Dodaj do ulubionych

Harman - Fethiye (***)

08.07.04, 13:29
www.hotelharman.com/
Obserwuj wątek
    • turhotel Re: Harman - Fethiye (***) 19.07.04, 10:26
      Hotelik jest bardzo OK, atmosfera sympatyczna, jedzonko - mięsa troszkę malo
      ale warzyw w różnych zestawach multum,smaczne i doprawione jest w czym wybierać
      a co ważne nie przytyje się, Położenie hotelu - wszędzie blisko, a z dala od
      zgiełku, aby się nie rozczarować okolicą to wokoło wszystko się dopiero buduje
      małe jednopiętrowe apartamenty ale nie przeszkadza bo to raczej stoi niż sie
      buduje. Do marketu w lewo od głownej szosy jakieś 50m (brak alkoholu) w prawo
      do rondka 80m sklepiki (piwo) lub w górę drogą przy hotelu ok 60m sklepik (piwo
      1500 TL tj ok 1$) sympatyczny dziadek ale nic po ang. zaraz za tym sklepikiem w
      prawo targ w Niedzielę (taki bazarek). Trochę komarów ,nad morze po przejściu
      głównej drogi obok kortów mostkiem drewnianym ok 100m , super orginalna knajpa
      Turecka pod namiotami warto iść i zamówić fajkę turecką z np. tyt.jabłkowym +
      cherbatę za 6 osób wyszło ok 15$!!!, Plaża nie jest rewelacyjna ale milo bo Tu
      przyjerzdżaja Turcy z całymi rodzinami grilując i paląc ogniska.
      Polecam wyjazdy Dolmuszami do Oludeniz(ładnie jadnak to taka zagospodarowana
      plaża) , Saklikent (!!!), może namówią na całodzienny wyjazd nad trzy różne
      zatoki (super) .Dojazd z gł drogi niedaleko Hotelu i przesiadka w Fethie. z
      Axelem warto na 12 wysp, Dalyan(+błotko), Efez+Pamukale (80$)
      Ogólnie wczasy super chociaż trzeba się uzbroić w cierpliwośc co do przelotu i
      troszkę bałaganu na lotnisku (nie liczyć na sklepy przy wylocie z Dalamanu
      straszne ceny).
      Pozdrawiam i życzę udanych wakacji (Miło bo inaczej- brak Niemców oraz wielkich
      kompleksów hotelowych)

      zadowolony - turcja.pl
      19-07-2004 09:00
    • etrusek Re: Harman - Fethiye (***) 29.07.04, 12:59
      Hotel Harman to enklawa spokoju, bardzo miła obsługa.
      Śniadania (od godz. 8:00-10:00)i obiado-kolacje (od 20:00-22:00)są na dobrym
      poziomie i nie ma obawy o zatrucia, w hotelowym "barku" można kupić obiad
      (jesteśmy do nich przyzwyczajeni, więc żołądek się domaga). Polecam: kofte z
      frytkami i warzywami, cena- 6 000 000 TL (1 EUR= 1 700 000, 1$= 1 400 000), ale
      jest też dobre spaghetti i inne. Przestrzegam przed JAWNYM wnoszeniem żywności
      i napojów do hotelu, pani manager się bardzo "buldoczy", ale w tym miejscu ma
      zastosowanie nasza polska pomysłowość...W każdym z pokoi, jest TV i niezależna
      klima. Czysto, schludnie,sanitariaty czyściutkie. Sprzątanie i wymiana
      ręczników praktycznie codziennie.Trochę dokuczają komary, ale na noc można
      zamknąć balkon (po uprzednim "wyrżnięciu" dokuczliwych delikwentów w liczbie od
      3 do 5) i włączyć klimę z ustawieniem czasowym na 3-4 godz. i jest Ameryka.My
      co drugi dzień jeżdziliśmy na lagunę Olu Deniz ok. 30 min. jazdy dolmuszem.Z
      Calis (bo tak nazywa się miejscowość) do Fethyie przejazd kosztuje 750 000 od
      osoby i dalej do Olu Deniz 2 000 000.Podróż bardzo przyjemna, busiki są z gumy
      (takie ma człowiek czasami wrażenie z tytułu ich pojemności personalnej).To
      tyle, jak masz jeszcze jakies pytanka, to śmiało. Pozdrawiam i życzę miłego
      wypoczynku, a taki z pewnością będzie.

      rafco
      • nisat Re: Harman - Fethiye (***) 02.08.04, 16:27
        Właśnie dzisiaj rano wróciłem z Fethiye z hotelu Harman.
        Jestem bardzo zadowolony. Po raz pierwszy w mojej długoletniej przygodzie turystycznej ceny wycieczek organizowanych przez pilotów były bardzo zbliżone do cen miejscowych biur. Niestety w Turcjiu szaleje inflacja i już bilet na dolmusza z Calis do Fethije kosztuje 1 milion lirów.
        Aktualnie piszę miniprzewodnik pt. "Fethiye i okolice dla włóczęgów"
        Kto jest zainteresowany niech pisze na nisat@poczta.onet.pl /za darmo/
    • turhotel Re: Harman - Fethiye (***) 18.08.04, 19:50

      Polozenie:

      Harman to trzy dwupietrowe budynki polozone jakies 100 metrow od wiekszej drogi
      ktora laczy Fethiye z Calis (plazo kurortem poza miejskim), w najblizszym
      otoczeniu po jednej stronie nastepny podobny Hotel (Taurus), po drugiej stronie
      ulicy domki jednorodzinne, a z dwoch pozostalych stron 'pola', jedno
      bezposrednio przed hotelem na ktorym lezy ziemia zrzucona w kupkach, a za
      Harmanem kolejne pole na ktorym od czasu do czasu jezdzi jakas koparka. Na
      pewno nie jest to arcyudane miejsce, ale jest w porzadku. Lokalny transport
      staje zaraz przy glownej drodze, do plazy jest jakies 300m skrotem (czyli na
      wprost ;) ), do 'centrum' Calis jakies 500m

      Pokoje:

      No malutkie, nie da sie ukryc, widzialem dwa, 17-20 m.kw., lazienka z
      prysznicem i suszarka (czasem jest mala wanna)czyste i schludne, tylko zaslonka
      od prysznica nadaje sie do wyrzucenia - byla po prostu brudna, u naszych
      sasiadow rowniez. W pokoju telewizor (malutki), waski stolik czasem krzeslo a
      czasem nie, klima balkon. Pokoje maja okna na wewnetrzny basen albo na zewnatrz
      (patrz polozenie). Kto lubi dyskrecje bedzie wolal nie mieszkac na parterze z
      widokeim na basen, a kto sie boi 'robot' na sasiednich dzialkach wybeirze
      basen. Moim zdaniem najlpesze pokoje na drugim pietrze, przynajmniej mozna
      spokojnie na golasa chodzic ;). UWAGA - nie dajcie sie nabrac biurom, nie ma w
      tym hotelu pokoju 3+1 (dorosli + dziecko), wiem ze w turnusie od 16.08 taka
      skucha sie zdarzyla.

      Zarcie:

      My mielismy HB - sniadania sa monotonne (ciagle to samo) ale smaczne. Zestaw
      standarsdowy do wyboru to: ciasto, miod, dzemy, pomidory, ogorki zielone, dwie
      salatki jakies jarzynowo majonezowe chyba, jajko gotowane, kawa, herbata, sok,
      oliwki zielone i czarne, ser zolty i lokalna feta ktora nie jest bardzo slona.
      Gotowe od 8 do 10, z tym ze o 10 to juz zbieraja :)

      Obiady - multum warzyw, baklazany smazone, pieczone, duszone, w sosie, bez, z
      ogorkie itd., rozne salatki, czasem ziemniczki puree czasem w kawalach,
      generalnie jest w czym wybierac. Zupy wydaly mi sie podejrzane wiec nie jadlem,
      ale jakis mlodzian zachwalal pomidrodowa :) Glowne danie to miesko lub rybka w
      roznej postaci i jakas warzywna mieszkanka. Na 'polski' smak zdecydownie malo
      mieska i maly wybor jest tylko jeden zestaw nie mozna wybrac. Deser to baklava
      (super slodkie ciastko) albo melon/arbuz. Polecam patent na dwa talerze,
      defaultowo team hotelowy nie naklada duzo, szczegolnie kiedy mamy na talerzu
      juz salatki, wiec za miejscowymi chodzilismy z dwoma talerzami, na jeden full
      salataek, na drugi tylko glowne danie. Jeszcze jeden tip, nie wstydzic sie
      prosic o wiecej, kucharz naklada jedna lyzke kurczako czegos ? Stac tyle az
      nalozy wiecej :) Dziala.

      Co w hotelu:

      Basen - ani wielki ani maly, 20 osob to w nim tlum, basenik dla dzieci jest tak
      maly i schowany ze nikt z niego nie korzysta, lezaki i parasole gratis ale tez
      nie ma ich zbyt wiele wiec dla spoznialskich zostaja stoliki pod parasolami.

      Bilard i stol do ping ponga dodatkowo platne (mimo ze biuro Axel zapewnia ze
      jest free - ten ostatni).

      Atrakacje - hotel nie organizuje czasu dzieciom, ale za to prawie co noc cnos
      kombinuja: taniec brzucha, zabawy 'weselne', wystep lokalnego spiewaka, tance
      ludowe etc. Raczej nie mozna narzekac :)

      Obsluga - zdecydownie atut hotelu. choc na pierwszy rzut oka, moze nie
      nadzwyczajni, ale w potrzebie nieocenieni. Podam przyklad - przyjechalismy i
      zamiast pokoju z podwojnym lozkiem mielismy dwa osobne - srednia perspektywa
      jak na podroz poslubna, zmiana pokoju zajela jeden dzien (pani manager byla
      srednio uprzejma - zreszta teraz mysle ze jest najmniej z nich wszystkich), ale
      dostalismy taki za jaki placilismy w polsce. A kiedy slonce mi rozwalilo
      chlodnice i wracalem z Oludeniz (90min dolmuszem) na sonarze zataczajac sie jak
      na statku, od razu w recepcji mi dali lekarstwo, pomogli etc.

      Jeszcze jedno na koniec, wielu turystow ma zle wrazenie na poczatku, zaraz po
      przyjezdzie, w wiekszosci przypadkow nastepnego dnia jest juz lepiej. Pobyt mi
      sie bardzo udal i spokojnie pojechalbym tam jeszcze raz.

      Pzdr
      Rufus
      • des4 Re: Harman - Fethiye (***) 27.09.04, 15:01
        Powyższy wpis jest długi i wyczerpujący, odniosę się więc tylko do kilku spraw.

        Po pierwsze uwaga ogólna - klimat o niebo lepszy niż w Alanyi. Byliśmy tam 3
        lata temu - upał i wilgotnośc sauny, w nocy nie dało się siedzieć na balkonie.
        W Fethiye cięzko było się spocić przy 30-stopniowej "żarówie" - sucho i
        wiatetrek :))), poza tym brak hotelowych blokowisk/kombinatów, tłumów Niemców i
        Rosjan, atmosfera dośc kameralna, może trochę drożej niż w Alanyi. Jedźcie do
        Fethiye lub Olu Deniz!

        Poza tym:

        Pokoje nie są małe, byliśmy z dzieckiem, znajomi też, może dlatego dostaliśmy
        większe - tak na oko 25 m/kw, zresztą w pokojach nie się raczej nie przesiaduje
        i na rowerze nie jeździ, łoże małżeńskie było duże i wygodne ;)

        TV odbiera polską Vivę i TVPolonię

        Zasłonka od prysznica - interwencja pierwszego dnia u rezydenta - wymienili na
        nowiutką i po sprawie

        Sniadania monotonne, ale tak jest wszędzie i we wszystkich hotelach, no nie
        sprawdzałem tych 5*, urozmaicaliśmy sobie kupioną na miejscu musztardą,
        ketchupem, oliwą - nikt z obsługi nie robił wstrętów

        Zupy bardzo dobre, nie zgadzam się z powyższym wpisem. A pomidorowa naprawdę
        OK :)))

        Obsługa naprawdę się stara. Jak nam szlag trafił kompresor w klimie, na drugi
        dzień przyjechał rano serwisant i spokojnie czekał, aż pójdziemy na plażę.

        Wyjazd mieliśmy o 23.30, doba hotelowa kończyła się o 12.00, ale zgodzili się
        nam i znajomym udostępnić pokój do wieczora - wzięliśmy ich argumentem "na
        dzieci" - że zmęczone, że będą spać itp...

        W ogóle ten argument może w Turcji sporo zdziałać - wnośiliśmy jedzenie, bo dla
        dzieci, maty w łazience bo dla dzieci, w dolmuszu siedzimy bo dzieci etc,
        etc ;))) Jedzcie do Turcji z dziećmi :)))

        Polecam Harman z czystym sumieniem...

    • bagiet2 Re: Harman - Fethiye (***) 19.07.05, 15:59
      Jeden z lepszych i przyjemniejszych hoteli w jakich byłam, spędziłam w nim 2
      tygodnie od 12-27 czerwca 2005 roku i z czystym sumieniem mogę polecić go
      wszystkim którzy chcą spokojnie spędzić urlop, z dala od zgiełku. Hotel jest
      bardzo kameralny i rodzinny, znajduje się zdala od plaży (ok. 600 m) i wg mnie
      to jego zaleta, nie słychać życia nocnego i dyskotek. Bardzo czysto - zarówno w
      pokojach, jak i w całym hotelu, codziennie panie sprzątające pojawiają się w
      pokojach. Jedzenie jak zwykle w Turcji bardzo dobre (to już subiektywna opinia,
      każdy wybierze coś dla siebie (szef kuchni Ibrahim naprawdę się stara jak
      może). Poza recepcjonistkami które są średnio miłe, obsługa jest na "piątkę" -
      nie mam żadnych zastrzeżeń, młodzi kelnerzy, szef barmanów i Mahmut (operator
      fajki wodnej i nasz trener gimnastyki porannej) spisywali sie na medal, zawsze
      można było na nich liczyć, a już coctaile alkoholowe (specjalnośc szefa
      barmanów Gokhana)rewelacja!!!! Wogóle obsługa hotelu jest nowa - została
      zmieniona w stosunku do roku 2004 - ponoć o wiele lepsza. Boss (czyli szef
      hotelu) mega sympatyczny, a wg mnie managerka (jak mniemam z pozostałych opinii
      jest ta sama co w zeszłym roku) jest wymagająca, ale nie przesadzajmy - taka
      praca.
      Wielkość basenu w zupełności wystarczająca, co prawda leżaków troszkę za mało.
      Otoczenie hotelu też ok, w pobliżu jest aquapark (szaleństwo dla dzieci), a
      nieco dalej małe sklepiki i kanjpki z bardzo dobrym jedzeniem!
      Według mnie jest bezpieczenie (o wiele bardziej niż na polskich osiedlach),
      czasami sama wychodziłam wieczorem do miasteczka - nikt nie zaczepiał, nie tak
      jak w Tunezji czy Egipcie. Wszystkie dokumenty, pieniądze i sprzęt
      fotograficzny trzymałam w pokoju hotelowym - nigdy nic nie zginęło.
      jeżlei ktoś chce odpocząć i się totalnie zrelakcować Harman Hotel i Calis
      (dzielnica Fethyie gdzie znajduje się hotal) idealnie się do tego nadają - ja
      wracam we wrześniu
    • etrusek Re: Harman - Fethiye (***) 04.02.06, 13:31
      Hotel bardzo ładny położony z dala od centrum. Obsługa hotelu bardzo miła,
      jedzenie chodz standardowe to dobre. Organizacja w hotelu dobra, bezproblemowa.
      Polecam ten hotel osobom nie lubiącym tłumów innych wczasowiczów. Dziwie się
      osobom, które wypowiadały się negatywnie na temat tego hotelu !!! Jeżeli
      oczekiwali luksusów to mogli wybrac hotel z pięcioma gwiazdkami, a nie z trzema!
      Autor: kamila26 > www.wakacje.pl

      Najbliższe otoczenie hotelu nieciekawe, pokoje - wielkość średnia, czysto,
      jedzenie monotonne w porównaniu z Egiptem lub Tunezją, bardzo mało owoców,
      niemiły akcent: zmiana godzin podawania kolacji (po powrocie z wycieczki
      samochodem zostalismy bez posiłku), godziny zmieniono w trakcie naszej
      nieobecnosci. W trakcie 2 tygodniowego pobytu z rozrywki: 3 razy występ
      tancerki, 2 x występ zespołu break dance. W porowaniu z innymi hotelami z
      okolicy trafiliśmy dobrze. Uwaga - hałas do późnych godzin nocnych w pokojach
      od strony basenu oraz od strony Taurusa, dosyć głośna klimatyzacja.
      Autor: Dorota > www.wakacje.pl


    • etrusek Re: Harman - Fethiye (***) 30.03.06, 22:15
      autor: mmargaretka@gazeta.pl

      Spędziłam w zeszłym roku w Harmanie dwa tygodnie (Alfa Star). Pani w
      biurze przekonywała że to bardzo przyjemny hotel i polecany szczególnie dla
      rodzin z dziećmi. PORAZKA. Głosna arabska myuzyka, wstrętne posiłki -
      monotonia gorsza niz na obozie harcerskim. Dzieci dozywiane w pobliskich
      restauracjach. Rezydenci niekompetentni, zarabiający na wycieczkach
      fakultatywnych. Nie dać się skusić na paragliding za pośrednictwem rezydenta.
      Koniecznie samemu do Oludeniz i tam na plaży umówić się w jednym z biur
      paraglidingowych. Polecam ten lot, marzenie a cena 30% niższa. Ja płaciłam 100
      EUR, a koleżanka 65 bezpośrenio z biura. Obsługa kiepska, nie reaguje w ogóle
      na prośby klienta. Oszukują przy płatnościach - dopisują do rachunku albo mylą
      się w dodawaniu. Według Turka 3,5 za loda i 2 za wodę to 7 EUR.
      Samo Fethiye okropnie brudne ze wstrętną plażą. Jeździliśmy do cudownego
      Oludeniz kilka kilometrów dalej. I tam koniecznie jeżeli ktoś chce spędzić
      urlop należy się wybrać. W Fethiye wspaniały był targ (chyba we wtorek). Prawie
      arabski. Ale podobał mi się. Można kupić wszystko.
    • turhotel Re: Harman - Fethiye (***) 20.07.06, 18:27
      Bylam w hotelu Harman 14 - 21.06.2006
      Hotel położony jest przy drodze, ale nie jest ona autostradą.
      Hotel ma ok 8 lat, wystrój recepcji bardzo fajny jesli się lubi rzeczy
      stylizowane na starszy styl, obok recepcji pokój w stylu starej Turcji, bardzo
      miły personel mówiący po polsku sprawia, że goście będą dobrze się czuć.
      Wyposażenie standardowe, wykładzina w całym hotelu i pokojach, wszystkie pokoje
      identycznie wyposażone. W przedpokoju szafa z firanką bez drzwiczek, ma to swój
      urok i nie wygląda źle. Pokoje z klimatyzacją indywidualną, z lodówką i
      balkonem. Łazienka z prysznicem i suszarka.
      Lepsze zaplecze sportowo -rekreacyjne, większy teren, więcej przestrzeni,dużo
      więcej zieleni, kwiatów. Z tyłu obiektu więcej przestrzeni, basen i mały basen
      dla dzieci, szisza bar przy basenie, na wolnym powietrzu. Ta kameralna
      przestrzeń miejsca sprawia bardzo fajną atmosferę prywatności. Restauracja duża,
      z kinem domowym.
      Do plaży w dzielnicy Czalysz kawałek, bo 600m, plaża ładna, żwirkowata. Przy
      plaży sklepy, bary, restauracje, knajpki.
      Z centrum Fethiye można popłynąć stateczkiem do Starego Centrum Miasta Fethiye,
      bilet 2,5 lira, 25 min trwa przejazd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka