. Odpowiedz Link
justysialek Re: moja nic nieznacząca opinia 21.01.09, 00:13 Nie ma prawa wchodzenia w związki małżeńskie i korzystania z przywilejów z tym związanych np: wspólnota majątkowa, dziedziczenie majątku, prawo do adopcji, prawo do wspólnego rozliczania podatkowego, bardziej przychylne traktowanie przy braniu kredytu itd. Odpowiedz Link
simon_r Re: moja nic nieznacząca opinia 21.01.09, 08:32 No cóż... kto broni gejowi ożenić się Z KOBIETĄ??? Ma takie samo prawo jak każdy inny facet. Odpowiedz Link
bertrada Re: pytanie zasadnicze 20.01.09, 15:45 Geje to homoseksualiści a pedały to ci wszyscy, bez względu na orientację seksualną, których się nie lubi i którym chce się dokopać. :P Odpowiedz Link
conena geje to pedały to cioty itp. 20.01.09, 16:13 znam kilku mężczyznów-nie-fanatyków;) sami o sobie mówią "cioty", "pedały", chodzą do "pedalarni", mówią do siebie w rodzaju żeńskim i takie tam inne. ale pewnie pedał i ciota różnie brzmią, w zależności kto ich tak określa. dla mnie zabawne jest oburzanie się o "pedałów", jeżeli słyszę jak sami się tak nazywają. i nie chodzą na parady. ale może trafiłam na tych bardziej wyluzowanych:p Odpowiedz Link
justysialek Re: geje to pedały to cioty itp. 21.01.09, 00:15 Afroamerykanie nawzajem tez się nazywają czarnuchami ale spróbuj ty tak na jakiegoś powiedzieć! Odpowiedz Link