24.12.09, 14:26
puszczaja mi nerwy...czy interferon potrafi schrzanic psychike tak na dobre?
zawsze bylam nerwusem. w czasie terapii moje wybuchy nie dawaly zyc innym a
najbardziej mnie. leczenie skonczone, antydepresanty biore dalej, zmniejszajac
sukcesywnie dawke. ale moje zachowanie pozostawia wiele do
zyczenia:/baaaaardzo szybko sie denerwuje, irytuje i wkurzam. robie awanture o
nic i kazdemu kto sie nawinie akurat wtedy kiedy mam zly humor:/
Obserwuj wątek
    • foxy90 Re: nerwy 24.12.09, 16:14
      Interferon jednak pozostaje jeszcze w organizmie po terapii.
      A jednak działa mocno na psychikę (nawet dochodzi do prób samobójczych
      spowodowanych właśnie depresją wywołaną przez inter).

      Ja generalnie łatwo się denerwuję, ale ostatnio to jest masakra, byle głupota
      potrafi mnie tak zirytować, że normalnie mam ciśnienie 220.
      Jak ktoś jest pod ręką, to niestety mu się dostaje, też się wyżywam na bliskich.. :/
    • wi-lq Re: nerwy 24.12.09, 17:16
      Nie zrzucałbym całej winy na interferon (większość osób, które mają
      problemy tego typu w czasie terapii, wykazuje "skłonności" w
      wywiadzie lekarskim przed rozpoczęciem leczenia). Obawiam się, że
      większość z nas sama doprowadza się do takiego stanu, często jeszcze
      przed terapią (leki co najwyżej czasami pewnie potęgują te
      doznania). Po prostu bardzo wiele przeżyłaś, zarówno psychicznie,
      jak i fizycznie i to musiało pozostawić jakieś ślady. Niestety, nie
      bedzie łatwo powrócić do równowagi sprzed "wiadomości o hcv".
      • jan-w Re: nerwy 24.12.09, 21:46
        No właśnie. Może to tak jak z zaleczonymi alkoholikami lub narkomanami. Czegoś w
        życiu im brak. Czegoś co było istotnym składnikiem. Może to tak jak odcięcie
        ręki? Podobno autentyczni inwalidzi też potrafią być nieznośni.
    • bananarama-live Sprawdz 24.12.09, 19:44
      TSH
      • izzi83 Re: Sprawdz 24.12.09, 23:08
        ja jestem na hormonach.mam Hashimoto(z reszta spowodowane przez interferon). TSH
        jest w normie. ale ponoc niski poziom zelaza powoduje znaczna nerwowosc. a moje
        zelazo jest grubo ponizej normy.
        zdaje sobie sprawe, ze interferon jeszcze pewnie siedzi w moim ciele. ale takich
        zachowan sprzed "wiadomosci o HCV" sobie kompletnie nie przypominam!przynajmniej
        wczesniej potrafilam nad soba zapanowac. a teraz(tak juz jest od roku) jak sie
        we mnie nazbiera, to wspolczuje osobie, ktora akurat jest pod reka. a pozniej
        trzeba przepraszac, zalowac...etc.
        nie chce tlumaczyc teog wszystkiego terapia, bo to tlumaczenie "malego KAzia".
        ale poprostu nie wiem co robic!czy przystopowac obnizanie dawek antydepresantow.
        czy je zmienic.
        • wi-lq Re: Sprawdz 25.12.09, 00:20
          Powinnaś poszukać pomocy specjalisty, jeśli jest żle i nie liczyć na
          to, że wszystko wróci do normy, jak za dotknięciem czarodziejskiej
          różdżki, gdy tylko rybka wyparuje z twojego organizmu. Zresztą sama
          przecież wiesz najlepiej, jak z tobą jest. Czy choroba ciągle rządzi
          twoimi myślami, czy potrafisz czerpać radość z prostych, fajnych
          rzeczy, jak przed wiadomością o HCV itp. Duża część osób przechodzi
          tę samą drogę, najpierw dowiaduje się o HCV, potem zaczyna czytać
          bzdety w internecie o chorobie, a potem są już na skraju depresji
          (mimo, że większość nie ma powodów, by uważać się już za martwych).
          Nawet jeśli w miarę szybko trafiają do hepatologa, 15 minutowa
          rozmowa nie wystarczy, by ukoić wszystkie lęki, a potem, gdy zaczyna
          się terapia jest jeszcze gorzej. Pojawia się lęk przed brakiem
          minusa, lęk przed złymi wynikami i przerwaniem terapii, lęk przed
          powikłaniami. Żyje się od badania do badania... To musi pozostawić
          ślady. Tym bardziej, że dla większości osób jest to pierwsza poważna
          choroba; wyobrażasz sobie, że jesteś nieśmiertelna, a tu nagle
          pierwszy kontakt z rzeczywistością.


          Obstawiam, że w twoim przypadku (i większości z nas) to nie wina
          leków (to zresztą symptomatyczne, że w naszym przerażeniu za
          wszystko obwiniamy hcv, albo terapię; mimo, że zwykle nie mają nic
          wspólnego z najróżniejszymi objawami), a stan, do którego sami się
          doprowadzamy.
        • bananarama-live Re: Sprawdz 25.12.09, 00:48
          Biedna Ty jesteś. Coś chcesz powiedzieć -mówisz, a nikt nie rozumie. Wiem coś o
          tym.
          Co Ci poradzić? Może pozostaje rozmowa ze sobą, w co wątpię. Myślę , że raczej
          farmakologicznie trzeba wkroczyć.
          Pamiętaj - tu nie ma lekarzy, są ludzie po przejściach - co pomogło goździkowej
          .....
          • 3-mamuska Re: Sprawdz 25.12.09, 13:29
            Jedno co moge poradzic ,znajdz czas na relax na chwile kiedy bedziesz mogla
            odetchnac,nie wiem co lubisz robic,ale mi pomoglo jak zaczelam chodzic na
            areobik,sluchac muzyki, czy ogladnac film lub czytac ksiazki.Przy 3 dzieci,mezu
            i kocie czasem mozna miec wszystkiego dosc,wiec wtedy staralam sie przez kilka
            godzin zrobic cos dla siebie.Wyjdz gdzies oderwij sie,od tego wszystkiego co cie
            trapi denerwuje,trzymaj sie.Moze za jakis czas powoli bedzie lepiej,duzo osob
            gdy przychodzi zima ma spadek nastroju,ponoc od braku slonca.|Pisz tu na forum,
            zal sie nam jak potrzebujesz mysle ze tu my rozumiemy cie najbardziej,pozdrawiam.
          • izzi83 Re: Sprawdz 25.12.09, 13:31
            ja mam wrazenie, ze wszystko sie nalozylo na siebie. startowalam do terapii z
            baaaaaardzo slaba psychika, co sobie uswiadomilam dopiero w czasie leczenia
            niestety. zaczelam chodzic do psychiatry. dostalam antydepresanty.uspokoilam
            sie, zaczelam myselc pozytywnie. ale po prau miesiacach znowu to samo, wiec
            psychiatra zwiekszyl dawke.i tak po kilka razy, az dawka byla maksymalna.a ja
            wcale nie czulam sie rewelacyjnie:/tzn czulam sie przez pare tygodni dobrze, ale
            pozniej jakby leki przestawaly dzialac. mowilam o tym lekarzowi, on nic- e mi
            przejdzie.
            po skonczonej terapii jakos nerwy mi sie ustabilizowaly na pewien czas, ale
            znowu powrocilo to ciagle poirytowanie, wkurzenie(nie che uzywac niecenzuralnych
            slow).nie potrafie zapanowac nad soba po prostu!wiec chyba czas zmienic
            psychiatre na takiego, ktory slucha, a nie tylko wyciaga kase:/
            fajnie banan, ze kumasz o co mi chodzi:)
            • izzi83 Re: Sprawdz 25.12.09, 13:32
              >Obstawiam, że w twoim przypadku (i większości z nas) to nie wina
              leków (to zresztą symptomatyczne, że w naszym przerażeniu za
              wszystko obwiniamy hcv, albo terapię; mimo, że zwykle nie mają nic
              wspólnego z najróżniejszymi objawami), a stan, do którego sami się
              doprowadzamy.
              wi-lq.. pewnie masz racje. ale jak tu sobie samemu pomoc?jak zapanowac nad
              soba?czasem doprowadzam sie do takiego wrzenia, ze wybuch jest niekontrolowany..
              • bananarama-live Re: Sprawdz 26.12.09, 19:09
                Czy daleko masz do Siedlec?
                • izzi83 Re: Sprawdz 28.12.09, 12:18
                  ponad 200km:)
                  czyzbys bana chcial sluzyc rada face2face?
                  • bananarama-live Re: Sprawdz 28.12.09, 19:44
                    200km,to trochę,ale moze warto. Ja pokonuję 140 km. Jeśli chcesz , dam namiary
                    na psychiatrę,który zna się na rzeczy. Całe Siedlce, leczą się u niego.
                    • clean1 Re: Sprawdz 29.12.09, 00:55
                      CAŁE!??? O k...

                      :-)

                      Naprawdę CAŁE SIEDLCE?
                    • clean1 Re: Sprawdz 29.12.09, 01:01
                      Oczywiście z góry przepraszam jeżeli ktos poczuł sie urażony. Nie to
                      było moim zamiarem a jedynie mam "przerwę" w złym samopoczuciu i
                      chciałem i Was tym zarazić (o k... słowo "zarazić" też się źle
                      kojaży - może ja juz pujdę spać by wiekszej boruty nie narobić?).

                      Jeżeli u kogos pojawił się usmiech na twarzy to bardzo, bardzo sie
                      cieszę, jeżeli grymas, naprawdę bardzo przepraszam.

                      Pozdrawiam
                      Clean1

                      P.S. No to jak z tą wódą na Sylwestra?
                      Pijemy coś?
                      ;-)

                      Przepraszam, ja naprawdę idę już spać!
                      • bananarama-live Słusznie 29.12.09, 04:41
                        Tylko ręce na kołdrze.
                      • jan-w Re: Sprawdz 29.12.09, 09:53
                        U mnie się pojawił :-)
                        Zwłaszcza że piękne słońce za oknem i zaraz idę z niego korzystać :-) :-)
                    • delfina882 Re: Sprawdz 05.05.15, 19:46
                      Hej dasz mi namiary na tego dobrego psychiatrę w Siedlcach a czy on wystawi mi zwolnienie .Mam trudną sytuację w pracy jestem gnębiona psychicznie i muszę trochę odpocząć ,aż cała sytuacja się trochę uspokoi.pozdrawiam
                      • samjuz75 Re: Sprawdz 05.05.15, 21:40
                        Bananarana-live umarł po przeszczepie więc już ci nie odpowie, mi kuracja zszargała nerwy, psychiatra mówił że takie ciężkie leczenie odbija się w człowieku i już nigdy może nie być jak było, Choć szczęście osobiste, poczucie szczęścia i motywacji pozwala w jakimś stopniu zapomnieć, mnie leczenie zmieniło, na pewno nie wchodzę w briksie relacje, Choć na niektórych nie robi wrażenie ja mam powracając nerwie a kiedyś jej nie miałem .
                        • kiepski476 Re: Sprawdz 05.05.15, 22:41
                          Oj, obrazi się, że go uśmierciłeś :-)
                          • Gość: gadus Re: Sprawdz IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.15, 12:38
                            podobno tacy ludzie ktorych usmiercili za zycia dluzej zyja:) tak na powaznie: to jan-w odszedl:(
                          • samjuz75 Re: Sprawdz 06.05.15, 22:03
                            Miałem na myśli jan-w , przepraszam za pomyłkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka