natkazander
06.01.10, 20:46
Witajcie,
Jakis czas temu zadalam pytanie: lecznie czy dziecko? Czas i
okolicznosci podaly mi odpowiedz.... leczenie. W poniedzialek
odbieram ostateczne wyniki badan, omowienie leczenia itd...
Okolicznosci? Przez kilka miesiecy mieszkalam i pracowalam w kraju w
ktorym nagle wzw c zostalo zakwalifikowane jako choroba wykluczajaca
prawo pobytu. Stalo sie to w czasie gdy bylam akurat w Niemczech
cieszac sie ze swiezo urodzonej coreczki. Planowlam powrot, ale ten
odpada. Na miejscu zostal maz bez wirusa jako jedyny zywiciel
rodziny, widzimy sie sporadycznie. O zakarzeniu wiem juz ponad rok,
na poczatku maz odgrywal wojaka, damy rade, nic sie nie boj, i
chcial drugie dziecko, jeszcze jakies 3 miesiace temu. Teraz
jestesmy geograficznie razem przez kilka tygodni, ale nie fizycznie,
czy emocjonalnie, boi sie nawet pocalunku. Wszystko, byle sie tylko
nie zarazic, wbrew logice i medycznym informacjom. Moje pytanie:
wiec jak zyja razem pary z HIV bylo chyba zbyt bezposrednie, zostalo
bez odpowiedzi. I to wszystko w kilka dni przed rozpoczesiem
leczenia!?!?! Rozumem jego strach i wahania ale to sie przeciez
droga kropelkowa nie roznosi! WIem, ze z jego strony nie moge liczyc
na pocieszajace: nie martw sie, wiem ,ze bedziesz zdrowa, bo zdrowa
tak na prawde nie bede nigdy, ten gad moze zawsze powrocic...Jak
Wasi partnerzy zareagowali? Ile czasu potrzebowali na przetrawienie
sytuacji?