Dodaj do ulubionych

pożłobkowe objawy

07.09.05, 13:56
Kochani Rodzice!
Prosze Was o porady i wsparcie. Moja Oliwka w wieku 11 i pół miesiaca poszla
do zlobka, od 1 wrzesnia. Na razie chodzi na pare godzin. Po powrocie jest
troche nieswoja, marudna, potrafi sie położyć na podłogę i popłakiwać, nigdy
dotąd tak nie robiła, niepokoi mnie to. Jest inna.
Czy to normalne i jak mozna to złagodzić. I jak długo to trwało u Was zanim
żłobek stanie się normalnośćią?
dziękuję
Obserwuj wątek
    • marikas Re: pożłobkowe objawy 07.09.05, 14:25
      Moja Ala chodzi też od 1 do żłobka- jest starsza od Twojej córeczki bo ma 2
      latka i 4 mies, ale np wczoraj gdy ją usypiałam to trochę tak jakby się żaliła
      i popłakiwała. A gdy rano trzeba wstać to ledwo mogę ją dobudzić, gdy kiedyś
      najmniejszy poranny szelest ją budził oczywiście na niekorzyść rodziców.

      Musimy być twarde...przynajmniej przy dzieciachsmile
    • aniaka2 Re: pożłobkowe objawy 07.09.05, 14:38
      U nas na poczatku było podobnie. Mały był smutny, jakby obrażony. Poszedł do
      żłobka jak skończył rok. Ten najgorszy nastrój minął gdzieś po ok. 2 tyg. Po
      miesiącu było już wyraźnie lepiej. Po jakichś 3 m-cach uznał chyba za normalne
      chodzenie do żłobka. Zaczął rano próbować sam się ubierać, stawał w domu pod
      drzwiami wyjściowymi i robił nam papa smile, mimo, że czasami płakał jeszcze przy
      zaprowadzaniu.

      Pozdrawiam
      • justakoko Re: pożłobkowe objawy 07.09.05, 15:18
        Mój Adaś(2l) chodzi do złobka od poniedziałku i jest głośniejszy. Znaczy mówi i
        zachowuje się głośniej, częściej podnosi głos i cos wykrzykuje. Poza tym na
        razie nie widzę innych objawów, ale pewnie wszystko przede mną.
        Dla mnie najgorsze jest zaprowadzanie, bo mam wrażenie że cały złobek płacze.
        Mój mały tez, ale na szczęście po chwili się uspokaja, je sniadanie i bawi sie
        ładnie. Dziś nawet zaraz po wyjściu chciał już wracać do złobka smile a potem
        usnął w autobusie ze zmęczenia smile

        Marikas - chyba mamy dzieci w tym samym złobku tylko w innych grupach. Ja mam
        na Mandarynki w I gr, a ty pewnie w II.
    • e_r_i_n Re: pożłobkowe objawy 07.09.05, 15:53
      Mój synek mial dwa dni, w drugim tygodniu zlobka (zaczal chodzic, gdy mial rok
      i 3 mce), ze nie odstepowal mnie na krok. Gdy tata zabawil go na podlodze,
      tuz przy moich nogach, a ja wracalam niepostrzezenie do ksiazek (mialam wtedy
      kobylasty i trudny egzamin przed soba), to w momencie, gdy sie zorientowal,
      ze mnie przy nim nie ma, byla histeria nie z tej ziemi.
      Ale po tych 2 dniach bylo coraz spokojniej, bo 3 tygodniach juz w ogole
      problemow i z zostawaniem w zlobku, i z zachowaniem w domu nie bylo.
    • agafia77 Re: pożłobkowe objawy 07.09.05, 21:52
      Mój synek chodzi do żłobka od poniedziałku. Przez 2 dni wchodził bez problemu
      do sali. ale dzisiaj juz się opierał. I niestety cały czas płakał ale jak po 2
      godz go odbierałam to zaczynał "gadać" jak najęty, jakby nic się nie
      stało.Niestety jest już chory więc te 3 dni płaczu pewnie znowu nas czekają...
    • omega-x Re: pożłobkowe objawy 07.09.05, 22:15
      moja jest dokładnie rówiesnica twojej córeczki, i jest bardzo pogodnym dzieckiem
      po 4 dniach żłobka tez achowuje sie troszke nieswojo... co robic/
      • akwilo Re: pożłobkowe objawy 08.09.05, 07:51
        dziękuję wszystkim mamom za słowa otuchy, z niecierpliwością czekamy kiedy mina
        te najgorsze pierwsze 3-4 tygodnie adaptacji.
        Dziś od rana koszmar, wstała super radosna, jak tylko zaczełam przewijać i
        ubierać, zaczęło się wyginanie, płakanie, kładzenie na podłogę i płakanie z
        krokodylimi łzami. Nigdy tak nie robiła. Jak sie na to patrzy serce się kraja i
        od razu myślę, zeby sobie odpuścić żłobek. Głęboko jednak wierze, ze to minie,
        tak jak piszecie. Dodatkowo już dawno planowałam skończyć karmienie piersią,
        jednak po powrocie ze żłobka tak bardzo sie domaga piersi, ze nie mam sumienia
        odstawić, praktycznie cały czas domaga się cycka, a raczej mojej bliskości. Nie
        chce teraz zadawać jej dodatkowego stresu i walczyć z butelka. Jak mnie nie ma
        pije z butli od innych, jak jestem ja, tylko cycek.
        • dagamama Re: pożłobkowe objawy 12.09.05, 10:38
          mój Dominik ma 14 miesięcy
          w połowie sierpnia zaczął żłobkowanie na "pół etatu"
          po 1-szym dniu był bardzo zmieniony - nie chciał opuszczać ani mnie ani męża na
          krok - musieliśmy go nonstop nosić na rękach - trudno było iść nawet do toalety

          przyjrzałam się żłobkowym zwyczajom - panie w tym żłobku mówiły do dzieci jak
          do przedszkolaków!!! czasami nawet unosiły głos (na roczne dzieci!!??!!)
          gdy dziecko zrobiło kupkę - pupa pod bierzącą wodę - przyuważył to mój mąż jak
          odbierał synka - synek darł się w niebogłosy a pani jeszcze na niego krzyczała

          po 3 dniach żłobkowania powiedziałam dość!!!

          4 dnia posłaliśmy Dominika do innego żłobka - polecanego przez mamy na forum
          bałam się że ta zmaina jeszcze gorzej wpłynie na synka
          a tu taka niespodzianka - po odbiorze dziecka ze żłobka wszystko było OK - był
          zadowolony, normalnie się bawił, uśmiechał, nie przylepiał się tak do nas

          teraz wiem że to wszystko zależy od opiekunek
    • aretinka Re: pożłobkowe objawy 13.09.05, 08:57
      Hej dziewczyny to jest całkiem normalne zachowanie dzieci, moja poszła do
      żłobka jak miała 13 miesięcy grubo ponad miesiąc trwało zanim się
      zaaklimatyzowała w żłobku do tego czasu była nerwowa, zła z byle powodu
      płakała, marudziła, ale z czasem to ustąpiło. Jedyne co jej zostało to to, że
      panuje tam jedna zasada silniejszy przetrwa więc mała wszystko wymusza nie
      płaczem ale krzykiem smile
      Głowa do góry wszystko minie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka