Dodaj do ulubionych

czy też tak się boicie?

18.08.06, 21:45
Witam. Kingutek ma 20 mies i chodzi do żłobka od początku sierpnia. Znaczy
się chodziła już cztery dni w czerwcu, ale potem zachorowała na anginę i do
końca miesiąca siedziałą w domu. W lipcu miałąm urlop, więc jej nie
posyłałam. A teraz póki co chodzi...właśnie tu leży pies pogrzebany, a ja
ciągle dopatruję się jakichś symptomów chorobowych. wydaje mi się, że ciężko
oddycha,że jak kilka razy kichnie to już coś się zaczyna, rzadsza kupa to już
coś kolejnego itp. Mój mąż oczywiście, stwierdza,że przesadzam, ale jest to
silniejsze ode mnie. Czy ktoś też tak ma, czy to moja indywidualna obsesja.
Chodzimy do żłobka w Czechowicach-Dziedzicach.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • renik17 Re: czy też tak się boicie? 21.08.06, 10:23
      witam. moj synek ma 4mce i idzie do zlobka od wrzesnia a ja juz o kilku dni nie
      moge spac. ciagle sie boje ze bedzie tam plakal... tesknil... ze bedzie
      chorowal... jakos musimy to przezyc.... biedny los matek smile PS.my jestesmy z
      Oswiecimia.
      • agab72 Re: czy też tak się boicie? 21.08.06, 10:56
        Boję się bardzo. Pielęgniarka w żłobku powiedziała mi, że często do żłobka
        bardziej idą rodzice niż dzieci. Mała ma 13 mies. i zaczynamy we wrześniu. Cały
        dzień jesteśmy razem, po 16 pojawia się tata a z rodziną mała widuje się
        głównie w weekendy. Jak tylko zniknę jej z oczu to jest płacz - nawet jeśli
        jest czymś zajęta - ja muszę być na widoku.
        Niby nie można dziecku dać po sobie poznać lęku, alke jak to zrobić ? Jak
        odwrócić się na pięcie i zostawić za plecami swoje płaczące dziecko ?
        To bardzo trudne ... sad No ale nie my pierwsze i nie ostatnie ....

        Pozdrawiam.
        Aga.
        • mmala6 Re: czy też tak się boicie? 21.08.06, 11:14
          ja mam taki plan, ze wejde z Mateuszem (tez idziemy od wrzesnia, bedzie mial 19
          m-cy)i jak zobacze,ze sie 'wyluzowal', ze sam siega po zabawki i nie zerka na
          mnie co chwile, to wyjde.Nie zostawie go placzacego na pewno.A ze moze plakac
          jak ja juz wyjde, to....trudno.Mam nadzieje,ze paniom uda sie go szybko
          uspokoic.Pierwsze dni nie zostawie go dluzej niz 2 h, to bedzie zalezalo od
          tego jak on sie zachowa.
          Mateusz nie jest raczej dzieckiem wiszacym u mojej nogawki, zostaje z moimi
          rodzicami gdy pracuje, czasem z tatusiem, jak ma wolne albo druga zmiane.Nie
          robi z tego problemu-Mateusz, nie tatuswink
          Czasami zostawiam go na chwilke na podworku z kolezankami zeby podskoczyc np po
          picie do domu (podworko mam pod oknem) i Mlody nawet nie zauwaza ze mnie nie ma.
          Wiem jednak,ze to bedzie zuplenie inna nowa sytuacja, przede wszystkim taki
          ogrom dzieci, podczas gdy na podworku jest maks 10 dzieci.
          • aguszak Re: czy też tak się boicie? 21.08.06, 11:41
            Mmala, nasz Mateuszek też idzie do żłobka od września - będzie miał wtedy rok i
            9 m-cy. Stresuję się, aczkolwiek mój malec jest też raczej samodzielny. Wierzę,
            że dam radę przede wszystkim ja, bo od mojego nastroju i wiary w to, że się uda
            wiele zależy. Trzeba dac naszym maluchom szansę na większą samodzielność, choć
            to naprawdę nie będzie łatwe szczególnie dla nich.
            Pozdrawiam,
            Aga
            P.S. Żłobek na Markowskiej w Warszawie.
            • mmala6 Re: czy też tak się boicie? 21.08.06, 12:20
              my we Wroclawiu.
              Coz, trzeba sie optymistycznie nastawic, przeciez nikt tam krzywdy dzieciom nie
              bedzie robil.I mysle,ze jak sie powoli i systematycznie (zeby sie tylko nie
              rozchorowal na sam poczatek!)bedzie go wprowadzalo w nowe miejsce, to bedzie
              dobrze.Trzeba myslec pozytywnie i taka informacje przekazywac dzieckusmile)i nie
              plakac przy nim!!!!!wink)
              • czarna_maruda mmala 21.08.06, 12:56
                A gdzie będziecie chodzić do żłobka?
                My startujemy na Brodatego (córka ma 15 miesięcy ) im bliżej września tym
                bardzeiej się boję, już nawet zaczęłam przebąkiwać do meżą że może od
                października... wink
                • mmala6 Re: mmala 21.08.06, 13:00
                  ja sobie przebakiwac mogewinkPoza tym moze lepiej jak bedzie od poczatku, bo
                  dzieci sie beda wspolnie integrowac i adaptowac.Mateusz bedzie w II grupie,
                  wiec nie bedzie niemowlaczkow.

                  My na Zemska na Nowym Dworze.Pod domem moich rodzicow, wiec w razie alarmu
                  pomoc jest pod nosem.

                  Raz kozie smierc ale mam kulke zamiast zoladka jak tylko o tym pisze.Trzeba
                  robic dobra mine do zlej gry, jakby cowink choc ja juz zaczynam PRAWIE
                  wierzyc,ze zlobek to samo dobro.....wink
                  • kamdam Re: mmala 21.08.06, 14:00
                    my tez jestesmy z wroclawia startujemy od wrzesnia maly ma 25 miesiecy bedziemy
                    chodzic na hubska tez sie boje bo maly caly czas jest ze mna nawet jak zostaje
                    z tata to pojakims czasie wola" mama gdzie jest mama". dlatego przez pierwszy
                    tydzien pani w zlobku zapropnowala aby zostawiac go tylko do obiadu a potem
                    zostawiac do spania mam nadzieje ze sie zaklimatyzuje przeraza mnie tylko to ze
                    w grupie mojego dziecka jest zapisanych 38 dzieci i tylko 5 pan a le jestem
                    dobrej mysli. zycze wam tego samego .pozdrawiam wszystkie mamy zlobkowiczow.
          • kari123 Re: czy też tak się boicie? 24.08.06, 12:11
            ja posyłam swoją zuzię od października, będzie miała wtedy skończone 9
            miesięcy. przeżywam to strasznie. pierwsza histeria była jak mój mąż przyniósł
            do domu wniosek do żłobka, zuzia miała wtedy 3 miesiące. teraz się pocieszam,
            że mój największy skarb jest już z każdym dniem bardziej samodzielna, że mamy
            zaufany żłobek (ożarowska w w-wie), co niestety nie zmienia faktu, że jest to
            kwestia przyprawiająca mnie o powazną depresję. wiem na pewno, że ja przez
            pierwsze dni czy tygodnie nie zaprowadzę zuzi do żłobka, zrobi to mój mąż, bo
            wiem że jakbym miała ja to zrobić to wyszłabym razem z zuzią. rozumiem wasze
            wszystkie obway i zupełnie je popieram.
      • sylklika Re: czy też tak się boicie? 21.08.06, 21:33
        Jak Kinga miała 4 miesiące to miałam dla niej opiekunkę, a raczej dwie. Bowiem
        przy pierwszej Kinga darła się non stop przez pierwsze 4 dni, a potem po prostu
        zmieniłam nianię i było ok. Później była trochę z moją siostrą i moimi
        rodzicami, a teraz tak jak pisałam żłobek. A nie myślałaś o niani?Pozdr. Sylwia
        • hollygolly Re: czy też tak się boicie? 22.08.06, 22:53
          Drogie Mamy kochające swoje dzieci.
          czegoś tu nie rozumiem.Tak bardzo kochacie swoje dzieci , a musicie je oddac do
          żłobka gdzie nie oszukujmy sie beda jednymi z wielu i na pewno nikt nie
          poswieci im tyle uwagi co wy mamy.Oddajecie dzieci do żłobka bo musicie
          pracować ale co macie za posady skoro chcecie przebywać w żłobku z dzieckiem????
          a w domu to nie i oddajecie je do żłobka ????????
          • mmala6 Re: czy też tak się boicie? 23.08.06, 07:58
            A co Cie obchodzi jakie mamy posady??jaka by nie byla, urlop w wymiarze 20 badz
            26 dni w roku nalezy nam sie jak psu buda.I wyobraz sobie,ze 'poswiecam'
            wlasnie swoj urlop aby byc z Mateuszem na poczatku zlobkowania.
            Czego tutaj nie rozumiesz?
    • jula02 Re: czy też tak się boicie? 23.08.06, 08:11
      tez sie strasznie bopje i denerwuje, my ruszamy od 4 wrzesnia, moj synus bedzie
      miał 23 miesiace winkIdziemy do Krecika w Poznaniu

      pozdrawiam wszystkiem mamy
      • mkusiciel Re: czy też tak się boicie? 23.08.06, 12:14
        Ja na myśl o wrześniu dostaję rozstroju żołądka Kacper zrobił się ostatnio jak
        to się mówi synusiem mamusi jakby coś przeczuwał że chce go zostawić w żłobku
        bo przedtem nie było problemu żeby został z kimś innym niż rodzice cały czas
        mam nadzieje że jednak nas to ominie i stanie się cud i nie pójdzie do żłobka.
        • mimimo Re: czy też tak się boicie? 23.08.06, 13:23
          Drogie mamy,
          nie pzresadzacie trochę z tymi obawami?
          Decyzja podjęta, więc nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem.
          Wasze dzieci wyczują niepewnośc i obawe i będa gorzej znosić okres adaptacyjny.
          Ja tez miałam pewne obawy, ale wytłumaczyłam sobie, że to jedyne wyjście (na
          opiekunkę mnie nie stac,m a dziadki nie mogą) i w żłobku naprawde nie katują
          dzieci.
          Z perspektywy czasu jestem zadowolona z podjętej decyzji, syn nie ma problemów
          w kontaktach z dziećmi, rozwija sie wspaniale, chodzi chętnie, czasami nie ma
          nawet czasu zmienic bucików na papcie...
          Jedyne co mnie wkurza, to choroby. Ale jak nie teraz to później w przedszkolu
          przechodziłabym to samo.

          Więc, głowa do góry!!!
          Nie Wy pierwsze i nie ostatnie!!!

          Powodzenia
          • mmala6 Re: czy też tak się boicie? 23.08.06, 19:35
            coz, zapewne jak moj syn juz bedzie chodzil do zlobka to bede pisac tak jak
            Ty.Ale przypomnij sobie co czulas jak pierwszy raz prowadzilas go do zlobka?
            bylas na 100 % pewna,ze robisz dobrze?oddawalas dziecko z radoscia?lub sluchalas
            przez drzwi jak placze? nie wierze, ze nie mialas zadnych obaw,ze sie nie
            derwowalas jak dziecko to przyjmie.
            Wiec nie pisz nam ze przesadzamy, bo z perspektywy czasu wszystko wyglada
            inaczej.A dla nas wazna jest wlasnie TA chwila.I wlasnie teraz mamy prawo czuc
            sie niepewnie i miec obawy, i nawet sobie poplakac w kacikuwink
            • mimimo Re: czy też tak się boicie? 24.08.06, 08:28
              Alez ja Wam nie bronie przezywania tej sytuacji, tylko pocieszam, że nie jest
              tak źle.
              Ale byłam 100% pewna że dobrze robię, bo nie miałam innego wyjścia.
              To my tak naprawde bardziej przezywamy złobek niz nasze dzieci.
              To one patrząc na nas, zmartwionych, niepewnych same nie czują sie komfortowo.
              Oczywiście, że płakałam w pierwszy dzień, ale nie pod drzwiami, żeby moje
              dziecko mnie nie widziało. Nikt nie przejdzie obojętnie, jak jego dziecko
              płacze a my musimy je oddać obcej osobie i całkowicie jej zaufać.
              Płaczcie w kąciku, jesli to pomoże, tylko nie przy dzieciach. One muszą widzieć
              Was usmiechnięte i szzcęśliwe. Opowiadajcie maluchom, jak to fajnie jest w
              złobku, jak będa się bawic, ciocie będa bardzo miłe...
              • mmala6 Re: czy też tak się boicie? 24.08.06, 08:50
                oksmilena zdrowy rozum, to ja to wszystko wiem i rozumiem.I nawet przy Mateuszu
                nie mowie o swoich obawach, kto wie ile ten maluch rozumiewinki jasne,ze nie
                bede przy nim ryczec, wiem jaki on jest wpatrzony w moje emocje np u lekarza
                czy jak chodzilismy na basen (nawet jak sie zachlysnal woda, to pierwsze co
                patrzyl na mnie, czy cos sie stalo czy moze byc spokojnywink, czy jak upadnie i
                uderzy sie...
                Obawami dziele sie z Wami a nie z Mateuszem przeciezwink
                • mimimo Re: czy też tak się boicie? 24.08.06, 08:58
                  Poradzi sobie, zobaczysz smile
                  Chłopcy, wodniki, to optymiści życiowi.
                  Mój synek tez jest wodnikiem, 4 dni młodszym od Twojego smile
                  • mmala6 Re: czy też tak się boicie? 24.08.06, 10:01
                    hehehesmile)dziekismile))
    • czastor Re: czy też tak się boicie? 23.08.06, 20:40
      Mój Maksio - 29.08 - skończy roczek startuje 01. września. Generalnie się nie
      boję, idziemy do żłobka na Dokerską, we Wrocławiu - złobek sprawdzony przez
      dzieci w rodzinie, panie opiekują się z wielkim oddaniem dziećmi i wiem, że
      dołożą wszelkich starań, aby dziecko się dobrze czuło i szybko
      zaaklimatyzowało. wiec tych kwestii się nie boję, poza tym ja pracuję i teraz
      Maksio jest z babcią, wiec i tak nie jest ze mną. Jedynie tak naprawdę boję się
      chorowania...

    • hollygolly Re: czy też tak się boicie? 24.08.06, 22:39
      Najlepiej to nie sprawiajcie sobie dzieci jak nie macie warunków i nie
      zadawajcie tych pytań po dziesięć razy!!!!!!!!!!!!!!!!
      • aguszak Re: czy też tak się boicie? 25.08.06, 15:43
        HollyGolly,
        Rozumiem, że nie masz dzieci, bo to za duży kłopot na Twoją głowę? ;/
      • mmala6 Re: czy też tak się boicie? 25.08.06, 20:17
        jakis problemik z glowka?wink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka