Dodaj do ulubionych

48 tygodni =) ...

02.10.09, 13:08
Witam! Wczoraj wzialem 48 zastrzyk teraz tylko kilka dni rybawiryny
i koncze leczenie, nie wiadomo z jakim skutkiem, ale sie okaze. Po 3
miesiacach mialem minusa a teraz sie okaze, trzeba byc dobrej mysli!
Niedawno sie zmienily przepisy i nie trzeba juz byc w szpitalu 4 dni
po zakonczeniu leczenia. Wystarczy tylko isc normalnie oddac krew i
czekac na wyniki. Nie ukrywam ,ze to bardzo dobre rozwiazanie, bo
bez sensu bylo zajmowac miesce bardziej potrzebujacym w szpitalu
odemnie. Apropo leczenia, chcialbym abyscie mi jakos pomogli
szczegolnie Ci ktorzy juz przesli to. Chcialbym wiedziec jak jest po
leczeniu. Jak organizm reaguje na brak lekow, jak robic zeby bylo ok
i co robic zeby tak szybko nie przytyc.Podczas leczenia schudlem ok
9 kg i nie chcial bym przytyc w miesiac tego! Wiem,ze kazdy organizm
jest inny, ale jesli mozecie to napiszcie swoje doswiadczenia po
terapi. Bez wzgledu na wynik leczenia jestem dumny z tego ze
wytrwalem i doszedlem do konca leczenia, choc nie byl lekki ten rok!
Zycze wam rowniez sily na czas trwania leczenia i przede
wszystkim "minusa" :). Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • bunnyfunny Re: 48 tygodni =) ... 02.10.09, 15:08
      gratulacje przejścia terapii :) Ja też już jestem po terapii właśnie mija miesiąc jak jestem na "detoxie" :] terapia była cieżka, ciągle zmeczona, po schodach jak babula :P ( choć mam 23 lata) bóle mięśni,hemoglobina, WBC słabe a OB 60! gorączki 38 stopni itepe itede. a teraz co tu dużo mówić jestem jak... nowo narodzona, mam ochotę na wszystko :)Przez półtora tygodnia od końca terapii wogóle nie było reakcji( nawet jeszcze miałam gorączki i bóle - nie chciało puścić) za to potem to już z górki, zaczęłam odzyskiwać siły - szaleństwo :)
      Przepisy szpitalne się zmieniły? To nawet dobrze, bo ja siedziałam w szpitalu przez 3 dni, bąki zbijałam a zrobili mi tylko pobranie krwi, ekg i usg a powiem jako ciekawostkę że pani z marskością wątroby powiedzieli że nie przyjmą na odział bo nie ma miejsc...
      A propo apetytu to mi wrócił i teraz okradam lodówke z zasobów kiedy mam tylko ochote - z czego się niezmiernie cieszę.A jeżeli nie chcesz przytyć po terapii, to może warto zająć się jakimś sportem? Niedługo pewnie wrócisz do formy i będziesz mógł sobie "używać" aktywności do woli :) diet odchudzających nie radziłabym stosować, bo organizm i tak jest wymęczony całymi tymi lekarstwami.
      P.s. Jeszcze raz gratuluję i życzę wygrania tej wojny :)
      Pozdrowienia
      • zielik85 Re: 48 tygodni =) ... 02.10.09, 15:33
        Dziekuje:)! Znam ten bol wchodzenia po schodach i braku tchu w
        płucach, ale jakos sie przezyło! Ja mam 24 lata i mam zamiar powoli
        wchodzic w aktywny tryb zycia, na poczatek basen raz w tyg i mam
        nadzieje,ze wroce do silowni bo wczesniej duzo czasu tam spedzalem,
        byc moze z dobrej kondycji jakos lepiej umialem przejsc ten rok
        ciezki! Powodzenia! I Tobie rowniez GRATULACJE ! Kto tego nie
        pszeszedl ten nie zrozumie !
        • foxy90 Re: 48 tygodni =) ... 02.10.09, 16:12
          Kurczę, nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę :)
          Mam nadzieję, że po odstawieniu leków uda Ci się w miarę szybko wrócić do
          wcześniejszej formy, no i przede wszystkim - że będzie minus!
          Trzymam mocno kciuki :)
          • izzi83 Re: 48 tygodni =) ... 02.10.09, 18:12
            ooo widze, ze sporo nas "skonczony":)ja juz 2 tyg od odstawienia. i dziwnie sie
            czuje.jak na glodzie. czegos mi brak, co rano mysle, ze czas zjesc cos zeby
            polknac leki. wieczorem to samo. a w czwartki to juz w ogole dziwnie, bo klucia
            nie ma!:)
            zmeczenie dalej jest, ale widze tendencje spadkowa. mam ochoty do zycia!zaczelam
            prace. jakos powoli staram sie odnalezc w tej nowej-starej sytuacji.
            apetyt niestety nadal taki jak w czsei terapii-nie najgorszy, ale tycia nie ma.
            a szkda bo przydałoby sie kilka kg. cialo jakby dalej nie chwytalo, ze jem i ze
            mozna to wchlonac i zostawic w sobie.
            • moby_krk Re: 48 tygodni =) ... 02.10.09, 22:43
              witaj wśród minusów po 48tyg. i oczekujących na kolejne 24tyg. do jego
              potwierdzenia :-) ja jestem 3mies. po zakończeniu terapii powoli wszystko wraca
              do normy: włosy stają się mocniejsze,waga raczej stabilna,mniej nerwów, no i
              ochota na seks jak przed kuracją :-)
        • mordeczek Re: 48 tygodni =) ... 04.10.09, 09:58
          Jak masz 24 lata to nie ma problemu. Przy odrobinie sportu szybko dojdziesz do
          kondycji.
          Zycze ci aby nastepna test wyszedl bezwirusowo.
    • greenrachela Re: 48 tygodni =) ... 04.10.09, 10:23
      Pół roku temu odstawiłam leki. Szybko doszłam do siebie. Już po dwóch miesiącach jeździłam dużo na rowerze, i miałam ochotę oraz humor na wszystko :D Leczenie przeszłam dość dobrze, pracowałam i nie miałam większych niespodzianek. Po leczeniu nie przestały dokuczać mi stawy, zmniejszyło się tylko natężenie. I jeszcze jeden problemik pozostał mi po interferonie. Ale cóż taka cena.
      Miło już mieć to za sobą :) teraz samych minusów życzę !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka