nexstartelescope
10.02.09, 10:44
Jest taki przypadek : jest facet, fajny, inteligentny, urody nie
rzucającej się w oczy, ale raczej przystojny niz nie. Jest z nim o
czym pogadać, ma mnóstwo zaintertesowań, jest ciekawy świata, dobry
człowiek ;), z charakteru raczej spokojny, z poczuciem humoru ,
kulturalny, bystry, słowem - naprawdę spoko gość. Od lat nie ma
dziewczyny, po części dlatego, że jej raczej nie szuka, nie jest
casanovą, nie ma tzw. gadki, po części dlatego, że nie bardzo ma ją
gdzie spotkać - od dłuższego czasu mieszka za granicą, pracuje, nie
łazi po klubach, prędzej go mozna spotkać na góreskiej ścieżce lub
na paralotni ;)
No i ostatnio doszedł do wniosku, że życie w pojedynkę mu się
odwidziało i postanowił zarejestrować się na pewnym portalu
randkowym. No i tu sie zastanawiam.Takie portale polegają, zdaje
się, na pisaniu do wybranej osoby. Wiem, że gość, mimo całej swojej
inteligencji, jak nikt inny potrafi narobić mnóstwo byków w
najprostszym zdaniu. Prawdopodobnie ma dyslekcję, ale on nie
przywiązuje do tego wagi, nawet pewnie na to nie wpadł ;) Słowem -
nie stara się pracowac nad tym, bo dla niego to nie ma żadnego
znaczenia. Ale jak wiadomo pierwsze wrażenie sie liczy, zatem
przewiduję, że żadna inteligentna babka nie zainteresuje się kimś,
kto napisze w pierwszym mailu "jusz" albo "gożej".
No i wreszcie dobrnęłam do pytania:
Czy Wy nawiązałybyście kontakt z taką osobą? Czy skreśliłybyście go,
nie dając mu szansy, nie starając się go poznać?
Myslałam nad tym wczoraj, i doszłam do wniosku, że niestety ja
prawdopodobnie nie odpowiedziałabym na taką ofertę, zakładając, że
po drugiej stronie siedzi jakis burak :/
Jak byście postapiły, dziewczyny? tylko szczerze proszę ;)