Dodaj do ulubionych

Co straci moj syn jak

06.01.12, 22:59
nie pojdzie do zlobka na "caly etat" po skonczeniu 5 miesiecy?

Wiele oso zlobki zachwala i jest przeciwnikami mowienia ,ze to przechowalnia dlatego pytam- CO STRACI?
Obserwuj wątek
    • ma_niusia Re: Co straci moj syn jak 07.01.12, 18:20
      Nic nie straci smile Na pewno nie w tymw ieku! Ja jestem z przekonania przeciwniczką żłobków ale czasami nie ma wyjścia (jak ja - samotna matka, rodzina daleko, na nianię nie stać - musiałam!). Dziecko przynajmniej do roczku powinno być z mamą ikoniec (moje zdanie). Potem warto organizować zajęcia z grupą dzieci dla rozwinięcia umiejętności społecznych i zasad bycia w grupie, ale to ma sens najwcześniej po roczku a tak naprawdę wspólne zabawy itp. to dopiero około 3 rż.
      Taka jest moja opinia smile
    • lilith76 Re: Co straci moj syn jak 08.01.12, 01:14
      Podaj tezę stojącą u podstaw twojego pytania.
      Bo, że ona tam jest to aż bije po oczach.
      Jest sens tak się tym podniecać?

      Nic nie straci.
      • bj32 Re: Co straci moj syn jak 08.01.12, 16:43
        Już Ci wyjaśniam, Lilithsmile Otóż:
        Posłanie dziecka do żłobka w wieku 5 miesięcy, 15 miesięcy czy 25 miesięcy jest z gruntu złe. Żłobki należy wyburzyć. Miejsca po nich zaorać i posypać solą. Dziecko do 5 roku życia powinno siedzieć z mamą, do 18 być noszone w chuście, a do 24 karmione piersią. Żłobki powodują traumę, szkodzą na psychikę, rujnują relacje rodzinne i wypaczają charakter. Żadna szanująca się kobieta - matka! - nie odda dziecka do żłobka! Musi się spełniać i być tylko matką, choćby miała od tego dostać kota, bo w jej naturze leży jednak praca zawodowa i kontakt z ludźmi, choćby miała być sfrustrowana i popaść w depresję. Nie! Nie odda i już! Bo hańba jej! A gdyby na przykład przyczyną oddania do tej podłej instytucji miał być fakt konieczności zarobkowania to należy bądź to zmienić męża na takiego, który więcej zarabia [w przypadku mężatek], bądź zdobyć takowego [w przypadku matek samotnych].

        Lila, przyszłaś pojątrzyć? Zajmij się dzieckiem.
        • ma_niusia Re: Co straci moj syn jak 08.01.12, 20:24
          bj32 napisała:

          A gdyby na przykład przyczyną oddania do tej podłej instytucji miał b
          > yć fakt konieczności zarobkowania to należy bądź to zmienić męża na takiego, kt
          > óry więcej zarabia [w przypadku mężatek], bądź zdobyć takowego [w przypadku mat
          > ek samotnych].
          >


          O kurka, lecę szukać męża, byle szybko tongue_out Nie macie jakiegoś wolnego pod ręką? wink
        • lilith76 Re: Co straci moj syn jak 09.01.12, 12:36
          bj32,
          tę ukrytą tezę, to ja odczytałam smile

          No niestety, nie każda jest taka mądra by dokonać trafnego prokreacyjnego wyboru i powielić geny z Kulczykiem wink Czasami powielamy geny bystre, choć nie ekonomicznie wink
          Ale jeszcze spróbuję na sympatiapeel smile
          • bj32 Re: Co straci moj syn jak 10.01.12, 00:06
            Ma_niusia :
            Obawiam się, że mężów rozmaitej zasobności w okolicy znam wyłącznie żonatych. A ci, co wolni, to raczej Ci się nie przydadzą i śmierdzą okrutnie...

            Lilith:
            Ja wiem, że odczytałaś, ale nie mogłam się oprzeć pokusie, żeby wyręczyć Lileczkę w odpowiedzibig_grin
            Spróbuj też na eDarling i na Sympatia. Mogę poszukać kilku innych też. O! Mam! Na netlogu jest mrowie Arabów, co się chcą żenić. Taki szejk to bogaty być musi... A jeszcze w dodatku tych żon może mieć kilka, więc zawsze się tam która smarkaczem zajmie, jakbyś chciała do SPA iść.
            Ja mam problem z głowy, bo progenitura już szkolnawink
        • kat-witt Re: Co straci moj syn jak 11.02.12, 11:03
          bj32 napisała:

          > Już Ci wyjaśniam, Lilithsmile Otóż:
          > Posłanie dziecka do żłobka w wieku 5 miesięcy, 15 miesięcy czy 25 miesięcy jest
          > z gruntu złe. Żłobki należy wyburzyć. Miejsca po nich zaorać i posypać solą. D
          > ziecko do 5 roku życia powinno siedzieć z mamą, do 18 być noszone w chuście, a
          > do 24 karmione piersią. Żłobki powodują traumę, szkodzą na psychikę, rujnują re
          > lacje rodzinne i wypaczają charakter. Żadna szanująca się kobieta - matka! - ni
          > e odda dziecka do żłobka! Musi się spełniać i być tylko matką, choćby miała od
          > tego dostać kota, bo w jej naturze leży jednak praca zawodowa i kontakt z ludźm
          > i, choćby miała być sfrustrowana i popaść w depresję. Nie! Nie odda i już! Bo h
          > ańba jej! A gdyby na przykład przyczyną oddania do tej podłej instytucji miał b
          > yć fakt konieczności zarobkowania to należy bądź to zmienić męża na takiego, kt
          > óry więcej zarabia [w przypadku mężatek], bądź zdobyć takowego [w przypadku mat
          > ek samotnych].
          >
          > Lila, przyszłaś pojątrzyć? Zajmij się dzieckiem.



          oplułam monitor ze smiechu big_grin
    • kiki74 Lilka wysil się trochę bardziej z tymi pytaniami. 09.01.12, 09:11

    • lilka69 Re: Co straci moj syn jak 09.01.12, 20:20
      bj32- nie trzeba leciec do fabryki na 7 rano zeby miec WLASNE dochody.
      • bj32 Re: Co straci moj syn jak 10.01.12, 00:01
        Zdefiniuj "własne". Bo ja, widzisz, bez względu na to, czy to mąż przynosi kasę, czy ja [nie wstając do fabryki o 7.00] - zawsze twierdzę, że są to pieniądze *nasze - wspólne*. Nie mamy podziału na moje/twoje.
        W dodatku nie każdy jest geniuszem zarobkowania w domu czy posiadania własnej firmy, do której może zabrać ze sobą dziecko. No, po prostu kupa ludzi do pięt Ci nie dorasta. A szczególnie tacy, co *lubią* lecieć do fabryki na 7.00 bez dziecka powiewającego u cycka. Serio nie jesteś w stanie, już nie mówią "zrozumieć", ale zwyczajnie zaakceptować tego faktu? Tylko będziesz mi tu przybiegać co kilka tygodni i dociekać, po co komu żłobek?
        • lilka69 Re: Co straci moj syn jak 10.01.12, 12:15
          napisz jeszcze raz bo MOGE zrozumiec
          • lilka69 Re: Co straci moj syn jak 10.01.12, 12:16
            teraz mnie pisanie nie poszlo.... NAPISZ JESZCZE RAZ BO NIE MOGE ZROZUMIEC CO MASZ NA MYSLI
            • bj32 Re: Co straci moj syn jak 10.01.12, 15:47
              Ale czego nie możesz zrozumieć? Że niektórzy muszą wraca do pracy, a inni chcą wracać do pracy i dlatego dają dzieci do żłobka?
              Ja, widzisz, nie mogę zrozumieć,jak można przyłazić na Żłobki, jeśli się nie ma z tematyką nic wspólnego, jak można przyłazić na Pomocne, jeśli człowieka temat nie interesuje i jak można było wchodzić na Małe dziecko i w ogóle eDziecko, kiedy się nie miało dzieci i nawet nie było w ciąży. No, nie rozumiem i już. Tylko ani mi to w spaniu nie przeszkadza, ani nie powoduje zakładania durnowatych wątków.
      • lilith76 Re: Co straci moj syn jak 10.01.12, 10:08
        lilka, jak rozumiem skoro tobie się tak w życiu plecie, to wszystkim może?
        Umiesz ty patrzeć dalej niż własny nosek?
        Idź do kasjerki w markecie, stań przed nią i powiedz jak ci jest zajebiście, a ona ma do dupy.
        • lilka69 czy ja wam czyms dokuczam? 10.01.12, 12:17
          pytam tylko co dziecko straci? przeciez nie wszscy daja do zlobka bo musza a daja bo chca
          • bj32 Re: czy ja wam czyms dokuczam? 10.01.12, 15:50
            Owszem, Lileczko. Chcą. I tu jest pies pogrzebany. Nie robią to dla dobra czy korzyści dziecka tylko po prostu chcą. Chcą wrócić do pracy, chcą widzieć się z ludźmi, bo to im sprawia większą frajdę, niż klepanie głupot na forach i dziczenie we własnych czterech ścianach [czy ile tam ścian mają]. Serio to dla Ciebie za trudne?
          • lilith76 Re: czy ja wam czyms dokuczam? 11.01.12, 10:12
            Bo nie wszyscy mamy 170 cm i blond włosy. Jedni są niżsi, inni wyżsi. Jedni mają ciemne włosy, inni rude. Są jeszcze ci z lokami.

            Taka sama bywa różnorodność w byciu matką. Nie każdej dana jest cierpliwość w byciu fajną mamą 24 h/dobę-7 dni/ tydzień. Są takie, które są fajną matką przez kilka godzin dziennie i być może wtedy dają dziecku z siebie tyle, ile nie dałyby będąc z nim non-stop.

            Moim zdaniem oddawanie dziecka do żłobka na cały dzień i bycie w domu, też nie jest ok. Ale to nie jest chyba jakieś bardzo popularne. Rozumiem wtedy jakiś "klubik malucha" na 3-4 godziny.
            • lenawawa Re: czy ja wam czyms dokuczam? 11.01.12, 11:04
              Akurat żłobek jest dla rodziców pracujących.
              Nasz syn się dostał,ale ze względu na brak umowy o pracę mmęza nie mógł chodzić.
              • lilith76 Re: czy ja wam czyms dokuczam? 11.01.12, 12:37
                Być może w prywatnych placówkach tego nie sprawdzają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka