Dodaj do ulubionych

kraków okólna, wysłouchów

15.01.08, 16:03
Drogie Mamy czy macie jakieś opinie o tych złobkach wszystkie uwagi
mile widziane
Obserwuj wątek
    • jessia Re: kraków okólna, wysłouchów 17.01.08, 23:20
      Odszukaj wątek "Kraków" na tym forum, dużo było napisane.
      Ja sama dwie córki posłałam na Okólną, druga teraz w III grupie i
      naprawdę uważam, że to dobry złobek. Wiadomo, sa rzeczy, do których
      mogłabym sie przyczepić ale nigdzie nie jest rewelacyjnie.

      Ale jedno ostatnio było szczególnie dobre. Dostalismy kwestionariusz
      z urzędu Miasta, gdzie mieliśmy napisać opinie o tym żłobku, co jest
      dobre a co złe. I napisałam bardzo dużo uwag (i pochwał, żeby nie
      bylo, bo jestem naprawdę zadowolona), w sumie takich małych rzeczy,
      które mi od dawna gdzieś tam siedziały ale w sumie nie na tyle
      szkodliwe były, żeby o tym zadymę robić. I w przeciągu paru tygodni
      była widoczna różnica. Nagle więcej prac plastycznych dzieci, nagle
      przestały dzieciom dawać do ręki na odchodne różne "smakołyki" typu
      czasami czekolada czy danonki, kóre potem tzeba było odebrać małemu
      alergikowi, nagle zjawiła się bardzo duża tablica ogłoszeń i prośby
      o nasze pomysły na poprawienie pewnych rzeczy - widać, że naprawdę
      wzięli (czy p. Dyr. wzięła) do serca to, cośmy napisali...
      Na mozliwe 10 ja daje temu złobkowi 9 - i jakbym miała kolejne
      dziecko, tobym też tam posłała.
      • maria252 Re: kraków okólna, wysłouchów 18.01.08, 14:27
        Dzięki jessia za informację tylko nie wiem o którym żłobku piszesz o
        tym na wysłouchów czy na okólnej.
        • jessia Re: kraków okólna, wysłouchów 18.01.08, 22:43
          Ale napisałąm wyraźnie (nawet z dużej litery wink że Okólna!!
    • mafrolka Re: kraków okólna, wysłouchów 19.01.08, 15:42
      Witam. Mój synek chodzi do 1 gr na Okólną, nie mam porównania bo z
      innymi żłobkami nie miałam do czynienia na dłużej, z Okólnej jestem
      bardzo zadowolona. Mały chodzi chętnie, po tygodniu szedł do sali na
      własnych nóżkach robiąc pa-pa,po południu przy odbieraniu zwykle z 5
      miut się zastanawia czy wracać z nudnymi rodzicami do domu wink
      Żłobek jest bardzo dobrze wyposażony w zabawki, sensownie
      rozplanowany (wyznaczone miejsca na przewijanie, karmienie, zabawę ,
      sen itd), dzieci mją dużo przestrzeni. Zwiedzałam żłobek na
      Podzamczu i mała ilość miejsca, brak ogródka mocno mnie
      zniechęciły.Na Okólnej panie bardzo serdecznie odnoszą się do
      dzieci, wiele razy byłam w godzinach, gdy nie spodziewały się
      rodziców i za każdym razem słyszałam reakcję na płacz dziecka,
      dzieci chodzące zawsze miały jakoś zorganizowany czas. Cenię też
      sobie szczerość pań-jak coś się dzieje - mówią o tym ,można wspólnie
      szukać rozwiązań. To czego mi brakuje-regularnych spacerów w ciepłe
      dni (ale być może taka specyfika 1 gr, w której są też dzieci 5-
      miesięczne (mój synek ma 19 m-cy), większej stanowczości w nie
      przyjmowaniu dzieci chorych, jakiegoś wyznaczonego czasu, kiedy mżna
      rzyjśc i popytać o dziecko. Ciekawa jestem wielu spraw związanych z
      funkcjonowaniem w grupie, nocnikowaniem, nauką saodzienego jedznia a
      nie bardzo jet kiedy rozmawiać-w czasie odbierania jest tłok w małej
      szatni, panie muszą szybko wracać na salę po kolejne dzieci.
      Nieustająco zadziwia mnie to, że ponoć pracownikom żłobka nie wolno
      podać żadnego leku gdy dziecko źle się czuje.Przez pierwsze pół roku
      często zdarzało się, że zaprowadzałam dziecko w dobrej formie a ok
      13 miałam tel do pracy, z informacją, że ma wysoką temperwturę. Na
      prośbę o podanie np Ibufenu, bo przebicie się przez miasto zajmuje
      mi przynajmniej 1 h słyszałam, że nie wolno. To tak na gorąco, w
      razie czego pytaj o szczegóły bo nie wiem co konkretnie Cię
      interesuje. pzdr
      • jessia Re: kraków okólna, wysłouchów 20.01.08, 21:48
        Powiem Ci, że o ile w I gr w ogóle nie wychodzą (bo taki jest fakt,
        mimo tego, co pisza na str www), w starszych grupach też zbyt rzadko
        jak dla mnie (a przerobiłam z moimi córkami wszystkie grupy,
        niektóre 2 razy). Ale są niestety takie mamy, które tego sobie nie
        życzą więc cóż poradzić. Wszystkim nie dogodzisz.
        A kiedys pamiętam w 4. grupie coś koło świąt wielkanocnych w
        naprawdę ciepłą pogodę pytałam sie dlaczego dzieci nie były na polu,
        to usłyszałam, że "dużo jest niedoleczonych dzieci więc nie
        mozemy"!!!
        Ale generalnie jest super, szczególnie w I i IV grupie, III też
        niczego sobie.
        Też służę odpowiedzią w razie potrzeby.
        Pozdrawiam
        • jessia Re: kraków okólna, wysłouchów 24.01.08, 23:28
          Mario jeżeli można cie jeszcze zanudzać, złobek na Okólnej był
          dzisiaj w Gazecie Krakowskiej (p. Dyr chce go uczynic
          integracyjnym). To tak tylko informacyjnie.
          Pozdro
          • mafrolka do jessiji ;-) 26.01.08, 14:36
            Nie bardzo wiedziałam czy/jak się odmienia taki nick .Co do
            spacerów, wietrzenia sal-zdaję sobie sprawe, że zazwyczaj są
            dwubiegunowe podejścia rodziców ( co Paniom życia nie ułatwia. )
            Przerabiałam to ze starszą córą w przedszkolu-gdy ja marzyłam o
            tlenie inne mamy cierpiały z powodu przeciagów....No cóż-jest jak
            jest, wszystkiego mieć nie można, nadrabiamy w drodze powrotnej brak
            spaceru, choć zimą o 16 to żadna frajda. Napisz proszę dlaczego
            pozytywnie piszesz o wszystkich gr poza 2? Mojemu synkowi "grozi"
            awans własnie do niej, bo coraz lepiej mu idzie samodzielne jedzenie
            itd, zaczynam się niepokoić po Twoim poście.... Obawiam się tej
            zmiany, tak fajnie i chętnie idzie po pół roku na swoją salę a tu
            znowu rewolucja, inne ciocie, no nie wiem sama....Z kolei wiecznie z
            leżącymi oseskami być nie może, toż już prawie dorosły: 20-
            miesięczniak. I tak to się miotam i martwię. Pzdr
            • jessia Re: do jessi ;-) 26.01.08, 21:21
              Hej,

              Pisze wyłącznie z doświadczenia. Gr II to jedyna grupa, do której
              nasza starsza nie chciała chodzić. Właśnie tam zaczęły sie płacze
              rano, teksty typu "ja nie chce iśc do żłobka"... Nawet rozglądałam
              się za innym żłobkiem (ale po tym co widziałam zrezygnowałam).
              Miałam wrażenie, ze po ciociach w gr I, które sa tak super
              kobietami, te w drugiej były mniej rozgarniete, mniej ciepłe, troche
              bardziej surowe. Nie zauważylismy tym czasie zbyt duzo postępów,
              nie przynosiła nowych piosenek, wierszyków do domu. Na szczęście
              była tam stosunkowo krótko i w gr III i IV już bardzo dobrze było.

              No ale moze też można to wszystko kłaść na karb tego, że to w sumie
              trudna grupa wiekowa. Bo niby chodzące, cośtamgadające te dzieciaki,
              ale jeszcze bardzo malutkie, żeby brać udział w jakichś
              zorganizowanych zabawach, czy spiewać piosenki. No i to też jest
              okres, kiedy są naturalne bunty itp więc moze o to u nas poszlo.
              Nawet pytałam innych rodziców ale wszyscy mowili, ze są zadowoleni
              (choć później, jak poznałam lepiej trochę mam to parę mówiło, że
              miało wtedy takich samych uczuć jak ja).

              Myślę, że (oczywiście) wszystko zależy od pań. A nie wiem, czy dalej
              te same panie tam prowadzą. Nasza druga córka przeskoczyła z I gr.
              do III gr. i ja rzadziej plączę się po żłobku więc od ponad 2 lat
              nie miałam z tą grupą nic do czynienia. No i starszak jest z tych
              wrażliwców, z trudem do wszystkiego sie przyzwyczajała więc może po
              prostu jej ta grupa nie podeszła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka